Dodaj do ulubionych

F..k co za pogoda

08.09.06, 09:58
Już się wydawało ze będzimy miec jakis resztki lata,a tu wczoraj przez B-szcz
przeszło takie gradobicie ze szok-dziś znów zimno,wietrzno,ponuro...
Chyba dziś stukne się z wami kawką przedpołudniową(choc od dłuższego czasu
kawy regularnie nie pijam)może się troszke ciśnienie podniesie.A jakie plany
na weekend dziewczyny?mój mąz chyba po raz ostatni nie dojedzie na weekend do
domu,a że kolezanki prawie wszystkie poodwiedzały mnie w tym tyg.to nie
pozostaje mi nic innego jak odwiedzić rodziców,co by nie zanudzić się samej w
domu.Pozdrawiam:)
Obserwuj wątek
    • rasgeea Re: F..k co za pogoda 08.09.06, 10:48
      u mnie na śląsku leje deszczem strasznie :( już w nocy zaczęło i tak leje i
      leje... wycieraczki na najwyższych obrotach.. Pogoda barowa albo do
      spania..hmm a może i obie opcje naraz :) Ja jutro z rana musze się udać na
      mą "kochaną" uczelnię, ponieważ mam poprawkę a uczyć nie chce mi się
      wcale...wieczorem idę do znajomych bo robią jakieś małe przyjątko a w niedziele
      mam zamiar odwiedzić siostry, bo coś ich znaiedbuję ostatnio ...
      • kawa_mielona Re: F..k co za pogoda 08.09.06, 11:32
        Cześć Wam!
        W Wielkopolsce nie pada - narazie. Wczoraj mieliśmy piękny, słoneczny dzień.
        Całe popołudnie poświęciłam Michowi, byliśmy razem na spacerku, pochodziliśmy
        po mieście, kupiłam mu piżamkę - pierwszy raz sam świadomie wybrał sobie ciuch -
        z tego powodu wiodący motyw piżamki to oczywiście samochody i samolociki:)
        Dziś już zdecydowanie chłodniej, szarzej i ponurzej (chyba odkryłam nowe słowa).
        A jutro jadę z moją kuzynką na ostatnią przymiarkę sukni ślubnej (oczywiście
        jej sukni - ja mam tylko być wolnym obserwatorem), pewnie jeszcze jakieś zakupy
        z siostrą zaliczę, obowiązkowo czas dla Micha i męża, no i pewnie znów 2 dni
        wolnego przelecą w szalonym tempie i znów trzeba będzie człapać do pracy w
        poniedziałek :(
        Póki co cieszmy się nadchodzącym weekendem, pozdrawiam:)
      • doma791 Re: F..k co za pogoda 08.09.06, 11:35
        Rasgeea mówisz ze kampania wrześniowa i ciebie nie ominęła,współczuje ci tylko
        bo nawet taka pogoda nie nastraja do nauki,jednoczesnie 3-mam kciuki za zdanie
        egzaminu.A co się dzieje z innymi kobitkaim z naszego forum?Blue to juz wieki
        tu nie zaglądała,ladnapanna to chyba juz powinna wrócić z wojaży poślubnych no
        nie,ale Kawka i Ulcia coś tez ostatnio zaniedbują forum.Buziaki:)
        • doma791 Re: F..k co za pogoda 08.09.06, 11:38
          No Kawka w końcu się pojawiłas,czy ty nie za dużo ostatnio latasz po sklepach i
          tracisz kasiorkę na szmaty???
          • misioczat Re: F..k co za pogoda 08.09.06, 12:11
            U mnie tez pogoda siadla..
            Szaro i ponuro (Kawka, bardzo mi sie spodobaly nowe slowa :D zwlaszcza PONURZEJ
            hahaha, tez lubie wymyslac nowe slowka :D ) deszcz padal pol nocy (chyba, bo
            spalam ;) i rano. Misiak wyszedl dzis do pracy wczesniej (pare minut po 7, a
            zwykle wychodzi przed 9), bo ma nawal pracy..
            A wczoraj bylo tak pieknie.. :( cieplo, slonecznie..
            Ciagle wspominam sobie wakacyjne wyjazdy, szukanie kwatery ;) wariowanie w
            morzu..
            Echhh.. moze zaspiewajmy "a mnie jest szkoda lata.." ;)
            Dzien zaczelam pizza i jogurtem, a weekend spedzimy pewnie glownie w domu, ale
            jesli jutro nie bedzie padac, to wybierzemy sie pod Wawe na piknik charytatywny
            organizowany przez fundacje znajomego i wspomozemy dzieciaki w nauce
            angielskiego. Poza tym pojdziemy do kina, moze nawet dwa razy :)
            • kawa_mielona Re: F..k co za pogoda 08.09.06, 12:25
              Domciu, ależ ja jestem na forum codziennie choć mniej aktywnie niż swego czasu,
              to fakt. No cóż obowiązki zawodowe, rodzinne, maraton wesel, tudziez innych
              imprez to wszystko jakoś rzutuje na moją aktywność forumową.
              A co do częstych zakupów to jak za kilka miesięcy zostaniesz mamuśką to sama
              zobaczysz. Młodzież mi co chwilę z czegoś wyrasta i tak chodzimy a to po
              piżamkę, a to po buciki, a to po skarpetki czasem mamusia tez sobie coś sprawi
              przy okazji :P
              Misio, mnie też jest szkoda lata więc przyłączam się do Twojego śpiewu "a mnie
              jest szkoda lata..."
              • doma791 Re: F..k co za pogoda 10.09.06, 19:09
                No tak Kawciu-juz niedługo mi się zacznie kupowanie
                ciuszków,kosmetyków,akcesoriów do karmienia,no i najważniejsze(a tez i
                najdroższe)-wózek,fotelik do samochodu,łożeczko.Moja mama juz mnie pogania by
                po mału zacząc kupowac, a ja jej nieustannie tłumacze ze to nie tak jak za
                komuny ze niczego nie ma hihihi,no ale same rozumiecie ze przyszła babcia tylko
                się rwie do tych sukieneczek,śpioszków itp.Chyba od października pójde w końcu
                na zwolnienie,wiec bede miała na te wszystkie zakupy czas, jaki tez na
                wymyslanie nwoych wątków na naszym forum:)))
                • kawa_mielona Re: F..k co za pogoda 11.09.06, 09:00
                  Cześć!
                  W Tobie Domciu nadzieja dla naszego forum! A tego oczekiwania to Ci poprostu
                  zazdroszczę bo bardzo miło wspominam nasze czekanie na Micha, radośc z
                  pierwszych kupionych śpioszków, maleńkich skarpeteczek i wariactwo z wyborem
                  wózka. No właśnie wózek u wysokich par to nie lada kłopot bo z większością
                  modeli wysoki rodzic wygląda jakby kosił trawę a nie spacerował z dzieckiem:)
                  A tak w ogóle to witam wszystkich poniedziałkowo po pięknym, słonecznym
                  weekendzie. Co tam u Was? Pije ktoś ze mną kawę?
                  • doma791 Re: F..k co za pogoda 15.09.06, 19:24
                    Hej dziewczynki
                    Znów mnie nie było parę dni,bo wyjazd służbowy się trafił.ale juz chyba
                    ostatni,bo w nast.tyg idę w końcu na zwolnienie-uświadomiłam sobie ze na dobrą
                    sprawę to za 3 miechy juz rodzę,więc wypadałoby sobie juz odsapnąc i
                    przygotowywać się psychicznie na Agatkę(bo narazie to takie "fiu bździu'jeszcze
                    mam w głowie).Pomimo tego że brzuch jeszcze nie przeszkadza,i że przytyłam
                    dopiero 2 kg(a to juz 26 tydz hihihi,oby później nie poszło błyskawicznie),ale
                    juz jestem taka sklapciała i nic mi sie nie chce,tym bardziej wysłuchiwać
                    absurdy szefostwa i walczyć na argumenty tak jakby sie walczyło z wiatrakami.
                    Poczytałam zaległe posty,widze ze Ladna(nie)panna juz wróciła,jakies kolejne
                    zakupy butowe się szykowały,wizja wspólnego spotkania.Mnie chyba tymczasem
                    czeka kupno jakies kurtki w rozmiarze xxl na zimę,bo w stare to sie z pewnością
                    nie pomieszczę.Kawko-chyba ciebie z tego co pamietam apogeum ciązy dopadło tez
                    zimą-jak sobie poradziłas z odzieżą wierzchnią?
                    Pozdrawiam dziewczynki i zyczę udanego weekendu,mój takim będzie z pewnością bo
                    w końcu mąż wraca na weekend do domu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka