majka264
13.01.07, 19:43
... gdy wyzywa żonę, bez powodów od „zołz” „swoich błędów” itd. jednym słowem
nie szanuje jej, kłamie itd. I co wtedy? Żona odsuwa się od męża (sprowadza do
minimum albo całkowicie stara się unikać kontaktów intymnych), ponieważ mąż
swym zachowaniem i słowami zadał jej cios prosto w serce i nie potrafi
okazywać mu uczuć tak jak kiedyś. To chyba normalne jej zachowanie w takim
przypadku?? Dobrze myślę?? Wtedy mąż odbiera to w zupełnie inny sposób niż
naprawdę jest, czyli oskarża żonę, że przestała go kochać i zarzuca jej, że w
ten sposób niszczy małżeństwo trwające zaledwie półtora roku, zaczyna (po
trzeźwemu) pytać ją czy ma jej za seks płacić skoro nie daje mu „dupy”. Pewnie
myśli, że te słowa sprawią, że żona zmieni zdanie w tej kwestii ale żona nie
ustępuje. Wtedy już po mocnym spożyciu alkoholu z ust męża padają o wiele
mocniejsze słowa: „skoro Ty mi nie dajesz, to w każdą sobotę będę jeździł na
dyskoteki na kur... bo mam potrzeby, jestem jeszcze młody a życie ma się
jedno, znajdę sobie jakąś stałą partnerkę do seksu + parę przygodnych kur... a
Tobie może się zarosnąć albo trzymaj dla innego frajera”.
I co Wy o tym myślicie?
Jaka jest Wasza opinia o mężu?