Dodaj do ulubionych

on ma dziewczyne

28.12.06, 17:44
hm....przespalam sie przed swietami z facetem, ktorego znam od kilku lat i z
ktorym zawsze,gdy np spotykalismy sie w gronie wspolnych znajomych,dochodzilo
do kontaktow fizycznych-cos na ksztalt luznego zwiazku dla seksu....do tej
pory 6taki uklad mi w pelni odpowiadal,ale kilka miesiecy temu dowiedzialam
sie ze on ma dziewczyne z ktora jest sczesliwy i wiaze raczej powazne
plany....a tu bec!! na spotkaniu przed swietami zaczelismy sie calowac a potem
wyladowalismy u niego w lozku.... w sumie nic do niego nie czuje i nie chce
zeby zrywal z panienka,ale troche dziwnie sie czuje,bo nigdy bym nie
przypuszczala ze jestem zdolna do czegokolwiek z zajetym facetem....
Obserwuj wątek
    • iberia30 Re: on ma dziewczyne 28.12.06, 17:45
      no i?Interesuje cie nasze zdanie?Chcialas sie wygadac czy co?
      • dainora Re: on ma dziewczyne 28.12.06, 17:47
        interesuje mnie wasze zdanie na ten temat o co kaman,ile w tym wszystkim mojej
        winy, czewmu on to w ogole zrobil skoro jest podobno szczesliwy,wcale nie czuje
        sie ladniejsza albo fajniejsza od jego laski....facetom nie mozna ufac
        • kolorowa_diablica Re: on ma dziewczyne 28.12.06, 17:50
          przeczytaj jeszcze raz to co napisałaś... takim jak ty nie mozna ufać...
        • iberia30 Re: on ma dziewczyne 28.12.06, 17:57
          dainora napisała:

          > interesuje mnie wasze zdanie na ten temat

          a nie pomylslas,ze nas moze nie interesuja twe przeslanki sypiania z facetem,
          ktory jest zajety?
          Moze zastanow sie jak ty bys sie poczula na miejscu jego dziewczyny i co zrobic
          zeby nigdy w takiej sytuacji sie nie znalezc.
      • mahadeva Re: on ma dziewczyne 28.12.06, 17:51

        dziewczyna po prostu analizuje sytuacje :)
        • iberia30 Re: on ma dziewczyne 28.12.06, 17:54
          mahadeva napisała:

          >
          > dziewczyna po prostu analizuje sytuacje :)

          i do tego niezbedne jest audytorium?Nie ma jak wyrafinowany ekshibicjonizm.
    • kolorowa_diablica Re: on ma dziewczyne 28.12.06, 17:48
      no i chciałaś nas tutaj zawiadomić, że puszczasz sie dla zabawy z zajetymi facetami? a może mamy Ci tego współczuć?
    • mahadeva Re: on ma dziewczyne 28.12.06, 17:49
      zajety facet to tez facet :)
      ale dla mnie to troche ponizajace osobiscie i wole sie najpierw dowiedziec
      wiecej o facecie...
      co prawda sypialam ze starym kumplem, ktory ma dziewczyne, ale bylam pewna, ze
      woli mnie niz ja
      • simply_z Re: on ma dziewczyne 28.12.06, 18:02
        Dainora-żalisz sie czy chwalisz bo juz nie łapie? przykre
    • kolorowa_diablica Re: on ma dziewczyne 28.12.06, 17:57
      najpierw niech sie dziewczyna nad soba zastanowi, a póxniej nad swoim pożal sie boże seksualnym partnerem.
    • bohema77 Re: on ma dziewczyne 28.12.06, 19:15
      Weźcie na krótsze smycze swoich facetów, bo takie dziewczyny jak autorka wątku
      będą zawsze.
      W życiu nie przespałabym się z zajętym facetem (lubię jak jest skoncentrowany
      wylącznie na mnie) ale zdaję sobie sprawę, że niektóre kobiety myślą inaczej.
      • hollygolightly85 Re: on ma dziewczyne 28.12.06, 20:07
        hehe,ale jesteście zabawni;)
        FORUM temu chyba służy, żeby każdy mógł napisać co mu się podoba: wyżalić
        się,pochwalić,zapytać o porady albo po prostu napisać coś, co akurat przyjdzie
        mu do głowy.przecież nikt wam tego nie każe czytać,ani tym bardziej nie musicie
        odpowiadac.
        czemu się czepiacie?
        • wytrwala Re: on ma dziewczyne 28.12.06, 21:04
          on jest z nia szczesliwy i planuje przyszlosc i za przeproszeniem wali sie z
          kim popadnie? ja bym doniosla dziewczynie z jednego powodu - postawiwszy sie na
          jej miejscu stwierdzam, ze chcialabym o tym wiedziec aby nie zmarnowac sobie
          zycia z takim dziadem. Jeszcze malzenstwem nie sa, jeszcze moze znalesc kogos
          kto nie bedzie taka swinia, po prostu jeszcze nie jest za pozno :-) pocierpi,
          ale potem podziekuje...
          • kolorowa_diablica Re: on ma dziewczyne 28.12.06, 21:11
            nie z kim popadnie tylko z puszczajdupą dainorą :)
            • mateuszxyx Re: on ma dziewczyne 28.12.06, 21:20
              a czemu twierdzisz ze jest puszczajdoopa? seks jest dla ludzi, ona ma kochanka
              i co w tym zlego? to przeciez nie ona jest winna tej sytuacji. on jest nie fair
              wobec swojej dziewczyny. a Ty ja chyba atakujesz z zazdrosci.
              • dainora hmmm.... 28.12.06, 23:46
                dzieki mateuszxyz za odrobine zrozumienia,chcialabym jedynie powiedziec ze nie
                jestem zadna puszczajdupa,nie robie tego z kim popadnie!!!z nim znam sie juz od
                kilu lat i zawsze czulismy do siebie jakis sentyment a zreszta nie bede sie
                tlumaczyuc, bo to nie ma sensu- nie uciekam od odpowiedzialnosci bo wiem ze zle
                zrobilam
                • wytrwala Re: hmmm.... 28.12.06, 23:48
                  od kilku lat? i nie mialas zielonego pojecia, ze ma dziewczyne??
                  • dainora Re: hmmm.... 28.12.06, 23:59
                    wiedzialam ze ma dziewczyne i wiem ze zle zrobilam
                    • mozambique Re: hmmm.... 29.12.06, 12:22
                      TY xle zrobiłas ???????
                      ty jestes w porzadku , to okazał sie zwykłą zapchajdziurą i nie zasługuje na
                      ządna dziewczynę, krótkotrwałą czy długotrwałą
                      • kolorowa_diablica Re: hmmm.... 29.12.06, 13:07
                        jedno warte drugiego... on dziwkarz, a ona odpowiednio...
                        • sumire Re: hmmm.... 29.12.06, 13:17
                          a koniecznie trzeba tak od razu z grubej rury? ja wiem, że w takich sytuacjach
                          wszyscy są zawsze niebywale moralni i mają kręgosłupy ze stali, i bardzo im
                          łatwo oceniać - ale rany julek, ludzie popełniają błędy. źle się stało, głupie
                          to, ale trudno. nie ma co wyzywać od dziwek. takie rzeczy robią nawet ludzie z
                          pozoru kryształowi, tylko niekoniecznie się do tego przyznają.
                          • anulex Re: hmmm.... 29.12.06, 13:23
                            Popieram.
                          • kolorowa_diablica Re: hmmm.... 29.12.06, 13:25
                            dla mnie to jest poniżające, nie zmienie swojego zdania o tej pani. Wiem, że bywa różnie, ale seks dla sportu z zajetym facetem kojarzy mi się jednoznacznie. Nie mówię, że ja jestem kryształowa, nigdy nie zgrzeszyłam, a dziewictwio trzymam dla męża. Nie jest tak, tez lubię seks, tez uprawiam seks, ale nie z kim popadnie. A juz szczytem bezczelności tej osoby jest zwracanie uwagi na to, jaki to on jest nie w porządku, a ona do ku.. nędzy to co, lepsza? jedno warte drugiego, jak juz pisałam.
                            • mozambique Re: hmmm.... 29.12.06, 15:16
                              on JEST nie wporzadku - zdradza zone, ponoc jej gdzies tam przysięgał ,cos
                              obiecywał , nie ?

                              ona jest w porzadku - nikomu nic nie przysiegała, nikogo nie zdradza , nie
                              łamie żadnego danego słowa , dlazcego ma sobei dziewczyna odmawiac
                              przyjemnosci ?
                              • mozambique Re: hmmm.... 29.12.06, 15:20
                                sorry , nie żonę a dzieczyne , ale schemat jesto dokładnie identyczny
                • mahadeva Re: hmmm.... 29.12.06, 00:24
                  nie zrobilas nic zle :)
                  chyba ze hmmm chcesz go odbic :) no to wtedy ostra jazda :)
                  • sumire Re: hmmm.... 29.12.06, 00:33
                    rozumiem, że gdyby twój facet obrabiał inne kobity, też uważałabyś, że nic złego się nie dzieje? :)


                    umówmy się, takie rzeczy były i będą po wsze czasy, i prawdę pisząc - ani mnie to ziębi, ani grzeje. ludzie mają talent do robienia głupot. nie dziwię się takim wypadkom, jak pójście do łóżka z cudzym facetem względnie babą, dziwię się za to, kiedy ktoś z głębokim przekonaniem mówi, że on to by nigdy nic takiego...
                    • mahadeva Re: hmmm.... 29.12.06, 14:26
                      a gdyby tu bylo przedszole w przyszlosci :)

                      a tak powaznie to mysle, ze nigdy relacje nie sa takie proste... to nie lezy w
                      naturze czlowieka :) przynajmniej moje nie sa :)

                      jesli to bylo jednorazowe bzykano, ktore nie wyjdzie na swiatlo dzienne, to
                      zupelnie nie ma co robic z tego problemu :) zle by bylo, gdyby ktos zostal
                      zraniony, poki tak nie jest, wszystko dozwolone...

                      zreszta nie wiadomo, jakiej jakosci jest zwiazek tego chlopaka z dziewczyna i
                      jak dlugo potrwa...

                      podsumowujac wartoscia jest przyjemnosc i szacunek dla innych
                      • sumire Re: hmmm.... 29.12.06, 14:41
                        gdyby to pociągnąć do absurdu - jeśli ja kogoś ubiję i zamuruję w piwnicy, ale
                        to nigdy nie wyjdzie na światło dzienne, to nie ma problemu ;)
                        i nie całkiem się zgadzam z tym, że jeśli ktoś nie został zraniony, to wszystko
                        dozwolone. to jest logika plotkar, które uważają, że mogą komuś do woli
                        obrabiać tyłek, bo przecież on o tym nie wie. a jednak komuś się krzywdę robi,
                        tak czy inaczej.

                        seks dla samej przyjemności seksu jest bardzo fajny, ale seks z zajętym facetem
                        tak czy inaczej jest czynnością głupią. tym niemniej zdarza się, wszystkim nam
                        czasami coś pada na mózg i błądzimy.
                        • mahadeva Re: hmmm.... 29.12.06, 16:13
                          oj nie wiem, ja sypialam z moim starym kumplem, ktory mial dziewczyne, dlatego,
                          ze byl moim bardzo dobrym kumplem i to byla tylko i wylacznie nasza sprawa -
                          jestesmy dorosli :)
                          jego zwiazek nie byl dobry i w koncu sie rozpadl (choc na dobra sprawe mogliby
                          sie stac wzorowym malzenstwem hehe), a ja nie bylam jedyna dziewczyna, z ktora
                          on sypial...
                          tak wyglada rzeczywistosc, nie ma sie co oszukiwac :)
                          • sumire Re: hmmm.... 29.12.06, 16:29
                            ja niestety dla moich kumpli aż taką altruistką nie jestem. przeciwnie, wolę,
                            żeby byli wobec swoich bab uczciwi.

                            tak, tak wygląda rzeczywistość. ale to, że wszyscy - dajmy na to - plują na
                            chodnik, wcale nie znaczy, że to jest superfajne i też tak powinnam.
                            • mahadeva Re: hmmm.... 29.12.06, 16:37
                              no wiem, to zalezy od wlasnej oceny moralnej, jak sama mowilas :)
                              ja mam swoje zasady - caly czas je buduje i dostosowuje do rzeczywistosci i to
                              moim zadniem bylo akurat 100% ok w tamtych okolicznosciach, nikt z tego powodu
                              ani troche nie cierpial, wrecz przeciwnie :)

                              altruistka??? ja to robilam tylko i wylacznie dla siebie :) z pobudek
                              altruistycznych pomagalam mu wyprowadzic zwiazek na prosta :)
                              • sumire Re: hmmm.... 29.12.06, 16:51
                                no tak, każdy ma własny kościec, jasne. ja mam taki, że zajęty facet dla mnie
                                nie istnieje - nie i już. jeden błąd wystarczy, drugi raz raczej tego nie
                                zrobię. bo to naprawdę nie jest tak, że nie ma problemu, jeśli ktoś o czymś nie
                                wie; przynajmniej mnie wystarczy sama świadomość, że komuś robię coś podłego i
                                hamulce działają od razu, a to, że inni ludzie się zdradzają, wcale nie znaczy,
                                że dla fajności też tak mam robić. tak myśli paru moich młodszych kolegów - oni
                                jeszcze uważają, że podrywanie cudzych lasek i latanie do łóżka z kim popadnie
                                świadczy o ich wyluzowaniu.
                                a poza tym - po świecie łażą 3 miliardy facetów, można spośród nich wyłuskać
                                paru fajnych niezajętych i zabawa lepsza.
                                • mahadeva Re: hmmm.... 29.12.06, 16:54
                                  ja tez z zasady unikam zajetych - to byloby dla mnie ponizajace byc ta druga

                                  ale w tym przypadku to byl moj najlepszy kumpel i wiedzialam, ze jestem ta
                                  pierwsza :)

                                  moze autorka watku miala tak samo :)
              • kolorowa_diablica Re: on ma dziewczyne 29.12.06, 09:12
                niestety nie mam jej czego zazdrościć. Na tyle sie szanuję, ze nie rozkładam nóg przed kim popadnie, do łóżka chodze tylko ze stałymi partnerami... i swoimi partnerami.
                po prostu nie trawię takich latawic, które z pełna premedytacją pchają się do łóżka zajętym facetom. Wiadomo, w zyciu różnie bywa, nic bym nie mówiła, gdyby to było z jakichś głębszych pobudek -> zakochanie/zauroczenie, kazdemu się może zdarzyc głupie ulokowanie uczuc, ale nie, ona zrobiła to dla zabawy. Takie zachowanie jest dla mnie żałosne i poniżej wszelkiego poziomu. Nię żądaj ode mnie szacunku dla osoby, która sama go wobec siebie nie ma.
              • anulex Re: on ma dziewczyne 29.12.06, 12:29
                Gdyby ona wiedziała, że facet chce zamordować swoją dziewczynę, nikomu o tym
                nie powiedziała i jeszcze dała mu pistolet, to też by była fair? W końcu nie
                ona zabiła, nigdy nic tej dziewczynie nie obiecywała.

                Ona jest współwinna. Jej zachowanie było mniej obleśne niż zachowanie tego
                faceta, ale wciąż obleśne.
    • mar.was fajne klimaty 28.12.06, 21:29
      Ten świat sie chyba kręci nie w tą stronę co powinien.
      ---
      I umieć nie spaść, kiedy piersi pęd rozpiera
      A spadłszy, szepnąć jeszcze — equus polonus sum!
      • mateuszxyx Re: fajne klimaty 28.12.06, 21:36
        a czemu tak sadzisz?
        • mahadeva Re: fajne klimaty 29.12.06, 00:27
          ja tez tak sadze :) wszyscy powinni sie przyjaznic i sobie ufac, a nie
          powierzchownie kolegowac :)
          • mateuszxyx Re: fajne klimaty 29.12.06, 02:18
            problem w tym ze definicje przyjazni i kolegowania sa rozne :) i powstaja
            rozbieznosci w ich interpretacji
            • paralela1 Re: fajne klimaty 29.12.06, 08:27
              A ty mateuszxyx pogładziłbyś swoja dziewczyne po główce i stwierdził ze jej
              zdradę (ostry seks) z twoimi kolegami mozna określić jako formę zakolegowania
              się z nimi. Twoja laska ma super fajnie. Może uprawiać seks z kim popadnie w
              ramach kolezeństwa bo zlewasz takie drobiazgi.
              • mateuszxyx Re: fajne klimaty 29.12.06, 11:55
                a co ma piernik do wiatraka? bo czym innym jest kolezenstwo, czym innym
                przyjazn a czym innym uklad seksualny
                • mahadeva Re: fajne klimaty 29.12.06, 14:21
                  mnie najbardziej interesuje przyjazn z seksem z naciskiem na przyjazn :)
    • anulex Re: on ma dziewczyne 29.12.06, 12:17
      Sama piszesz, że wiesz, że zrobiłaś źle. Czego oczekujesz od forum?

      Na Twoim miejscu miałabym kosmiczne wyrzuty sumienia. Ktoś napisał, że powinnaś
      poinformować o całej sytuacji jego dziewczynę i wydaje mi się, że jest to dobre
      rozwiązanie. Bardzo ją skrzywdziłaś, ale masz jeszcze okazję to naprawić
      ratując ją przed życiem z tym facetem (dzięki Tobie nie dowie się, że puszcza
      ją bokiem, kiedy będą mieli już ślub i dzieci). Człowiek jest tylko człowiekiem
      i popełnia błędy. Ważne, żeby potrafił się do nich przyznać i starał się
      naprawić to, co zepsuł.
      • mateuszxyx Re: on ma dziewczyne 29.12.06, 12:22
        to jest chore to co piszesz. czy to ona skrzywdzila ta dziewczyne czy ten
        facet?
        • anulex Re: on ma dziewczyne 29.12.06, 12:30
          Oboje. Wyjaśniłam to już w innym miejscu.
        • kolorowa_diablica Re: on ma dziewczyne 29.12.06, 13:06
          mam coraz większe wrażenie, że to Ty ją przeleciałes :D
          • mateuszxyx Re: on ma dziewczyne 30.12.06, 00:05
            ech...:)
    • zwroclawianka Re: on ma dziewczyne 29.12.06, 13:29
      Dainora- po pierwsze- nie rozumiem złośliwych opinii na forum na Twój temat. Ty
      jesteś wolna, nikogo do niczego nie zmuszasz, facet jest zajęty, on ma
      zobowiązania, Ty nie. Zamiast dyskutować na forum gdzie Cię zjadą, może pogadaj
      o tym z tym facetem (przy najbliższym spotkaniu) i powiedz, że masz dyskomfort-
      trochę seksu moze stracisz, moze nie, ale nie będziesz miała kaca moralnego.
      Albo ma taką naturę, że wierności nie uważa za istotny element związku (znam
      takich ludzi- właśnie, a jeśli dziewczyna wie i jej nie przeszkadza?), albo
      niespecjalnie związany jest ze współczesną dziewczyną.
      Poanalizowałabym na Twoim miejscu siebie, czy przypadkiem się w nim nie
      podkochuję- jeśli tak, to unikałabym go jak diabeł święconej wody.

      A w ogóle nie myśl o tym za dużo, a bardziej jak odstawić się na sylwka i tam
      znaleźć faceta marzeń ;-)
      • dainora Re: on ma dziewczyne 29.12.06, 13:41
        dzieki wszystkim za slowa zrozumienia. Tych,ktorzy wyzywaja mnie od
        dziwek,ladacznic itd tez w pewnym sensie rozumie,bo mozliwe ze ja tez bym tak
        oceniala innych,,.....aha, diablico-to nie jest tak ze ja tylko jego winie za to
        co sie stalo,bo jak juz wczesniej pisalam tez czuje sie winnai wcale nie proboje
        na nic ani nikogo zrzucic odpowiedzialnosci!
        • kolorowa_diablica Re: on ma dziewczyne 29.12.06, 13:45
          teraz jak ludzie na Ciebie najechali, to nagle poczułas sie współwinna, z Twojego pierwszego posta bije jedynie wyrachowanie. Życze Ci z całego serca, żeby kiedyś Twój partner spotkał na swojej drodze wieloletnią kolezankę, która chętnie rozłozy przed nim nogi, ciekawe jak bedziesz się wtedy czuła.

          pozdrawiam.
          • maraiss Re: on ma dziewczyne 29.12.06, 14:12
            nie życz drugiemu co tobie niemiłe....
            • kolorowa_diablica Re: on ma dziewczyne 29.12.06, 14:24
              w pryginale to brzmi -> nie czyń drugiemu, co Tobie niemiłe... i rzeczywiście idealnie nadaje sie dla autorki.
              • kolorowa_diablica oryginale nt. 29.12.06, 14:25


              • maraiss Re: on ma dziewczyne 29.12.06, 14:26
                moim zdaniem bardziej pasuje do tego faceta:)
                • mahadeva Re: on ma dziewczyne 29.12.06, 14:27

                  co bylo niemile? chyba nie bzykanko? ;)

                  • maraiss Re: on ma dziewczyne 29.12.06, 14:28
                    mahadeva napisała:

                    >
                    > co bylo niemile? chyba nie bzykanko? ;)

                    oto juz trzeba zapytać Dainore:)
                    >
                    • mahadeva Re: on ma dziewczyne 29.12.06, 14:29
                      ja mysle, ze nie ma co robic problemu z jednego malego spotkania :)
                      • maraiss Re: on ma dziewczyne 29.12.06, 14:34
                        mahadeva napisała:

                        > ja mysle, ze nie ma co robic problemu z jednego malego spotkania :)

                        tez tak mysle:)))
                • kolorowa_diablica Re: on ma dziewczyne 29.12.06, 14:35
                  jego winy absolutnie nie umniejszam, ale u koleżanki moralności tez tyle co kot napłakał :) tak więc tyczy się to obojga :)
                  ...ale w sumie jej dupa, jej sprawa komu użycza.
                  • sumire Re: on ma dziewczyne 29.12.06, 14:49
                    a naprawdę konieczne jest od razu ocenianie cudzej moralności? nie lepiej to o
                    własną dbać, zamiast innych wysyłać do piekła? ;)

                    żeby nie było - ja naprawdę nie bronię łóżkowania z zajętymi facetami czy
                    kobietami. uważam to za głupotę i podłość. ale takie rzeczy się po prostu
                    dzieją u ludzi, mnie też się raz zdarzyło, nie usprawiedliwiam się w żaden
                    sposób - to było durne i już. i moim zdaniem tyle wystarczy. każdy ma swoje
                    sumienie, swój rozum, swój moralny kręgosłup, niech się sam ze sobą rozliczy i
                    wyciągnie wnioski. nie trzeba nikogo przywiązywać nago do słupa i piętnować.
                    • kolorowa_diablica Re: on ma dziewczyne 29.12.06, 15:00
                      nie musi sie ze mną zgadzać :)
    • grzeszny-aniol Re: on ma dziewczyne 29.12.06, 13:34
      dainora napisała:
      troche dziwnie sie czuje,bo nigdy bym nie
      > przypuszczala ze jestem zdolna do czegokolwiek z zajetym facetem....

      Nigdy nie mow nigdy...
      A swoja droga ladnie z Twojej strony ze wiedzac ze jest zajety idziesz z nim do
      lozka.. Ciekawe jak bys sie czula na miejscu jego laski?
      • mozambique Re: on ma dziewczyne 29.12.06, 15:17
        "Ciekawe jak bys sie czula na miejscu jego laski? '

        na miejsu jego laski miałąbym problem ze swoim facetem . Z NIM a nie z NIĄ
    • maraiss Re: on ma dziewczyne 29.12.06, 14:16
      Dainora to nie ty powinnaś miec wyrzuty sumienia... jestes wolna i nikogo
      nie zdradziłas....
      to facet z ktorym przespałas sie powinien miec wyrzuty sumienia, bo to on
      zdradził....
      Najlepiej zrobisz jak zapomnisz o tej historii:)

      nie rozumiem złych zyczeń w twoim kierunku... dlaczego to facetowi nie
      życzycie ,zeby kiedys mial kobiete , ktora bedzie go zdradzała???
      • mozambique Re: on ma dziewczyne 29.12.06, 15:19
        słusznie
        widocznie niektore baby a propri zakałdają ze tez kiedys były/będą lub są
        zdradzane,
        moze juz są i nie umieją sobie z tym poradziźć, tę trzecią obwinic najłatwiej
      • asia96301 Re: on ma dziewczyne 02.01.07, 18:32
        Byłam z facetem prawie dwa lata. Bywało różnie, generalnie temperamentnie, bo
        oboje mamy wybuchowe charaktery. Ale on mnie zdradził - wrócił do swojej byłej
        dziewczyny. Tyle, że zapomniał mi o tym powiedzieć. Dowiedziałam się, bo wrócił
        do domu z rudym włosem na genitaliach. Scenariusz jak z filmu klasy B. Przyznał
        sie. Robilismy razem remont mojego mieszkania. Zagroził, ze jeśli tej pannie
        powiem, ze byłysmy równocześnie, to zostawi mnie z rozgrzebanym remontem.
        Powiedziałam. Oczywiście słowa dotrzymał, a mnie zamiast jego firma, remont
        kończy jakaś przypadkowa ekipa, która bierze dwa razy więcej niż zapłaciłabym
        normalnie. Nikt nie chce kończyć po kimś.
        W Boże Narodzenie, podczas mojej nieobecności zabrał z domu swoje rzeczy. Co
        przerażające - klucze do MOJEGO domu oddał mi przez swoją obecną dziewczynę. W
        rezultacie ja dostałam po tyłku, bo smiałam podskoczyć. On jest moim wrogiem i
        ona tez.
        Do tej pory nic nie miałam do tej dziewczyny - zwyczajnie dran też ją oszukał i
        tyle. Tylko on jest winny, bo on wpakował w głupią sytuację siebie i dwie
        dziewczyny.
        Kurcze, seks to seks. Ale jak nowa panna miesza sie do czyjegos rozstania to w
        tym momencie staje sie dla mnie dziwką.
        Stare powiedzenie, ze prostytutka to zawód, a K*** to charakter jest chyba
        prawdziwe. Nie zdradza się ciałem tylko głowa. Nie puszcza sie pochwą tylko
        umysłem.
    • starykawaler_jarek_k ......To nie jest ostatnia niespodzianka...... 30.12.06, 17:00
      Wkrótce może sama się zaskoczysz, gdy zauważysz, że, nietylko możesz sypiać z
      zajętymi mężczyznami, ale, że do tego możesz brać jeszcze za to... pieniądze. To
      będzie następny krok Twojej moralnej ewolucji.
      • mahadeva Re: ......To nie jest ostatnia niespodzianka..... 30.12.06, 18:40
        zapomniales ze kobiety moga to robic tylko i wylacznie dla siebie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka