kodeks-karny
11.12.06, 14:22
Dlaczego wszyscy gardzą kochanicami, takimi kobietami , jak Aneta K. ?
Dlaczego męzczyźni , którzy współzyją z takimi paniami , tak źle się o nich
wyrażają?
Dlaczego inne kobiety nie czują i nie wyrazają z nimi swej solidarności,
wręcz przeciwnie mocno się odcinają, aby odjum takiego stylu zycia nie spadł
na nie?
Czy Aneta K. to współczesny przypadek Jagny?