Dodaj do ulubionych

rozwodzik - POMOCY

14.10.05, 12:11
dziewczęta jak wygląda następna sprawa rozwodowa po pojednawczej mąż złożył
pozew o rozwód którego ja nie chcę, mam odpisać na jego zarzuty, o co pytają
na takiej sprawie, mam brać adwokata czy nie
Obserwuj wątek
    • domiviki Re: rozwodzik - POMOCY 14.10.05, 18:52
      Moim zdaniem adwokat nie jest niezbędny w takiej sprawie,ale wszystko zależy od
      okoliczności. Dostałaś pewnie pozew i powinnaś na niego odpowiedzieć. Na rozwód
      nie musisz się godzić, ale jeżeli sąd ustali,że ustały 3 łączące Was więzi
      (gospodarcza,fizyczna i uczuciowa) to orzeknie rozwód o ile nie będzie to
      sprzeczne z dobrem małoletnich dzieci (o ile takie macie). Sama rozprawa w
      zależności od tego czy się zgodzisz na rozwód, czy są dzieci, czy chcecie
      podziału majątku, czy sąd będzie orzekał o winie itp - będzie polegała na
      przesłuchaniu Was (ewentualnie i świadków). Sąd musi ustalić te okoliczności,
      żeby na tej podstawie mógł wydać orzeczenie o rozwodzie lub oddalające
      powództwo.
      Tak czy inaczej życzę powodzenia.
    • domiviki Re: rozwodzik - POMOCY 14.10.05, 18:54
      Pytałaś o co pytają - o wszystko: kto kiedy z kim dlaczego, czy są szanse na
      dalsze wspólne życie, itp. Jeżeli rozwód z orzekaniem o winie lub są dzieci to
      pytają "dogłębniej".
      Cała sprawa to będzie przesłuchanie Was. Jeżeli okoliczności będą bardziej
      skomplikowane to mogą być powoływani biegli, rzeczoznawcy, lekarze,
      psychologowie, itp...
      • mega35 Re: rozwodzik - POMOCY 17.10.05, 07:14
        dzięki bardzo dziecko jest 10 lat i nie wydaje mi się aby wszystkie więżi
        ustały ja rozwodu nie chcę i zrobię wszystko aby do niego nie dopuścić
        oczywiście liczę jak głupia że może coś się zmieni jeżeli ja mówię że było
        dobrze a on źle to co wtedy wszyscy znajomi uważali nas za bardzo udane
        małżeństwo.
    • domiviki Re: rozwodzik - POMOCY 17.10.05, 09:01
      Tego nie da się ocenić na odległość. Ponieważ jest dziecko to na pewno sąd
      wezwie świadka lub świadków, którzy mają z Wami na tyle stały kontakt, żeby
      opisać jak wyglada Wasze życie, z kim dziecku będzie lepiej, czy dziecko wie o
      rozwodzie, jak zareaguje na Wasze rozstanie, ale przy okazji jak układa się
      między Wami, jak się do siebie odnosicie. Wszystko co pomoże ustalić czy
      rozkład małżeństwa jest trwały i zupełny czy też nie. Zdanie możecie zmienić do
      ostatniej chwili.Możecie również zgłosić wniosek o separację.Sam fakt tego, że
      Ty Go kochasz a On nie może nie być wystarczający do utrzymania małżeństwa. Co
      innego, jeżeli jeszcze okaże się, że np. Ty gotujesz, On mieszka z Tobą i jada
      z Tobą, On paci rachunki, itp. To wszystko wskazuje, że więź gospodarcza nie
      ustała.Jeżeli jednak On się np. wyprowadził płaci tylko na dziecko,nie chce być
      już Twoim mężem albo ma kogoś itp - to wskazuje, że małżeństwo się rozpadło.
      Ale w takim wypadku żądałabym orzeczenia rozwodu z winy męża.Ma to później
      znaczenie gdybyś potrzebowała alimentów, itp.
      • mega35 Re: rozwodzik - POMOCY 17.10.05, 09:41
        bardzo dziekuję jeżeli możesz odbierz wiadomość na skrzynce
        • domiviki Re: rozwodzik - POMOCY 17.10.05, 16:49
          troszkę późno tu zajrzałam,ale już odpisałam...
          • mega35 Re: rozwodzik - POMOCY 18.10.05, 10:12
            dzięki ale znowu pozawracam ci głowę
            • coli12 Re: rozwodzik - POMOCY 07.11.05, 19:48
              A jesli nie ma dzieci i sad na sprawie pojednawczej nie pytal czy powolujemy
              swiadkow i ja skladajac pozew nie wymienilam swiadkow, to znaczy ze ich nie
              bedzie? Czy jest mozliwosc, ze on bedzie mial swiadkow, a ja o tym nie bede
              wiedziala, az do rozprawy? Wnioskowalam o rozwod bez orzekania o winie ale on
              sie nie zgadza i chce rozwodu z mojej winy.
              • domiviki Re: rozwodzik - POMOCY 08.11.05, 12:00
                Jeżeli nie zmieni zdania o będzie żądał rozwodu z orzekaniem o winie to
                przynajmniej jeden świadek musi być. Sąd na rozprawie poprosi o wskazanie
                takiej osoby.Jeżeli nie będziesz się godziła aby świadkiem była osoba wskazana
                przez męża to wskazujesz swoją osobę. Jeżeli się godzisz - to na tym świadku (o
                ile jego zeznania będą wystarczające)Sąd poprzestanie. Przez wystarczające
                zeznania rozumiem - zeznania na podstawie których Sąd ustali jak wygladało
                Wasze pożycie. Bo jeżeli świadek przyjdzie i powie - no nie wiem, moze się
                kłócili, może ona go zdradziła, ale moze była wierna - to z takich zeznań nic
                nie wynika i nie można na nich wydać orzeczenia.
                O tym kto będzie świadkiem będziesz wiedziała, bo albo mąż wskaże na rozprawie
                (a Ty będziesz przecież obecna) albo wezwie męża do wskazania świadków w ciągu
                7 dni. A Ty zawsze możesz zadzwonić do Sądu (lub pójść osobiście i sprawdzić w
                aktach kogo zgłosił). Poza tym to nie jest tak, że tylko mąż będzie mógł wezwać
                świadków - Ty tez możesz.
                Mimo, że Sąd nie pytał czy i kogo powołujecie na świadka - sama możesz
                wnioskować o konkretną osobę.
                • coli12 Re: rozwodzik - POMOCY 08.11.05, 17:42
                  Czyli nie ma szans, ze na pierwszej rozprawie sie skonczy:( Dopiero wtedy
                  podamy ewentualnych swiadkow. Zastanawiam sie powaznie nad wzieciem prawnika,
                  bo boje sie ze on bedzie robil problemy.
                  A jak najlepiej zrobic z podzialem majatku? Nie wnioskowalam o to w pozwie, bo
                  podobno to wydluza sprawe. Ale mamy wspolne mieszkanie, w ktorym on mieszka (ja
                  sie wyprowadzilam) i do ktorego nie chce mnie wpuscic (zmienil zamki). Co
                  najlepiej zrobic? Znajomy policjant radzil mi zlozenie doniesienia na policji o
                  popelnieniu przestepstwa (zmuszenie do okreslonego zachowania-czy jakos tak).
                  To dobry pomysl?
                  • domiviki Re: rozwodzik - POMOCY 09.11.05, 09:20
                    Nikt Ci nie powie czy to dobry czy zły pomysł. Sama musisz ocenić. Na policję
                    możesz zgłosić, bo mąż uniemożliwia Ci wykonywanie Twojego prawa własności. Co
                    do podziału majątku - możesz zgłosić taki wniosek na sprawie. Sąd rzeczywiście
                    nie weźmie go pod uwagę jeżeli wpłynie to na przedłużenie postępowania. Jeżeli
                    korzystacie ze wspólnego mieszkania Sąd orzeka o sposobie korzystania z niego
                    (art. 58 kro). A wzięcie adwokata zawsze jest możliwe.Sama musisz ocenić czy
                    sprawa jest bardzo skomplikowana czy sama sobie poradzisz.
                    • mega35 Re: rozwodzik - POMOCY 14.11.05, 14:40
                      to znowu ja napisałam do ciebie na skrzynkę tym razem pytam ile jest czasu na
                      odpowiedź na pozew po sprawie pojednawczej jeżeli sędzia nie wyznaczył terminu
                      na odpowiedź.
                      • domiviki Re: rozwodzik - POMOCY 14.11.05, 15:52
                        Złożenie odpowiedzi na pozew jest w Twojej sytuacji fakultatywne.
                        Termin - odpowiedź na pozew powinnaś złożyć przed pierwszą rozprawą.
                        Więcej info w mailu.
                        • cc12 Re: rozwodzik - POMOCY 07.12.05, 07:59
                          Mozecie mi polecic dobrego adwokata od rozwodow w Warszawie?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka