Dodaj do ulubionych

czy szefowie was dręczą?

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.04.03, 21:29
Witam
Jestem dziennikarką i potrzebuję Waszej pomocy. Mam zamiar napisać artykuł o
tzw. mobbingu, czyli o tym, jak przełożeni wykorzystują swoją pozycję do
gnębienia pracownika. Proszę o opinie wszystkie Panie, reprezentantki
wszelkich możliwych zawodów. Napiszcie, czy trafiłyście w swej zawodowej
karierze na drania, który czerpał satysfakcję z zostawiania Was po godzinach,
ciągłego gadania, że jesteście do niczego, dawania do zrozumienia, że na
wasze miejsce czeka 100 innych chętnych itd. Zależy mi na tym, aby do
artykułu mieć jak najwięcej prawdziwych hidtorii, tak więc nie źałujcie słów.
Jeśli nie macie komu się wyżalić - zróbcie to tu tutaj. Wam ulży, a ja będę
nieskończenie wdzięczna za pomoc. Pozdrawiam
Renata
Obserwuj wątek
    • anahella Przez ostatnie pol roku 10.04.03, 02:49
      pracy w mojej poprzedniej firmie ciagle slyszalam "bo cie wyrzuce". Jak mowilam
      zeby nie robil scen tylko mnie po prostu wyrzucil to sie obrazal, bo rzekomo
      nie mial zamiaru mnie wyrzcac. W koncu szczesliwie mnie wywalil.
    • Gość: ax Re: czy szefowie was dręczą? IP: *.proxy.aol.com 10.04.03, 03:04
      ja takiego mialem, otworzyl mi oczy na swiat /polski swiat/ i byl wcale nie
      malym bodzcem dla podjecia decyzji o opuszczeniu naszego pieknego kraju, jestem
      mu za to bardzo bardzo wdzieczny....
      najbardziej denerwowalo mnie obgadywane innych, gdy nie mial co robic to sobie
      wolal kogo chcial i jazda, albo siedzenie przed biurkiem /juz, juz koncze/ i
      czekanie az skonczy gadke szmatke z corka synem zona....a pod koniec dnia:
      tylko tyle dzis zrobiles ?
      stare nawyki z polski ludowej a nie mobbing, do mobbingu nam jeszcze daleko
    • tessa13 Re: czy szefowie was dręczą? 10.04.03, 03:37
      Gość portalu: dziennikarka napisał(a):

      > Witam
      > Jestem dziennikarką i potrzebuję Waszej pomocy. Mam zamiar napisać artykuł o
      > tzw. mobbingu, czyli o tym, jak przełożeni wykorzystują swoją pozycję do
      > gnębienia pracownika. Proszę o opinie wszystkie Panie, reprezentantki
      > wszelkich możliwych zawodów. Napiszcie, czy trafiłyście w swej zawodowej
      > karierze na drania, który czerpał satysfakcję z zostawiania Was po godzinach,
      > ciągłego gadania, że jesteście do niczego, dawania do zrozumienia, że na
      > wasze miejsce czeka 100 innych chętnych itd. Zależy mi na tym, aby do
      > artykułu mieć jak najwięcej prawdziwych hidtorii, tak więc nie źałujcie słów.
      > Jeśli nie macie komu się wyżalić - zróbcie to tu tutaj. Wam ulży, a ja będę
      > nieskończenie wdzięczna za pomoc. Pozdrawiam
      > Renata
    • tessa13 Renata, jeżeli Ty jesteś dziennikarką... 10.04.03, 03:54
      ... to ja zjem moją miotłę.

      Wiem, że mobbing, jest niełatwym tematem, ale polecam Ci najpierw zapoznanie
      się z Dziennikarskim Kodeksem Obyczajowym a dopiero potem zadawanie pytań. Nie
      zapomnij też o tym, że jako dziennikarka powinnaś być neutralna, tzn. już takie
      wyrażenia jak "Napiszcie, czy trafiłyście w swej zawodowej karierze na drania"
      są tabu.

      Pozdrawiam

      Tessa

      -
      • Gość: dziennikarka Re: Renata, jeżeli Ty jesteś dziennikarką... IP: Kasza.gjpoland.com.pl:* / 172.16.20.* 10.04.03, 09:43
        Tessa, ja doskonale znam zasady swojego fachu. Nie wydaje mi się, aby użycie w
        stosunku do szefa, który zachowuje się wobec pracownika jak despota, słowa
        ?drań" było naruszeniem kodeksu dziennikarskiego. Spotkałam już wiele kobiet,
        które przez pracę w krańcowo stresowych warunkach zamieniły się w strzępki
        nerwów. Mówiąc zaś o warunkach krańcowo stresowych nie mam na myśli zwykłej
        zawodowej odpowiedzialności, jaka związana jest chociażby z pracą nauczycielki
        czy policjantki. Jeżeli ktoś nie radzi sobie z takim stresem, powinien zmienić
        zawód. Ja pytam o problemy z przełożonymi i szukam ludzi, którzy są dobrzy w
        tym, co robią, sumienni, kreatywni itd., a mimo to szef jest ciągle z nich
        niezadowolony i daje im to do zrozumienia w mało wybredny sposób. Naprawdę nie
        chodzi mi o nic innego. Dlaczego od razu posądzasz mnie o stronniczość?
        Przecież to, co napisałam na forum, to na razie MOJE PRYWATNE ZDANIE, JESZCZE
        NIE ARTUKUŁ. W artykule słowa ?drań" użyję co najwyżej, cytując kogoś.
        Pozdrawiam i mimo wszystko liczę, że napiszesz coś, co bardziej przybliży mi
        ten zajmujący mnie temat.
        • Gość: bibi Re: Renata, jeżeli Ty jesteś dziennikarką... IP: *.acn.waw.pl 10.04.03, 10:31
          mam wiele ciekawostek do opowiedzenia. właśnie leczę się na nerwicę z powodu
          czystego mobbingu. od paru miesięcy.
          ale nie jest to histria, o której chciałabym pisać na forum.
          myślę, że jeśli jesteś zainteresowana takim tematem (jak i każdym innym, który
          dotyka jakiegoś bolesnego problemu), powinnaś na wstępie podać swój adres
          mejlowy, by można było napisać do Ciebie, a nie do wszystkich.
          wiem, że i tak efektem będzie artykuł. ale atykuł to już coś "przetworzonego",
          przemyśłanego, może mniej emocjonalnego... wolałabym, by jeśli ktoś ma pozać mą
          historię, to by ją poznał przez opowieść profesjonalnego dziennikarza, niż
          przez moją, pełną żalu i złości, wykrzyczaną, może trochę histeryczną.
          • Gość: dziennikarka Re: Renata, jeżeli Ty jesteś dziennikarką... IP: Kasza.gjpoland.com.pl:* / 172.16.20.* 10.04.03, 15:59
            Wiem, że powinnam podać adres mailowy. Boję się jednak, że będzie jak przy
            poprzednim temacie: wiedzisz, ludzie nie zawsze mają do powiedzenia coś na
            temat, a ślą po 500 maili. Zapchali mi skrzynkę, a informatyk ochrzanił mnie,
            że tak latwo udostępniam służbowe konto. Dam Ci mój mail prywatny:
            iliadyseja@interia.pl. I czekam na wiadomość. Dziękuję za chęć współpracy
            • farsa Re: Renata, jeżeli Ty jesteś dziennikarką... 10.04.03, 16:08
              Gość portalu: dziennikarka napisał(a):

              > Wiem, że powinnam podać adres mailowy.

              bądź konsekwentna. adres mailowy już podałaś. we wcześniejszym wątku o takim
              samym tytule.

              > Boję się jednak, że będzie jak przy
              > poprzednim temacie: wiedzisz, ludzie nie zawsze mają do powiedzenia coś na
              > temat, a ślą po 500 maili. Zapchali mi skrzynkę, a informatyk ochrzanił mnie,
              > że tak latwo udostępniam służbowe konto.

              następnym razem pomyśl, czy warto ogłaszać publicznie "roboczy" adres e-mail.

              > Dam Ci mój mail prywatny:
              > iliadyseja@interia.pl. I czekam na wiadomość. Dziękuję za chęć współpracy
            • anahella co ten informatyk? 11.04.03, 08:26
              Gość portalu: dziennikarka napisał(a):

              > Zapchali mi skrzynkę, a informatyk ochrzanił mnie,
              > że tak latwo udostępniam służbowe konto.

              ????????????????
              Informatyk co zrobil? Wlasnie przewrocilam sie ze smiechu:))) Rozumiem ze
              mialby pretensje, gdyby 20 osob na raz w redakcji sluchalo radia na
              sluchawkach, ze sciagalabys sobie non-stop filmy. Bo od tego zapycha sie lacze.
              Ale cos takiego? To niepowazne. Zreszta jest mozliwosc otwarcia ci konta na
              konkretna okolicznosc - np. jezeli zbierasz informacje o mobbingu to popros go
              o otwarcie konta mobbing@gjpoland.com.pl lub cos w tym stylu. To dla niego
              robota na 5 minut - a po zakonczonej sprawie zamkniecie konta to kolejne 5
              minut. Chyba by sie nie przepracowal, prawda?
        • farsa Re: Renata, jeżeli Ty jesteś dziennikarką... 10.04.03, 16:12
          Gość portalu: dziennikarka napisał(a):

          > Mówiąc zaś o warunkach krańcowo stresowych nie mam na myśli zwykłej
          > zawodowej odpowiedzialności, jaka związana jest chociażby z pracą
          nauczycielki
          > czy policjantki.

          żartujesz sobie? z wyżej wymienionymi zawodami nie wiąże się przede wszystkim
          błędnie im przypisywana "zwykła zawodowa odpowiedzialność".
          przyjrzyj się życiu, dziennikarko.
    • tralalumpek Re: czy szefowie was dręczą? 10.04.03, 10:01
      tzw. mobbing ...OOOOOOOOOOO przywedrowal do Polski zza wielkiej wody, u
      wielkiego brata temat modny to i w Polsce tez
      ciekawi mnie, nawet o zaklad bym poszla, ze niedlugo zacznie sie w Polsce moda
      na osobistych psychologow (bo za wieleka woda, u wielkiego brata....)kto
      typuje, kiedy ? Kiedy zaczna w polskich mediach absolutnie niestronniczych (bo
      przeciez propaganda sowiecka to pikus z ta druga) wmawiac nam ze na sniadanie
      tylko platki z zimnym mlekiem z lodowki, na obiad "mac" a po poludniu osobisty
      psycholog....otwieram licytacje! Ja daje pare miesiecy, kto da wiecej....
      • Gość: sabna Re: czy szefowie was dręczą? IP: *.x-net.gliwice.pl 10.04.03, 10:08
        Osobisty psycholog? nie tak szybko. póki co mobbing jest bezpłatny to bardzo
        istotny welement wzrostu popularności zjawiska w naszym kraju :)
      • tralalumpek buuuuuu 10.04.03, 22:59
        .........i nikt sie nie chce ze mna licytowac.........
      • Gość: ax Re: czy szefowie was dręczą? IP: *.proxy.aol.com 11.04.03, 05:13
        na znak potestu przeciwko zalewowi polsiego raju amerykanska tandeta proponuje
        zrezygnowac z internetu i do znajomych od dzis wysylac telegrafy, kupic
        telewizor BERYL 102 i skupic sie na dzienniku telewizyjnym i "Matyiakach" , to
        takie swojskie, i nie skazone ameryka, hehe

        trzeba widziec plusy i minusy a nie ogladac rzeczywistosc przez dziurke od
        klucza..
        • matrek Re: czy szefowie was dręczą? 11.04.03, 06:51
          Czytam rozne Twoje posty i coraz bardziej mi sie podoba to co piszesz
          • Gość: ax Re: czy szefowie was dręczą? IP: *.proxy.aol.com 12.04.03, 03:12
            ja Ciebie tez zaliczylem do grona kipiacych zadza wojny bestii :)
            dla ktorych biblia jest tablica z danymi gieldowymi

            kiedys gdy juz bedziemy mieli raj i bedziesz przesluchiwany w "ministerswie
            milosci i pokoju" zwal wine na mnie :))

            pzdr
        • anahella Re: czy szefowie was dręczą? 11.04.03, 08:29
          Gość portalu: ax napisał(a):

          > skupic sie na dzienniku telewizyjnym i "Matyiakach"

          Ax - jezeli to literowka i chodzi o "Matysiakow" to bylo sluchowisko w radiu a
          w TV nigdy:P Micze tez byly swietlne a nie laserowe;)
          • Gość: ax Re: czy szefowie was dręczą? IP: *.proxy.aol.com 12.04.03, 03:06
            anahella napisała:

            > Gość portalu: ax napisał(a):
            >
            > > skupic sie na dzienniku telewizyjnym i "Matyiakach"
            >
            > Ax - jezeli to literowka i chodzi o "Matysiakow" to bylo sluchowisko w radiu
            a
            > w TV nigdy:P Micze tez byly swietlne a nie laserowe;)

            lite... co ??
            nie jest takze az tak istotne czy to bylo w radio, tv czy gazecie....mysle ze
            przeslanie tego co napisalem jest oczywiste, bez tych drobnostek, nie tak
            oczywiste jak fakt ze to byly miecze LASEROWE model ZX 23, /w cenie promocyjnej
            40 tuzinow pylu gwiezdnego za 1, a przy zakupie 3 szt. 4 gratis/ ale mimo
            wszystko oczywiste :)
            >
        • tralalumpek do ax 11.04.03, 09:08
          Gość portalu: ax napisał(a):

          > na znak potestu przeciwko zalewowi polsiego raju amerykanska tandeta
          proponuje zrezygnowac z internetu i do znajomych od dzis wysylac telegrafy,

          ***********************************************************************
          a przeciw komu bede protestowac nie korzystajac z Internetu filozofie?
          Internetu nie wymyslili amerykanie, to tylko tak na marginesie.
          I dalej nie widze zwiazku twojego powyzszego zdania z moja wypowiedzia...




          kupic
          > telewizor BERYL 102 i skupic sie na dzienniku telewizyjnym i "Matyiakach" ,
          to takie swojskie, i nie skazone ameryka,
          *****************************************************************************
          oprocz Polski i Ameryki jest jeszcze pare innych "swiatow" na swiecie. I znowu
          tak na marginesie ja mam tv SONY i to znowu nic nie ma wspolnego z Ameryka....




          hehe
          >
          > trzeba widziec plusy i minusy a nie ogladac rzeczywistosc przez dziurke od
          > klucza..
          ****************************************************************************
          mysle ze moj zakres widzenia jest znacznie szerszy niz twoja dziurka od klucza.
          stojac z boku widzi sie znacznie wiecej
          • anahella Re: do ax 11.04.03, 09:17
            tralalumpek napisała:

            > a przeciw komu bede protestowac nie korzystajac z Internetu filozofie?
            > Internetu nie wymyslili amerykanie, to tylko tak na marginesie.

            A wiesz, ze wiele osob mysli, ze internet to firma, ktora nalezy do Billa
            Gatesa?:)))) Czytalam o tym w gazecie. Ja kiedys bylam na warsztatach
            astrologicznych - omawialismy horoskop Gatesa i tam uslyszlam rowniez, ze do
            niego nalezy internet.
            • Gość: tralalumpek Re: do anahelli IP: 217.13.182.* 11.04.03, 11:11
              anahella napisała:

              > A wiesz, ze wiele osob mysli, ze internet to firma, ktora nalezy do Billa
              > Gatesa?:)))) Czytalam o tym w gazecie. Ja kiedys bylam na warsztatach
              > astrologicznych - omawialismy horoskop Gatesa i tam uslyszlam rowniez, ze do
              > niego nalezy internet.
              >
              >


              nie!!!! powaznie to mowisz? wiesz tak mnie tym ubawilas ze od razu dzien jest
              caly w skowronkach, to dla mnie zart tygodnia....ale wiesz ostatnio znajomy
              sie mnie spytal czy jak sobie zalozy internet tutaj w austrii to jak bedzie
              mogl wejsc na polskie strony....
              anahella milego piatku ci zycze i wesprzyj mnie prosze jeszcze jakims ciekawym
              spostrzezeniem, posmiejemy sie obie bo ja mam dziasij "dlugi" dzien w
              pracy....))))
          • Gość: ax Re: do ax IP: *.proxy.aol.com 12.04.03, 02:56
            obawiam sie ze jestes nieco w bledzie,


            > a przeciw komu bede protestowac nie korzystajac z Internetu filozofie?
            > Internetu nie wymyslili amerykanie, to tylko tak na marginesie.

            pochlebia mi ze uwazasz mnie za filozofa /i nie mow ze to byl sarkazm/ ale...



            wymyslec mozna dowcip, nie internet :) ktory jako taki jest rezultatem pracy,
            nauki i realnej potrzeby a gdy sie odniesie sukces ma sie w nagrode zysk, niby
            banalne i oczywiste a jak smieszne brzmiace w polskich realiach, natomiast w
            tym kraju matolkow wyobraz sobie nie wzbudza to smiechu /zaznaczam ze USA jest
            liderem nie tylko w barbazynstwie i ilosci zjadanych hamburgerow ale takze
            patentow przypadajacych na jednego mieszkanca/ o tym oczywiscie nie slysalas ?

            internet jako zamknieta siec uzyto po raz pierwszy w USA na jednym z
            tutejszych /nie wiem juz ktorym uniwersytetow/ i tak to sie zaczelo..

            jesi chcesz pofatyguje sie i dostarcze szczegolow


            > I dalej nie widze zwiazku twojego powyzszego zdania z moja wypowiedzia...

            czy dalej nie widzisz ?
            >
            >
            > >
            *****************************************************************************
            > oprocz Polski i Ameryki jest jeszcze pare innych "swiatow" na swiecie.

            a czy ja to kwestionuje ? powiem wiecej sa nawet swiaty poza naszym swiatem !!



            I znowu
            > tak na marginesie ja mam tv SONY i to znowu nic nie ma wspolnego z Ameryka....

            i znowu jestes w bledzie, fakt ze firma SONY ma siedzibe w Japonii ne znaczy ze
            nie ma to zwiazku z ameryka, to wlasnie ta ameryka "ucywilizowala"
            Japonie /wyciagajac kraj z feudalnego srednowiecza/ zaszczepila kapitalizm i
            demokracje /w miejsce systemu w ktorym cesarz Hirohito byl jednoczesnie
            bogiem/ i ja odbudowala wlaczajac w orbite systemu kapitalistycznego dajac tym
            samym mozliwosc produkcji tv "Sony" a obywatelom ich nabycia, a nie uprawy
            przez kolejne kilkaset lat ryzu.. i taki jest wlasnie zwiazek miedzy Twoim
            japonskim telewizorem i USA,
            patrzenie wylacznie "na wczoraj i jutro" bez glebszej analizy rodzi takie
            kwiatki :)
            >

            > mysle ze moj zakres widzenia jest znacznie szerszy niz twoja dziurka od
            klucza.
            > stojac z boku widzi sie znacznie wiecej


            stojac z boku przelatujacej rakiety niewiele mozna zobaczyc co jest w jej
            srodku :))

            pzdr
            • Gość: tralalumpek Re: do ax IP: *.35.11.vie.surfer.at 12.04.03, 08:48
              nie, nie bede sie znizac do twojego poziomu, dziecku z przedszkola to jeszcze
              bym probowala tlumaczyc........ zaplules mi strone tymi swoimi wywodami ktore
              niekoniecznie maja sens
              ja nie mam w zywczaju nikogo nawracac, ciebie rowniez nie , zyj sobie w swoim
              swiatku szczesliwi a ja pozwole sobie miec swoje poglady, na zacofanie
              amerykanskie rowniez


              • Gość: ax Re: do ax IP: *.proxy.aol.com 14.04.03, 05:28
                Gość portalu: tralalumpek napisał(a):

                nie bede sie znizac do twojego poziomu ........ zaplules mi strone tymi
                swoimi wywodami.....

                argumenty nie do pobicia, a coz za wyszukany jezyk, no no, ja za to nie bede
                wybijal sie na takie wyzyny
    • tetsuo_nakamura Re: czy szefowie was dręczą? 10.04.03, 10:49
      Pracuje jako sekretarka, kilka godzin dziennie. zatrudnil mnie znajomy mojego
      chlopaka, uklad taki w miare spoko, bo ja juz nie chcialam siedziec w domu,
      chcialam cos robic, a na studia wroce dopiero w tym roku w pazdzierniku, wiec
      bezczynnosc a oprocztego obcosc w wawie mnie dobijala ( juz od roku w wawie,
      wczesniej wroclaw ).
      na samym poczatku wiedzialam ze mam sie sprawdzic ( pazdziernik 2002 ), i
      dostalam mglista nadzieje ze od nowego rokubede juz zatrudniona na bialo.
      pozniej dowiedzialam sie ze na bialo to mu sie nie kalkuluje, a poza tym
      jeszcze mu zajde w ciaze i on bedzie uziemiony bo napewno pojde na zwolnienie i
      nie bedzie mogl mnie zwolnic.
      chce zaznaczyc, ze nie mam planow macierzynskich, zarabiam naprawde grosze w
      mojej pracy, ale chodzilo mi o to zeby nie gnusniec w domu i dlatego wyszlam z
      domu.
      mialam na poczatku roku problem zdrowotny, potrzebowalam ubiezpieczenia i moj
      szef mnie zatrudnil ale ja mu oddaje pieniadze ktore on musi na mnie wydac.
      teraz to naprawde zostaje mi kasy na "waciki". niezly jazz. najbardziej wqurwia
      mnie tekst, ze moge zajsc mu w ciaze.
      czesto tak jest, ze musze zostac dluzej w pracy i jestem o tym informowana o
      godzinie o ktrorej wychodze z pracy, czyli nie moge miec wlasnych planow, bo
      niby jest to prosba, ale w domysle jest taka grozba: wiem ze ci zalezy na tym
      ubiezbieczeniu wiec rob co ja chce bo inaczej juz nie bede cie chcial na bialo
      zatrudniac.
      ja szukam pracy caly czas tylko powaznej, moze stazu w jakiejs agencji
      reklamowej, bo mam podstawy do tego ( nie jestem tlumokiem ) :)

      smiesznie prawda?

      ps.: czesc dziewczyny, wrocilam
      • anahella Re: czy szefowie was dręczą? 11.04.03, 08:33
        tetsuo_nakamura napisała:

        > mialam na poczatku roku problem zdrowotny, potrzebowalam ubiezpieczenia i moj
        > szef mnie zatrudnil ale ja mu oddaje pieniadze ktore on musi na mnie wydac.

        Hej, a wiesz ze jak pracujesz na czarno lub w ogole nie nie pracujesz to mozesz
        sama sobie w ZUS-ie ubezpieczenie placic??? Sprawdz taka opcje, bo moze
        przeplacasz? Bo moze ubezpieczenie kosztuje mniej niz ty mu oddajesz?

        A w ogole pracownik placacy pracodawcy to juz kryminal!
        • tetsuo_nakamura anahella 11.04.03, 10:16
          wiesz poczekam troche bo w pazdzierniku wracam na studia i bedzie sobie mogl
          laske wlopzyc do tylka, a moze jeszcze odejde np. do G7 (dawniej D'Arcy) na
          staz, albo Saatchi, albo do Publicis i wtedy dopiero zagram sobie na nosie do
          niego czy jakos tak :).
    • atlantis75 Re: czy szefowie was dręczą? 10.04.03, 16:02
      Powinnaś podać maila do siebie (najlepiej służbowego), by
      każdy dręczony przez szefa (i chcący o tym opowiedzieć)
      mógł bezpośrednio ci o tym napisać.

      • Gość: tralalumpek Re: czy szefowie was dręczą? IP: *.35.11.vie.surfer.at 11.04.03, 21:13
        atlantis75 napisała:

        > Powinnaś podać maila do siebie (najlepiej służbowego), by
        > każdy dręczony przez szefa (i chcący o tym opowiedzieć)
        > mógł bezpośrednio ci o tym napisać.
        >


        a do kogo maja sie zwracac dreczeni przez pracownikow szefowie?
    • pajdeczka Kiedyś byłam molestowana.... 11.04.03, 10:18
      ..ale już mam spokój, bo się zestarzałam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka