Smutno mi:(

11.09.06, 14:28
Smutno mi, bo pokłocilam sie wieczorem wczoraj z narzeczonym, a dziś rano
wyszłam z domu bez slowa.
Oboje bylismy wkurzeni, a ani jeden ani drugi sie pierwszy nie odezwał.
Teraz juz jest OK, pogadalismy, ale niesmak pozostał.
Nie lubię się kłocic, zwlaszcza o takie drobiazgi...
    • mloda_86 Re: Smutno mi:( 11.09.06, 16:09
      Ja z moim chlopakiem tez sie czesto klucilismy o drobiazgi, kilka godzin a
      czasem minut mijalo zeby sie pododzic. Tez tego nie lubilam bo to bylo czasem
      bez sensu!! Teraz go nie widzialam miesiac i jak sobie pomysle niektore
      klutnie to szkoda mi bylo tego czasu.
    • krwawabestia Re: Smutno mi:( 11.09.06, 16:14
      a ja miałerm spiecie z rodzina panny młodej i choc nie jest ok mojej psychice
      to wcale nie przeszkadza :)
    • zielona-oliwka Re: Smutno mi:( 11.09.06, 16:21
      Nie lubisz, to się nie kłóć...
    • v0lrath Re: Smutno mi:( 12.09.06, 23:26
      Jakoś tak zauważyłem, że kłótliwe związki dłużej wytrzymują...
      Mam znajomych którzy ciągle się kłócą i są razem już ponad trzy lata.
      A ja jestem człowiek spokojny, do kłótni niechętny i żaden z moich związków nie
      dotrwał trzech lat...
      • desermleczny a to dziwne 12.09.06, 23:48
        a ja myślałam, że tylko kłótnie są powodem rozstań (no i oczywiście problemy,
        które do tych kłótni doprowadzają)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja