Dodaj do ulubionych

Zakaz wjazdu:P

18.12.06, 18:08
Podoba mi się (bardzo!!!) mój instruktor jazdy. Nie mogę być do końca
przekonana czy to działa też w drugą stronę...no ale tak mi się wydaje.
Świetnie się dogadujemy, rozmawiamy o sprawach daleko wykraczających poza
kodeks drogowy, mamy podobne poczucie humoru i po prostu miło spędzam z nim
czas. Poza tym od czasu do czasu on przemyci jakiś komplement albo powie coś
co daje mi do myślenia...a atmosfera między nami robi się coraz bardziej
nieokreślona. Krótko mówiąc wygląda o wszystko na flirt...ale za każdym razem
czekam aż w końcu padnie jakaś propozycja bardziej prywatnego spotkania i
nic. Biorę pod uwagę sama wyjść z takim pomysłem, ale trochę obawiam się
konsekwencji w przypadku jeśli moje przypuszczenia okazałyby się
nieuzasadnione. Boję się, że niedługo skończę kurs i nawet nie wymienimy się
numerami telefonów.
Mój problem może wydawać się bardzo śmieszny, ale dla mnie jest niezwykle
poważny, bo dawno się w niczyim towarzystwie tak nie czułam. Bardzo się nim
zauroczyłam, ale może faktycznie on tego nie czuje skoro mimo swego
zachowania jeszcze nie zaproponował randki.
Co o tym myślicie?
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: Zakaz wjazdu:P 18.12.06, 18:14
      wiesz, jaki przegląd babek ma taki instruktor? Ja bym sobie darowała, no, chyba,
      że i one-night-stand by cię zadowolił.
      • elkamenelka Re: Zakaz wjazdu:P 18.12.06, 18:21
        Nie chodzi mi o jednorazowe spotkanie i szybki numerek. Z drugiej strony gdyby
        jemu o to chodziło to bez wahania już by coś zaproponował. On nie jest
        nachalny, nie narzuca się...po prostu się bardzo polubiliśmy i tyle. Może jest
        tak, że traktuje tak samo każdą kursantkę, ale tego też nie mogę założyć. Tak
        akurat wyszło, że spotkaliśmy się w tkich a nie innych oklicznościach i że on
        ma taką pracę. :/
        • avital84 Re: Zakaz wjazdu:P 18.12.06, 18:58
          Jego praca nie musi świadczyć o tym, że jest wyrywaczem chwastów;)
          Przecież jak duży przegląd kobiet ma np. taki ginekolog;)
          Może nie zaproponował nic jeszcze, bo uważa, że to niestosowne i
          nieprofesjonalne, może ma podobne obawy do twoich...jakie będą kosekwencje, gdy
          okaże się, że nie jesteś zainteresowana. Może zwyczajnie czeka do zakończenia
          kursu.
          Gdyby chciał zaliczyć już by to zrobił;)
          • rosss1 Re: Zakaz wjazdu:P 18.12.06, 19:15
            Też tak sądzę. Poza tym przecież możesz przejąć inicjatywę.
          • alpepe Re: Zakaz wjazdu:P 18.12.06, 19:21
            ciekawe, ja robiłam prawo jazdy po wypadku samochodowym i nie byłam zbyt pilna
            kursantką, więc miałam przegląd instruktorów. Kilku, nie tylko jeden, mi robiło
            tak wyraźne aluzje, że gdybym była chętna, to do czegoś by doszło. Poza tym
            nasłuchałam się też historii.
            • elkamenelka Re: Zakaz wjazdu:P 18.12.06, 19:27
              No ja też miałam zajęcia z różnymi instruktorami. Faktcznie dwóch wcześniej
              robiło mi aluzje, a jednego mogłabym chyba posądzić o mobing:/
              Ale z tym teraz wydaje mi się, że jest inaczej. Chodzi o to, że onjest
              gentalmanem i w sumie nie on spowodował, ze mi się spodobał...sama chyba tego
              chciałam. Denerwuje mnie raczej jego brak inicjatywy mimo, że widzimy, że oboje
              sie sobie podobamy.
              Rozumiem Cię, bo sama miałam takei historie ale chyba nie ma co wszytstkich
              wkłądać do jednego wora.
            • avital84 Re: Zakaz wjazdu:P 18.12.06, 19:33
              tak z ciekawości...jak wyglądały takie propozycje i aluzje?
              • alpepe Re: Zakaz wjazdu:P 18.12.06, 19:45
                ciekawość pierwszy stopień do piekła :-D
                • elkamenelka Re: Zakaz wjazdu:P 18.12.06, 19:52
                  może i ja sobie zbyt dużo wyobrażam, może jest tak, że podrywa w ten sam sposób
                  wszystkie dziewczyny, a ja jestem naiwna nie wykluczam tego...
                  ale wcześniejsi instruktorzy robili to mniej dyskretnie, jeden pod dziwnym
                  pretekstem wyciagnal ode mnie numer telefonu i maila i potem nie dawał spokoju,
                  zaprosił mnie na kolacje itp, a drugi wprost powiedział coś w stylu " w
                  samochodzie było by nam wygodniej" po czym jak moja reakcja była negatywna
                  zaczął się na mnie wyrzywać i stał sie chamski:/
                  jak to u Ciebie wyglądało Alpepe i jakie historie słyszałaś...nie chce się
                  wpakować w nic głupiego...po porstu serce nie sługa, ale może faktcznie dobrze
                  radzisz
                  • mahadeva Re: Zakaz wjazdu:P 18.12.06, 19:53
                    sluchaj umow sie na spokojnie i zobacz jak bedzie
                    od pierwszej randki do zwiazku dluga droga
                    trudno juz teraz wyrokowac
                    szanse sa zawsze :)
                    • elkamenelka Re: Zakaz wjazdu:P 18.12.06, 19:56
                      teraz to mi trochę entuzjazm opadł...bo może faktycznie tylko czuję się
                      wyjątkowo, a tak wcale nie jest...może on ma dar uwodzenia albo pewniej zdążył
                      sie go wyszkolić...zaczęłam mieć wątpliwości:/
                      nie chcę być po prostu zaliczona
                      • mahadeva Re: Zakaz wjazdu:P 18.12.06, 19:57
                        to nie rozkladaj nog na pierwszej randce :)
                        badz twarda :) i badz soba :)
                        jesli Ci sie podoba to dalczego sie nie spotkac??
                        • elkamenelka Re: Zakaz wjazdu:P 18.12.06, 20:00
                          nie rozłoże...to akurat wiem:)
                          ale wiesz nawet gdybyśmy się zaczęli spotykać skoro takie przypadki są nagminne
                          to może jest tak, że on by się w tym czasie spotykał też z innymi
                          kursantkami...zaczęłam teraz na to patrzeć jak na grupę podwyższonego
                          ryzyka...moze naiwnym jest myślenie, że rzeczywiście mnie polubił i mu się
                          spodobałam bardziej niż inne
    • mahadeva Re: Zakaz wjazdu:P 18.12.06, 19:41
      chcesz zeby Twoj ukochany byl instruktorem? :/
      • elkamenelka Re: Zakaz wjazdu:P 18.12.06, 19:47
        > chcesz zeby Twoj ukochany byl instruktorem? :/

        A co w tym złego? czy to jest jakiś uwłaczający zawód? Poza tym on ma jeszcze
        inną pracę, tym tylko dorabia.
        Po komentarzach jednak wnioskuję, że z jakiś powodów jest to mało pewna grupa:/
        • krwawabestia Re: Zakaz wjazdu:P 18.12.06, 19:49
          jak ktos lubi kontakt z ludzmi i jazde autem po miescie to super praca
          • elkamenelka Re: Zakaz wjazdu:P 18.12.06, 19:54
            praca jak każda inna...
            ale czy uważacie, że instruktorzy mają rzeczywiście skłonności do podrywania
            kursantek i że nie można rakiemu facetowi wierzyć?
            • avital84 Re: Zakaz wjazdu:P 18.12.06, 20:14
              Wśród moich instruktorów byli różni, ci bardzo pożądni i ułożeni i ci
              drudzy...jak w życiu...nigdy nie wiesz z kim masz do czynienia i myślę, że
              absolutnie nie ma co oceniać kogoś z góry.
              Na pewno jest to wymarzona praca dla palantów, których jedyną sposobnością na
              seks są tego typu propozycje. Ale jeśli facet jest fajny i wartościowy to chyba
              nie jest zdesperowany i nie rzuca się na pierwszą lepszą kursantkę.
    • krwawabestia Re: Zakaz wjazdu:P 18.12.06, 19:42
      powiedz zeby zakrył oczy ty wtedy nakleisz sobie na kroczu znak zakaz wjazdu
      a kiedy sie usmiechnie - odklej go :)
    • amoitalia Re: Zakaz wjazdu:P 18.12.06, 20:32
      Myślę że powinnaś popytać innych kursantek jak zachowuje się w stosunku do
      nich. Z moich doświadczeń wynika, że wielu instruktorów ma po prostu taki styl
      bycia i należy to ignorować.. Więc zanim nie upewnisz się, czy traktuje Cię
      naprawdę wyjątkowo nie rób sobie wielkich planów.. Pozdrawiam.:)
    • optymista222 Re: Zakaz wjazdu:P 18.12.06, 20:56
      Witam wszystkich.Jeśli mogę się odezwać,to może ja rozumiem tego pana.Pomyslcie
      dziewczyny,to jest facet,który na codzień ma do czynienia z kobietami.Jak sama
      napisałaś jest przystojny,ma prawo podobać się kobieta.Nie zawsze to mężczyzna
      jest tym co nagabuje kogoś do spotkania.Możliwe,że miał do czynienia z
      kobietami,które same mu proponowały spotkanie,może nawet był na takim i
      się "sparzył".Mężczyzna wbrew różnym opiniom też tęskni do wyższych uczuć,też
      potrzebuje ciepła drugiej osoby.Potrzebuje być potrzebny,chce mieć kogoś dla
      kogo mógłby poświęcić całego siebie.Pisząc te słowa już w głębi duszy słysze
      jak niektóre kobiety mówią,że już nie ma takich facetów.Są,wiem ze trudno w to
      uwierzyć,ale sa to męzczyźni którzy na zawnątrz sa bardzo mili i weseli jednak
      wobec kobiet starają się być ostrozni i podchodzić do nich ostroznie.Jest dużo
      facetów,którym zależy tylko na szybkim spotkaniu i na niczym wiecej.Jednak
      weźcie pod uwage,że są i tacy którzy wobec kobiet potrafią być zawsze w
      porządku.I nie traktować ich jako obiektu pożądania,lecz jako partnera.Nie jest
      może ich duzo bo natura stworzyła nas takich jacy jesteśmy,ale dziewczyny
      jesteśmy wbrew ogólnym opiniom.Cóż mogę Ci poradzić,ja zawsze uważałem,że
      kobieta nie powinna prosić o spotkanie,to facet powinien.Jesli tego nie robi
      znaczy,że bardzo lubi z Tobą rozmawiać,lecz gdzieś tam jest kobieta do której
      tęskni i na którą czeka.Uwierzcie umiemy kochać i okazywac to płci pięknej.Bo
      miłość to kwiat pełen płatków uczuć okręcony wokół naszego
      życia.Pamiętajcie,mężczyźni też mają serca.Pozdrawiam.
      • avital84 Re: Zakaz wjazdu:P 18.12.06, 21:08
        Jesteś już zajęty?? :P

        Wiemy...ja przynajmniej pamiętam i w to wierz...ta wiara doprowadziła do tego,
        że przynajmniej kilka razy się sparzyłam, ale nie ma co generalizować.
        Bardzo miło było przeczytać twój post:)
      • elkamenelka Re: Zakaz wjazdu:P 18.12.06, 21:14
        Zgadzam się absolutnie ze wszystkim...dzięki za sprowadzenie mnie na
        ziemie...może faktycznie się za bardzo napaliłam i nadinterpretuję pewne sprawy.

        >Uwierzcie umiemy kochać i okazywac to płci pięknej.Bo
        > miłość to kwiat pełen płatków uczuć okręcony wokół naszego
        > życia.Pamiętajcie,mężczyźni też mają serca.

        Obym kiedyś trafiła na mężczyznę, który myśli i czuje podobnie:)
        • krwawabestia Re: Zakaz wjazdu:P 18.12.06, 21:24
          nie ma osob idealnych napewno nie umie puszczac bąków kiedy chce ale nie beka
          po piwie
          • avital84 Re: Zakaz wjazdu:P 18.12.06, 21:28
            :D musi byc równowaga w przyrodzie:P
    • optymista222 Re: Zakaz wjazdu:P 18.12.06, 21:16
      Wielu ludzi się sparzyło,ale czy to znaczy,że mamy już nie kochać?Pomyślcie,WY
      wszyscy którzy tęsknicie za uczuciem,że jest tam gdzies ta druga osoba o
      odmiennej płci,która marzy o tym samym.Trzeba się tylko odnaleźć i uwierzyć,że
      prawdziwa miłość wyda owoce i będzie kwitła nie tylko wiosną,ale i wtedy kiedy
      dopadną was chwile zwątpienia i smutku.Druga osoba jest zawsze po to by
      wesprzeć ramieniem i pocałować gdy potrzeba.Pozdrawiam.
      • avital84 Re: Zakaz wjazdu:P 18.12.06, 21:26
        Mam nadzieję, że już znalazłeś swoją drugą połówkę...jeśli nie to przewiduję,
        że jak zdecydowana większość Optymistów;) pokonasz długą drogę usłaną
        cierpieniem i rozczarowaniem. Ja sama wierze w to, że ktoś tam na mnie
        czeka...ale póki co ja na niego czekam i czekam i nic nie wskazuje na to, że go
        odnajdę. Za każdym razem kiedy już myślę, że w końcu to on...okazuje się, że
        się myliłam. Boję się, że mit o dwóch połówkach pomarańczy jest tylko mitem.
        Może na niektórych nikt nie czeka. Zazwyczaj to są właśnie takie dobre, czyste,
        wierzące w ideały osoby jak Ty. I to jest chyba najsmutniejsze. Ale nie
        zakładam, że jesteś sam. Mam nadzieję, że byłeś taki jak ja i w końcu
        znalazłeś...to by było takie optymistyczne.
        dzięki za piękne posty...nawet nie wiesz jak bardzo są one poztywne:)
        pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka