spacecoyote
15.09.06, 11:51
Jestem juz w takim wieku (i na takim stanowisku), ze wypada mi nosic obcasy i
garsonki. Abstrahujac od tego, co wypada, zawsze podobaly mi sie
profesjonalistki w stylu business woman, i tez bym sie tak chciala
prezentowac. Ale nie umiem chodzic na obcasach!
Juz wiele razy sobie kupowalam eleganckie buty (bo mi sie takie podobaja) i
zawsze koncza gdzies na dnie szafy. Po pierwsze, niewygodnie mi w nich, po
drugie, chodze w nich jak pajac.
Nie liczy sie nawet wysokosc obcasa, nawet jezeli jest malutki, to i tak
trace rownowage, albo mi grzeznie miedzy kocimi lbami i kiedys sie jeszcze
przewroce ku uciesze przechodniow.
A co do garsonek / kostiumow... dzisiaj mam takowy na sobie, w zakiecie mi
niewygodnie, a spodnica mi sie ciagle okreca zamkiem w zla strone i jest na
tyle waska, ze krepuje ruchy.
Pytanie do elegantek: Jak Wy to robicie, ze potraficie z wdziekiem i gracja
spacerowac brukowanym rynkiem na szpilkach? I wygladac, jakby Wam bylo
wygodnie w waskiej spodnicy i marynarce????