Dodaj do ulubionych

Pytanie do kobiet

20.01.07, 21:42
Czy lepiej byloby umrzec stojac na swoich nogach, niz zyc na kolanach?
Obserwuj wątek
    • nutopia Re: Pytanie do kobiet 20.01.07, 21:44
      wielo-kropek napisał:

      > Czy lepiej byloby umrzec stojac na swoich nogach, niz zyc na kolanach?

      jeśli masz tylko siebie to, to pierwsze, jeśli masz dziecko to czasami trzeba
      to drugie
      literatura zna takie przypadki;)
    • mahadeva Re: Pytanie do kobiet 20.01.07, 22:55
      dla mnie jest tylko opcja zyc na nogach :) skad Ci takie glupoty do glowy
      przychodza? :)
      • widokzmarsa Re: Pytanie do kobiet 21.01.07, 00:17
        dla ciebie to jest w tej chwili ważne by te nogi rozłozyć:)
        • wielo-kropek Re: Pytanie do kobiet 21.01.07, 00:41
          widokzmarsa napisał:

          > dla ciebie to jest w tej chwili ważne by te nogi rozłozyć:)
          Mysle ze nie jest to dla niej tak znowu wazne, bo nie bylaby tu prawie
          dziewica.
        • mahadeva Re: Pytanie do kobiet 21.01.07, 00:51
          ale przed dobrym przyjacielem :) najpierw trzeba zbudowac relacje :)
          • wielo-kropek Re: Pytanie do kobiet 21.01.07, 00:55
            Bez relacji tez mozna.

            • mahadeva Re: Pytanie do kobiet 21.01.07, 00:56
              ale tylko raz :) potem chce sie lepszego seksu :)
              • wielo-kropek Re: Pytanie do kobiet 21.01.07, 01:04
                Sadzisz wiec ze relacja ma wplyw na seks? A co jesli relacja jest super a seks
                czasem rozczarowaniem?
                • mahadeva Re: Pytanie do kobiet 21.01.07, 01:06
                  gorzej odwrotnie ;)
                  seks jest zawsze fajny, nie wyobrazam sobie sytuacji gdyby mial byc
                  rozczarowaniem
                  • wielo-kropek Re: Pytanie do kobiet 21.01.07, 01:09
                    Tu byl/jest watek o mikroskopijnym penisie. Ja ci wiadomo takiego nie zycze,
                    ale mozesz sobie wyobrazic. Nawet swoje zdziwienie mozesz juz wyobrazic na taki
                    widok, kiedy to do reki nie ma co wziazc, a co tu gadac zeby cos poczuc.
                    • mahadeva Re: Pytanie do kobiet 21.01.07, 01:15
                      a czy penis jest najwazniejszy? pytam powaznie
                      • wielo-kropek Re: Pytanie do kobiet 21.01.07, 01:23
                        To ty powinnas o tym wiedziec, nie ja. To dla was glownie one sa. A tak juz
                        mniej powaznie dodam ze dla mnie jest to tez wazne. Wiekszy jest lepszy.
                        Latwiej np. przy sikaniu (latwiej go wyjac z rozporka i trzymac w reku). A i
                        samopoczucie poprawia wiekszy. Kobiety jak zauwazylem tez sie ciesza kiedy im
                        on podrasta i staje sie duzy.
                        • mahadeva Re: Pytanie do kobiet 21.01.07, 01:25
                          ja tego nie wiem, bo jestem prawie dziewica

                          eh niby skad ja mam wziac penisa i to duzego?? chyba najlepszy pomysl to taki
                          wyimaginowany facet

                          oswiadczylam sie juz kilku gosciom, ale nie chcieli... no wiec trudno
                          • wielo-kropek Re: Pytanie do kobiet 21.01.07, 01:31
                            Wiesz co. Ja nie wiem skad ty masz tego duzego wziazc. Jedno wiem i jestem tu
                            przekonany. Ty powinnas dobrze dostac od takiego.
    • babaribka Re: Pytanie do kobiet 20.01.07, 22:57
      można sie jeszcze położyc i nic nie robic
      • grzeszny-aniol Re: Pytanie do kobiet 20.01.07, 23:00
        To mi sie podoba:D
        • trypel Re: Pytanie do kobiet 20.01.07, 23:01
          Wielo-kropek coś dzisiaj pił. I to na pewno nie była zdrowa czysta wódka...
          A może coś palił?? ;P
          • grzeszny-aniol Re: Pytanie do kobiet 20.01.07, 23:06
            takie przemyslenia po polskiej vodce moga byc :D
            • wielo-kropek Re: Pytanie do kobiet 20.01.07, 23:59
              Ja tu kobiet sie powaznie pytam, a wy mi tu z wodka. Rozumiem ze pytanie
              ogolnienie jest nierealne, choc czasem niestety jest. Mialem na uwadze
              przypadki kiedy to kobieta jest zwerbowana do prostytucji, tzw handel zywym
              towarem. Tak wiec jakie jest wasze zdanie w tym dylemacie. Chcialabys umrzec
              czy byc na "kolanach" do uslug mezczyzn?
              • azha 'tyle wiemy o sobie ile nas sprawdzono' 21.01.07, 00:44
                nie prorokuje i nie gdybam z załozenia
              • sir.vimes Handel żywym towarem 21.01.07, 00:58
                Być sprzedanym jak rzecz to nie jest żaden wybór ani żaden dylemat - to
                tragedia, która nie powinna się wydarzyć.
                Jeżeli już możesz pytać o zwykłą prostytucję (prostytucję osoby nie zmuszanej
                bezpośrednio, za pomocą przemocy, gróżb, odebrania dokumentów itp).
                • wielo-kropek Re: Handel żywym towarem 21.01.07, 01:06
                  Zgoda, tez tak uwazam. Duzo rzeczy nie powinno sie wydarzyc ale jednak sie
                  wydarza.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka