IP: *.gazeta.pl 14.05.01, 11:18
NIgdy nie brałam żadnych tabletek antykoncepcyjnych. Tweraz chcę zacząć. Moja
pani ginekolog przepisała mi Mercilon. Ale żadna z moich znajomych tegop nei
beirze. Czy ktoś mógłby sie podzielić opinią, czy te tabletki są OK? Będę
bardzo wdzieczna, bo jest to dla mnie duża decyzja i dość się niepokoję.
Dzięki.

Ewa
Obserwuj wątek
    • Gość: Magda M. Re: Mercilon IP: *.zamoyski.edu.pl 14.05.01, 11:31
      Mercilon, to jeden z lepszych hormonalnych środków antykoncepcyjnych. Ja znam
      jeszcze m. in. cilest, triquilar, marvelon. Nie musisz sie obawiać, natomiast
      bacznie obserwuj swoje samopoczucie. Może się okazać, że akurat ten środek Ci
      nie służy, ale inny będzie już OK. Bardzo często tak jest. Dlatego trzeba przez
      kilka pierwszych miesięcy poeksperymentować (oczywiście przy ścisłej współpracy
      z lekarzem!). Na pewno dobierzesz środek odpowiedni dla Ciebie - być może
      będzie to mercilon... Pozdrawiam.
      • Gość: miśka Re: Mercilon IP: 194.204.161.* 14.05.01, 11:38
        trudno powiedzieć, czy będzie on dla Ciebie dobry. Ja brałam Mercilon przez rok
        i pod koniec ciągle płakałam i byłam nieszczęśliwa. To tego doszły objawy
        neurologiczne - zaburzenia widzenia i ciągłe mdłości. Ale z tego co wiem wiele
        kobiet dobrze go toleruje. Przeczytak wątek: Cilest czy mercilon.
        Pozdrawiam
        • Gość: Magdah Re: Mercilon IP: *.home.net.pl 20.05.01, 02:59
          Sadze, ze powinnas zrobic badania hormonalne i skonsultowac sie z
          endokrynologiem. Ginekolodzy czesto przepisuja Mercilon dosc pochopnie.
          Specjalistka powinna dobrac ci pigulki indywidualnie.
          Nie chce cie straszyc, ale pa trzech miesiacach brania M. utracilam okres na
          jeszcze dwa miesiace. Okazalo sie, ze mialam oba jajniki usiane torbielami.
          Podobno bylam w ciezkim stanie i musialam zmienic plany wakacyjne. Rozmawialam
          jeszcze z dwiema innymi kobietami - jedna musiala zmienic, a druga - tak jak
          ja - odstawila hormony zupelnie.
          Z drugiej strony, to tylko trzy kobiety. Dlatego nie panikuj, ale sprawdz
          wszystko dokladnie.
          • Gość: Su Re: Mercilon IP: 212.160.130.* 20.05.01, 10:58
            Ewo, musisz iść do dobrego specjalisty, poneważ lekarze z reguły to rzeźnicy i
            nie zależy im na twoim problemie. Bardzo często przepisują pigułki
            antykoncepcyjne, które prawie wszystkie kobiety zarzywają i są potem
            problemy.Traktują Cie jak kolejną tysięczną pacjętkę.Ja zmieniałam pigułki
            cztery razy i uwież mi ,to draoga przez mękę.Plamienia,nudnosci , zawroty
            głowy, lekarz mówił, ze tak może być do trzeciego cyklu, to sobie wyobraź ile
            musiałam przejść aby w końcu trafić na swoje pigułki.Każdy organizm kobiety
            reaguje inaczej, bo mają różny poziom hormonów.Tak jak pisałam na poczatku-
            dobry lekarz z powołania a nie rzeźnik i zdzierus.
            Życze powodzenia!!!!!
            • Gość: miśka Re: Mercilon IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 20.05.01, 11:07
              a nie rzeźnik i zdzierus.
              > już nie mówiąc o tym iż traktują cię jak kupę mięsa. Ginekolodzy są
              wyjątkowo "grubiańscy", bez żadnego taktu i wyczucia. Tak samo kobiety i
              mężczyźni (ci ostatni nie wiem dlaczego wybieraja tę specjalizację). A potem
              nawoływania i krzyki w prasie, że mało kobiet chodzi do ginekologa. Juz nie
              wspomnę o imntymności, dla mnie jest to zawsze krępujące, ale nie spotkałam się
              jeszcze z ludzkim traktowaniem. Przepraszam, że nie na temat, ale problem ten
              leżał mi od dawna na "wątrobie" i akurat tu go przytoczyłam.
              • sara Re: Mercilon 20.05.01, 11:29
                Moze nie zupelnie na temat watku, ale na temat poprzedniej wypowiedzi. Otoz sa
                dobrzy ginekolodzy faceci. W naszym pieknym kraju jednak wciaz zenujace sa
                warunki i podejscie do tego rodzaju badan. Ze moze byc inaczej przekonalam sie,
                bedac w U.K. Wszystkie czynnosci przygotowawcze wykonywala siostra-asystentka.
                Lekarz wszedl do pokoju zabiegowego na samo badanie, nie mowil do mnie per ty,
                nie pytal mnie gdzie jade na narty, ani gdzie i o ktorej robie jogging. Zanim
                wyszedl , poprosil, bym przyszla na rozmowe do jego gabinetu. Nie bylo wiec
                dziwacznych, niezrecznych momentow, gdy pan doktor siedzi za biurkiem, a
                kobieta na bosaka i polnaga, wstydliwie przemyka na kozla lub z powrotem za
                kotarke, by sie ubrac. Moze mialam pecha, ale w Polsce takie okolicznosci
                towarzyszyly kazdej wizycie. A przeciez to tylko kwestia myslenia kategoriami
                pacjenta, szacunku dla kobiety i jej wstydu. eh...
                • Gość: miśka Re: ginekolodzy IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 20.05.01, 12:19
                  Pozazdrościc Saro. Ja była raz u faceta, bo podobno
                  fachowiec. Zostałam bez bielizny, ale w długiej
                  spódnicy. On fuknął: zdjąć wszystko razem z górą.
                  Odpowiedziałam, że mąż jest lekarzem i bada mi piersi.
                  Po krótkiej i niezbyt miłej wymianie zdań zostałam tak
                  jak Pan Bóg mnie stworzył, stojąc przed facetem. Ja
                  wiem, że to badanie powinno być "bezpłciowe", ale ja
                  czułam się potwornie. Nie przychodzi mi łatwo
                  rozbieranie się przed obcymi osobami, ot tak.
                  Konsekwencją są niestety moje coraz rzadsze wizyty u
                  tych lekarzy. Zamiast krzyczeć o tym, iż pacjentki
                  rzadko przychodzą niech popracują nad etyką zawodową.
                  Bo to badanie jest specyficzne, a ginekolodzy w ogóle
                  nie zachowują taktu. Wiem, że upraszczam sprawę, ale
                  zawsze byłam tak traktowana.
                  • Gość: Su Re: ginekolodzy IP: 212.160.130.* 20.05.01, 13:01
                    Nie rozumiem takiego traktowania pacjetów przez lekarzy.Cikawe skąd to się
                    bierze ? Może na studiach tak sie wypaczaja i nabywają znieczulicy na ludzkie
                    cierpienie.Ból jest dla nas niepokojący i idziemy po pomoc, a oni traktuja to
                    jak kolejne zawracanie d..., bo dla nich to pryszcz, może w tym kraju trzeba
                    być w stanie agonalnym aby się tobą zajęli?.Oczywiście są wyjątki, tylko chyba
                    mam wyjątkowego pecha.
                    • sara Re: ginekolodzy 20.05.01, 14:43
                      Niestety nawet stan agonalny nie jest wlasciwie traktowany, pisala o tym GW w
                      swoim magazynie, jakis miesiac temu. A wyjatki z pewnoscia sa , ale
                      rzeczywiscie trzeba miec szczescie zeby na nie trafic. A tak na codzien - to
                      nie pech tylko nasza groteskowa rzeczywistosc.
                      • Gość: Ewka To kto jest dobry? IP: *.gazeta.pl 21.05.01, 13:07
                        Wiecie co, może to jest niezgodne z jakimiś zasadami, ale czy ktoś mógłby mi
                        podać namiary na jakiegoś dobrego, sprawdzonego ginekologa w Warszawie? Kobietę
                        wolałabym szczerze mówiąc, ale nie będe się upierać. Hm?
                        • Gość: Esther Re: To kto jest dobry? IP: *.datamonitor.com 21.05.01, 13:27
                          Do kogokolwiek pojdziesz - zmus aby skierowal cie na badanie hormonalne.Mi
                          lekarz w Polsce odmowil.
                          Nie wiem czemu w Polsce to jeszcze nie jest na porzadku dziennym przed
                          zapisywaniem tabletek antykoncepcyjnych.
                          Ja po cierpieniach z Mercilonem (bole, ogolna zle samopoczucie) Cilescie (okres
                          kilka razy w miesiacu, Cilest jest z tego znany), poszlam za przeczuciem i
                          wybralam ten ktory ma najmniej zbednych hormonow. (np Logest, czy w Szwecji
                          Desolet). Biore juz 2 lata i nie ma zadnych skutkow ubocznych.
                          Aha, kolezance w Irlandii lekarz w szpitalu powiedzial niedawno ze wycofuja
                          Mercilon z rynku z powodu nadmiaru czegos tam. Nie wiem czy to prawda.
                          Esther, UK
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka