Dodaj do ulubionych

Czy śmierć jest dobrą pointą dla życia?

IP: *.acn.pl 25.03.03, 00:47
Życie jest przede wszystkim cierpieniem lub pustką z przerywnikami na
namiastki szczęścia. Udręka, męczarnia, marność, jałowość, niespełnione
pragnienia i potrzeby, walka i pogoń, nuda i pustka oraz słodkie
rozczarowanie. Dlatego jego celem pozostaje nieistnienie, czyli śmierć. Ona
wcale nie jest taką kijową pointą jak niektórzy sądzą... może nie wszyscy,
ale na pewno niektórzy :)))
Obserwuj wątek
    • vortex Re: Czy śmierć jest dobrą pointą dla życia? 25.03.03, 01:11
      skoro życie to takie ciepienie to po cholere w ogóle żyć?
      • Gość: Xanatos Re: Czy śmierć jest dobrą pointą dla życia? IP: *.acn.pl 25.03.03, 01:28
        vortex napisał:

        > skoro życie to takie ciepienie to po cholere w ogóle żyć?


        Dla namiastek szczęścia :)))
        • Gość: Xanatos Re: Czy śmierć jest dobrą pointą dla życia? IP: *.acn.pl 25.03.03, 01:33
          Gość portalu: Xanatos napisał(a):

          > vortex napisał:
          >
          > > skoro życie to takie ciepienie to po cholere w ogóle żyć?
          >
          >
          > Dla namiastek szczęścia :)))


          Ach i jeszcze z głupoty optymizmu, który mówi nam "vortex pełne szczęście jest
          gdzieś tam, może w zasięgu ręki". No i wyciąga się łapę po nie szukając
          poomacku :))
          • vortex Re: Czy śmierć jest dobrą pointą dla życia? 25.03.03, 10:17
            Gość portalu: Xanatos napisał(a):

            > Ach i jeszcze z głupoty optymizmu, który mówi nam "vortex pełne szczęście
            jest
            > gdzieś tam, może w zasięgu ręki". No i wyciąga się łapę po nie szukając
            > poomacku :))


            ja patrze na życie raczej optymistycznie, ale skoro mówisz że to głupota może
            zacznę być pesymistą :P oczywiście żartuję :D
            Ktoś napisał że nie widzi innej pointy, ktoś że jest to odejście do innego
            życia. Ja powiem tyle że śmierć jest jedyną możliwą pointą życia w ogóle
            (jeżeli jest życie pozagrobowe to w ogóle pointy nie ma :P) bo kiedy kończy się
            życie zaczyna się śmierć, może być jeszcze pare dodatkowych spraw związanych z
            końcem życia ale z samej definicji to śmierć je zabiera. Więc śmierć zawsze
            będzie pointą życia, chyba że właśnie istnieje życie po życiu :P albo da się
            osiągnąć nieśmiertelność, ale wtedy nie będzie żadnej pointy życia :P

            To jakie jest życie zależy tylko od nas, (oczywiście pomijam jakieś
            kataklizmy :P) sprawy międzyludzkie, to jak sobie budujemy społeczeństwo i
            relacje miedzy nami zależy tylko i wyłącznie od nas. Jeżeli zaczynamy sobie
            srać na talerz i robić z życia czarną rozpacz to już coś jest z nami nie tak.
    • melinek Re: Czy śmierć jest dobrą pointą dla życia? 25.03.03, 08:10
      To co napisales troche mi zalatuje ;))n buddyzmem.
      Czyzby jakies zainteresowania typu New Age?

      Czy widzisz lepsza pointe? Bo ja nie.
      Nasz wybor ogranicza sie jedynie do sposobu
      pointowania. ;))
      • ola2002 Re: Czy śmierć jest dobrą pointą dla życia? 25.03.03, 08:39
        Śmierć może i jest dobra formą w sensie odejścia , ale niekoniecznie powinna
        byc poprzedzona starością ze wszystkimi jej ułomnościami. Śmierć dla mnie jest
        odejśćiem do innego świata i tak ją pojmuję...
    • pajdeczka Xana 25.03.03, 08:55
      Gość portalu: Xanatos napisał(a):

      > Życie jest przede wszystkim cierpieniem lub pustką z przerywnikami na
      > namiastki szczęścia. Udręka, męczarnia, marność, jałowość, niespełnione
      > pragnienia i potrzeby, walka i pogoń, nuda i pustka oraz słodkie
      > rozczarowanie. Dlatego jego celem pozostaje nieistnienie, czyli śmierć. Ona
      > wcale nie jest taką kijową pointą jak niektórzy sądzą... może nie wszyscy,
      > ale na pewno niektórzy :)))

      Nieistnienie? To zależy, w co, kto wierzy:)) Xanatos, weź się w garść!
      Nawet jeśli po śmierci czeka nas nieistnienie, to i tak warto żyć
      (posłuchaj "Raz,dwa, trzy"), bo drugi raz nie będzie Ci to dane.
      A to, jak przeżyjesz życie, zależy w dużej mierze wyłącznie od Ciebie.Nikt tego
      za Ciebie nie załatwi.:))
      • Gość: Xanatos Re: Xana IP: *.acn.pl 25.03.03, 09:46

        > Nieistnienie? To zależy, w co, kto wierzy:)) Xanatos, weź się w garść!
        > Nawet jeśli po śmierci czeka nas nieistnienie, to i tak warto żyć
        > (posłuchaj "Raz,dwa, trzy"), bo drugi raz nie będzie Ci to dane.
        > A to, jak przeżyjesz życie, zależy w dużej mierze wyłącznie od Ciebie.Nikt
        tego
        >
        > za Ciebie nie załatwi.:))


        Tylko tak mówię i się śmieję. Nigdy nie tracę stalowych nerwów. No może czasem
        krótką chwilą lęk mnie zdejmie :))
        • pajdeczka Re: Xana 25.03.03, 15:20
          Gość portalu: Xanatos napisał(a):

          > Tylko tak mówię i się śmieję. Nigdy nie tracę stalowych nerwów. No może
          czasem krótką chwilą lęk mnie zdejmie :))

          To dobrze, że wiesz co to lęk, bo inaczej znaczyłoby to, że jesteś człowiekiem
          bez serca. Z tymi mocnymi nerwami tez nie przesadzaj, bo wrzodów się nabawisz.
          • Gość: Xanatos Re: Xana IP: 213.17.170.* 25.03.03, 15:21

            > To dobrze, że wiesz co to lęk, bo inaczej znaczyłoby to, że jesteś
            człowiekiem
            > bez serca. Z tymi mocnymi nerwami tez nie przesadzaj, bo wrzodów się nabawisz.
            >


            Nie jestem człowiekie bez serca. Nigdy więcej :)) A stalowe nerwy się przydają
            zawsze. Może powinienem być Skandynawem...
    • fjufju o normalnie stary.. 25.03.03, 09:45
      Gość portalu: Xanatos napisał(a):

      > Życie jest przede wszystkim cierpieniem lub pustką z przerywnikami na
      > namiastki szczęścia. Udręka, męczarnia, marność, jałowość, niespełnione
      > pragnienia i potrzeby, walka i pogoń, nuda i pustka oraz słodkie
      > rozczarowanie.

      ale masz fatalne zycie...
      • Gość: Xanatos Re: o normalnie stary.. IP: *.acn.pl 25.03.03, 09:47
        fjufju napisał:

        > Gość portalu: Xanatos napisał(a):
        >
        > > Życie jest przede wszystkim cierpieniem lub pustką z przerywnikami na
        > > namiastki szczęścia. Udręka, męczarnia, marność, jałowość, niespełnione
        > > pragnienia i potrzeby, walka i pogoń, nuda i pustka oraz słodkie
        > > rozczarowanie.
        >
        > ale masz fatalne zycie...


        Fajne jak każdy :)))
    • male.serduszko Czy śmierć jest dobrą pointą dla życia? NIE! 25.03.03, 10:52
      Gość portalu: Xanatos napisał(a):

      > Życie jest przede wszystkim cierpieniem lub pustką z przerywnikami na
      > namiastki szczęścia. Udręka, męczarnia, marność, jałowość, niespełnione
      > pragnienia i potrzeby, walka i pogoń, nuda i pustka oraz słodkie
      > rozczarowanie. Dlatego jego celem pozostaje nieistnienie, czyli śmierć. Ona
      > wcale nie jest taką kijową pointą jak niektórzy sądzą... może nie wszyscy,
      > ale na pewno niektórzy :)))

      Śmierć na pewno nie jest dobrą pointą dla życia. Dlatego,
      że życie jest piękne :) Cierpienie, nuda, walka i pogoń
      pozwalają nam odróżnić dobro od zła. To nieprawda, że
      życie jest tylko znojem. Takie postrzeganie świata jest
      nieobiektywne i kreuje ludzi na ofiary życia. Myślę, że
      człowiek jest bardziej ofiarą śmierci. Niedawno straciłam
      kogoś bliskiego. Do ostatniego tchnienia ta osoba chciała
      żyć, walczyła. Dlaczego pomimo cierpienia chciała żyć? Bo
      śmierć nie jest dobrą pointą dla życia. Na to pytanie
      każdy z nas odpowie sobie, gdy ta "pointa" kiwnie
      palcem...
      Pozdrawiam :)

      • Gość: Xanatos Re: Czy śmierć jest dobrą pointą dla życia? NIE! IP: 213.17.170.* 25.03.03, 10:55

        > Śmierć na pewno nie jest dobrą pointą dla życia. Dlatego,
        > że życie jest piękne :) Cierpienie, nuda, walka i pogoń
        > pozwalają nam odróżnić dobro od zła. To nieprawda, że
        > życie jest tylko znojem. Takie postrzeganie świata jest
        > nieobiektywne i kreuje ludzi na ofiary życia. Myślę, że
        > człowiek jest bardziej ofiarą śmierci. Niedawno straciłam
        > kogoś bliskiego. Do ostatniego tchnienia ta osoba chciała
        > żyć, walczyła. Dlaczego pomimo cierpienia chciała żyć? Bo
        > śmierć nie jest dobrą pointą dla życia. Na to pytanie
        > każdy z nas odpowie sobie, gdy ta "pointa" kiwnie
        > palcem...
        > Pozdrawiam :)
        >


        Brawo :)))
        • male.serduszko PYTANIE 25.03.03, 15:47
          Gość portalu: Xanatos napisał(a):

          >
          > > Śmierć na pewno nie jest dobrą pointą dla życia. Dlatego,
          > > że życie jest piękne :) Cierpienie, nuda, walka i pogoń
          > > pozwalają nam odróżnić dobro od zła. To nieprawda, że
          > > życie jest tylko znojem. Takie postrzeganie świata jest
          > > nieobiektywne i kreuje ludzi na ofiary życia. Myślę, że
          > > człowiek jest bardziej ofiarą śmierci. Niedawno straciłam
          > > kogoś bliskiego. Do ostatniego tchnienia ta osoba chciała
          > > żyć, walczyła. Dlaczego pomimo cierpienia chciała żyć? Bo
          > > śmierć nie jest dobrą pointą dla życia. Na to pytanie
          > > każdy z nas odpowie sobie, gdy ta "pointa" kiwnie
          > > palcem...
          > > Pozdrawiam :)
          > >
          >
          >
          > Brawo :)))


          Skromnie dziękuję :)))
          Mam pytanie: czy boisz się śmierci?


          • Gość: Xanatos Re: PYTANIE IP: 213.17.170.* 25.03.03, 15:59

            > Skromnie dziękuję :)))
            > Mam pytanie: czy boisz się śmierci?
            >


            Nie. Ja się niczego nie boję. Nie boję się bólu, cierpienia, troski, miłości,
            zwątpienia, pustki, odpowiedzialności, rozczarowania. Dlaczego miałbym bać się
            śmierci, która jest tylko ulotną chwilą, kiedy w innych stanach trwa się czasem
            latami. Nawet jeśli się tego nie chce. Można mnie spytać, czy boję się
            nieistnienia, czy istnienia wiecznego. Nie boję się też. Nie dbam o to
            poprostu :))
            • Gość: J.S. Re: PYTANIE IP: *.hemocleanse.com 25.03.03, 16:09
              Gość portalu: Xanatos napisał(a):

              >
              > > Skromnie dziękuję :)))
              > > Mam pytanie: czy boisz się śmierci?
              > >
              >
              >
              > Nie. Ja się niczego nie boję. Nie boję się bólu, cierpienia, troski, miłości,
              > zwątpienia, pustki, odpowiedzialności, rozczarowania. Dlaczego miałbym bać
              się
              > śmierci, która jest tylko ulotną chwilą, kiedy w innych stanach trwa się
              czasem
              >
              > latami. Nawet jeśli się tego nie chce. Można mnie spytać, czy boję się
              > nieistnienia, czy istnienia wiecznego. Nie boję się też. Nie dbam o to
              > poprostu :))
              ******
              Xanatos !
              I ty twierdzisz ze masz serce. Chyba cos tu nie rozumiem.
              J.S.
              • Gość: Xanatos Re: PYTANIE IP: 213.17.170.* 25.03.03, 16:13
                Gość portalu: J.S. napisał(a):

                > Gość portalu: Xanatos napisał(a):
                >
                > >
                > > > Skromnie dziękuję :)))
                > > > Mam pytanie: czy boisz się śmierci?
                > > >
                > >
                > >
                > > Nie. Ja się niczego nie boję. Nie boję się bólu, cierpienia, troski, miłoś
                > ci,
                > > zwątpienia, pustki, odpowiedzialności, rozczarowania. Dlaczego miałbym bać
                >
                > się
                > > śmierci, która jest tylko ulotną chwilą, kiedy w innych stanach trwa się
                > czasem
                > >
                > > latami. Nawet jeśli się tego nie chce. Można mnie spytać, czy boję się
                > > nieistnienia, czy istnienia wiecznego. Nie boję się też. Nie dbam o to
                > > poprostu :))
                > ******
                > Xanatos !
                > I ty twierdzisz ze masz serce. Chyba cos tu nie rozumiem.
                > J.S.


                Mam serce, bo potrafię kochać :)) Lecz mam też niezwykle trzeźwy umysł...
                pzdr
                • vortex Re: PYTANIE 25.03.03, 19:13
                  Gość portalu: Xanatos napisał(a):

                  > > Xanatos !
                  > > I ty twierdzisz ze masz serce. Chyba cos tu nie rozumiem.
                  > > J.S.
                  >
                  >
                  > Mam serce, bo potrafię kochać :)) Lecz mam też niezwykle trzeźwy umysł...
                  > pzdr

                  Napisałeś że nie dbasz o to. Czy nie dbasz także o przetrwanie miłości?
                  (minihipoteza) A czy twój niezwykle trzeźwy umysł polega na tym że możesz
                  przestać kochać jak Ci se zechce? (też minihipoteza) Sprecyzuj co jest dla
                  Ciebie ważne a co nie, o co dbasz i na czym polega twoja niezwykła trzeźwość
                  umysłu.

                  pozdrawiam
                  vortex
                  • Gość: Xanatos Re: PYTANIE IP: *.acn.pl 25.03.03, 22:05

                    > Napisałeś że nie dbasz o to. Czy nie dbasz także o przetrwanie miłości?
                    > (minihipoteza) A czy twój niezwykle trzeźwy umysł polega na tym że możesz
                    > przestać kochać jak Ci se zechce? (też minihipoteza) Sprecyzuj co jest dla
                    > Ciebie ważne a co nie, o co dbasz i na czym polega twoja niezwykła trzeźwość
                    > umysłu.
                    >
                    > pozdrawiam
                    > vortex



                    Napisałem, że nie dbam o śmierć, a nie boję się miłości i wszystkiego co ona
                    za sobą pociąga. Paleta tych rzeczy jest przeogromna :))
                    To co dla mnie ważne to moja prywatna sprawa vortex. To nie są pojęcia lecz
                    konkretne rzeczy. Nie chce mi się opuszczać gardy na forum publicznym. Powiem
                    tylko, że nie jest tych rzeczy wiele, bo wiele nie potrzebuje.

                    pozdrawiam Cię
                    • vortex Re: PYTANIE 25.03.03, 23:50
                      Gość portalu: Xanatos napisał(a):


                      > Napisałem, że nie dbam o śmierć, a nie boję się miłości i wszystkiego co ona
                      > za sobą pociąga. Paleta tych rzeczy jest przeogromna :))

                      widocznie coś źle przeczytałem, ale w tej chwili nie chce mi sie sprawdzać :P

                      > To co dla mnie ważne to moja prywatna sprawa vortex.

                      mam nadzieje że nie uraziłem

                      To nie są pojęcia lecz
                      > konkretne rzeczy. Nie chce mi się opuszczać gardy na forum publicznym. Powiem
                      > tylko, że nie jest tych rzeczy wiele, bo wiele nie potrzebuje.

                      spox

                      >
                      > pozdrawiam Cię

                      również pozdrawiam
                      vortex
                      • Gość: Xanatos Re: PYTANIE IP: *.acn.pl 26.03.03, 00:02
                        vortex napisał:

                        > Gość portalu: Xanatos napisał(a):
                        >
                        >
                        > > Napisałem, że nie dbam o śmierć, a nie boję się miłości i wszystkiego co o
                        > na
                        > > za sobą pociąga. Paleta tych rzeczy jest przeogromna :))
                        >
                        > widocznie coś źle przeczytałem, ale w tej chwili nie chce mi sie sprawdzać :P
                        >
                        > > To co dla mnie ważne to moja prywatna sprawa vortex.
                        >
                        > mam nadzieje że nie uraziłem
                        >
                        > To nie są pojęcia lecz
                        > > konkretne rzeczy. Nie chce mi się opuszczać gardy na forum publicznym. Pow
                        > iem
                        > > tylko, że nie jest tych rzeczy wiele, bo wiele nie potrzebuje.
                        >
                        > spox
                        >
                        > >
                        > > pozdrawiam Cię
                        >
                        > również pozdrawiam
                        > vortex



                        Eee tam vortex. Mnie nie można urazić, a tym bardziej szczerymi pytaniami.
                        Yo :))
            • male.serduszko Re: PYTANIE 25.03.03, 16:10
              Gość portalu: Xanatos napisał(a):


              > Nie. Ja się niczego nie boję. Nie boję się bólu, cierpienia, troski, miłości,
              > zwątpienia, pustki, odpowiedzialności, rozczarowania. Dlaczego miałbym bać się
              > śmierci, która jest tylko ulotną chwilą, kiedy w innych stanach trwa się czasem
              >
              > latami. Nawet jeśli się tego nie chce. Można mnie spytać, czy boję się
              > nieistnienia, czy istnienia wiecznego. Nie boję się też. Nie dbam o to
              > poprostu :))


              Śmierć chwilą ulotną? Dla mnie to wieczna zagłada. Boję
              się nieistnienia, na którego nie mam wpływu. Od dawna
              wyznaję pogląd, że jeśli Bóg istnieje, to jesteśmy w jego
              rękach tylko zabawkami. Najwiąkszą fikcją religii jest dla
              mnie pojęcie "wolnej woli". Myślę, że wszystko co robimy
              jest zdeterminowane śmiercią.
              Pozdrawiam :)
              • Gość: Xanatos Re: PYTANIE IP: 213.17.170.* 25.03.03, 16:16

                > Śmierć chwilą ulotną? Dla mnie to wieczna zagłada. Boję
                > się nieistnienia, na którego nie mam wpływu.

                Jeśli nieistniejesz to co? Nic. Nie ma Twoich myśli i uczuć. Nie ma Ciebie. Czy
                to powód do zmartwienia? Nic nie czujesz i nic nie myślisz :))


                Od dawna
                > wyznaję pogląd, że jeśli Bóg istnieje, to jesteśmy w jego
                > rękach tylko zabawkami. Najwiąkszą fikcją religii jest dla
                > mnie pojęcie "wolnej woli". Myślę, że wszystko co robimy
                > jest zdeterminowane śmiercią.
                > Pozdrawiam :)


                Myślę, że wszystko co robimy jest zdeterminowane nami samymi. Li tylko :))

    • Gość: suri Re: Czy śmierć jest dobrą pointą dla życia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.03, 16:55
      na wszystko zgoda ale nie na swierdzenie, ze celem zycia jest smierc.
      smierc nadaje sens zyciu. to tak. to zdecydowanie tak :))
      • Gość: Xanatos Re: Czy śmierć jest dobrą pointą dla życia? IP: 213.17.170.* 25.03.03, 17:08
        Gość portalu: suri napisał(a):

        > na wszystko zgoda ale nie na swierdzenie, ze celem zycia jest smierc.
        > smierc nadaje sens zyciu. to tak. to zdecydowanie tak :))


        Śmierć nie nadaje sensu życiu mój aniołku. Wszystko mu nadaje sens oprócz
        śmierci. Ktoś kiedyś powiedział „Życie to kiepski żart. A śmierć jest
        beznadziejną pointą do niego”. Jednak ja się po prostu z tym nie zgadzam. Jest
        świetnym zakończeniem zmagań. Snem po latach bezsenności... :))
        • vika411 Re: Czy śmierć jest dobrą pointą dla życia? 25.03.03, 17:16
          Gość portalu: Xanatos napisał(a):

          > Gość portalu: suri napisał(a):
          >
          > > na wszystko zgoda ale nie na swierdzenie, ze celem zycia jest smierc.
          > > smierc nadaje sens zyciu. to tak. to zdecydowanie tak :))
          >
          >
          > Śmierć nie nadaje sensu życiu mój aniołku. Wszystko mu nadaje sens oprócz
          > śmierci. Ktoś kiedyś powiedział „Życie to kiepski żart. A śmierć jest
          > beznadziejną pointą do niego”. Jednak ja się po prostu z tym nie zgadzam.
          > Jest
          > świetnym zakończeniem zmagań. Snem po latach bezsenności... :))
          Eeeee tam!Mnie sie podoba smierc jako perspektywa bo z natury jestem ciekawska
          a chcac sie dowiedziec co to jest smierc bede musiala umrzec.Wiec nie mam nic
          przeciwko temu.W koncu i tak sie nieodwolalnie dowiem,wiec sobie spokojnie
          czekam na zaspokojenie swojej ciekawosci:-))))))))
        • Gość: suri Re: Czy śmierć jest dobrą pointą dla życia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.03, 14:59
          a jednak smierc nadaje sens zyciu.
          to oczywiste.
          zycie jest piekne (jakie by nie bylo) bo chwile mijaja bezpowrotnie.
          urok wszystkiego polega na swiadomosci, ze sie skonczy, Xanatosie :)
          • Gość: Xanatos Re: Czy śmierć jest dobrą pointą dla życia? IP: 213.17.170.* 26.03.03, 15:14

            > a jednak smierc nadaje sens zyciu.
            > to oczywiste.
            > zycie jest piekne (jakie by nie bylo) bo chwile mijaja bezpowrotnie.
            > urok wszystkiego polega na swiadomosci, ze sie skonczy, Xanatosie :)


            Co mam Ci odpowiedzieć mój słodki aniołku? Dla mnie nie istnieje koniec, ani
            początek, bo dla mnie nie istnieje czas, ni etapy w nim. Wszystko jest płynne.
            Wątpię, żeby ktokolwiek to zrozumiał... Dla mnie nie istnieją chwilę tylko
            uczucia we mnie. Sam to ledwo chwytam. Nieprzetłumaczalne niczym idiomy :))
            • surya Re: Czy śmierć jest dobrą pointą dla życia? 26.03.03, 15:23
              jak to ktos kiedys mawial - so be it! ;)
              • Gość: Xanatos Re: Czy śmierć jest dobrą pointą dla życia? IP: 213.17.170.* 26.03.03, 15:25
                surya napisała:

                > jak to ktos kiedys mawial - so be it! ;)


                Nadal mawia. Jak cholera mawia. So be it!!! Gdyby taki nie był to może wspiąłby
                się po ścianie czasem... :))
          • vortex Re: Czy śmierć jest dobrą pointą dla życia? 26.03.03, 15:49
            Gość portalu: suri napisał(a):

            > a jednak smierc nadaje sens zyciu.
            > to oczywiste.

            powidziałbym raczej że śmierć pozwala nam docenić życie, a my sami nadajemy mu
            sens

            pozdrawiam
            vortex
    • treser_krow Slownik se kup! qurw@ nac! 25.03.03, 19:07
      Jak puenta? Jaka pointa! To zwykal awaria. Noz ci kto wsadzi w serce - awaria
      pompy. Burek sasiadow odgryzie jaj i sie na smierc wykrwawisz - wyciek plynow.
      I tak dalej i tak dalej! Definicja zycia kolejne arcydzielo tajemnej sztuki
      zezbienia labedzi z lodu. Slownik se kup i butylke wodki!
      • melinek Sam se kup. 25.03.03, 21:50
        treser_krow napisała:

        > Jak puenta? Jaka pointa! To zwykal awaria. Noz ci kto wsadzi w serce - awaria
        > pompy. Burek sasiadow odgryzie jaj i sie na smierc wykrwawisz - wyciek
        plynow.

        Cios nozem w serce jest awaria?! Od kiedy to? Zlego slownika uzywasz.
        Awaria jest wtedy, gdy sie samo zepsuje lub uszkodzi np. z powodu
        zmeczenia materialu lub slabej konstrukcji. Zawal serc moze byc
        awaria.
        Zadzganie nozem, poszczucie psem itp. sa zamierzonymi dzialaniami
        zewnetrznymi, ktore owszem powoduja zaprzestanie pracy aparatury,
        ale nie sa wynikiem jej wadliwej konsturkcji lub slabego tworzywa.
        • treser_krow Pozwalam sobie sie nie zgodzic. 26.03.03, 03:01
          melinek napisał:
          ble ble ble ble bllllllllleu ble!

          Samizescie to ustalili z babcia i sciotecznym szfagrem przy kawie? AWARIA A
          NIE ZADNA POINTA! pochodiz od makaronskiego avaria, avariare (Deteriorarsi,
          guastarsi). Nawet moje krowy to wiedza! Gowno to ma wspolnego z powodem tu o
          skutek chodzi a jak sie nie zgadzasz mentliku pentliku to cie wypatrosze a
          zkosci zrobie maczkie dla krow bo spowodu suszy i zimi zra snieg od 3
          miesiecy!

          Powiedz mi jeszcze cos o tej definicja zycia niebogi!
          • vortex Re: Pozwalam sobie sie nie zgodzic. 26.03.03, 07:58
            treser_krow napisała:

            > melinek napisał:
            > ble ble ble ble bllllllllleu ble!
            >
            > Samizescie to ustalili z babcia i sciotecznym szfagrem przy kawie? AWARIA A
            > NIE ZADNA POINTA! pochodiz od makaronskiego avaria, avariare (Deteriorarsi,
            > guastarsi). Nawet moje krowy to wiedza! Gowno to ma wspolnego z powodem tu o
            > skutek chodzi a jak sie nie zgadzasz mentliku pentliku to cie wypatrosze a
            > zkosci zrobie maczkie dla krow bo spowodu suszy i zimi zra snieg od 3
            > miesiecy!
            >
            > Powiedz mi jeszcze cos o tej definicja zycia niebogi!


            poza awarią masz jeszcze sabotaż i shutdown z powodu zużycia, jak już mamy sie
            czepiać to nie pointa tylko koniec, albo punkt graniczny między bytem a
            niebytem . Ale w stwierdzeniu pointa chodzi o to czy tak koniecznie musi być.

            Wracaj do swoich krów
            • treser_krow Vorteks chyba ci potrzeba jeszcze kilka dziewic. 26.03.03, 15:18
              Osiaginesz wtedy stan iluminacji tylko ich znowu nie podus przyrodzeniem jak
              waz boa. Juz uczonemu koledze przedmowcy tlumaczylem ze nie NIE PRZYCZYNA TYLKO
              SKUTEK. Sabotaz i zucuie prowadzi do awarii. ergo ... A na KONIEC to ja wiem ze
              ty skrycie liczesz bo masz na sumieni te w/w dziewice, a skad wiesz ze nie
              koniec tylko sad ostateczny a stworca-sprawdza twojecialo rozlupi jak technik
              uszkodzonego dysku magnetycznego obudowe rozlupia i wydobedzie krazki pamieci
              ferytwe koraliki bo w nich drzemie istota zycia a nie w marnej obudowie.

              Do krow narazie niewracam! Ahoj! Bojem sie bo oglodzie siedza a choc
              roslinozerne to nigdy nic nie wiadomo.
              • vortex Re: Vorteks chyba ci potrzeba jeszcze kilka dziew 26.03.03, 15:51
                treser_krow napisała:

                > Osiaginesz wtedy stan iluminacji tylko ich znowu nie podus przyrodzeniem jak
                > waz boa. Juz uczonemu koledze przedmowcy tlumaczylem ze nie NIE PRZYCZYNA
                TYLKO
                >
                > SKUTEK. Sabotaz i zucuie prowadzi do awarii. ergo ... A na KONIEC to ja wiem
                ze
                >
                > ty skrycie liczesz bo masz na sumieni te w/w dziewice, a skad wiesz ze nie
                > koniec tylko sad ostateczny a stworca-sprawdza twojecialo rozlupi jak technik
                > uszkodzonego dysku magnetycznego obudowe rozlupia i wydobedzie krazki pamieci
                > ferytwe koraliki bo w nich drzemie istota zycia a nie w marnej obudowie.
                >
                > Do krow narazie niewracam! Ahoj! Bojem sie bo oglodzie siedza a choc
                > roslinozerne to nigdy nic nie wiadomo.


                hehe, dawno nie było tu takich oszołomów :D będzie zabawa
                • treser_krow Jak ma byc zabawa. 26.03.03, 16:18
                  To musisz podlac polemike, bo inaczej to bedzie dupa-wolowa na rosul nie zabawa.
          • melinek Re: Pozwalam sobie sie nie zgodzic. 26.03.03, 16:44
            treser_krow napisała:

            > melinek napisał:
            > ble ble ble ble bllllllllleu ble!

            Niewiele z tego, co melinek napisal rozumiales.


            > AWARIA A NIE ZADNA POINTA! Nawet moje krowy to wiedza!
            > Gowno to ma wspolnego z powodem tu o skutek chodzi

            Nie zgadzam sie, skutek musi miec powod.

            > Powiedz mi jeszcze cos o tej definicja zycia niebogi!


            Nie widze sensu, skoro twoje korwy sa bardziej uczone,
            z nimi podyskutuj.
            Slownik by ci sie jednak przydal.
            Zegnam.
      • anahella Re: Slownik se kup! qurw@ nac! 25.03.03, 23:02
        treser_krow napisała:

        > Jak puenta? Jaka pointa!

        o ile wiem, to obie pisownie sa dopuszczalne.
        • vika411 Re: Slownik se kup! qurw@ nac! 25.03.03, 23:09
          anahella napisała:

          > treser_krow napisała:
          >
          > > Jak puenta? Jaka pointa!
          >
          > o ile wiem, to obie pisownie sa dopuszczalne.
          >
          wiadomo,ze sa.podobnie jak odmiennosc przez przypadki slow:kino,studio,radio.
          No i prosze jaka nikla jest granica miedzy smiercia i...ortografia razem z
          gramatyka wzietych:-)
          Po smierci mowi sie o nieboszczyku tyklko dobrze ,wiec i bledy ortograficzne
          nam zostana wybaczone.-)
          Tyyyyy Anahella!a moze sie tym zajmiemy od strony ezoterycznej?W
          temacie "Smierc a ortografia" jeszcze zadne media sie nie wypowiadaly.Moze
          zrobimy kariere?.-)
          • Gość: Bóg Re: Slownik se kup! qurw@ nac! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.03.03, 23:12
            Tobie kariera nie jest pisana

            uwierz mi :)
            • vika411 Re: Slownik se kup! qurw@ nac! 25.03.03, 23:58
              Gość portalu: Bóg napisał(a):

              > Tobie kariera nie jest pisana
              >
              > uwierz mi :)
              No pewnie skoro juz ja zrobilam i siedze u jej szczytu na samych laurach to i
              juz nie pisana.Teraz czas odpoczac.
        • treser_krow Ja sie na pisownie nie wyznaje! 26.03.03, 03:03
          Czpiotko! cycata Anielko Halko! Mnie o sens chodzi o wartosc i wage slowa!
          • Gość: dupawolowa Re: Ja sie na pisownie nie wyznaje! IP: *.chello.pl 26.03.03, 16:20
            treser_krow napisała:

            > ... Mnie o sens chodzi o wartosc i wage slowa!

            Twoje slowa to maja nadwage.
            • givemeselfafuckinamorning Dziekuj! Nareszcie fan wielbiciel! Dupowolowa! 26.03.03, 16:57
              Karmie moje slowa ziemniarami sosem i sadlem. Staram sie jak moge, poznaje w
              tobie konesera szeleszczac dupowolowa.
    • Gość: SaTaN to od Ciebie zależy IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 26.03.03, 03:45
      Zyj poki Ci dobrze na swiecie i wesoło sie bawisz. Kiedy
      Cie to znudzi lub chcąc uniknąć cierpienia, zawsze
      możesz...
      czy to nie piękne? to dopiero jest wolność
      • ola2002 Re: o smierci pozytywnie.... 26.03.03, 13:32
        Śmierć może byc dobra pointa zycia dla osoby , która ma jej świadomość.Jeśli
        będziemy rozmyślać nad kwestią śmierci i nietrwałości, zaczniemy nadawać sens
        swemu życiu. Możemy uznać, że skoro wcześniej czy później i tak musimy umrzeć,
        niedorzecznością jest myśleć o śmierci już teraz; że przygnębi nas to jedynie i
        zaniepokoi. Świadomość śmierci i nietrwałości może jednakże przynieść wielkie
        korzyści. Jeśli nasze umysły będą owładnięte przeświadczeniem, że nie podlegamy
        śmierci, wtedy nigdy nie będziemy się poważnie odnosić się do naszej praktyki i
        nigdy nie poczynimy żadnych postępów w naszym rozwoju duchowym.
    • Gość: Dkny Re: Czy śmierć jest dobrą pointą dla życia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.03, 17:04
      śmierć jest pointą życia, a nie dla niego
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka