IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 18.03.03, 12:17
Impreza, imieniny gospodarza domu. Zaproszeni to praktycznie same pary,
większość małżeństw. Środek nocy, atmosfera coraz weselsza, tańce, goście już
dobrze podpici, zwłaszcza panowie. Pani domu tańczy z własnym mężem.
Podchodzi do nich przyjaciel rodziny i niespodziewanie uderza kobietę w tyłek
(chyba dość mocno). Pani domu odwraca się i na odlew wali go w twarz. Facet
mówi - o, przepraszam - i odchodzi. Atmosfera coś, jakby mniej wesoła.
Kurtyna.
Poproszę o komentarze. Jak byście się zachowały na miejscu kobiety, czy jej
reakcja była słuszna? Ja jakoś nie mogę spojrzeć na tą sytuację obiektywnie.
Pozdr.
Obserwuj wątek
    • Gość: pom Re: sytuacja IP: 1ProxyWebServer:* / 10.14.44.* 18.03.03, 12:24
      Reakcja prawidłowa.:)
    • charlota Re: sytuacja 18.03.03, 12:25
      Gość portalu: hmm napisał(a):

      > Impreza, imieniny gospodarza domu. Zaproszeni to praktycznie same pary,
      > większość małżeństw. Środek nocy, atmosfera coraz weselsza, tańce, goście już
      > dobrze podpici, zwłaszcza panowie. Pani domu tańczy z własnym mężem.
      > Podchodzi do nich przyjaciel rodziny i niespodziewanie uderza kobietę w tyłek
      > (chyba dość mocno). Pani domu odwraca się i na odlew wali go w twarz. Facet
      > mówi - o, przepraszam - i odchodzi. Atmosfera coś, jakby mniej wesoła.
      > Kurtyna.
      > Poproszę o komentarze. Jak byście się zachowały na miejscu kobiety, czy jej
      > reakcja była słuszna? Ja jakoś nie mogę spojrzeć na tą sytuację obiektywnie.
      > Pozdr.


      Oczywiście,że słuszna,a jak inaczej mogła zareagować,ja bym mu przyłożyła z
      pięści.
    • Gość: seledynowa Re: sytuacja IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 18.03.03, 12:34
      A mąż w tym czasie gębę rozdziawił z zachwytu, zaskoczenia, czy strachu?
      Po co właściwie kobiecie mąż - myślałam, że m.in. do obrony przed tego typu
      incydentami.
      Wolałabym być w takiej sytuacji świadkiem pojedynku między ..samcami
      niż samej wdziewać rękawice bokserskie
      ;-)
      sel
    • Gość: miregal Re: sytuacja IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 18.03.03, 17:28
      podziwiam jej refleks i szybka decyzje,

      mnie by pewnie wmurowalo i nie wiedzialabym co robic.

      za to siostra ma na szczescie tupet i jak ja niedawno jakis zul w autobusie
      klepnal w tylek to ryknela "spierdalaj!" tak glosno ze facet uciekl
      zawstydzony ;)
      • Gość: J.S. ??? IP: *.hemocleanse.com 18.03.03, 17:36
        A mnie najbardziej zastanawia dlaczego takie trudnosci z ocena incydentu ma hmm.
        J.S.
    • helaraja Re: sytuacja 18.03.03, 18:29
      A mnie interesuje, czy po imprezie dała w pysk mężowi, za to, że musiała
      sama "bronić swojego honoru". To chyba do niego należało?
    • siostra_dobra_rada Re: sytuacja 18.03.03, 19:05


      Zważając na okoliczności - impreza wsród ZNAJOMYCH...Przyjaciel rodziny...w
      obecności męża...swojej partnerki...mi to wygląda,że zrobił to...ot dla żartu -
      reakcja Pani domu mocno PRZESADZONA, wręcz CHAMSKA...na jej miejscu też bym Go
      klepnęła w tyłek.

