Sami żonaci

28.08.06, 16:51
Mnie się czepiają. Nie myślcie źle, nic z tych rzeczy, mam prosty kręgosłup
moralny i w takie znajomości nie wchodzę. Chciałabym poznać normalnego i
wolnego!
W pracy jeden żonaty dał sobie spokój, teraz pojawił się nowy. Pojechałam na
urlop, przyczepił się znów żonaty. Byłam miła, sympatyczna, uśmiechałam się.
Po kilku dniach wypomniał, ze jestem miła i on myślał...
No to co, mam burczeć i nie odzywać się. W końcu jestem na urlopie, lubię z
ludźmi rozmawiać i się pośmiać!
Ja mam pecha, jak juz ktoś się pojawi to mogę byc pewna że jest zajęty!
A nie jestem jakąś ekstra kobietą, owszem dość ładna i zgrabna ale bez
przesady. Zadna piękność. I nie taka młoda.
Albo mam pecha albo sami zajęci.
    • grogreg Re: Sami żonaci 28.08.06, 16:53
      Raczej szczescie. Bo to straszne buce musialy byc.
      • balbina06 Re: Sami żonaci 28.08.06, 17:04
        Gdzie tu szczęście?
        • walnientaenta Re: Sami żonaci 28.08.06, 17:21
          Tez tak miałam, do czasu - znalazłam wolnego o 7 lat starszego, w prawdzie z
          odzysku ale bez potomstwa :-)
          • balbina06 Re: Sami żonaci 28.08.06, 17:53
            Ale Ci zazdroszczę.
            • skoczny-edek Re: Sami żonaci 28.08.06, 17:54
              to co umówisz się ze mną?
              • balbina06 Re: Sami żonaci 28.08.06, 18:10
                Jasne, tylko pewnie mieszkamy na róznych końcach Polski.
        • grogreg Re: Sami żonaci 30.08.06, 12:10
          To ze zonaci sa.
          Wyobraz sobie, ze ktorys zonaty by nie byl. I ty bylabys jego zona. A jak sie
          zachowuje na wyjezdzie to juz wiesz.
    • skoczny-edek Re: Sami żonaci 28.08.06, 17:51
      ja jestem wolny i szukam kobiety- ze mną spróbuj, ja żony nie mam;)))
    • allerune Re: Sami żonaci 28.08.06, 21:20
      odpowiedź jest prosta, sprawiasz złe wrażenie. Może wydajesz się zbyt łatwym
      kąskiem, a może wydajesz się być osobą, której nie zależy na związkach. Może też
      obracasz się w towarzystwie samych zamężnych i wydajesz się jedną z nich, ale
      otwartą na przygody...
      • antygen Mam to samo, witaj w klubie 28.08.06, 21:32
        :)
      • antygen Re: Sami żonaci 28.08.06, 21:45
        allerune napisał:

        > odpowiedź jest prosta, sprawiasz złe wrażenie. Może wydajesz się zbyt łatwym
        > kąskiem, a może wydajesz się być osobą, której nie zależy na związkach.

        Właśnie, nie interesuja mnie związki z żonatymi, tak już mam. Nasza znajomość
        może zatrzymać się na poziomie koleżeństwa.

        > obracasz się w towarzystwie samych zamężnych i wydajesz się jedną z nich, ale
        > otwartą na przygody...

        Czy to, że jestem miła i uprzejma dla żonatego kolegi, że podowcipkuję,
        wymienię poglady na interesujace nas tematy, to ma być furtka do przygody ?
        Nikt, szczególnie nowo poznany, nie ma wytatuowane na czole, jestem w związku
        lub jestem singlem. Panowie często obrączek nie noszą...



    • fajnaret Sami żonaci 28.08.06, 22:13
      Ja nie widze problemu w znalezieni przeciętnego normalnego faceta o przecietnej
      urodzie i mizernych zarobkach. Jest ich multum na rynku. Sztuka jest
      znalezienie faceta przystojniaczka z pewna przyszłościa z atrakcyjna i dobrze
      płatna pracą i ciekawymi zainteresowaniami. Bo ci na rynku to sa rozchwytywani
      i fakt, ze ok 30 to sa w 100% zajęci.
      • mi64 Re: Sami żonaci 28.08.06, 22:32
        Mam to samo.Właśnie zastanawiam się ,co robię złego?
        Nic jednak nie mam sobie do zarzucenia, może tylko to ,
        że jestem naturalną blondynką.
        • antygen Re: Sami żonaci 28.08.06, 23:01
          mi64 napisała:

          > Mam to samo.Właśnie zastanawiam się ,co robię złego?
          > Nic jednak nie mam sobie do zarzucenia, może tylko to ,
          > że jestem naturalną blondynką.

          Cholerka, może cos w tym jest. Ja też jestem naturalna blondi. Nie gadaj, że to
          przez te kawały... One sa przeciez takie głupie, żeby szatynki zrozumiały :)
          • balbina06 Re: Sami żonaci 29.08.06, 21:29
            No, ale ja jestem brunetką.
            Ale na poważnie, na rynku matrymonialnym wolnych facetów, do rzeczy jest jak na
            lekarstwo.
            Ale do mnie lgną żonaci różnej maści, wieku, wykształcenia.
            Już nawet nie muszę patrzeć na rękę. jak ktoś jest zainteresowany to wiem że
            okaże się żonatym lub w stałym, długim związku.
            • night_irbis Re: Sami żonaci 30.08.06, 07:22
              Mam to samo...
              Ale słyszałam kiedyś smutny kawał:
              W pewnym wieku faceci są jak miejsca parkingowe - albo zajęci albo dla inwalidów...
              • khaki3 Re: Sami żonaci 30.08.06, 07:27
                Moja kolezanka po rozmstaniu ze swoim facetem tez ciagle spotyka zonatych,albo w
                stalym dluuugim zwiazku.najczesciej jej mowia,ze szukaja nowej kobiety:) Glupia
                raz dala sie nabrac:)A teraz do rzeczy: Zajety facet to tak naprawde facet nie
                istniejacy dla porzadnej kobiety.Bo,ktora by chciala sie z zajetym facetem
                spotykac?Po co sobie robic klopotow,ranic druga kobiete a przy okazji podnosic
                ego dla zajetego?A taka wymowka,ze im sie nie uklada ale z nia jest bo nie moze
                jej zostawic to naprawde zalosna wymowka:) Na szczescie sa jeszcze ci samotni
                gdzies tam napewno:)
                • balbina06 Re: Sami żonaci 30.08.06, 11:51
                  No i właśnie ja nie wchodzę w żadne bliższe znajomości z tymi żoantymi czy w
                  długich związkach.
                  Wychodzę z założenia, ze żaden swojej partenerki dla mnie nie zostawi, więc po
                  co mi taki"mój, nie mój".
                  Dlatego od czasu kiedy odszedł mój wolny ex, czyli dość dawno temu- jestem
                  sama, bez szans na normalnego faceta.
                  • khaki3 Re: Sami żonaci 30.08.06, 12:06
                    Szanse zawsze sa:)pewnie gdzies ten Twoj przyszly sie palenta:)Tylko nie wiadomo
                    dokladnie gdzie:) Predzej czy pozniej sie znajdzie:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja