confusin
20.01.07, 01:11
Witajcie,
jestem młodym facetem kilka lat po ślubie, ale z perspektywy czasu wspólnie z
moją żoną (może niejednocześnie) dajemy sobie do zrozumienia, że niestety nie
była to przemyślana decyzja i w naszym związku jest bliżej końca.. niż czegoś
nowego. To tak na wstępie...
Moje pytanie dotyczy natomiast nieco innej rzeczy.
Jak kobiety zapatrują się na nawiązanie relacji (bardziej w sensie przyjaźni)
z żonatym mężczyzną? Obawiam się, że dla części kobiet od razu na wstępie
zamyka to sprawę:(... bez względu na to co człowiek reprezentuje sobą albo
jakie ma zamiary.
W moim przypadku nie chodzi o przelotny romans, ale o próbę stworzenia nowego
związku i tym razem chciałbym się kierować bardziej przemyślanymi kryteriami
w doborze partnerki.
Jak nie wyjść w tej sytuacji na pozbawionego jakichkolwiek moralnych
zobowiązań faceta, który chciałby jedynie zaliczyć kogoś na boku? (bo tak nie
jest)
Kobiety, jak Wy odbieracie żonatych facetów, którzy chcą bliższej znajomości
z Wami? Jak taki człowiek powinien się zachować aby nie zrazić dziewczyny do
siebie i nie zostać źle odebranym? (najłatwiej byłoby wypisać intencje na
czole, ale i tak nie każdy musiałby w nie uwierzyć) a jednocześnie, żeby
zawrzeć znajomość z perspektywami na przyszłość?
W jaki sposób przekonać się czy dziewczyna trzyma dystans ze względu, że
facet jej po prostu nie wpadł w oko a w jaki, że barierą nie do przekroczenia
jest dla niej jego małżeństwo i próba ingerencji w nie?
dzięki za wszystkie opinie