m.noma
24.01.07, 13:38
Wraz z mezem wyjechalismy na studia do innego miasta niz nasza paczka. Juz od
4 lat wlasciwie nie mozey znalezc sobie dobrych znajomych w nowym miescie i
strasznie ubolewamy nad tym. Kiedys bylam bardzo zazdrosna osoba i
selekcjonowalam znajomych, z tamtych czasow cos mi nadal zostalo, jakas obawa
ale to juz nie jest taka duza przyczyna. Nie mozemy znalezc nikogo na naszych
uczelniach bo towarzystwo zupelnie do siebie nie pasuje, druga sprawa to to
ze on ma wielu samotnych kumpli i nie chce mnie targac ze soba.
Marzy mi sie zeby ktos do mnie wpadal na kawke, kilku znajomych na film lub w
ogole zeby isc paczka gdzies ale tego po prostu nie ma. W trakcie studiow
urodzilam dziecko i to tez jest pewnym ograniczeniem bo nie moge zawsze
wszedzie isc ale do jasnej cholery...potrzebuje miec dobra kolezanke obok
siebie a nie w Wawie. Obecnie wychodzimy na jakies imprezki jak uda nam sie
razem spotkac a to jest bardzo trudne.
Co jest nie tak?