Dodaj do ulubionych

samotnosć

04.11.06, 21:36
od jakiegos czasu czuje sie straszliwie samotna-nie mam faceta, i choc mam
duzo kolezanek to jednak nie to samo...... co prawda nigdy nie bylam w
zwiazku dluzszym niz8miesiecy,ale jakos dopiero teraz odczuwam straszliwa
pustke......
Obserwuj wątek
    • tomek_abc1 Re: samotnosć 04.11.06, 21:39
      Szkoda :(
      Ale może te krótkie staże z czegoś wynikają. A teraz czemu nie ruszasz na
      miasto w poszukiwaniu mężczyzny swojego życia? :)
      • aniawlo1 Re: samotnosć 04.11.06, 21:44
        Ty przynajmniej jestes sama a ja mam meza i tez czuje sie samotna...co z tego
        ze jest ze mna jak zyjemy obok siebie w dwóch roznych swiatach i tez czuje sie
        samotna
      • dainora Re: samotnosć 04.11.06, 22:05
        raczej napewno z czegos wyynikaja.....
        a teraz nawet nie chce mi sie nogdzie wychodzic.....mam nadzieje ze to kiedys
        minie
        • tomek_abc1 Re: samotnosć 04.11.06, 22:19
          No to czego Ty właściwie oczekujesz od nas, od siebie?

          Czy tylko tak tu chciałaś opisać jak się czujesz?
          • dainora Re: samotnosć 04.11.06, 22:42
            niczego nie oczekuje,jakas taka melancholia mnie ogarnela i chcialam sie
            jedynie z wami tym podzielic, bo wiem ze raczej nikt nie jest w stanie mi pomoc
      • mahadeva Re: samotnosć 04.11.06, 22:17
        Ja mialam jednen staz - 4 lata. Pozniej caly czas probowalam. Co prawda jestem
        monogamiczna i moze stad ciagle porazki...
        Dzis nie jestem na miescie, bo bylam umowiona, ale gosc mnie wystawil, co mi
        sie czesto zdarza.
        • tomek_abc1 Re: samotnosć 04.11.06, 22:20
          A to palant!
          Jak to Cię wystawił?

          Eee tam, czemu Ja się właściwie dziwię? Mało to takich ludzi,co olewaja
          innych...?
          • aniawlo1 Re: samotnosć 04.11.06, 22:22
            No niestety palantów na swiecie nie brakuje ale ja chce wierzyc ze sa jeszcze w
            maire "normalni" faceci chociaz normalnosc dla kazdego oznacza co innego...
          • mahadeva Re: samotnosć 04.11.06, 22:32
            Wlasnie, ze wygladal na normalnego :) Bo jednak lubie znajomosci z ciekawymi i
            porzadnymi ludzmi... Ale teraz trafiam na takich, ktorych postepowanie
            przestaje rozumiec...
            I oczywiscie jest mi z tego powodu niezmiernie przykro, bo sama staram sie byc
            100% uczciwa.
          • mahadeva Re: samotnosć 04.11.06, 22:44
            Juz wolalabym zostac olana, a nie oszukana.
            Niestety ostatnio spotykam facetow, ktorzy wola brutalnie oszukiwac niz olewac.
            A to b boli.
            • dainora Re: samotnosć 04.11.06, 22:47
              masz racje, juz z dwojga zlego lepiej jest chyba byc olana bo gdy dowiadujesz
              sie ze ktos,kogo kochalas z PREMEDYACJA oszukiwal Cie......ahhhhh
              • mahadeva Re: samotnosć 04.11.06, 22:59
                hmmm nie jestem pewna, czy to z premedytacja...
                ONI sa jacys dziwni...
                a moze tak... moze maja w tym jakis cel...
                tylko jak tak dalej pojdzie, to bede bala sie z nimi spotykac...
    • sprawny.mietek Re: samotnosć 04.11.06, 21:49
      Mnie tez ostatnio dopada takie samopoczucie. To przykre ale mam tylko kompa. Tv
      nie ogladam bo siedzenie na kanapie i ogladanie wesolych ludzi jeszcze bardziej
      mnie przygniata (to tylko jeden z aspektow). Nie przejmuj sie i wszytko sie
      ulozy.


      smileandseeyourfriends.blogspot.com/
      • aniawlo1 Re: samotnosć 04.11.06, 21:51
        tia....nie układa sie od 2 lat :-( cudu nie bedzie a przynajmniej ja w niego
        nie wierze ale dziekuje:-))
        • tomek_abc1 Re: samotnosć 04.11.06, 22:02
          Oj, głowa do góry. Może nie jest jeszcze tak źle. :)
          Chociaż 2 lat-to faktycznie niedobrze. A czy macie dzieci-moze one Wam jakoś
          pomogą.
          • aniawlo1 Re: samotnosć 04.11.06, 22:19
            tomek_abc1 napisał:

            > Oj, głowa do góry. Może nie jest jeszcze tak źle. :)
            > Chociaż 2 lat-to faktycznie niedobrze. A czy macie dzieci-moze one Wam jakoś
            > pomogą.

            Mamy synka jest fantastyczny ale dziecko nie moze byc tylko powodem dla ktorego
            jestem z mezem-jak mi jest zle to moje dziecko to wszystko odczuwa i tez w
            takim zwiazku nie bedzie szczesliwe
            • tomek_abc1 Re: samotnosć 04.11.06, 22:21
              Przepraszam, nie chcę być wścibski, ale co między Wami się nie układa?
              Mąż jest nieprzyjemny, źle się do Ciebie odnosi?
              Zanikła gdzieś ta chemia między Wami?
              Czy tez Ty już nic do Niego nie czujesz?
            • dainora Re: samotnosć 04.11.06, 22:45
              nie czuje sie na tyle kompetentna osoba,zeby udzielac ci rad, ale powiem- z
              doswiadczenia moich rodzicow- ze nie ma co byc z druga osoba na sile, bo choc
              moze teraz wydaje Ci sie ,ze moze"jakos sie to ulozy" to z biegiem czasu
              staniecie sie zgorzkniali, albo nawet tak jak moi rodzice wrodzy w stos do
              sibie a dziecko jest jak papierek lakmusowy-doskonale wyczuwa nastroje i
              wzajemna relacje rodzicow i cirepi.......
              • majka262 Re: samotnosć 04.11.06, 22:48
                niestety-musze Ci przyznac racje tylko ze to wszystko nie jest takie proste
    • one.more.time Różne odcienie samotności 04.11.06, 21:56
      V. Albisetti napisał:

      "Samotność jest tajemnicza
      Samotność jest świadomością
      Samotność jest bogactwem, pełnią
      Samotność jest prawdą
      Samotność zmienia
      Samotność daje niezależność
      Samotność demaskuje fałsz
      Samotność wyzwala
      Samotność jest prawdziwym rozumieniem
      Samotność otwiera na innych......"


      Zastanówcie się jaka jest Wasza samotność

      • more.words Re: Różne odcienie samotności 04.11.06, 23:03
        jak dla mnie....

        "samotność zmienia" ojj zmienia ludzi....
    • dainora dziekuje wszystkim za mile slowa:) 04.11.06, 22:05
    • blueska3 Re: samotnosć 05.11.06, 01:39
      NIe Ty pierwsza i nie jedyna!! A poza tym jak masz być z kimś na siłę i się
      męczyć w tym związku to chyba lepiej jak jesteś sama.. To wbrew pozorom nie jest
      takie trudne..wszystko da się zaakceptować.. swoją samotność też.. nie łam się..
      łodyga nie dyga a Ty będziesz??? hehe.. powodzenia
    • fajnaret Re: samotnosć 06.11.06, 19:40
      Trzeba sie z tym pogodzic! Jak mówia mi znajome osoby samotnośc wcale nie jest
      zła! Trzeba nauczyc sie sie z nią żyć! A swoja droga widocznie nie jestes
      atrakcyjna
    • kami_18 Re: samotnosć 07.11.06, 10:34
      dainora mam ten sam problem co Ty! moj najdluzszy zwiazek tez trwal dokladnie 8
      miesiecy ... nie chce tutaj wypasc na zadufana w sobie panienke ale nie
      narzekam na brak powodzenia ale co z tego jak trafiam na samych ...:/ wszyscy
      sie dziwia ze jestem sama...:/ i jest mi strasznie smutno kiedy widze ze
      wszystkie kolezanki dookola maja facetow a ja jak zwykle jestem sama:/ i przez
      to caly czas mam zly humor bo powiedzmy sobie szczerze kiedy ma sie u boku
      faceta to zycie jest o wiele wiele lepsze...
    • krwawabestia Re: samotnosć 07.11.06, 11:41
      a ja tesknie za samotnoscia
      gdzies bym sie sam poszlajał :)
      • aniawlo1 Re: samotnosć 07.11.06, 12:20
        to co za problem?
        • krwawabestia Re: samotnosć 07.11.06, 12:22
          za duzo rzeczy na głowie
          • aniawlo1 Re: samotnosć 07.11.06, 12:27
            odpusc troche co za duzo to nie zdrowo
            • krwawabestia Re: samotnosć 07.11.06, 12:33
              hehe dzisiaj sobie własnie odpusciłem
              bo ostatnich kilka dni miałem okropny kołowrot

              ale mi potrzeba jakies podrozy tak na miesiac gdzies wyskoczyc
              mam taka kolezenke ktorej firma niezle prosperuje (jest w społce) nic juz tam
              nie robi bierze 6 tysiecy na reke co miesiac i robi co chce - kur.wa mac tez
              tak chce

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka