zdrada

25.11.06, 15:54
Witam wszystkich!! Mam problem , mój mąż uważa że wykryty u niego sms o
treści : Witaj moje słoneczko jak zdróweczko ,myślę że dzisiaj nie odwołasz
spotkania . Duże całuski śle Grześ. ; i oczywiście to żadna koleżanka z pracy
bo takowych nie ma , twierdzi że to nic i że mam urojenia . Ostatnio telefon
nosi przy sobie nom stop czego wcześniej nie robił czy to nie oznacza jednego
że ma coś na sumieniu „ te swoje słoneczko”. Dlaczego Ci faceci tak zapierają
się że to nic nie znaczy jakbym złapała go na panience to pewnie tłumaczył by
się że pompki ćwiczy . On uważa że nie ma problemu i jest obrażony a mnie się
serce kraje . Jak mam ufać skoro daje mi powody aby nie ufać .Kiedyś bym dała
sobie ręce uciąć za jego wierność a dziś chyba była bym bez rąk, smutne ale
prawdziwe . Jak tu się wyprostować i z nadzieją patrzeć na życie .pozdrawiam”
Ona”
    • baler_inca Re: zdrada 25.11.06, 15:57
      Czemu nie dostał po paszczy od razu, jak zobacyzłaś smsa? Teraz to już bez
      sensu, będziecie się kłócić o to, czy on kłamie, zamiast czy ma romans czy nie.
      Wygodna pozycja, dla faceta niestety. Sms jednoznaczny, ja bym nie dociekała
      tylko wymieniła zamki w drzwiach a rzeczy chłopa przez okno.
      Ściskam cię pocieszająco
      K.
      • magnusg Re: zdrada 25.11.06, 16:09
        Super taktyka:(Nie dostalas jeszcze nigdy telefonu albo SMS-a, ktory byl
        pomylka i skierowany do kogos innego??Mi sie zdarzylo nie raz.
        • baler_inca Re: zdrada 25.11.06, 16:14
          chahaha ale z tego co wiem, to ten sms był OD NIEGO do jakiejś bździągwy, a nie
          odwrtonie :) podpisano Grześ, więc albo od niego albo do niego, z tym ze od
          geja :D
          Poza tym, gdyby to była pomyłka to chyba starałby się wytłumaczyć to żonie, a
          nie przyklejał się na stałe do telefonu i stroił fochy?
    • jola427 Re: zdrada 25.11.06, 16:04
      Kurcze, dla mnie to już nie miałby żadnych szans. Nie toleruję kłamstwa, ani
      zdrady pod żadną postacią. Ten sms o czymś Cię chyba poinformował. I co? Był na
      tym spotkaniu?
      • melin1 Re: zdrada 25.11.06, 16:16
        Miałam podobna sytuację .Więc powiedziałam aby sie wyprowadził .Nie miałam siły
        się juz zastanawiać co jest prawdą a co nie ..zreszta cokolwiek by nie mówił to
        zawsze miałam wątpliwosci...i tak by pewnie juz było juz zawsze. Teraz mam w
        końcu swięty spokój aczkolwiek mimo wszystko nielojalnosc i nieuczciwosć
        bliskiej osoby boli.Dobrze , ze sie o tym przekonałam po 3 latach znajmości a
        nie po 10 ciu bo wtedy dopiero byłabym sfrustrowaną 40 - stką.
        • melin1 Re: zdrada 25.11.06, 16:18
          i jeszcze jedno ..zauwazyłam , ze im wiecej facet "ma za uszami" tym bardziej
          sie obraza.
    • basia7171 Re: zdrada 25.11.06, 16:22
      Niestety tego się chyba nigdy nie dowiem czy był. Żeby to było takie proste
      zamknąć drzwi i wyrzucić klucz .On uważa że to ja popełniłam zbrodnie czytając
      smsa a on jest nie winny i nie chce wytłumaczyć się , już nie wiem jak z nim
      rozmawiać.
      • melin1 Re: zdrada 25.11.06, 16:31
        On Tobą celowo manipuluje i wpędza Cię w poczucie winy .Ja to dobrze znam.
        A potem Ci zacznie wyliczac wszystkie Twoje wady a na koniec Ci powie , ze ta
        druga jest sympatyczna itp itp i go rozumie i wspiera.Wiec pozwól mu do niej
        pójśc , niech z nią zasmakuje codziennego zycia a nie tylko sms- ków czy
        spotkań przy kawie .
        • baler_inca Re: zdrada 25.11.06, 16:42
          Faceci nie potrzebują pozwolenia, zapewne on już dawno pociesza się tamtą i to
          nie tylko smsikami i kawką... :( Pociesza, bo jego żona jest wredna i mu w
          komórkę zagląda... Eh.
        • purecharm Re: zdrada 25.11.06, 16:46
          Niestety faceci tak robia. Dla nas(kobiet) jest oczywiste, ze jak juz ktos cie na klamstwie zlapie, to nie ma sensu sie wypierac. A faceci robia wrecz odwrotnie. Beda sie wypierac, wmawiac, ze masz urojenia, a na koniec zrobia z siebie ofiare: "ja cie tak kocham, staram sie, aby bylo nam dobrze, a Ty mi nie ufasz!" Kobieta zaczyna sie faktycznie zastanawiac, czy aby sobie tego wszystkiego nie wymyslila i jeszcze przeprasza "biednego misia". Nie daj sie na to nabrac, chyba ze masz wiecej niz jedno zycie i mozesz sobie pozwolic na zmarnowanie kilku/kilkunastu lat...
        • blue_carpet Re: zdrada 25.11.06, 17:21
          Święta prawda. Nie daj się wpędzić w poczucie winy z tego powodu, że
          przeczytałaś smsa. Dobrze zrobiłaś. Zdrowy związek opiera opiera się na zaufaniu
          i lojalnośći. Skoro on tego nie rozumie nie jest ciebie wart.
          Jasne że z kimś flirtuje. Może tamtą też okłamał, że jest sam.
          Odejdź od niego póki wcześnie.
          Raz to zrobił to będzie robił częściej
      • dziewczyna.szefa Re: zdrada 25.11.06, 19:14
        Basiu
        Tak jak juz Ci tu napisano - nie daj sobie wmowic ze to jest Twoja wina.
        SMS jest obciazajacy Twojego meza.
        Nie ma co sie oszukiwac to on jest nie w porzadku.
        Ja postawilabym sprawe jasno i stanowczo: jestes winien, co jest grane, jakie
        proponujesz rozwiazanie zaistnialej sytuacji. Niech on sie gimnastykuje, skoro
        nawarzyl piwa.
        Odstawilabym go od obiadkow, prania, sprzatania, lozka - jak mu sie marzy
        zwiazek z kim innym, prosze bardzo ale uslugi sie koncza. Zaprezentowalabym
        rowniez ostracyzm uczuciowy i towarzyski.
        I wychodzilabym bez tlumaczenia gdzie i z kim ( nawet jesli mialabym sie petac
        po sklepach). Taka terapia dziala choc jest meczaca.
        Trzymaj sie
    • krwawabestia Re: zdrada 25.11.06, 16:47
      mi kiedys kolega przesłał buziaki :)
      hehe
      • napoleo Re: zdrada 25.11.06, 16:51
        A ja przez pomyłkę przesłałem całuski koledze i niewiele brakowało, żebym zęby
        zbierał z chodnika. ;)
        • krwawabestia Re: zdrada 25.11.06, 16:57
          poi za tym dziewczyny miedzy soba sie całuja -faceci zreszta tez tylko jak jest
          jakas okazja lub po wodce :)
          • moja.farsa HALO!!! 25.11.06, 18:02
            Mam zasadnicze pytanie: czy nikt poza mna nie zauwazyl, ze ten SMS byl
            podpisany przez FACETA?? Nie sadze, zeby jakakolwiek babka robila z siebie taka
            idiotke i podpisywala sie meskim imieniem, zeby oszczedzic kochankowi problemow
            przy zonie. Albo ten SMS to zwykla pomylka, albo ten zwiazek byl jakas wielka
            pomylka (nie wiem tylko czyja bardziej). :/
            • baler_inca Re: HALO!!! 25.11.06, 18:05
              HALO a czy tobie nie przyszło do głowy że ten sms jest od jej męża do jakiejś
              lali a nie odwrotnie? komórki mają tez folderki smsy wychodzące, a nie tylko
              przychodzące :P
              • moja.farsa Re: HALO!!! 26.11.06, 19:49
                Ehhh.. Wiele bardziej skomplikowanych rzeczy mi przyszlo do glowy w zwiazku z
                ta sytuacja, ale to, o czym piszesz faktycznie nie. ;-P Zostawmy to bez
                komentarza. ;-) Mialam wczoraj po prostu gorszy dzien. Hehehe.
            • melin1 Re: HALO!!! 25.11.06, 18:06
              Jak dla mnie zachowanie męza autorki watku jest jednoznaczne z tym , ze ma cos
              na sumieniu i nie ma znaczenia tym kto podpisał sie pod sms - em .
Inne wątki na temat:
Pełna wersja