17.08.06, 11:02
witam drogie panie!!!
jestem załamany. teraz wiem dlaczego tak się gani zaglądanie do korespondencji
partnerów.
wyjaśniam sytuację. jakis czas temu na tym forum prowadziłem wywody nt. moich
kłopotów z obecną dziewczyną:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=44964163
jeżeli komuś chciało się to jeszcze raz przeczytać to już wie że mam problemy
z własną oceną. to nie dało mi spokoju i popełniłem "przestępstwo" - otwarłem
jej historię z gg. cofnołem się do czasu naszego poznania i do jej rozmowy na
mój temat z jej najlepszą koleżanką. przeczytałem tam że poznała nowego
faceta. zapytana czy przystojny odpowiedziała - nie. udzieliła jej jeszcze
paru innych mniej istotnych informacji na mój temat. więcej nie udało mi się
przejrzeć - i bardzo dobrze - bo i tak całą noć nie potrafiłem zasnąć.
wiem że kobiety nie przywiązują takiej wagi do wyglądu.
wiem że każda zmora znajdzie swojego amatora.
ale strasznie mnie to boli - bo myślałem właśnie, że to ona będzie tym moim
amatorem - i to chociaż tylko dla niej będę tym "najpiękniejszym" tak jak ona
jest dla mnie.
tak się zawsze mówi że gusta są różne - więc cały czas myślałem, że spotykam
się z dziewczynami którym w jakiś sposób się tam podobam. wychodzi na to że nie.
teraz pytanie - co z tym dalej zrobić.
odpowiedzcie mi szczerze - czy będzie ze mną do końca życia - bo zależy jej
też na innych sprawach a nie tylko na wyglądzie? mówi w końcu że mnie kocha.
czy raczej znajdzie sobie na tej dyskotece jakiegoś przystojniejszego,
podobnego do mnie z charakteru i zostawi mnie najzwyczajniej. dobija mnie te
jej gadanie o przystojnych facetach. czuję się jak zabawka - ja jestem do tego
czy owego, a ona zachwyca się księciami z bajki. może jeszcze za niedługo się
dowiem że mnie zdradza - bo znalazł się jakiś przystojny loverboy i ja będę od
roboty a drugi będzie zastępował mnie w łóżku?
jestem poprostu wściekły i załamany - nie wiem co robić. bo ta sytuacja mnie
strasznie męczy. jestem w niej bardzo zakochany - dobrze mi z nią jest. cała
reszta jest ok tylko cały czas czuję się jak "szmata" - wykorzystany tylko do
konkretnych celi.
Obserwuj wątek
    • souls_hunter Re: załamka 17.08.06, 11:09
      edi256 napisał:

      > strasznie męczy. jestem w niej bardzo zakochany - dobrze mi z nią jest. cała
      > reszta jest ok tylko cały czas czuję się jak "szmata" - wykorzystany tylko do
      > konkretnych celi.

      No to witaj w domu stary. Pociesz sie ze nie tylko ty jeden tak masz. Jak to jest w tym dowcipie, kazda kobieta potrzebuje 4-ch zwierzat do szczescia. Byc moze ty masz nr 4.
      • mala_mee Re: załamka 17.08.06, 11:12
        Zaczynamy ciężkie klimaty???
        • souls_hunter Re: załamka 17.08.06, 11:16
          Alez skad. Mamy piekny sloneczny dzien, kawa bosko smakuje, niektorzy maja wakacje, cale zycie przed nami i jestesmy jeszcze mlodzi.
          • mala_mee Re: załamka 17.08.06, 11:20
            Oczywiście, że jesteśmy.
            A wakacje niektórzy będą dopiero mieć!!!
            I wtedy to w ogóle będzie pieknie:))))
    • alpepe Re: załamka 17.08.06, 11:22
      ja patrzyłam na wygląd, chciałam mieć piękne dziecko i mam. Córka, skóra zdjęta
      z z taty... Jakby była podobna do mnie, nie narzekałabym również, ale patrzyłam
      na wygląd potencjalnego ojca mojego dziecka.
      Wydaje mi się, że każda dziewczyna patrzy, ale jak się nie ma to, co lubi, to
      się bierze, to, co ma. Więc sądzę,że ona cię wzięła z braku laku. Pamiętam moje
      koleżanki, które się takimi gnomami zachwycały, że strach nawet pomyśleć, ale
      one widziały w tych brzydkich facetach coś, co sprawiało, że dla nich ten facet
      zdawał się być przystojny: dłonie, uśmiech, cokolwiek. A Twoja dziewczyna
      najwyraźniej nic takiego nie dostrzegła, żadnego wabika fizycznego. To
      faktycznie średnio rokuje.
      • ravicowa Re: załamka 17.08.06, 16:02
        Ty mówisz poważnie? O rany! Współczuję. A jeśli chodzi o ocenę Twojego męża i
        córeczki - ich uroda to Twoje zdanie. Zresztą, gdyby nawet dziecko nie było
        piękne, to dla Ciebie będzie najpiękniejsze, bo Twoje.
        Do autora wątku- A pytałeś ją potem, czy jesteś dla niej atrakcyjny? Na początku
        jeszcze Ciebie nie kochała, może jej się spodobałeś, chociaż obiektywnie nie
        byłeś według niej przystojny.Ważniejsze aby mężczyzna był interesujący (co też
        można ocenić po wyglądzie), przez co staje się atrakcyjny, pociągający.
      • asskela Re: załamka 17.08.06, 16:09
        nie prawda,że jak się ma czego się lubi bierze się co jest - to chyba jakieś
        beznadziejne, bezwartościowe panienki tak robią
        co do uwagi w mailu na temat wyglądu to powiedziałeś że to z początku
        znajomości, nie przyszło ci do głowy,że do teraz mogło się to zmienić? i na
        pewno zmieniło :)
    • walutka Re: załamka 17.08.06, 11:35
      Ja bym się pewnie podobnie czuła. Patrzę na Twój problem z dwóch stron.
      Pierwsza to ta, że jakbym nie odpowiadała swoim wyglądem mojemu kochanemu to
      też bym tym się męczyła,też bym myślała,że jestem tylko do pewnych rzeczy (jak
      przedmiot?)a do łóżka już nie całkiem. Coś tu nietak. Pociąg fizyczny jest
      bardzo ważny. Chcuałabym rozmawiać no i myślę,że jakby potwierdził ta opinię
      (nie powiedziałabym że szperałam w archiwum gg ale zadałabym pytanie czy
      odpowida mój wygląd) i jakby to potwierdził to ten związek długo nie
      przetrwałby już a jak nie to zalreŻy czy uwierzyłabym.
      Druga strona- to moja przyjaciółka-jej eks też dla niej pod względem wyglądu
      nie odpowiadał ale nie ukrywała tego przed nim (powiedziała jemu, że nie jest w
      jej typie ale jego osobowość jej imponuje) i on to zrozumiał i nie robił z tego
      problemu. Dla nich to odpwoiadało, ona go kochała.No ale jednak z tego powodu
      przyglądała się innym facetom (a widziałam ją na co dzień) i na pytanie
      dlaczego tak się patrzy na tego i owego odpowiadała mi, że to dlatego, że jej
      facet jej swoim wyglądem nie odpowiada i czuje potzrebę przyglądania się
      przystojnym.
      Także sprawę mozna na te dwa sposoby rozwiązać według mnie.Jeżeli ona Cię
      kocha, ceni Twoją osobowość, przyzna,że wygląd nie do końca odpowiada ale
      charakter jest ważniejszy i mimo to ją pociągasz (tak było z moją koleżanką )to
      według mnie nie powinieeś robić z tego powodu problemów.
      Uff,napisałam i nie załamuj się, wygląd to tylko wygląd, choć brzmi to banał -
      najważniejsze jest to jak się czujesz.
      • edi256 Re: załamka 17.08.06, 11:45
        no właśnie - czuję się okropnie.
        jeżeli mi się jakaś dziewczyna nie podobała - to nawet nie podchodziłem do niej
        - nie chciałem jej "wykorzystać".
        a ja teraz właśnie się tak czuję - ktoś się mną bawi - a jak się jej znudzę to
        odstawi mnie na półkę.
        kiedyś chodziła z chłopakiem, który ją zdradził. potem z jakimś gejem, lub co
        najmniej z bisexualistą - ale oboje byli bardzo przystojni - sama przez
        przypadek to stwierdziła - więc wiecie jak ja się teraz czuję.
        na pocieszenie kiedyś podsłyszałem jak mówi o mnie że jest fajny i taki kochany.
        bo ja się tak bardzo staram - zawsze jak się czegoś podejmuję to wkładam w to
        całe serce i wszystkie moje siły. boję się że zostanę zraniony przez moje
        zaangażowanie.
        • aserath Re: załamka 17.08.06, 11:56
          moze na pierwszy rzut oka nie widziala w tobie nic przystojnego a z czasem się
          to zmieniło? zresztą ty się chlopie ciesz ze ona woli twój charakter a nie gębę,
          bo z wiekiem to wszystcy wyglądamy raczej coraz gorzej niz coraz lepiej i nawet
          najprzystojniejszy facet na swiecie za kilka lat moze wygladac jak potwór bo np.
          sie roztyje, bedzie sie zle odzywial palił itd.

          nie szukaj problemów tam gdzie ich nie ma. Moim zdaniem jezeli nie popracujesz
          nad samooceną rozwalisz ten związek bardzo szybko.

          i chyba chodzilo o adoratora a nie amatora ;)
          • edi256 Re: załamka 17.08.06, 12:05
            ten wpis mi się bardziej podoba. nie chcę się poddawać. wiem że uroda przeminie.
            ja też nie zabiegałem o nią wyłącznie dla jej urody, ale muszę przyznać że
            bardzo mi się podoba. teraz jestem już zakochany po uszy i nie chcę tego tracić.
            czasem tak myślę że brakowało mi zapewnienia z jej strony że jestem dla niej
            wszystkim. jakiś czas temu rozmwiałem z nią na temat tego, że czuję się źle
            kiedy ona zachwyca się innymi. zorientowała się o co chodzi. teraz czasem mówi
            mi, że jestem najpiękniejszy itd :) powoli uczę się z tym oswajać - chociaż wiem
            że nie tyczy się to mojego wyglądu (mam lustro w domu) to staram się przyjmować
            że mówi tak o moich innych cechach i to mnie podbudowuje. myślę że gdybym od
            razu słyszał takie teksty to problemu by nie było.
            drogie panie - tyle się mówi o tym że faceci są podli, zimni itp. - pomyślcie
            czasem że i wasz facet potrzebuje czułości, zapewnienia i powiedzcie mu czasem,
            że jest dla was całym światem.
            • kontra_punkt Re: załamka 17.08.06, 12:19
              najważniejsze abyś był czysty i zadbany. jak waga? jeśli w normie to okej,
              babki lubią szczupłych i umięśnionych facetów. gębą się nie przejmuj, dbaj o to
              by zęby były zdrowe, nie czesz sięna pożyczkę i takie tam ;). kobiety przede
              wszystkim szukają poczucia bezpieczeństwa. jeżeli takowe jej zapewnisz i nie
              będziesz ziewał podczas jej oratorskich wyczynów to jesteś wygrany :)
        • proomyczek18 Re: załamka 17.08.06, 11:58
          Ja się staram zrozumiec tą dziewczyne i po czesci mi się to udaje. Sam napisałeś
          że kiedyś była z przystojnymi mezczyznami i oni ja zranili, może teraz woli być
          z kimś kto ma piekne serce, dusze a nie tylko wygląd. Być może duzo przeszła w
          życiu przez tych przystojnych... . Mówi że Cie kocha, i myślę że w tym nie
          kłamie, dowodem na to jest bynajmniej to, że podsłyszałeś jak mówiła o tobie że
          jesteś kochany i fajny. Co do poprzedniego tematu... ona jest jeszcze młoda i ja
          zachowuje się w pewnej sprawie podobnie jak ona a mianowicie stroje sie i maluje
          jak wychodze z moim chlopakiem do jego kolegów, znajomych...i to nie dlateo że
          chce jakiegos poderwać, ale dlatego żeby zazdrościlimojemu chlopakowi
          dziewczyny. On tez na poczatku nie mogl tego zrozumiec, ale dziewczyna w mlodym
          wieku lubi jak się podoba innym chlopakom i jak ja adoruja i patrza takim
          wzrokiem...i to wcale nie swiadczy ze chcialabym mojego chlopaka zdradzić.
        • walutka Re: załamka 17.08.06, 11:59
          Podobać się to się jej podobasz według mnie, niby czemu jest z Tobą? Z braku
          laku? No zdarza się ale to ponoć ładna dziewczyna zresztą sam przyznajesz,że
          ceni Twoje zachowanie.
          Widocznie nie jesteś jej ideałem pod względem wyglądu ale może mimo to coś
          widzi w Tobie pociągającego. Musisz porozmawiać z nią.
          Nie prawiła Ci nigdy komplementów na Twój wygląd, potrafisz ją podniecić? Sorki
          za to niedyskretne pytanie ale trzeba na nie sobie odpwoiedzieć.
    • bzyyy a ile jestescie razem? 17.08.06, 11:58
      to chyba istotne.

      moj (były) facet na paczatku takze nie wydawał mi sie super extra
      przystojniakiem, ale to sie zmieniło. pod wpływem czasu, miłosci..

      dla osob ktore Cie kochaja zawsze bedziesz naj:)
    • 50procent_gratis Re: załamka 17.08.06, 12:01
      Jest światełko w tunelu. Byłem z dziewczyną, z którą początek był tak na próbę.
      Jak się okazało przy rozstaniu, oboje nie byliśmy w swoim typie (rozstanie
      wynikło jednak z czego innego). Nie mniej jednak, wraz z upływem czasu i
      poznawaniem się wzajemnie, przy powolnym ale szczerym budzeniu się uczucia,
      stała się ona dla mnie najpiękniejsza kobietą na świecie. Wygrywała w
      przedbiegach z wszystkimi innymi i nie zamieniłbym jej na żadną inną.
      Jest więc nadzieja, że zaczniecie patrzeć na siebie sercem. Niestety – serce
      nie sługa…
      Życzę powodzenia.
    • salsa.loca Re: załamka 17.08.06, 12:02
      masz nauczkę!
      nigdy ale to nigdy nie przegladaj niczyjej poczty, telefonu pamietników itp!
      ludzie pisza i mowia rozne rzeczy, ktore nie koniecznie znaczą to co Tobie sie
      wydaje
      a gdybys przeczytał archiwum z dnia, w ktorym sie pokłociliscie i ona by
      napisała kolezance, ze jestes okropny i ma Cie dosc-w złosci człowiek sie
      czasem tak wykrzyczy do innej osoby-ale czy ona na prawde miałaby Cie dośc???
      jesli jest z Toba tzn ze Cie kocha i jestes dla niej w jej mniemaniu super
      czy to za mało dla Ciebie?
      musisz odgrzebywac stare kotlety?
    • bri Re: załamka 17.08.06, 12:04
      Daj sobie spokój. Z tego co piszesz dziewczyna ma fiu-bździu w głowie i zresztą
      jest to w jej wieku jeszcze usprawiedliwione. Jeśli pragniesz stabilizacji
      poszukaj sobie kobiety, która też jest na to gotowa. Albo - rozstań się z
      obecną dziewczyną i zgłoś się do niej za 5 lat, może wtedy będzie mądrzejsza.

      Pamiętam swój stan ducha w wieku 20 lat - tak naprawdę to do mnie nie
      docierało, że mogę kogoś zranić; nie brałam tego w ogóle za bardzo pod uwagę;
      nie wiedziałam czego chcę i zachowywałam się bardzo impulsywnie.
      • edi256 Re: załamka 17.08.06, 12:17
        jeżeli chodzi o sprawę sexu - wydaje mi się z własnej obserwacji, że potrafię ją
        rozbudzić na maxa - pewności nigdy nie ma.
        kiedyś był problem z tabletkami - spadek pociągu - nawet myślałem że to też
        przez mój wygląd, ale teraz wraca wszystko do normy - wieczory bywają takie
        namiętne, że nawet nie wiem kiedy uciekają nam całe godziny. jestem przekonany,
        że tego nie mogłaby tak udawać.
        jeśli chodzi o jej dojrzałość - czasami rozmawiamy o planach na przyszłość -
        rodzinie. kiedy widzi jakieś dziecko to poprostu wariuje - dzieci też ją
        strasznie lubią - więc myślę że jest poukładana
        • 50procent_gratis Re: załamka 17.08.06, 12:44
          Z tego co piszesz, to nie jest z wami źle. Wygląda to na normalny związek. Mam
          jednak obawę, że nie znajdziesz tu złotej rady na to, jak być pewnym swojego
          partnera. Poszukaj w archiwum, a przeczytasz tu o tych, którzy dawali sobie
          rękę za wierność uciąć, i powinni juz dziś bez ręki chodzić, jak i o takich,
          którzy pozornie z niczego budowali przepiękne związki. Moja jedyna rada to się
          starać. Nie myśleć o staraniu, nie planować go, nie odkładać na potem, nie
          fantazjować o tym jakie będzie miało skutki – ale po prostu to robić. Każdego
          dnia, małymi kroczkami, drobnymi gestami. Im więcej siebie dasz drugiej osobie,
          tym bardziej będziesz jej. A ludzie to egoiści, nie lubią oddawać dobrych
          rzeczy które posiadają. W tym szaleństwie jest metoda ;)
        • bri Re: załamka 17.08.06, 12:45
          IMHO - mylisz się, ale wybór należy do Ciebie. W wieku 19 lat miałam chłopaka
          starszego o 7 lat. Nawet przyjęłam jego oświadczyny. Otrzeźwiło mnie dopiero
          kiedy chciał wyznaczyć datę ślubu. Zerwałam z nim wkrótce po tym podając
          uzasadnienia typu "nie stymulujesz mnie intelektualnie, itp." Że go
          skrzywdziłam dotarło do mnie wiele lat później.
    • margie Re: załamka 17.08.06, 12:55
      zalamka to jest ten post. wez drogi edi poprawke na to, ze jej rozmowa z
      koelzanka dotyczyla poczatku waszej znajomosci. Jak sie kocha, to naprawde czy
      facet jrst przystojny czy nie, nie ma zadnego znaczenia- zapytaj jej, jak jest
      teraz? Bo to ze nie jestes w jej typie o niczym nie swiadczy... Sama pamietam
      jak sie zakochalam w facecie o glowe ode mnie niozszym, tlustawym, baaardzo
      nieciekawym z wygladu, ale jaka mial wiedze, jak mowil, jak na mnie patrzyl,
      jak sie kochal....
      • walutka Re: załamka 17.08.06, 13:34
        Ah bo według Ciebie wygląd jest mało ważny to znaczy, że dla jego panienki też.
        Sorki za stwierdzenie ale dla mnie to jest bardzo wąskie myślenie. Ten koleś
        przedstawił taki problem, łamie się (choć już może nie) to mogłabyś to przyjąć
        tak jak jest i to on powinien się dowiedzieć albo już wiedzieć w jakim stopniu
        dla jego dziewczyny jest wygląd ważny a nie Ty będziesz mu mówić,że pewnie mało
        ponieważ dla Ciebie mało tez znaczy (ile Ty masz lat?).
        Napisał,że chciałby aby jego dziewczyna myślała o nim, że jest przystojny (choć
        nie tak dosłownie) wię cma problem widząc,że na pewno w pewnym momencie tak nie
        myślała, teraz to niewiadomo.
        Według mnie to Twój post jest załamką.
        • duende1 Re: załamka 17.08.06, 13:42
          edi. twoja dziewczyna powiedziala komus, ze nie jestes przystojny. nie
          powiedziala natomiast, ze jej nie pociagasz. ja tez spotykalam sie z facetami,
          o ktorych nie powiedzialabym, ze sa "plakatowo" czy filmowo przystojni, ale
          mnie bardzo pociagali. fizycznie i intelektualnie.
          moze zle interpretujesz wypowiedz twojej dziewczyny, albo doszukujesz sie w
          niej wiecej niz powinienies. nie czytalam poprzedniego twojego watku, wiec nie
          wiem jak sie miedzy wami uklada na codzien. moze powinienes to wszystko
          traktowac w kontekscie waszego zwiazku, waszych relacji, a nie jako wyrwana z
          otoczenia wypowiedz.
          pozdrawiam
          • edi256 Re: załamka 17.08.06, 13:55
            kiedy ją zobaczyłem - wiedziałem że to moja jedyna (nigdy wcześniej tego nie
            czułem). kiedy ją poznawałem - tylko się w tym przekonaniu utwierdzałem, ale
            człowiek jest okropny - zaczęło mi czegoś brakować - czegoś co może chciałem
            zawsze usłyszeć i oczekiwałem, że to właśnie od niej to wyjdzie. niestety tak
            się nie stało - przykro mi z tego powodu - ale nadal chcę z nią być na zawsze.
            jeszcze jedno zasadnicze pytanie - wiadomo że w każdym związku są drobne
            problemy - ktoś nie opuszcza deski w wc, nie goli się, nie myje, dziewczyna nie
            sprząta czy nie gotuje - a druga osoba tego od niej oczekuje. powiedzcie mi z
            własnego doświadczenia (najlepiej ci co żyją już w prawdziwym związku długo) czy
            jestem w stanie zapomnieć o tym czego potrzebuję? sam dziwię się, że otrzymując
            tak wiele od niej mogę jeszcze czegoś żądać :( chciałbym wiedzieć czy ten mój
            problem da się stłumić, czy może za jakiś czas zniszczy nasz związek?
            • bri Re: załamka 17.08.06, 14:26
              W tym wątku przedstawiasz sytuację trochę inaczej niż w poprzednim. Tamte
              odpowiedzi nie były takie jak się spodziewałeś?
    • mahcokog Re: załamka 17.08.06, 16:31
      Chyba umknelo Ci najwazniejsze, to z Toba ona jest i to Tobie mowi, ze Cie
      kocha:-).
    • eluch_a Re: załamka 17.08.06, 17:21
      Nie masz się czym przejmować! Jakiś czas temu, kiedy się zakochałam obiekt
      moich uczuć był chudszy ode mnie, mial wyłupiaste oczy i za dużo palił... I
      kiedy ktoś mnie pytał czy przystojny, też mówilam, że nie :) Ale był... kurcze,
      wszystko powyższe powinnam pisać w czasie teraźniejszym, bo on żyje... więc
      jest tak oczytany, inteligentny i mądry, ze jest dla mnie najpiękniejszym
      mężczyzną świata i ja naprawdę tych wyłupiastych oczu nie widzę, kiedy on mi o
      czymś opowiada z taką pasją...
      Uroda nie jest najważniejsza. Ja na wyglądzie zewnętrznym zatrzymuję wzrok, ale
      zawsze daję szansę... bo ja sie zakochuję głową, a nie serduchem, czy czymś tam
      innym...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka