Dodaj do ulubionych

1 + kot - nie dla mnie

30.10.06, 10:51
Artukuł w Polityce. Wiem, że było juz ich tysiące. Ale wtedy mnie nie
interesowały. Teraz niestety tak. Przeczytałam z ciekawości.
Wiem, że3 mogę liczyć teraz na ogólne zlinczowanie ale dla mnie to wyraz
egoizmu, wygodnictwa i myslenia tylko i wyłacznie o własnym tyłku.
Życie z drugą osoba o ogromny wysiłek. Przysłowiowy kot herbaty w chorobie
nie zrobi, nie porozmawia, nie przytuli, nie pocieszy.
1 + kot to dla mnie dorabianie ideologii.

Sory, nie podoba mi się taki model.Ni9e rozumiem tych, którzy mówią, ze tak
jest fajnie.

NIE, NIE, NIE!!!
Obserwuj wątek
    • brak.polskich.liter Re: 1 + kot - nie dla mnie 30.10.06, 11:01
      Rozumiem, ze taki model nie podoba Ci sie. Wobec tego zyj wedlug inego modelu, a
      tym, ktorzy lubia singlostwo oraz koty daj spokoj.
      Wartosciowanie i oceny moralne sobie daruj. Przyjmij do wiadomosci, te cos, co
      nie podoba sie Tobie, moze podobac sie innym.
      Proste.
      • kotbehemot6 Re: 1 + kot - nie dla mnie 30.10.06, 11:13
        Wartosciowanie i oceny moralne sobie daruj.
        a niby w jaki sposób ma wyazić swoje zdanie na temat , nie oceniając? Każde stwierdzenie,że mi się nie podoba bo ..jest wartościujące, inaczej się nie da, A autorka nikogo nie namawia na inny spsób życia, tylko dla niej jest takie a nie inne
      • mala_mee Re: 1 + kot - nie dla mnie 30.10.06, 11:21
        Ludzie sami żyli kiedyś i będą żyli w przyszłości. Wiem.
        Ale po co dorabiać do tego ideologię??? Że to takie fajne???
        Ja nikogo nie zamierzam zmuszać do żadnego stylu życia. Wypowiedziałam swoje
        zdanie. Taqk samo jak Ty - mam do niego prawo.
      • piekielnica1 Re: 1 + kot - nie dla mnie 31.10.06, 06:55
        brak.polskich.liter napisała:
        > te cos, co nie podoba sie Tobie, moze podobac sie innym.

        Zwłaszcza "te" coś
    • samica1 Re: 1 + kot - nie dla mnie 30.10.06, 11:23
      mala_mee napisała:

      > Życie z drugą osoba o ogromny wysiłek.


      W żadnym wypadku. To przyjemność.
      • mala_mee Re: 1 + kot - nie dla mnie 30.10.06, 11:26
        To jest bardzo duża przyjemność, na którą trzeba cały czas pracować.
        • azazela Re: 1 + kot - nie dla mnie 30.10.06, 11:32
          daj lnka
    • mahadeva Re: 1 + kot - nie dla mnie 30.10.06, 11:34
      Mimo wszystko trzeba odroznic przyjemnosc od standardu spolecznego...
      • vivis_cortez Re: 1 + kot - nie dla mnie 30.10.06, 11:35
        a zyj sobie jak chcesz. Ja lubię model 1+1, inni inne, kwestia tolerancji
    • aserath Re: 1 + kot - nie dla mnie 30.10.06, 12:00
      kazdy zyje tak jak mu się podoba i nie rozumiem tej całęj gadki o ideologiii.
      Posiadanie zwierzaka to jest dobra rzecz, bo pomaga człowiekowi rozładowywać
      emocje. i czy to jest 1+1 + kot, czy 1+kot, czy 1 +pies ; to jest kwestia
      indywidualna!
    • mono091 Re: 1 + kot - nie dla mnie 30.10.06, 12:08
      mala_mee napisała:

      > Artukuł w Polityce. Wiem, że było juz ich tysiące. Ale wtedy mnie nie
      > interesowały. Teraz niestety tak. Przeczytałam z ciekawości.
      > Wiem, że3 mogę liczyć teraz na ogólne zlinczowanie ale dla mnie to wyraz
      > egoizmu, wygodnictwa i myslenia tylko i wyłacznie o własnym tyłku.
      > Życie z drugą osoba o ogromny wysiłek. Przysłowiowy kot herbaty w chorobie
      > nie zrobi, nie porozmawia, nie przytuli, nie pocieszy.
      > 1 + kot to dla mnie dorabianie ideologii.
      >
      > Sory, nie podoba mi się taki model.Ni9e rozumiem tych, którzy mówią, ze tak
      > jest fajnie.
      >
      > NIE, NIE, NIE!!!

      Czy dokładnie i ze zrozumieniem przeczytałaś ten artukuł? Przecież wiekszość
      osób wypowiadających się w artykule nie "reklamowała" singlostwa, ale wyraźnie
      podkreslali, że wiekszość osób jest samotna nie z wyboru, ale z braku WYBORU!.
      Poza tym artykuł konczy sie stwierdzeniem, że wszyscy jesteśmy ludźmi i każdy
      chciałby mieć tę drugą połówkę.
      Pozdrawiam,
      Samotna z braku wyboru (bez kota :)

      PS. A w treści artykułu, nie ma nic o 1+kot, to jest tylko tytuł na okładce :)
    • justinehh Re: 1 + kot - nie dla mnie 30.10.06, 12:09
      Ja nawet tego przysłowiowego kota nie mogę mieć. Inna sprawa, że chętni bym się
      z domu wyniosła.
    • sabriel Re: 1 + kot - nie dla mnie 30.10.06, 14:27
      Nie musi ci sie podobać.Kazdy żyje jak chce.
      A wygodnickim egoistą myślącym jedynie o sobie może być także ktoś kto żyje w
      związku.Życia nie znasz,nie wiesz ile jest osób które choć mają partnerów to sa
      nieszczęsliwi i zyją w takich chorych układach.
      Równie dobrze można powiedzieć że kot nie zdradzi,nie ubliży ci,nie uderzy,nie
      powie do ciebie ty pop..pie..szmato czy suko(temat jednego z wątków na tym forum).
      • mala_mee Re: 1 + kot - nie dla mnie 30.10.06, 14:36
        Nie wiem, może za szybko to wszystko napisałam i może nie do końca wyszło mi
        tak jak miało...
        Od jakiegoś czasu mieszkam sama i strasznie mnie to męczy. Mam znajomych,
        przyjaciół ale nie rozumiem, zwyczajnie nie rozumiem (nie mylić z potępieniem
        czy czymś takim podobnym) ludzi, którzy mówią, że grono przyjaciół jest lepsze
        niż związek.
        Wiem, że są różne sytuacje, które często zmieniają sposób patrzenia na różne
        sprawy.
        Jednak ja dalej jestem na tradycyjnym modelem. Do niego można
        dołożyć "kota" :)) chociaż ja osobiście wolę psa :)))
        • mahadeva Re: 1 + kot - nie dla mnie 30.10.06, 14:41
          Chodzi o to, ze niektorzy wiaza sie szybciej, czasem na sile, bo taki jest
          standard spoleczny, a inni dojrzewaja do tego pozniej.
          Ja jestem sama i moglabym powiedziec, ze z braku wyboru, ale wydaje mi sie, ze
          dla chcacego nic trudnego. Po prostu wole byc sama i, co wiecej, czuje, ze
          wynika to tylko z lenistwa i niecheci w dostosowywaniu sie do ogolnych norm na
          sile :)
          • mala_mee Re: 1 + kot - nie dla mnie 30.10.06, 14:44
            WWłaściwie mnie normy mało interesują. Moje zachowanie jest podyktowane miomi
            potrzebami. To po pierwsze.
            A po drugie przecież cały czas poszukujesz. Przynajmniej tak twierdzisz. Gdzie
            lezy prawda???
            • mahadeva Re: 1 + kot - nie dla mnie 30.10.06, 14:47
              Raczej czekam na szczescliwe zrzadzenie losu w postaci prawdziwej milosci, nie
              szukam zbyt intensywnie, ani do niczego sie nie zmuszam :) Czasem mi sie taka
              milosc zdarza :)
              • mala_mee Re: 1 + kot - nie dla mnie 30.10.06, 14:48
                Tak czy inaczej, czekając czy szukając, powodzenia!!!
                • mahadeva Re: 1 + kot - nie dla mnie 30.10.06, 14:51
                  Dzieki, ale dosadnie mowiac, jest mi to obojetne :)
                  Znalazlam juz sobie inne zainteresowania niz faceci.
                  Chociaz czasem strzela mnie strzala amora i to jest fajne :) Flirt jest fajny,
                  takie naturalne rzeczy... Ale do malzenstwa to jeszcze u mnie daleko.. :)
        • sumire Re: 1 + kot - nie dla mnie 30.10.06, 14:55
          hmmm.
          widzisz, to chyba ja jestem taki człowiek, dla którego przyjaciele są
          ważniejsi, a przynajmniej równie ważni :) mogę żyć bez faceta, radzę sobie, nie
          popadam we frustrację, umiem sobie korki naprawić, nie czuję się mniej
          wartościowa jako żyjąca samotnie kobieta. bez przyjaciół bym po prostu umarła.
          to są dla mnie bardzo ważni ludzie.

          nigdy by mi nie przyszło na myśl dorabianie ideologii i zachwalanie
          staropanieństwa ;)) ja tak żyję, chwalę sobie to, ale nie każdy się dobrze
          czuje sam, wiadomo, znam kobiety, które rzeczywiście muszą mieć partnera, które
          marzą o welonie. i bardzo dobrze, ich wybór.
          tylko tak się zastanawiam... jeśli fajnych facetów nie ma w pobliżu, to co? na
          siłę się wiązać, tylko po to, żeby z kimś być, żeby tradycji stało się
          zadość?...
          • mahadeva Re: 1 + kot - nie dla mnie 30.10.06, 14:57
            no wlasnie, kazdy robi, co sam uwaza za sluszne
            mnie czasem nachodzi ochota na wdychanie meskich feromonow dla odmiany :)
          • mono091 Re: 1 + kot - nie dla mnie 30.10.06, 14:59
            Popieram każde napisane słowo :)
    • grogreg Re: 1 + kot - nie dla mnie 30.10.06, 14:37
      >nie porozmawia, nie przytuli, nie pocieszy.

      Eeee, to ty mojego kota nie znasz
      • mala_mee Re: 1 + kot - nie dla mnie 30.10.06, 14:38
        Tak dobrze wyćwiczony jest :))) Kociak :)))
        • lielos Re: 1 + kot - nie dla mnie 30.10.06, 14:42
          Ja jestem z tych 1+ pies...:-)
          Czytałam ten artykuł i moje spostrzeżenie jest innego rodzaju. Ja nie znoszę
          słowa "singiel". Zalatuje "trendowatością"...
          • mahadeva Re: 1 + kot - nie dla mnie 30.10.06, 14:43
            Bo to de facto jest tredowatosc :)
            • lielos Re: 1 + kot - nie dla mnie 30.10.06, 14:44
              Ha. No właśnie...
            • mala_mee Re: 1 + kot - nie dla mnie 30.10.06, 14:45
              I może dlatego mnie to tak wzburzyło. Po co jakies sztuczne nazwy?? I o własnie
              taka ideologię mi chodziło. To mi się w tym wszystkim najbardziej nie podoba.
              • mahadeva Re: 1 + kot - nie dla mnie 30.10.06, 14:49
                No, ale mozesz nie akceptowac tej sztucznej nazwy, stworzonej przez 'zwiazkowe'
                spoleczenstwo. Ale fakt, ze ona istnieje.
              • mono091 Re: 1 + kot - nie dla mnie 30.10.06, 14:50
                Takie czasy.....Ja osobiście wolę "singla" niż starą pannę....
                Zmieniają sie czasy, to i nazewnictwo sie zmienia...
                • vivis_cortez Re: 1 + kot - nie dla mnie 30.10.06, 14:51
                  zdecydowanie wolę nazwę "singiel" niż "stary kawaler"
                  • mono091 Re: 1 + kot - nie dla mnie 30.10.06, 14:53
                    jak widac nie jestem jedyna :)
                • lielos Re: 1 + kot - nie dla mnie 30.10.06, 14:53
                  E tam. Stara panna... Ja po prostu jestem sama.
                  Hehe, jak to mówią, sama -nie znaczy, że samotna (i zdesperowana w domyśle)
                  • mono091 Re: 1 + kot - nie dla mnie 30.10.06, 14:55
                    Jakis czas temu nie byłabyś sama......tylko starą panną.
                    A samotna to jeszcze nie znaczy zdesperowana ..... w domysle
                    • lielos Re: 1 + kot - nie dla mnie 30.10.06, 15:01
                      Ech, rozumiem to doskonale. Dla niektórych nawet teraz jestem starą panną (a
                      mam 28 lat). Ale co robić?...Mam każdej sąsiadce, cioci, kloci, tłumaczyć, że
                      co?...że rynek matrymonialny się przerzedził?
                      Ja nie jestem z tych modnych singli, co lubią być same. Zależy mi na związku,
                      ale takim prawdziwym. Zresztą sama jestem od niedawna (dziś mija 3 miesiące od
                      bolesnego rozstania) i nie chciałabym tak na pewno całe życie. Ale wiem też, że
                      nigdy nie rzucę się na pierwsze spodnie z braku laku. Jednak w pewnym wieku
                      człowiek ma jakieś wymagania...;-)
                      • mahadeva Re: 1 + kot - nie dla mnie 30.10.06, 15:06
                        kurcze, ja chyba jestem jakas niedojrzala: gdy na studiach kolezanki lapaly
                        mezow, ja myslalam o samorealizacji, potem o milosci :) zupelnie sie od nich
                        roznie... wstretem napawa mnie pomysl lapania meza... a inni patrza na mnie jak
                        na stara panne, a ginekolog sie kilka lat temu nasmiewala, ze nie uprawiam
                        seksu... tak, jestem kosmitka :)
                      • mono091 Re: 1 + kot - nie dla mnie 30.10.06, 15:10
                        Ja nikomu nie mam zamiaru sie tłumaczyć. Jak bywałam sama na weselach,
                        przyjeciach rodzinnych itp na zaczepki odpowiadałam, że widocznie mam za
                        wysokie wymagania...z reguły nie było więcej pytan. Niektórzy mówią obniż
                        poprzeczkę, a ja sie pytam dlaczego????
                        Jestem sama od dłuższego czasu, pewnie czasami mam ochotę na kogoś bliskiego,
                        ale co poradzić na to, ze jednak życie serwuje nam cos odmiennego. Ja lubie byc
                        sama, po tylu latach poznałam siebie na wylot :), zaakceptowałam siebie i nawet
                        z czasem polubiłam. I chyba dopiero teraz jestem gotowa na związek .... taki
                        prawdziwy...choć boję sie, że bedzie mi ciezko isc na kompromisy....ale bede
                        nad tym pracować, jak przyjdzie czas :)
                        • mahadeva Re: 1 + kot - nie dla mnie 30.10.06, 15:14
                          to jeszcze musisz znalezc feceta gotowego na powazny zwiazkek :P
                          a to nie takie proste :)
                          • lielos Re: 1 + kot - nie dla mnie 30.10.06, 15:21
                            Otóż to! Święte słowa...
                            A można się nieźle zdziwić.
                          • mono091 Re: 1 + kot - nie dla mnie 30.10.06, 15:47
                            Powoli tracę nadzieję, że tacy (wolni) istnieją :)
                            • mahadeva Re: 1 + kot - nie dla mnie 30.10.06, 15:51
                              w moim przypadku to wyglada tak, ze raczej ja nie jestem przekonana do slubu...
                              nie moge winic o to facetow :)
                              gdybym myslala, jak moje kolezanki, juz dawno mialabym meza :)
                              • mono091 Re: 1 + kot - nie dla mnie 30.10.06, 16:03
                                o slubie to ja nawet nie myśle :)....jakoś nie czuje potrzeby wystąpienia w
                                białej suknii i welonie. Moi znajomi, na szczescie, mają do tego zdrowe
                                podejście. Mój jeden znajomy "stary kawaler" - zbiłby mnie za to! :)(calkiem
                                całkiem facet po 30 :), twierdzi, ze kobiety, ktore spotyka mają "parcie na
                                bramkę" (cokolwiek to znaczy :)
                                • mahadeva Re: 1 + kot - nie dla mnie 30.10.06, 16:09
                                  no tak, trudno stworzyc nawet dluzszy romans :)
                                  • mala_mee Re: 1 + kot - nie dla mnie 30.10.06, 16:14
                                    Do niedawna romans mnie w ogóle nie interesował. Teraz, nawet jakby, to i tak
                                    nie widze kandydata nawet na to...
                                    • mahadeva Re: 1 + kot - nie dla mnie 30.10.06, 16:19
                                      hmmm mysle, ze wystrczy sie troche postarac
                                      u mnie to zaczyna nabierac tempa, ale to kwestia checi :) przemeczac sie jednak
                                      nie zamierzam :) bo fakt, jest trudno
                                    • mono091 Re: 1 + kot - nie dla mnie 30.10.06, 16:21
                                      Ja mam chwilowo romans......i jakby tu powiedzieć - dobrze mi z tym :)
                                      • mala_mee Re: 1 + kot - nie dla mnie 30.10.06, 16:24
                                        Romans romansowi nie równy. Ale według mojej definicji (bo chyba można w ten
                                        sposób powiedzieć) nie wiem na jak długo by mi to wystarczyło.
                                        Ale może tak mi się wydaje.
                                        • mono091 Re: 1 + kot - nie dla mnie 30.10.06, 16:30
                                          Mi na razie wystarcza, przynajmniej w sensie fizycznym :)
                                          Emocjonalnie nie angażuję sie wcale.
                                          Jednak nie każda kobieta to potrafi, a jesli nie potrafi to potem może byc
                                          jedynie płacz i zgrzytanie zębow :)
                                          • mahadeva Re: 1 + kot - nie dla mnie 30.10.06, 16:33
                                            a ten gosc w tym czasie nie spotyka sie z nikim innym?
                                            jak to sie robi, zeby romans trwal? :)
                                            w sumie w naszym spoleczenstwie standard to romantyczna milosc, a nie romans,
                                            wiec pewnie tu trudniej o stosowanie ogolnych zasad..
                                            • mala_mee Re: 1 + kot - nie dla mnie 30.10.06, 16:36
                                              No własnie, czy w takiej sytuacji mozna wymagać wierności, czy wierność jest
                                              zarezerwowana dla zaangażowanego emocjonalnie związku?? Jakie jest Wasze
                                              zdanie??
                                            • mono091 Re: 1 + kot - nie dla mnie 30.10.06, 16:38
                                              Nie wiem czy sie spotyka....nie rozmawiamy o tym. Ja nie pytam jego, on nie
                                              pyta mnie :)
                                              Sama nie wiem ja to sie stalo, że to trwa, widocznie coś nas do siebie
                                              przyciąga :), a miała to być tylko chwilowa przygoda...
                                              • mala_mee Re: 1 + kot - nie dla mnie 30.10.06, 16:44
                                                No własnie. Jak to tak??? Bez zadawiania pytań?? To dla mnie nie pojete... Albo
                                                ja jakaś pokręcona jestem. Albo do czego innego przyzwyczajona...
                                          • mala_mee Re: 1 + kot - nie dla mnie 30.10.06, 16:34
                                            No własnie. A ponieważ uczciwie (przynajmniej sama przed sobą) potrafię
                                            powiedzieć, że ja się angażuję i taki układ nie dla mnie, więc chyba sobie
                                            odpuszczę.
                                            • mahadeva Re: 1 + kot - nie dla mnie 30.10.06, 16:38
                                              nie no, co Ty? :) nawet ja daje rade :) tylko trzeba sie odpowiednio nastawic :)
                                              • mono091 Re: 1 + kot - nie dla mnie 30.10.06, 16:41
                                                zaprogramować :)
                                              • mala_mee Re: 1 + kot - nie dla mnie 30.10.06, 16:41
                                                To angażujesz czy nie??
                                                • mahadeva Re: 1 + kot - nie dla mnie 30.10.06, 16:42
                                                  ja? :) ja sie caly czas rozwijam :)
                                                  juz mi sie zdarzalo i tak i nie ;)
                                                  to zalezy...
                                                  • mono091 Re: 1 + kot - nie dla mnie 30.10.06, 16:44
                                                    ja? :))) Jesli wszytsko jest jasno powiedziane i zasady ustalone - to nie
                                                    angazuje sie emocjonalnie, mam założoną blokadę na ta kwestie :)
                                                  • mala_mee Re: 1 + kot - nie dla mnie 30.10.06, 16:53
                                                    Jeszcze nie wiem czy powinnam zazdrościć :)))
                                                  • mala_mee Re: 1 + kot - nie dla mnie 30.10.06, 16:45
                                                    Czyli mówisz, że wszystko przede mną??
                                                    Wystarczy się odpowiednio nastawic???
                                                  • mahadeva Re: 1 + kot - nie dla mnie 30.10.06, 16:47
                                                    musisz sie stac wyrachowana :P
                                                    pamietaj, ze faceci to swinie, a nie miski :)
                                                  • mala_mee Re: 1 + kot - nie dla mnie 30.10.06, 16:54
                                                    Może się kiedyś nauczę. A, że facet to świnia to wiem. Ten jeden nie był... To
                                                    też wiem... Ale poszłoooo...
                            • mala_mee Re: 1 + kot - nie dla mnie 30.10.06, 16:02
                              Ja mam wrażenie, że tacy są na wymarciu...Jakoś nie mogę spotkać fajengo,
                              samego, który chciałby związku...
                              • mahadeva Re: 1 + kot - nie dla mnie 30.10.06, 16:05
                                ale sa niefajni, ktorzy chca :)
                                zreszta wydaje mi sie, ze wystarczy nad fajnym popracowac :) tyle, ze mi sie
                                nie chce :)
                                • mala_mee Re: 1 + kot - nie dla mnie 30.10.06, 16:09
                                  Ale jak facet na dzień dobry mówi, że ślubu i takich tam on nie chce to nie
                                  wiadomo czy to kwatia czasu czy on tak ma i nie bo nie. Może się okazać, że
                                  próba popracowania to najzwyczajniej w świecie strata czasu. A ja nie mma czasu
                                  na takie coś...
                                  • mahadeva Re: 1 + kot - nie dla mnie 30.10.06, 16:10
                                    ja nad jednym pracowalam kilka lat, skutek pozytywny, ale sama zrezygnowalam
                                    w kazdym razie zbyt duzo mnie to kosztowalo...
                                    • mala_mee Re: 1 + kot - nie dla mnie 30.10.06, 16:13
                                      Czego zbyt dużo kosztowało?? Za bardzo się zaangazowałaś, zbyt absorbujący był??
                                      • mahadeva Re: 1 + kot - nie dla mnie 30.10.06, 16:26
                                        musialam go najpierw przekonac, ze mnie kocha i ze da rade stworzyc cos
                                        powaznego... wynik byl niepewny, musialam stosowac rozne techniki, np.
                                        powiedziec mu, ze sa tez inni zainteresowani i jakies tam inne sztuczki, ktore
                                        sie nadawaly a ktore podpowiadala mi intuicja... nie wazne :)
                                        to bylo kilka lat temu i gosc mlody
                                        do starszych pewnie trzeba podejsc inaczej, ale mi sie juz nie chce...
                                        moge byc sama, miec romanse, czy co tam da los :)
                                        • mala_mee Re: 1 + kot - nie dla mnie 30.10.06, 16:31
                                          No właśnie, teraz to tylko starsi. Nie będę się przecież zabierać za
                                          wychowywanie jakiegos dzieciaka. A z takimi to już trudniej.
                                          • sumire Re: 1 + kot - nie dla mnie 30.10.06, 16:58
                                            czasami taki dzieciak jest całkiem dojrzały. chłopy, z którymi ostatnio
                                            obcowałam, mają odpowiednio 39, 30 i 22 lata. ten ostatni o dziwo wypada
                                            najlepiej. nie jest humorzasty, nie strzela fochów z przytupem, jest uczciwszy
                                            i bardziej otwarty od starszych poprzedników. kiedy się dowiedziałam, że jest
                                            ode mnie srogo młodszy, w szoku byłam. też do niedawna byłam zdania, że
                                            małolatom mówimy nie. ale musiałam zrewidować poglądy ;)
                                            • mala_mee Re: 1 + kot - nie dla mnie 30.10.06, 17:23
                                              No musze przyznać, że duża rozpietość wieku. Nie wiem ile Ty masz lat
                                              (oczywiście nie pytam :)) ), ale i tak duża.
                                              No własnie, też mi się zasunęło, że będę usiała się troche uelastycznić.
            • grogreg A mi sie "singiel" zawsze kojazylo z ... 30.10.06, 15:51
              ... zaproszeniem.
        • grogreg Re: 1 + kot - nie dla mnie 30.10.06, 15:50
          No, od dziec..od kociecia jest z nami.
          • sabriel Re: 1 + kot - nie dla mnie 30.10.06, 16:12
            Ja tam wolę słowo singiel od stara panna czy kawaler-bo mają one jednak bardzo
            negatywny wydźwięk.Oznaczają, że ktoś jest inny,dziwak jakiś,coś z nim nie
            tak(nikt go nie chce).
            • mala_mee Re: 1 + kot - nie dla mnie 30.10.06, 16:15
              No proszę Cię, a singiel co oznacza???
              • sumire Re: 1 + kot - nie dla mnie 30.10.06, 16:23
                kogoś, kto sobie żyje sam :) co wcale nie oznacza, że nie chodzi na randki i
                nie uprawia seksu.
                mnie się 'singiel' nie kojarzy źle, ale ja się obracam w środowisku, w którym
                występują właściwie same takie okazy. to słowo nie ma dla mnie negatywnego
                wydźwięku, zupełnie nie.
                • mala_mee Re: 1 + kot - nie dla mnie 30.10.06, 16:37
                  A gdzie emocjonalne zaangazowanie w drugą osobę?
                  • sumire Re: 1 + kot - nie dla mnie 30.10.06, 16:48
                    przepraszam, ale to, że się nie jest z nikim na stałe związanym wcale nie
                    oznacza, że jest się emocjonalnie upośledzonym :)
                    oczywiście są skrajne przypadki, ale ogólnie to nie mamy czułków ani nibynóżek,
                    jesteśmy normalnymi w każdym calu ludźmi. też umiemy się zakochać opętańczo. ja
                    na przykład jestem teraz niemożliwie zakochana :)
                    • mala_mee Re: 1 + kot - nie dla mnie 30.10.06, 16:51
                      Kłóci mi się to trochę. Zakochana i sama?
                      • sumire Re: 1 + kot - nie dla mnie 30.10.06, 16:52
                        i owszem :)
                        • mala_mee Re: 1 + kot - nie dla mnie 30.10.06, 16:53
                          No ale przyznaj - dziwnie tak jakoś...
                          No dobra, wiem, ze nie przyznasz bo Ci to pasuje...
                          • mahadeva Re: 1 + kot - nie dla mnie 30.10.06, 16:57
                            Bo to jej prywatne uczucie i nie musi od razu wychodzic za maz, ani obwieszczac
                            go wszem i wobec :)
                            • mala_mee Re: 1 + kot - nie dla mnie 30.10.06, 17:02
                              Oj, nie o to mi chdziło. Ja mówię o robieniu rzeczy dla siebie i dla drugiej
                              osoby (chociaz kolejność powinna być odwrotna) a nie dla obserwatorów.
                          • sumire Re: 1 + kot - nie dla mnie 30.10.06, 17:04
                            ale nie rozumiem :) co mam zrobić, związać tego faceta i zmusić, żeby mi się
                            oświadczył?
                            po pierwsze, to bardzo świeża sprawa, więc oczarowanie może prysnąć jak bańka
                            mydlana. po drugie, nie badałam jeszcze gruntu, więc nie wiem, czy jakikolwiek
                            bardziej na serio związek w ogóle by rzeczonego interesował. po trzecie,
                            mieszkamy w innych miastach, możemy się widywać li w weekendy, a po czwarte
                            wreszcie kolega też jest bardzo zakochany, tyle że w swojej pasji, która
                            absorbuje go ogromnie i z pewnością nie chciałabym go w tej sprawie ograniczać.
                            • mahadeva Re: 1 + kot - nie dla mnie 30.10.06, 17:12
                              chodzi mi o to, ze radoscia jest nawet 'tylko' milosc do tego goscia, seks z
                              nim, spedzanie czasu, a nie klasyczny zwiazek :) tylko nie wiem, jak zrobic,
                              zeby to trawalo..
                            • mala_mee Re: 1 + kot - nie dla mnie 30.10.06, 17:18
                              Z doswiadczenia wiem, ze zmuszanie do zaręczyn źle się kończy.
                              Albo delikwent się zdecyduje ale Tobie zmuszanie wyjdzie uszami albo naciskany
                              ucieknie. I tak źle i tak niedobrze...
                              • sumire Re: 1 + kot - nie dla mnie 30.10.06, 17:23
                                heh, ja bym tego i tak nie zrobiła :) to była czysta ironia.
                                nie moja natura. do ołtarza mnie nie ciągnie zupełnie. a poza wszystkim to i
                                tak byłby próżny trud. może kiedyś chłopina będzie poszukiwał kobiety na stałe,
                                ale na razie ma zgoła inne miłości :)
    • one_slip Re: 1 + kot - nie dla mnie 30.10.06, 17:57
      Hmm, dla mnie najlepszy jest układ 2 + 2 koty.
      • echtom A 1 + 3 dzieci + 3 koty 30.10.06, 22:41
        to jak nazwać?
    • magneto2000 Re: 1 + kot - nie dla mnie 30.10.06, 21:34
      To jest super sprawa. Tylko 1 bez kota, może rybki jakieś. Człowiek robi co
      chce, nie trzeba się z niczego nikomu tłumaczyć i niczego w sobie zmieniać.
    • rzulw Re: 1 + kot - nie dla mnie 30.10.06, 22:55
      bylem sam, mialem kota - herbaty nie robił
    • kontra_punkt Re: 1 + kot - nie dla mnie 31.10.06, 07:35
      Hej Słonko, jak udało się wesele we wrześniu?
      • mala_mee Re: 1 + kot - nie dla mnie 31.10.06, 09:26
        Całkiem, całkiem.
        Wesele samo w sobie było super, ale iść samemu to trochę marnie... Nie
        narzekałam na brak zabawy i towarzystwa, ale perfekcyjnie nie było.
        Pozdrawiam.
        Dawno Cię tu nie wiedziałam.
    • krwawabestia Re: 1 + kot - nie dla mnie 31.10.06, 09:29
      a czemu nie 1 + pies z nim mozna isc na spacer a jak jakis duzy to obroni
      • mala_mee Re: 1 + kot - nie dla mnie 31.10.06, 09:33
        Pies owszem, o wiele lepiej niż kot. Ale w układzie 2 + pies. Przynajmniej na
        początek.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka