Dodaj do ulubionych

sex + menstruacja ???

IP: *.nyc.rr.com 15.11.01, 21:16
Kochani - jak co miesiac przyjechala ciocia czerwownym autobusem i ..
momet refleksji z tym zwiazany.
Przypomniala mi sie konwersacja jaka mialam w tym temacie z Moim - on
chetny, ja krwawiaca, on sie zabiera do rzeczy , a ja mu na to , no co ty ,
zwariowales??? ja krwawie!!, out of order, remanent, inwentaryzacja, lapy
precz, zglos sie za tydzien to zobaczymy co sie da zrobic. A on na to jak
sobie zyczysz kochanie , nie ma sprawy, ale potem mimochodem
wspomnial, ze ze wszystkie jego ex nie widzialy problemu i nawet
chetnie... a jedna to nawet tylko i wylacznie w czasie okresu sie kochala,
bo sie bala ciazy...
No nie wiem, moze to tylko ja jedna jestem taka dziwna?
A wy? stosujecie podobne praktyki czy nie?
pozdr.
m-unia
Obserwuj wątek
    • roseanne Re: sex + menstruacja ??? 15.11.01, 21:54
      praktyki praktykami, ale jak ma sie "korek" to inne zabawy wcale nie musza byc
      be.
      Przeciez nie tracisz czucia w tych okolicach i tak w zaszadzie to tylko jednego
      sie nie bardzo da.
      jest calkiem calkiem
      • mina.mina Re: sex + menstruacja ??? 15.11.01, 22:00
        jedna moja kolezanka dzieki podobnej filozofii, jak ta byla twojego obecnego,
        ma dzis bardzo udanego syna Filipka. Co przekaz uprzejmie swojemu:))). Co do
        reszty moja przedmowczyni ma racje. Spytaj sie twojego, czy dla niego seks to
        tylko czlonek w pochwie. Jesli odpowie twierdzaco, daj cynk. Przechowuje
        jeszcze w wyplowialym notesiku kilka fajnych telefonow do moich polskich ex:))))
        • Gość: m-unia Re: sex + menstruacja ??? IP: *.nyc.rr.com 16.11.01, 00:40
          Ja tam mojego juz wczesniej wzgledem tej jego ex oswiecilam, bo az taka
          naiwna nie jestem, i to i owo o antykoncepcji sie wie...
          Jak najbardziej jestem za swintuchowaniem podczas 'tych' dni, w ten czy
          inny sposob, jak kto lubi, a nasza wspomniana konwersacja byla w
          zakresie penetracji wiadomego miejsca podczas menstruacji, i wlasnie ten
          pomysl mi sie nie bardzo podobal - ja to chyba jestem estetka i wizja
          tarzania sie we wlasnej krwi srednio mi odpowiada...
          A tak w ogole to ten moj to calkiem niezly jest w te klocki - pomyslowy i w
          ogole, nie zeby tylko w ta jedna dziurke ;-)))))

          Mina, szkoda ze tych numerkow nie zaoferowalas wczesniej, jakis rok temu,
          moze bym wreszcie trafila na jakiegos sympatycznego rodaka? tak czy
          inaczej - dzienkujem slicznie ;-)
          Pozdr.

        • Gość: Leziox Re: sex + menstruacja ??? IP: *.addcom.de 16.11.01, 00:53
          Jedno drugiemu nie przeszkadza,trzeba tylko mieć nieco zrozumienia dla istoty
          zwanej kobietą.Ta ostatnia albowiem ma dziwny zwyczaj dostawania miesiączki/jak
          dobrze że znowu jest.../i z tym trzeba się pogodzić.Poza tym istnieje tyle
          odmian seksu,że wcale nie jest potrzebne zaraz zaglądanie do szparki,że tak
          powiem,tylko zastąpienie tego na czas jakiś innymi sposobami.
          Trzeba też brać poprawkę na bóle miesiączkowe występujące u wielu kobiet na
          początku okresu.Co się wtedy dziwić,że nasza połowica nie tylko że nie ma
          ochoty na sex,ale nawet na ruszenie małym palcem od nogi?
          A wiecie miłe Panie,czemu w renomowanych restauracjach nie ma kucharek,tylko
          sami kucharze?Bo kobiety podczas swoich dni potrafią koszmarnie
          przesolić,przepieprzyć/przyprawami/,albo w ogóle zepsuć cały obiadek.I nie ma
          to wcale nic wspólnego z dyskryminacją,tylko z kobiecą biologią,zmysł smaku i
          powonienia wtedy zawodzi.Ja sam w tych dniach gonię w cholerę mojego koczkodana
          z kuchni,bo zjeść sobie lubię,a nie przepadam za kilogramem soli w 200 gramach
          mięsa.I przyrządzam posiłki sam.
          W tym miejscu życzę regularnego,zawsze przychodzącego na czas
          okresu.Pozdrawiam.Leziox.
        • Gość: Eva Re: sex + menstruacja ??? IP: *.talnet.pl 16.11.01, 10:16
          Jeśli używasz od czasu do czasu mózgu to pomyśl, że masz coś pt."Godność".

          Nie wszystko za wszelkę cenę i na każde żądanie.
          • malwinamalwina Re: sex + menstruacja ??? 16.11.01, 11:22
            i tym sposobem dowiedzialam sie nareszcie ze godnosc u kobiety sytuuje sie w vaginie ! dziekuje za
            informacje !
            oh, net jest wspanialy !
            • bukowski27 malwina 16.11.01, 11:43
              co to jest vagina?

              (niech net bedzie wspaniały równiez dla mnie)
              • malwinamalwina Re: autoryzowana odpowiedz 16.11.01, 11:45
                taki specjalny gatunek calvadosa.
                • bukowski27 malwina ach malwina 16.11.01, 11:52
                  jak ty wszytsko wiesz... zafrapowałas mnie... czy masz juz meza albo kogos
                  takiego co sie dookoła ciebie kreci? ja mam jeszcze tyle pytan... i wszytskie
                  bez odpowidzi...
                  • malwinamalwina Re: malwina ach malwina 16.11.01, 11:58
                    JUZ nie mam meza, kochanie...
                    a pytania mozesz stawiac do upojenia...
                    konkretnej odpowiedzi nie gwarantuje, ale jakas odpowiedz zawsze dostaniesz...
                    • bukowski27 malwina... 16.11.01, 12:44
                      to ja sie troche pokrece... na poczatek bedzie łatwo... najszybsze zwierze
                      swiata?
                    • Gość: Alex Re: malwina ach malwina IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 16.11.01, 12:47
                      Masz u mnie buziaka :-*

                      Jak to dobrze, że 'bukowski 27' wie co to 'calvados' :-)
    • trewa Re: sex + menstruacja ??? 16.11.01, 00:48
      tak to bywa że czasami trzeba ,np.chłop często w delegacji , przyjeżdza a
      ja mu mówię nie , przyjęłam zasadę taką ,ze kiedy coś odpowiada
      obojgu to nie szkodzi -czyli co ludzkie nie jest mi obce ,ale na sex
      analny nie potrafię sie zgodzić-cóż
    • Gość: Alex Re: sex + menstruacja ??? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 16.11.01, 00:56
      m-uniu
      Jestem facetem.
      Moja pierwsza kobieta została moją żoną. Nigdy nie współżyliśmy ze sobą w
      czasie menstruacji - tak byliśmy wychowani.
      Minęło kilka lat. Małżeństwo się rozpadło (zapewne obydwoje przyczyniliśmy się
      do tego po równo), ale nie sex był gwoździem do jego trumny.
      Po okresie załamania (jako dorosły już mążczyzna) zacząłem poznawać sex z
      innymi partnerkami.
      W końcu trafiłem NIĄ! Jakże ogromne było moje zdziwienie, gdy okazało się, że
      właśnie w czasie miesiączki ONA najsilniej pragnie współżycia - a dla mnie to
      było tabu!!!
      Już nie jest!
      I całe szczęście dla nas obydwojga!
      Czemu?
      Bo w końcu zaakceptowałem JĄ całkowicie razem z jej humorami, potrzebami,
      sposobem widzenia świata (jakże odmiennym od mojego) i fizjologią.
      Tworzymy udaną parę - mówimy sobie otwarcie czego pragniemy i oczekujemy od
      siebie. Informujemy się również o swoich granicach, których nie potrafimy
      przekroczyć.
      Dla mnie taką granicą pozostał nadal sex oralny w czasie menstruacji...
      Ona to zaakceptowała.
      Okazało się, że z tym seksem - to tak jak z uczuciem. Współżyjemy ze sobą, gdy
      mamy na to (obydwoje) ochotę!
      Miłość nie jest zależna od fazy księżyca, pogody za oknem, czy menstruacji!
      Teraz już nie demonizuję tych kilku mililitrów krwi.
      • Gość: m-unia Re: sex + menstruacja ??? IP: *.nyc.rr.com 16.11.01, 01:30
        Alex ( a propos twoj nick bardzo dobrze mi sie kojarzy :-)))
        Mnie to poprostu ta wizja krwii odstrecza, ja mam manie na punkcie
        czystosci. (No a tak na marginesie - wizja prania zakrwawionych
        przescieradel zupelnie mnie nie kreci;-))))
        Masz racje co do tego calego tabu - zdalam sobie sprawe ze poprostu
        mialam poswiadomie zakodowane, ze w te dni to boze bron, zboczenie i
        tylko antychrysty i innej masci satanisci takie swinstwa wyprawiaja i moja
        automatyczna reakcja bylo 'absolutnie nie' . Moj jest bardzo wyrozumialy i
        supertolerancyjny, swietnie sie rozumiemy, on mnie do niczego nie
        namawia i nie zmusza, rozmawiamy o wszystkim, w tym i o tym i nie
        wykluczam, ze kiedys sprobuje, chocby z ciekawosci (tylko najpierw
        zaopatrze sie w ceratke albo wiekszosc ilosc przescieradel :-)))))
        Pozdr.
        m-unia
        ps.: a tak w ogole to ciekawi mnie samo zagadnienie o ktorym
        wspomniales - slub z pierwsza partnerka sexualna. Co myslisz o tego typu
        zwiazkach? Moj brat zamierza sie zenic ze swoja pierwsza dziewczyna i
        pierwsza partnerka przy okazji... mam nadzieje ze mu sie z nia ulozy jak
        najlepiej i nie bedzie zalowal, ze nie mial innych doswiadczen w tym
        temacie -chociaz, jak wiadomo, czego oczy nie widza tego sercu nie zal...
        • Gość: Alex Re: sex + menstruacja ??? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 16.11.01, 12:34
          Poruszyłaś kilka spraw - pozwól, że odpowiem w punktach:
          1. "Krew jest czysta!" - To jest zdanie wypowiedziane przez miją znajomą, która
          jest instrumentariuszką na kardiologii. Jedno zdanie, a zmieniło zupełnie moje
          podejście do krwi!
          2. Pierwszy raz współżyłen ze swoją znajomą (w czasie menstruacji) pod
          prysznicem. Ona dobrze wiedziała, że ja mam (miałem!) takie tabu :-)
          3. Odradzam ceratkę, bo się nieprzyjemnie klei do skóry - raczej można użyć
          stare (czyste) prześcieradła, ręczniki, które się ma zamiar wyrzucić.
          4. A może plamy krwi na prześcieradle dodatkowo są 'dokumentacją' tego, że
          współżyło się 'z żywym człowiekiem', a nie z plastikową kukłą?

          Drugi temat:
          Przed laty byłem 'praktykującym katolikiem' - tak zostałem wychowany - teraz
          nazwał bym ten stan 'fanatyzmem religijnym'. Teraz (na szczęście) zmieniło się
          moje podejście do wielu spraw, a w szczególności do seksu.
          A oto kilka moich aktualnych poglądów:
          - Jeśli dwoje ludzi pragnie sobie 'coś' dać, a powstrzymują się od tego 'w imię
          wyższego dobra' - to coś jest tu 'nienormalnego'!
          - Jeśli idę do sklepu, aby kupić sobie najdroższy garnitur, z zamiarem, że on
          ma mi służyć 'przez całe życie' i kupuję (bez przymiarki) pierwszy który mi
          wpadnie w oko - to chyba jestem (delikatnie mówiąc) idiotą ostatniej wody!
          - Możesz mnie nazwać świnią, ale zdarza mi się wejść do sklepu i przymierzyć
          martnarkę, która mi się podoba, (bez zamiaru kupna, a tylko po to), aby
          zobaczyć jak będą w niej wydlądał. (Jeszcze żadna marynarka nie dała mi w pysk,
          za to że nie pasowała do mnie :-)
          - Czym lepsza miałaby być marynarka od kobiety? Ja poważnie traktuję nawet
          zakup każdego elementu ubioru, który mam na sobie nosić ...

          Pozdrawiam
          • Gość: lucek Re: sex + menstruacja ??? IP: *.icpnet.pl 17.11.01, 16:51
            >- Jeśli idę do sklepu, aby kupić sobie najdroższy garnitur, z zamiarem, że on
            >ma mi służyć 'przez całe życie' i kupuję (bez przymiarki) pierwszy który mi
            >wpadnie w oko - to chyba jestem (delikatnie mówiąc) idiotą ostatniej wody!

            1. kobieta to nie garnitur

            2. piszesz bez sensu. jesli pierwsza kobiete juz 'przymierzysz' i bedziesz
            chcial sie jeszcze zastanowic, 'sprawdzic inne sklepy', to nie jestem pewien,
            czy owa PIERWSZA pozniej pozwoli ci spowrotem do niej wrocic, jeszcze raz
            przymierzyc...

        • Gość: Alex Re: sex + menstruacja ??? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 16.11.01, 12:39
          PS. Kiedy ostatni raz prałaś prześcieradło ręcznie? Czy Ty nie masz pralki? A
          zaplamione majtki - to pierzesz czy wyrzucasz? A może zamykasz oczy, gdy
          zdejmujesz majtki, aby nie ujrzeć jakiejś plamki - i od razu
          (nieoglądając) 'fru do śmieci' ???
          :-)
          • Gość: m-unia Re: sex + menstruacja ??? IP: *.nyc.rr.com 16.11.01, 17:03
            Ocho, widze ze dotknelam czulego punktu - Alex, tylko spokojnie, bez
            nerwow, ja mam jak najbardziej przyjazne zamiary :-))))
            Co do krwi to wiem ze jako taka jest czysta - dopiero po zetknieciu z
            powietrzem i bakteriami robi sie nieco mniej czysta. Niewazne zreszta.
            Prysznic, stare reczniki i inne tego typu rozwiazania juz wczesniej mi
            przyszly do glowy :-)
            Co do ceratki to byl raczej zart, bo wydaje mi sie ze paniczne szukanie
            ceratki i podkladanie jej w krytycznym momencie (plus te klejace sie
            rewelacje o ktorych wspomniales) wydaje mi sie, ze jakos oslabialyby
            duch romantyzmu w naszej alkowie (nawet hipotetycznie zakladajac ze
            ceratka bylaby pod reka ;-)
            A recznie piore tylko najdelikatniejsza bielizne - dostep do pralki mam i
            owszem, ale widac ze prania zbyt czesto nie robisz, bo nie wiesz jak
            trudno schodza plamy z krwii. :-)
            I ostatnia sprawa - wzgledem 'zakupu marynarki' - poprostu ciekawa
            bylam twojego zdania czy zwiazek z pierwsza partnerka seksualna - z
            wielkiej milosci ma szanse na dluzsza mete. Mi sie wydaje ze moze byc i
            tak i siak, w zyciu roznie bywa, nigdy nic nie wiadomo, ale jako istota z
            natury ciekawa, chcialam poznac punkt widzenia kogos kto mial podobna
            sytuacje za soba. W kazdym badz razie dzieki za refleksje :-)
            Pozdrowienia, i spokoju ducha zycze ;-)
    • _kami Re: sex + menstruacja ??? 16.11.01, 01:26
      Heh... Dla mojego chłopa ten problem nie istnieje w ogóle. Dla mnie istnieje w
      aspekcie technicznym - pranie trzeba robić potem ;-)))) A poza tym, jak się
      trafi akurat i miesiączka i silna potrzeba bycia _tak_bardzo_razem_, to czemu
      niby nie? Po prostu następnego dnia pralka działa.

      K.
      • Gość: dinka Re: sex + menstruacja ??? IP: *.acn.waw.pl 16.11.01, 09:29
        hmmm...ja z kolei wymysliłam w tej kwestii stosowanie duuużego, mięciutkiego
        czerwonego ręcznika zamiast prześcieradełka. wstajesz potem, czujesz sie
        cuuuuudownie i żadnych estetycznych zaburzeń - nie widac tych plamek, etc. a
        kochac sie wtedy lubię, wszystko czuję póltora raza silniej, chyba jakieś
        większe ukrwienie wpływa na zwiększenie wrażliwości,
        pozdr..
        • Gość: Gucek Re: sex + menstruacja ??? IP: *.166.195.213.2127.waw-mec.leased-e.ids.pl 16.11.01, 11:18
          tak czytam te posty i czytam, i sniadanie prawie całe mam na klawiaturze,
          beeeeee......;o)
          • Gość: soso Bos dzieciak, Gucek! IP: 195.41.66.* 16.11.01, 12:20
            • Gość: Gucek do soso.... IP: *.166.195.213.2127.waw-mec.leased-e.ids.pl 16.11.01, 15:00
              Gość portalu: soso napisał(a):

              soso weź zanurz swój pyszczek w szparze spływającej krwią...smacznego, a moze
              jeszcze "złoty deszcz"?


          • kini Re: sex + menstruacja ??? 16.11.01, 15:57
            Przy jedzeniu się nie czyta!!!
    • Gość: Ewa Do Malwiny IP: *.talnet.pl 19.11.01, 11:42
      A propos godności. Pewnie dlatego nie masz już męża, bo właśnie nie miałaś
      godności, tam gdzie powinnaś.
      • Gość: Malwina Re: ? IP: *.abo.wanadoo.fr 20.11.01, 12:02
        dwie mozliwosci : nie odpowiedziec
        albo powiedziec ci prawde : jestes zlosliwa i glupia cipa.

        (waham sie....)
        • Gość: kaha Re: ? IP: 194.175.243.* 20.11.01, 14:31
          popieram!!! Ewa - daj na luz! - a najlepiej wciśnij gaz do dechy i zjeżdżaj!!
    • Gość: Ewa Do Malwinki IP: *.talnet.pl 20.11.01, 14:04
      Ha, ha, ha !
      • Gość: Zuza Re: Do Ewy IP: *.*.*.* 20.11.01, 14:34
        Wiesz co, przeczytalam kilka twoich odpowiedzi w roznych watkach (to ciekawe,
        ktore watki najbardziej cie interesuja) i wychodzi mi obraz zdradzonej i
        porzuconej przez meza kobiety w srednim wieku, ktora nigdy nie uprawiala seksu
        inaczej niz po bozemu (ale nie to najgorsze, najgorszy jest twoj brak
        tolerancji dla tego czego nie przezylas i czego nie potrafisz objac rozumkiem).
        Troche mi ciebie szkoda
        • Gość: Eva Do Zuzy IP: *.talnet.pl 20.11.01, 15:40
          Ha, ha!
          Załóż salon wróżb, tylko się nie zdziw jak splajtujesz!
          Duża Was tam jeszcze jest koleżanek, biednej, opuszczonej przez męża Malwiny?
    • Gość: Eva Do Zuzy Rip Lej! IP: *.talnet.pl 20.11.01, 15:46
      Aha, jeszcze jedno, gdybyś umiała myśleć logicznie, to nie napisałabyś, że
      podejrzewasz mnie o porzucenie przez faceta. Gdybym była kobietą porzuconą to
      właśnie solidaryzowałabym się takimi, jak Malwina.
      Jestem szczęśliwą mężatką od wielu, wielu lat. Właśnie przed chwilą mój mąż
      powiedział mi przez telefon, że jestem jedyna, do końca życia. Ale właściwie
      nie Twoja sprawa.Pa!
      • Gość: Malwina Re: tak to bywa... IP: *.abo.wanadoo.fr 20.11.01, 16:04
        ....czlowiek pograzony tym razem w Bergsonie a tu zmuszaja pantofelka pierwotniaka studiowac.....
        ohhhhhhhhhh......(wzdycham)
      • Gość: Zuza Re: Do Ewy IP: *.*.*.* 20.11.01, 16:23
        ach te fusy (moze nie ta kawa) i w tej szklanej kuli metno jakos ....
        moze boisz sie byc porzucona .....
        dziwne to twoje szczescie i dziwnie agresywnie cie nastraja. No ale nic to o
        gustach sie nie dyskutuje
        Twoj maz to dopiero czarodziej, wlasnie w tej chwili go natchnelo zeby ci to
        powiedziec, na twoim miejscu zastanowilabym sie co mu sprawilo tyle radosci....
        Sorki za zlosliwosc, ale twoje posty az sie prosza o to.
        I to by bylo na tyle, zegnam ozieble

        Gość portalu: Eva napisał(a):

        > Aha, jeszcze jedno, gdybyś umiała myśleć logicznie, to nie napisałabyś, że
        > podejrzewasz mnie o porzucenie przez faceta. Gdybym była kobietą porzuconą to
        > właśnie solidaryzowałabym się takimi, jak Malwina.
        > Jestem szczęśliwą mężatką od wielu, wielu lat. Właśnie przed chwilą mój mąż
        > powiedział mi przez telefon, że jestem jedyna, do końca życia. Ale właściwie
        > nie Twoja sprawa.Pa!

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka