buraczek86
08.02.07, 14:28
Musicie mi cos poradzic bo nie rozumiem postawy chlopaka. Moi rodzice kupili
2 mieszkania, jedno dla siebie, a w drugim mam mieszkac ja i chlopak, na
dodatek tato ma splacac kredyt dopoki my nie bedziemy w stanie tego robic (ja
jeszcze nie pracuje, chlopak tak ale sa to grosze w porownaniu z takimi
oplatami). Uwazam, ze chlopak w tym momencie jest niewdzieczny i mam ochote
mu walnac jak slucham tego co on mowi.. przeprowadzil z moim ojcem rozmowe
jak mialay ta cala sytuacja z mieszkaniem wygladac, zapytal m.in kto by je
urzadzal - ojciec odp, ze on (moj tato) i mama - i wlasnie to miedzy innymi
sie chlopakowi nie podoba, bo mowi, ze skoro ma tam mieszkac a potem to
splacac to dlaczego nie ma miec nic do powiedzenia w tej sprawie. Wogole mowi
mi ze moja matka nie ma gustu i wiecie co - juz sie boi ze nie bedzie mogl
wybierac koloru scian a do ewentualnego zamieszkania tam jeszcze jest troche
czasu... a to z gustem mojej matki nie wiem skad mu to sie wzielo, bo dom
moich rodzicow jest urzadzony moze nie z przepychem, ale naprawde z klasa,
ladnie, poza tym moja mama bardzo dba o porzadek. Do mojego ojca chlopak
oczywiscie nic nie mowi, z tata rozmawia a do mnie potem ,,warczy" - nie
sadzicie, ze on w sumie nie ma narazie do takiego zachowania prawa? Z jednej
strony go rozumiem bo jesli plan wypali to zrozumiale, ze chcialby miec
urzadzone w mieszkaniu ,,po swojemu", a nie czuc ze to jakby nie jest jego -
ale z drugiej strony przeciez jak narazie te mieszkania to byla inwestycja
moich rodzicow, chca mi pomoc, ja nie mam teraz pieniedzy i to oczywiste dla
mnie, ze to rodzice beda rowniez urzadzac mieszkanie. Chlopakowi sie jeszcze
nie podoba to ze to mieszkanie w przyszlosci ma byc na mnie (ale nie jestem
tego pewna przeciez jak to wyjdzie) - znowu ja rodzicow rozumiem, ze chca
abym miala jakies zabezpieczenie dla siebie jesli oni w to wpakuja pieniadze.
Tlumacze M ze jesli mu sie nie podoba to wcale nie musimy skorzystac z oferty
rodzicow, ze mozemy w takim razie wynajac u kogos jakas kanciape i klecic
powoli na wlasne od samego poczatku 4 katy, i ze malo ktorzy rodzice maja
sposobnosc i wogole chca zrobic to, co moi i ze powinien byc wdzieczny. Z
tego opisu wynika, ze chlopak jest pasozytem ktory chcialby wszystko po
swojemu mimo, ze nie moze od razu wszystkiego kupic za wlasne $ - ale nie
chcialabym abyscie tak mysleli bo jest to osoba pracowita, w tym momencie to
on zarabia a nie ja - ale nie wiem co mu odbija :/