Dodaj do ulubionych

Wpadka - dziewczyny doradzcie.

07.12.06, 10:03
W ostatni piatek bardzo chcialam byc z moim mezem, spedzic jakos milo wieczor
pogadac w koncu bo w tygodniu to wiecie same jakos czasu nie ma. Tak wiec
powiezialam mu ze kupie moze jakeis winko, na co on ze nie moze bo musi do
pracy jechac koniecznie bo cos tam wypadlo - i poza tym mamy problemy
finansowe wiec szkoda na takie glupoty wydawac. No i zostalam sama i tak
strasznie mi sie nudzilo. No to ja glupia zamiast jakos wytrzymac to
pomyslalam ze sobie pospaceruje wieczorem po miescie.
No i wyszlam ide sobie glownym deptakiem patrze ... a tam moj maz z jakimis
kolegami i kolezankami wychodza z jakiejs knajpy i ida do drugiej.
No i stalo sie neiszczescie ... zauwazyl mnie.

Wiem ze teraz mnie zbrukacie, co to ze mnie za zona co lazi wieczorami po
miescie. Ale ja naprawde jakos w tym domu nie moglam wytrzymac. I teraz nie
wiem co zrobic by odzyskac jego zaufanie? By nie byl juz na mnie zly? Prosze
doradzcie choc wiem ze wasze wyzwiska na mnie beda sluszne :(
Obserwuj wątek
    • twitti Re: Wpadka - dziewczyny doradzcie. 07.12.06, 10:13
      czy to ja nie rozumiem, czy ty jestes dziwna, ale to chyba twoj maz cie
      OSZUKAL!!! powiedzial ze nie macie pieniedzy ,a sam lazi ze znajomymi po
      knajpach.l.
      • dobrazona1 Re: Wpadka - dziewczyny doradzcie. 07.12.06, 10:17
        Ale co ja mam teraz zrobic, skoro mnie widzial sama na miescie, o tej porze gdy
        mialam byc w domu?
        • trypel Re: Wpadka - dziewczyny doradzcie. 07.12.06, 10:19
          Byłaś w miescie a Pan kazał siedzieć w domu? straszne... nie wiem czy bym wrócił
          do domu w takiej sytuacji... Moze jakieś schronisko albo pzytułek/

          Kobieto zastanów się co piszesz - niewolnictwo zlikwidowano na tych terenach
          wieki temu...
          • dobrazona1 Re: Wpadka - dziewczyny doradzcie. 07.12.06, 10:22
            No wlasnie nie wiem jak sie teraz z tego wszystkiego wytlumaczyc. Czy prawde
            mowic czy cos wymyslec. Sama nie wiem. Na razie sie do mnie nie odzywa bo mowi
            ze stracil zaufanie do mnie ale mu w koncu przejdzie i bedziemy musieli pogadac.
            • lewania no nie wytrzymam... 07.12.06, 12:57
              Az nie chce mi sie uwierzyc, ze ty to piszesz na powaznie... i ty sie starasz o
              jego zaufanie? a on przypadkiem nie mial byc w pracy? i przypadkiem kasy w tych
              knajpach nie tracil?

              Trzymajcie mnie, bo nie wytrzymam!!!

        • ems_13 Re: Wpadka - dziewczyny doradzcie. 07.12.06, 10:20
          Nie wracaj do tematu. Jeśli on się odezwie, to raczej będzie przepraszać niż
          mieć pretensje. Chyba że macie naprawdę bardzo skrzywione wzajemne nastawienie.
          • dobrazona1 Re: Wpadka - dziewczyny doradzcie. 07.12.06, 10:23
            > Nie wracaj do tematu. Jeśli on się odezwie, to raczej będzie przepraszać niż
            > mieć pretensje. Chyba że macie naprawdę bardzo skrzywione wzajemne
            nastawienie.

            No wlsnie powiedzial tylko ze stracil do mnie zaufanie.
            • trypel Re: Wpadka - dziewczyny doradzcie. 07.12.06, 10:25
              A Ty do niego nie straciłaś??? :):):)
              • dobrazona1 Re: Wpadka - dziewczyny doradzcie. 07.12.06, 10:30
                > A Ty do niego nie straciłaś??? :):):)

                Nie. Ja nigdy nie mialam powodow by stracic do niego zaufanie.
                Zreszta on anawet czasu nie ma zeby cokolwiek zrobic co by moje zaufanie
                podwazalo bo Ciagle go tylko cos ma w pracy do zrobia, nawet poznymi wieczorami.
                • emma_m Re: Wpadka - dziewczyny doradzcie. 07.12.06, 13:17
                  marna prowokacja ... albo jesteś aż ta głupia
        • twitti Re: Wpadka - dziewczyny doradzcie. 07.12.06, 10:25
          po prostu poszlas z nudow sobie polazic po miescie!! sklepow tam nie ma? czy ty
          z domu nie mozesz wychodzic? musisz mu mowic ze wychodzisz? sorry, ale to on
          sie zle zachowal a nie ty!i to ja bym stracila zaufanie do niego, bo lazi ze
          znajomymi, nie mowi ci o tym, na dodatek ty chcesz cos romantycznego dla was
          zrobic, a on to olal, bo wolal isc ze znajomymi z pracy? mogl chociaz
          powiedziec, ze sie wczesniej umowil...
          • dobrazona1 Re: Wpadka - dziewczyny doradzcie. 07.12.06, 10:26
            > po prostu poszlas z nudow sobie polazic po miescie!!

            Myslisz ze to w pozadku?
      • blueska3 Re: Wpadka - dziewczyny doradzcie. 08.12.06, 02:27
        Ja chyba też jakaś dziwna jestem, bo wogole nie rozumiem autorki wątku! Facet
        zrobił ją w balona, a ona ma jeszcze wyrzuty sumienia heh.. Paranoja!!!
    • maretina glupia podpucha/nt 07.12.06, 10:27

      • dobrazona1 Re: glupia podpucha/nt 07.12.06, 10:30
        uwazasz ze cudze problemy sa glupie?
        • 83kimi Re: glupia podpucha/nt 07.12.06, 10:34
          Jeżeli to prawda, co piszesz - masz jakiś problem sama ze sobą. Twój maż Cię
          oszukał - zamiast do pracy poszedł do knajpy ze znajomymi (gdzie na pewno wydał
          jakieś pieniądze), a Ty się martwisz, bo on widział jak chodzisz po mieście!
          Twój maż zakazuje Ci wychodzić z domu? Kobieto, to on CIEBIE oszukał. Uważaj,
          bo jak Cię zdradzi, to też będziesz go przepraszała, że w tym czasie poszłaś na
          basen czy na spacer do parku.
          Paranoja jakaś!
          • dobrazona1 Re: glupia podpucha/nt 07.12.06, 10:36
            Dlaczego chcesz mnie naszczuc na mojego meza??! MAsz w tym jakis cel?
            • 83kimi Re: glupia podpucha/nt 07.12.06, 10:38
              ????
              Dziewczyno nie rób sobie jaj na forum. Przecież to oczywiste, że jeśli opisana
              przez Ciebie sytuacja byłaby prawdą - powinnaś stracić zaufanie do męża, a nie
              on do Ciebie.
              • dobrazona1 Re: glupia podpucha/nt 07.12.06, 10:43
                Czyli to normalne jak sobie zona po miescie noca lazi?
                Dziekuje za takie rady. Nie bede cie sluchac bo potrzebuje rad od kobiet o
                wiekszym poczuciu szacunku do partnera.
                • liszu Re: glupia podpucha/nt 07.12.06, 10:44
                  jakiej narodowosci jest Twój partner?
                  • dobrazona1 Re: glupia podpucha/nt 07.12.06, 10:47
                    > jakiej narodowosci jest Twój partner?

                    a co to ma do rzeczy? Pochodzi z Grudziadza.
                    • zyg_zyg_zyg Re: glupia podpucha/nt 07.12.06, 18:44
                      eee...
                      jak z grudziadza to rozwod murowany
                      ci z grudziadza juz tacy sa
        • ems_13 Re: glupia podpucha/nt 07.12.06, 10:43
          Akurat ten problem jest wybitnie głupi. Nie oznacza to wcale że cudze problemy
          są głupie. Ten konkretny problem jest głupi. Ponieważ nick dobrazona1 jest
          zupełnie nowy, założony najwyraźniej na potrzeby tego wątku, to faktycznie musi
          to być podpucha.
          • dobrazona1 Re: glupia podpucha/nt 07.12.06, 10:46
            Tak. Jestem tu nowa. I ciesze sie ze uwazacie ze to co napisalam jest glupie!
            Tak to jest zwrocic sie o pomoc do ludzi!
            • liszu Re: glupia podpucha/nt 07.12.06, 10:47
              :DDDDD
              fajnie
          • maretina napisze jasniej, bo widze, ze nikt nie zrozumial 07.12.06, 11:43
            ktos sobie jajca robi a wy wytezacie mozgi i dyrdymaly piszecie. ten ktos
            zapewne zasikal sie po pachy ze smiechu.
            obrzydliwe.
            • dobrazona1 Re: napisze jasniej, bo widze, ze nikt nie zrozum 07.12.06, 11:48
              dlaczego nasmiewasz sie z cudzych problemow?
              sprawia ci to przyjemnosc?
              • maretina Re: napisze jasniej, bo widze, ze nikt nie zrozum 07.12.06, 12:06
                dobrazona1 napisała:

                > dlaczego nasmiewasz sie z cudzych problemow?
                > sprawia ci to przyjemnosc?
                zajebista, podobnie jak Tobie. czy taka odpowiedz wystarczy?
                • dobrazona1 Re: napisze jasniej, bo widze, ze nikt nie zrozum 07.12.06, 12:20
                  > zajebista, podobnie jak Tobie. czy taka odpowiedz wystarczy?

                  Nie. Nie wystarczy. Rozwin temat.
    • martewa21 To musi byc troll - nie wierze w nic innego 07.12.06, 10:32
      • liszu Re: To musi byc troll - nie wierze w nic innego 07.12.06, 10:40
        troll jak byk!
    • gina_rossi Do kosza z tym watkiem!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 07.12.06, 10:48
      Znow znalazla sie psycholog z bozej laski!
      A kysz stad! Co??? Podpowiedziala sie Dasha, ze tu mozna sobie studium dla
      ubogich przeprowadzic??!!
      Spadaj!
      • liszu Re: A nawet do piekła!!!! 07.12.06, 10:50
        :)
      • dobrazona1 Re: Do kosza z tym watkiem!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 07.12.06, 10:50
        a w domu wszyscy zdrowi?
        • liszu Re: Do kosza z tym watkiem!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 07.12.06, 10:52
          dziekuje zdrowi:) a życzysz mi inaczej?
          • no_nick Jakbym to był ja - o rany :( 07.12.06, 11:33
            Kosmos - jakbym to był ja i powiedziałbym żonie jedno, a zrobił drugie -
            musiałbym się wyprowadzić.Poza tym,że raczej bym tak nie zrobił.Jeśli to prawda-
            to facet ma fajne życie.Ale małżonce współczuję.
    • mala_mee Re: Wpadka - dziewczyny doradzcie. 07.12.06, 11:35
      Ja już kiedyś taki wątek widziałam. Chyba z tą samą autorką.
      • aniiatka Re: Wpadka - dziewczyny doradzcie. 07.12.06, 11:38
        Ty zes chyba chora jest, masz jakie kolweik wyzuty sumienia, ze bylas ze
        widzialas? Przeciez cie oklamał ze jedzie do pracy a poszedl sie bawić z
        kolegami i koelzankami zamiast popijac z toba wino w domu - tak jak chcialas!
        Glupie baby.
        • martha_l Re: Wpadka - dziewczyny doradzcie. 07.12.06, 13:04
          aniiatka jesteś ze Śląska? :)

          P.S. Dobrażono, już możesz odpuścić, wszyscy się zorientowali.
    • popka5 Re: Wpadka - dziewczyny doradzcie. 07.12.06, 13:08
      żałosna podpucha
    • chantal10 Znowu wariatko nudzi ci się? 07.12.06, 14:18

    • mruufcia Dobrazona to jest stary PROWoKAtoR na tym forum:)) 07.12.06, 14:38
    • lotta79 Re: Wpadka - dziewczyny doradzcie. 07.12.06, 15:42
      Ale idiotyczna prowokacja.
    • iberia30 Re: Wpadka - dziewczyny doradzcie. 07.12.06, 17:46
      wpadka Twoja czy raczej Jego?
    • mimarika Re: Wpadka - dziewczyny doradzcie. 07.12.06, 18:06
      Dziewczyno, spójrz trzeźwo na sytuację! To mąż Ciebie oszukał, mówiąc,że nie
      możecie spędzić wspólnego wieczoru, bo rzekomo ma coś w pracy, a tymczasem
      łaził ze znajomymi po knajpach!! To on jest nieuczciwy w tym momencie. To na
      wino mu szkoda, a jednocześnie ze znajomymi to po lokalach łazi.z To na ma
      Ciebie przeprosić,że okłamał Ciebie. Ty masz prawo wyjść na spacer kiedy
      chcesz. Nie zrobiłaś niczego niewłaściwego..
    • widokzmarsa Re: Wpadka - dziewczyny doradzcie. 07.12.06, 18:52
      dobre ale już było:)
    • megi1974 Do dobrazona1 07.12.06, 20:36
      Z tobą jest chyba coś nie tak i należysz do kobiet, które wychodzą z założenia,
      że bije bo kocha. Współczuję, jak można być tak naiwnym w dzisiejszych czasach.
      • roxy361 Re: Do dobrazona1 07.12.06, 21:53
        i kolejny wątek z kategorii podpuszczania do wypowiadania- szkoda czasu i
        atłasu.
        • niuniafunia Re: Do dobrazona1 07.12.06, 22:03
          Lecz jej prowokacje są jak ona sama, potomek kurzu i wiatru :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka