balbina06
28.08.06, 16:51
Mnie się czepiają. Nie myślcie źle, nic z tych rzeczy, mam prosty kręgosłup
moralny i w takie znajomości nie wchodzę. Chciałabym poznać normalnego i
wolnego!
W pracy jeden żonaty dał sobie spokój, teraz pojawił się nowy. Pojechałam na
urlop, przyczepił się znów żonaty. Byłam miła, sympatyczna, uśmiechałam się.
Po kilku dniach wypomniał, ze jestem miła i on myślał...
No to co, mam burczeć i nie odzywać się. W końcu jestem na urlopie, lubię z
ludźmi rozmawiać i się pośmiać!
Ja mam pecha, jak juz ktoś się pojawi to mogę byc pewna że jest zajęty!
A nie jestem jakąś ekstra kobietą, owszem dość ładna i zgrabna ale bez
przesady. Zadna piękność. I nie taka młoda.
Albo mam pecha albo sami zajęci.