Pomocy!!

15.04.03, 13:08
Pracuję w niewielkim dziale w sporej firmie. Od jakiegoś czasu zaczęły krązyć
plotki, że jest nas za duzo i ktoś będzie musiał odejść. Niedawno
stworzyliśmy zespół odpowiedzialny za pewien projekt. W sumie 5 osób (zgodnie
z plotką - jedna na "odstrzał"). Świetnie się ze sobą dogadywaliśmy, bylismy
zgrani, prężni i kreatywni. Pewnego poranka szef zwołał spotkanie, na którym
zakomunikował, że jedna z koleżanek odchodzi. Naturalnie nie z własnej woli.
Jedym słowem została zwolniona. Tłumaczenia były jakieś mętne: i tak jest nas
za duzo, wiedzieliśmy że z kimś trzeba sie będzie pożegnać no i padło na nią.
I zaraz potem: "W maju dołączy do was nowy członek zespołu". ??? Jak? Po co?
Dlaczego? Przecież ma być nas mniej!
Na tym nie koniec.
Od czasu ogłoszenia odejścia koleżanki zespół zaczął się dziwnie wobec mnie
zachowywać. Jestem liderem grupy ale nigdy nie wykorzystuję swojej pozycji,
wszyscy jesteśmy równi a panujące zasady są w 100% demokratyczne. Jakimiś
okrężnymi drogami dowiedziałam się, iż koleżanka A. nie była tą, którą
należało "zredukować". Zwolniona została TYLKO dlatego że popadła ze mną w
konflikt. Jaki konflikt?! Ja o niczym nie wiem! Swietna dziewczyna, bardzo ją
lubie, ona mnie chyba tez. Nic nie rozumiem!!! Grupa się na mnie obraziła,
chyba podejrzewaja mnie o jakieś brzydkie gierki. Efektywnosc pracy
dramatycznie nam spada, atmosfera szkoda gadac...
Po raz pierwszy nie wiem co robic, nie wiem jak sie bronic. Nawet nie wiem
przed czym bo nikt mi bezposrenio niczego nie zarzucil.

pomocyyy
    • anahella Re: Pomocy!! 15.04.03, 14:15
      chyba czeka cie rozmowa z kolezanka - jezeli naprawde nie
      ma do ciebie urazy to wyjasni kolegom ze nie masz z tym
      nic wspolnego. najlepiej po pracy przy piwie.
      • Gość: czarna_mandarynka Re: Pomocy!! IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 15.04.03, 14:57
        Rozmawialam z nia. Sama jest zdziwiona, zadnego zalu nie ma.
        A) Kłamie
        B) Dzieje sie cos, o czym ani ona ani ja nie mamy zielonego pojecia. Spisek...?
        • anahella Re: Pomocy!! 16.04.03, 03:16
          Gość portalu: czarna_mandarynka napisał(a):

          > Rozmawialam z nia. Sama jest zdziwiona, zadnego zalu nie ma.
          > A) Kłamie
          > B) Dzieje sie cos, o czym ani ona ani ja nie mamy zielonego pojecia.
          Spisek...?

          No niestety w firmach jest tak, ze zainteresowani dowiaduja sie ostatni. MOze
          zadasz nadasanej osobie pytanie wprost? I nie daj sie zbyc, ze wszystko jest
          cacy, bo przeciez wiesz ze nie jest.

          Moze zespol miec do ciebie pretensje ze nie obronilas kolezanki przed
          zwolnieniem?
    • melinek Re: Pomocy!! 15.04.03, 21:15
      Znajdz zrodlo plotek. Jeli to tylko plotki
      trzeba je zlikwidowac.
      • anahella Re: Pomocy!! 16.04.03, 03:21
        melinek napisał:

        > Znajdz zrodlo plotek. Jeli to tylko plotki
        > trzeba je zlikwidowac.

        Niestety, Melinku to nie jest takie proste. Mialam taka sytuacje: KILKA osob
        powiedzialo mi, ze jak tylko wychodzilam z pokoju to pewna osoba podpuszczala
        na mnie naszego szefa. Uwierzylam, bo po pierwsze podpuszczanie to ulubiony
        sport tej pani (i nie raz widzialam ja w akcji), a po drugie uslyszalam to nie
        tylko od osob, ktore mnie lubily ale i od takich, ktore za mna nie przepadaly.
        Poproszona o wyjasnienia wyparla sie wszystkiego w zywe oczy. I co? Glupia
        bylam liczac na to ze plotkara sie przyzna. Sytuacja sie pogorszyla - plociuch
        sie na mnie mscil.
Pełna wersja