Dodaj do ulubionych

przyjaźń i pieniądze

IP: *.isns.uw.edu.pl 23.05.01, 14:22
No cóż, przeczytałam z zainteresowaniem artykuł w ostatnim numerze "Wysokich
Obcasów".Wnioski - lepiej być podawaczem papieru w niemieckiej drukarni niż
pracownikiem naukowym w Polsce. Sama nim jestem i cieszę się, że nie muszę bez
przerwy oglądać sie na tych "co mają".Odwołam się do mądrości Biblii "...lepiej
mieć skromne jadło z przyjacielem niż tłuste jagnię z wrogiem..." - bodjże
Księga Mądrości.Gdy stan konta zaczyna przesłaniać pewnym osobom ich stosunki
międzyludzkie pomimo najlepszych rad psychologów lepiej pomysleć o zmianie
znajomych. Szukanie odpowiedzi na pytanie dlaczego oni mają i często gwałtowne
poszukiwanie mechanizmów naprawczych samego siebie, również może skończyć sie
tragicznie. I gdzie ta inteligencja. Prawdziwa! Czyzby wymarła jak dinozaury w
zderzeniu z "prawami rynku". A szkoda, bo wielu niezamożnych profesorów dało mi
wiecej niż spotkanie z eks- klasowymi przyjaciółmi.A oni mają. I to dużo.To
tylko kwestia wyboru.Stara jak świat "być" czy "mieć".Konsekwentnie i do
końca.Pozdrawiam tych co "są" i tych co"mają"
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka