Problem z kozakami

24.10.06, 15:59
Dziewczyny, czy Wy tez macie taki problem, ze jak chcecie sobie kupić kozaki,
to za cholere nie mozecie do nich wcisnąć łydki?:) Ja nie wiem, ale wydaje mi
się, że moja łydka nie jest monstrualna, a raczej "średnia krajowa", więc, na
Boga, na kogo są robione te kozaczki???!!!
    • cala_w_kwiatkach Re: Problem z kozakami 24.10.06, 16:02
      na mnie zawsze sa za szerokie, łydka mi lata, odstaje but:/ trudno znalezc mi
      super przylegajace wiec zazwyczaj place z 50% wartosci butow u szewca, aby mi
      je zwezil
      • eldamar Re: Problem z kozakami 24.10.06, 16:11
        he he witaj w klubie! ja k wchodze do sklepu z butami to juz nawet nie ogladam
        kozakow. i tak jest tyle innych butow ze zazwyczaj nie moge sie zdecydowac. ale
        niektore firmy np. Rylko proponuja rozne rozmiary cholewki w niektorych
        modelach wiec szukaj takich - powodzenia
      • nikitka78 Re: Problem z kozakami 24.10.06, 17:19
        50% wartości??? za zwężenie???
    • aiczka Re: Problem z kozakami 24.10.06, 16:30
      Ja przez parę lat nie mogłam sobie żadnych kupić ze względu na niezdeformowane
      palce. A potem nagle zmieniła się moda i wszystkie zaczęły pasować. Może z
      łydkami też tak bedzie?
    • e1982 Re: Problem z kozakami 24.10.06, 19:15
      mam wręcz odwrotny problem...Jeszcze nie tarfiłam na kozaki, żeby nie "latały"
      mi przy łydce (żeby tylko..) :-)
      Ostatnio trafiłam wyjątkowo na takie, co je tylko ciut u góry trzeba
      zmniejszyć...A tak - kaplica :-)
    • baler_inca Re: Problem z kozakami 24.10.06, 19:19
      Ja też tak mam:) Za szeroka łydka - z tym, że ja przy raczej szczupłej budowie
      mam naprawde konkretne łydki:D Po mamie - 37 cm w obwodzie w najszerszym
      miejscu. Nie lubię ich za bardzo, ale mój TŻ za nimi przepada, więc cóż...
      niech sobie będą. A jedyne kozaki, jakie mam, oddałam do poszerzenia cholewki i
      teraz leżą jak ulał. Zapłaciłam ok 15 zł.
      • jezeli.tylko.ja Re: Problem z kozakami 24.10.06, 19:46
        Ja mam zazwyczaj tak, ze jak zaloze kozaczki w moim rozmiarze to wkladam reke
        az po kostke ;)) Bo mam i szczuple kostki i lydki...przy calkiem konkretnej
        budowie ciala!!! Ostatnio kupilam niestety nie ze skorki oficerki w
        supermarkecie (ale o dziwo wygladaja calkiem calkiem)...i poraz pierwszy nie
        lataja jak na patyku... a kupilam dlatego ze kosztowaly 10 zl, wiec
        stwierdzilam, ze zanim znajde pasujace to przynajmniej nie zamarzne!! ;))
    • taka-sobie-mysz Re: Problem z kozakami 25.10.06, 08:12
      Ja niestety też zazwyczaj nie mogę zmieścić łydki. A jeśli kozaczek jest taki na
      ekspres, to nie mogę go zapiąć.
      Mam niestety dość umięśnione łydki, zawsze był to mój kompleks.
    • ida-sierpniowa Re: Problem z kozakami 25.10.06, 10:49
      Hehe, ja mam problem w drugą mańkę. Wszystkie kozaki mi latają wokół łydki,
      wyglądam w nich jak w kaloszach :))
    • alpepe Re: Problem z kozakami 25.10.06, 10:57
      jest taka niemiecka firma Gabor, niestety kozaków chyba nie ma w polskich
      sklepach, ale ich buty kosztują wprawdzie konkretne pieniądze, mają jednak
      regulowaną szerokość cholewki, więc jeśli cię stać na kozaki za jakieś 400 zł,
      to może szukaj gaborów? Wiem, że są sklepy internetowe z obuwiem gabor, ale nie
      sprawdzałam, jak z wysyłką do Polski.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja