Telewizyjna Dy-misja

12.04.03, 02:21
zwolnienie szczuki to niezla lipa!!!!

    • Gość: Gocha Re: Telewizyjna Dy-misja IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 14.04.03, 00:53
      Ogladam pegaza od dawna. Cokolwiek bedzie sie mowilo o
      jej wyrzuceniu z programu mam swoje zdanie - Szczuka
      prowadzila program monotonnie i byla monotematyczna.
      Nie byla wyrazista. Wreczanie nagrod Pegaza bylo porazka,
      a fakt, ze razem z p.Gretkowska rzucily kilka wyrazow
      emocjonujac sie tym jak nastolatki wcale nie czyni z niej
      bohaterki. To bylo puste i moze lepiej, ze Pegaza
      poprowadzi ktos inny. Byloby milo, gdyby byla to tez kobieta,
      tyle, ze interesujaca i potrafiaca zainteresowac tym o czym
      mowi.
      G.
    • Gość: Marcin Re: Telewizyjna Dy-misja IP: 195.116.133.* 14.04.03, 23:48
      Urocza laurka dla Kazimiery Szczuki... to dopiero referencje!
      Moim zdaniem nie zasluguje, Kazi potrzebni sa mezczyzni, wtedy
      sie rozkreca, dyskutuje, bawi widza pretensjonalnym intelektem
      ("Klub Dobrej Ksiazki")... a tu- nuda.
      "Pegaz" zostawmy komu innemu, niech na antene wroci "Klub..." z
      Dziewczynka.
    • Gość: Magda Re: Telewizyjna Dy-misja IP: *.um.wlocl.pl 15.04.03, 14:09
      Przykre, że normalna, inteligentna kobieta wywołuje głównie
      niechęć, jaką prezentują moi poprzednicy. I tak jak w przypadku
      Marcina specjalnie to nie dziwi(każdy "prawdziwy" mężczyzna w
      obliczu konfrontacji z inteligentną kobietą stara się udowodnić,
      że jest ona głupia, bo pewnie tego,że sam jest mądry nie byłby w
      stanie dowieść), tak w przypadku Gochy pozostaje smutno
      skonstatować, że ciągle nie lubimy mądrzejszych od siebie. Pegaz
      z Kazimierą S. był żywym, reagującym na "nowe" programem.
      A jeżeli Marcin uważa, że można się ekscytować słowem "pizda"
      lub podobnym to szkoda, że mu odpowiadam.
      • Gość: Marcin Re: Telewizyjna Dy-misja IP: 195.116.133.* 15.04.03, 23:55
        Magdo, w ciekawy sposob odpowiadasz na krytyke... "Marcin-ze sam
        jest madry nie byl w stanie dowiesc [...] Gosia- nie lubimy
        madrzesjszych od siebie". Tylko tyle masz do powiedzenia
        (napisania)? Doprawdy, twoj post mowi wszystko, swa elokwencje w
        nim, wyrazilas w zamieszczonych tu cytatach.
        • Gość: Magda Re: Telewizyjna Dy-misja IP: *.um.wlocl.pl 18.04.03, 07:58
          Marcinie, żeby na coś odpowiedzieć, trzeba mieć postawione
          pytanie, bądź stwierdzenie, z którym można dyskutować. Z
          wypowiedzi Twojej i Gosi poza niechęcią do Szczuki, niestety nie
          wyłania się żaden konkretny zarzut. Uznaję, że normalnie jej nie
          lubisz - i oczywiście masz do tego prawo. Ale nie dorabiaj do
          tego filozofii w obrzydliwie męsko-szowinistycznym stylu.
          Dla jasności - nie czuję się wojującą feministką, ale wszystkie
          kobiety poruszyłoby lekceważące stwierdzenie zawarte w Twojej
          wypowiedzi o jakimś mizdrzeniu się do mężczyzn. Niby dlaczego
          mamy mizdrzyć się do mężczyzn?!!! Bo jesteście?!!!
          Dobra, nie obrażaj się, przyznaję, że zdarzacie się czasami
          mądrzy.
          • doroszka Re: Telewizyjna Dy-misja 18.04.03, 12:23
            Cokolwiek nie powiecie, ja uważam, że Szczuka dobrze prowadziła Pegaza. Była
            może trochę monotematyczna, bo promowała feministyczne wartości, ale w
            telewizji ich bardzo brakuje, więc można by stwierdzic, że uzupełniała lukę.
            Nie była monotonna, tylko w sposób wyważony prowadziła dyskusje, a jeśli ktoś
            woli ogień dyskusji, to polecam raczej "Kropkę nad i".
            To, że dali Kazi Szczuce Pegaza, a potem odbrali, świadczy tylko o braku mózgu
            tych ludzi nad nią - przecież wiedzieli, komu dają program. Wiadomo było, że
            Szczuka nie zmieni swojego nastawienia (skądinąd jednego z wielu słusznych i
            gwarantujących ciekawą dyskusję) na literaturę i kulturę. Prowadzący Pegaz
            zwykle byli mdli, to ich zmieniano w poszukiwaniu wyrazistości, przyszła
            wyrazista w przekonaniach Szczuka, z którą można inteligentnie podyskutować, to
            ją wywalili. Czyżby była za inteligentna i zdominowała program? Czy może goście
            zapraszani do studia nie byli gotowi na tak inteligentną, z wyrazistymi
            poglądami z jej strony, konfrontację. Ja juz nic nie rozumiem...
          • Gość: Marcin Re: Telewizyjna Dy-misja IP: 195.116.133.* 19.04.03, 04:29
            Magdo... skad wniosek o "mizdrzeniu sie do mezczyzn"??? Nic takiego nie
            napisalem.
            Odnosilem sie przede wszystkim do tekstu Kingi Dunin (ktora czytuje
            regularnie... zarowno tu w obcasach, jak i w nowej respublice), z ktora czasem
            sie zgadzam, czasem nie. Tym razem nie... po tekscie (laurce) dla pani
            Filipiak, przyszedl czas na pania Szczuke... nastepna bedzie Graf??? a moze
            Araszkiewicz? Albo Eleonora Zielinska?
            Nie mam nic przeciwko wzajemnemu wspieraniu sie, tej solidarnosci... ale takie
            slodziarskie referencje to juz przesada.
            Pasowala mi Szczuka w "Dobrych Ksiazkach"... tam sie sprawdzala... dyskutowala,
            polemizowala... byla odrobine beszczelna, krnabra, wchodzila w slowo (jak
            chocby w odcinku z 27 stycznia, w stosunku do Lubienskiego), czasem smieszyla-
            te energie wyzwalali w niej pan Beres i pan Lubienski samym faktem obecnosci
            obok i przewagi liczebnej. W "Pegazie" byla zwiazana konwencja prowadzacej...
            musiala starac sie byc wywazona, obiektywna (Kazi w "gorsecie" i niewygodnie, i
            nie do twarzy).
            Zyczylbym sobie (i tobie Magdo) by na ekrany powrocily "Dobre Ksiazki". "Pegaz"
            pozostawmy komu innemu.
    • Gość: mała Re: Telewizyjna Dy-misja IP: *.ostroleka.cvx.ppp.tpnet.pl 09.06.03, 19:48
      Kazia była THE BEST!!!!:)Nadawała koloryt temu programowi,aż się
      miło oglądało.Teraz to nie to samo:( Zdjęli "Dobre książki" ,
      usunęli Kazię z Pegaza...tvp niszczy sama to co najlepsze. Na
      otarcie łez mamy Familiadę i Klan...to już przestaje być
      zabawne ,a robi się żałosne.
Pełna wersja