negra28
23.04.03, 20:33
50-letnią (o ile dożyję tak sędziwego wieku...) panią prezes dobrze
prosperującej firmy o międzynarodowej renomie, szczupłą - góra 58 kg. -
zadbaną matką 10-letniego chłopca (w końcu ktoś musi przejąć schedę po
rodzicach...), którego adoptuję lub każę jakiejś pani urodzić biologicznego
syna mojemu mężowi, spędzającą min. miesiac w roku na wakacjach w Japonii,
bynajmniej nie dlatego, iż wreszcie będzie mnie na to stać, lecz dlatego, że
sytuacja na rynku będzie tak stabilnie nudna...
A kim Wy będziecie?