      To,że goście potpici - nie stanowiło dla mnie przesłanki łagodzącej...
      • lastka Re: tak oczywiście... 19.03.03, 11:27
        siostra_dobra_rada napisała:

        >
        >
        > Zważając na okoliczności - impreza wsród ZNAJOMYCH...Przyjaciel rodziny...w
        > obecności męża...swojej partnerki...mi to wygląda,że zrobił to...ot dla
        żartu -
        > reakcja Pani domu mocno PRZESADZONA, wręcz CHAMSKA...na jej miejscu też bym
        Go
        > klepnęła w tyłek.
        >
        > To,że goście potpici - nie stanowiło dla mnie przesłanki łagodzącej...


        Reakcja przesadzona???
        Jasne a jeżeli to przyjaciel rodziny to jeszcze powinna dać mu potrzymać się za
        pierś, a dalej już wiadomo może do łóżka?
        Jakoś mnie to nie przekonuje, przyjaciel rodziny nie ma prawa do wszystkiego.



    • czarna33 Re: sytuacja 18.03.03, 19:18
      Jesli to byl naprawde przyjaciel rodziny to sadze ze to byl zart ,a wiadomo po
      alkoholu sila rosnie i byc moze za mocna ja klepnal.Ale moze zareagowala pod
      wplywem impulsu.Co innego gdyby zupelnie obcy czlowiek,albo znajomy zaczal mnie
      klepac.Ale jezeli kogos okresla sie mianem przyjaciela rodziny,to taka osoba
      wie ze moze sobie pozwolic na duzo wiecej,Pytanie mi sie nasuwa tylko takie czy
      byl to przyjaciel rodziny czy meza?
    • lyche1 Re: z kolei nie znam takiej sytuacji 18.03.03, 19:27
      by zupełnie obcy chłop klepał kobietę po tyłku. Chyba na taki gest potrzebna
      jest jakakolwiek znajomość - nie mówiąc o pewnej zażyłości.
      Tak więc sądzę że fakt znajomości nie jest tu jakimkolwiek usprawiedliwieniem.
    • melinek Re: sytuacja 18.03.03, 20:18
      Gość portalu: hmm napisał(a):

      > Podchodzi do nich przyjaciel rodziny i niespodziewanie uderza kobietę w tyłek
      > (chyba dość mocno). Pani domu odwraca się i na odlew wali go w twarz.

      Ja to rozumiem. Won z lapami pod kosciol!!!
      Tak sie dawniej mowilo. ;))

      Przyjaciel rodziny nie na wszystko moze sobie pozwolic.
    • anahella Re: sytuacja 18.03.03, 20:31
      Hm... on klepnal ja w tylek, ona mu twarz, powiedziala przepraszam. Jezeli to
      zart to taki smieszny inaczej i nastepnym razem zartownis sie zastanowi zanim
      klepnie po pupie kobiete, ktora nie jest do tego przyzwyczajona.
      • melinek Re: sytuacja 18.03.03, 21:54
        anahella napisała:

        > Hm... on klepnal ja w tylek, ona mu twarz,

        On ja klepnal z tylu, ona powinna go z przodu. ;))
        Lepiej by popamietal.
    • kini Re: sytuacja 19.03.03, 10:48
      > Poproszę o komentarze. Jak byście się zachowały na miejscu kobiety, czy jej
      > reakcja była słuszna? Ja jakoś nie mogę spojrzeć na tą sytuację obiektywnie.

      Uważam, że jej reakcja byłas przesadna. Nigdy nie uderzyłabym w twarz
      przyjaciela domu za to, że klepnął mnie po tyłku, będąc na rauszu.
      Jeśli klepnięcie byłoby lekkie, moja reakcja byłaby od obrócenia w żart do
      jakiegoś ostrego słowa, jeśli mocne, prawdopodobnie nawrzeszczałabym na niego.
      Ale uderzyć w twarz? Na to mogłabym się zdobyć w przypadku obcego faceta albo
      kogoś, kogo nie cierpię.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka