queenmaya
09.02.07, 20:25
Czy spotykacie się z zarzutem, że jesteście agresywne, gdy po prostu
obstajecie przy swoim zdaniu i chcecie postawić przysłowiową kropkę nad "i" w
dyskusji lub w życiu?
Sprzeciwiłam się (naprawdę spokojnie, ale stanowczo) propagowaniu
średniowiecznych i patriarchalno-antyfeministycznych "nauk duchowych" przez
pewnego ruskiego, uchodzącego za wielkiego mistrza duchowego i dowiedziałam
się od jednego kolesia, że jestem agresywna.
A jakie wy macie doświadczenia w tym względzie?