korysia
11.09.06, 14:28
Smutno mi, bo pokłocilam sie wieczorem wczoraj z narzeczonym, a dziś rano
wyszłam z domu bez slowa.
Oboje bylismy wkurzeni, a ani jeden ani drugi sie pierwszy nie odezwał.
Teraz juz jest OK, pogadalismy, ale niesmak pozostał.
Nie lubię się kłocic, zwlaszcza o takie drobiazgi...