Dodaj do ulubionych

Kontrowersyjne?

IP: *.ipt.aol.com 24.04.03, 03:37
Witam szanowne towarzystwo :)

Napisałam powieść, której jednym z głównych wątków jest miłość kobiety do
kobiety. Książka traktuje nie tylko o sentymentalnej stronie takiego
romansu, ale również o konsekwencjach wyborów głównych bohaterek - jedna z
nich jest mężatką i ma dwoje dzieci. Rozwód, przeprowadzki, konflikty z
dziećmi, nieoczekiwane rozwiązania. Codzienność miłości, która od pierwszego
momentu wydaje się niemożliwa.

Mam kilka pytań: na ile ta warstwa mojej książki może się, Waszym zdaniem,
okazać w Polsce kontrowersyjna? Od trzech lat spędzam po sześć miesięcy w
Polsce, po sześć w USA, i niestety kontakt z polską rzeczywistością mam
okrojony. Czy powieść o problemach lesbijek znajdzie w naszym kraju
czytelniczki/czytelników? Zaznaczam, że wątek miłości dwóch kobiet, choć jest
jednym z ważniejszych w książce, nie jest jedynym i najważniejszym. Powieść
traktuje o poszukiwaniu szczęścia, swojego miejsca w życiu, o ewoluującym
kształcie rodziny we współczesnym świecie.

Będę niezmiernie wdzięczna za wszelkie opinie, uwagi i komentarze. Chętnie
odpowiem na pytania dodatkowe ;)

Serdecznie pozdrawiam,

zadomowiona

Obserwuj wątek
    • Gość: .................. Re: Kontrowersyjne? IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 24.04.03, 04:01
      Skoro juz te ksiazke napisalas, to teraz sama masz szanse
      prawdziwie sprawdzic jej odbior w Polsce. Mysle, ze dla czytelnikow
      ja zrobilas. Tak czy inaczej, wydaje mi sie, ze kazdej lesbijce
      ten temat podejdzie, bo to nuta dla nich. Pewnie beda tu sie
      domagaly, zebys cytowala im cale story swojego dziela.
      • Gość: Scully Re: Kontrowersyjne? IP: *.avmedia.pl 18.06.03, 15:56
        Witam.
        Kobiety piszące łączmy się:)

        Warto, warto, warto mowic, pisac.
        Sama niedawno zakonczylam pisanie swojej ksiazki "Polubilam smak cytryny na
        swojej skorze". Teraz "walcze" o glos, druk itp. Robie male kroczki, ale moi
        znajomi twierdza, ze ide do przodu jak przecinak. Wiecej znajdziesz pod
        www.scully.blog.pl

        Moj e-mail scully.fbi@plusnet.pl

        Trzymam kciuki.
        Scully

        Mam nadzieje, ze sie odezwisz.
    • losiu4 Re: Kontrowersyjne? 24.04.03, 08:06
      Gość portalu: zadomowiona napisał(a):

      > Witam szanowne towarzystwo :)
      >
      > Napisałam powieść, której jednym z głównych wątków jest miłość kobiety do
      > kobiety. Książka traktuje nie tylko o sentymentalnej stronie takiego
      > romansu, ale również o konsekwencjach wyborów głównych bohaterek - jedna z
      > nich jest mężatką i ma dwoje dzieci. Rozwód, przeprowadzki, konflikty z
      > dziećmi, nieoczekiwane rozwiązania. Codzienność miłości, która od pierwszego
      > momentu wydaje się niemożliwa.

      jak na Polskie, zasciankowe warunki fabula raczej nierealna (pisze ze swojej, wsiowej perspektywy i znajomosci
      tutejszych ludzi). I moze tu jest szansa, bo co poniektorzy lubia poczytac o tym, co sie nie zdarza.

      > Mam kilka pytań: na ile ta warstwa mojej książki może się, Waszym zdaniem,
      > okazać w Polsce kontrowersyjna?

      zalezy dla kogo. Dla wiekszosci, jak sadze, bedzie to temat nie tyle kontrowersyjny, co egzotyczny. Jesli chcesz
      uzyskac darmowa promocje, sugeruje wyslac egzemplarz z dedykacja do Radia Maryja.

      > Czy powieść o problemach lesbijek znajdzie w naszym kraju
      > czytelniczki/czytelników?

      pewnie znajdzie, chociazby tych zaciekawionych nbietypowym jak na nasze warunki zwiazkiem, oraz - jesli znajda
      sie 'ostrzejsze' opisy - erotomanow - gawedziarzy. Tylko liczba nabywcow bedzie niewielka, bo czytelnictwo w
      Polsce nie jest ostatnio w modzie.

      > Zaznaczam, że wątek miłości dwóch kobiet, choć jest
      > jednym z ważniejszych w książce, nie jest jedynym i najważniejszym. Powieść
      > traktuje o poszukiwaniu szczęścia, swojego miejsca w życiu, o ewoluującym
      > kształcie rodziny we współczesnym świecie.

      hohoho. Z opisu sadzac prawie traktat filozoficzny Ci wyszedl :)))

      > Będę niezmiernie wdzięczna za wszelkie opinie, uwagi i komentarze. Chętnie
      > odpowiem na pytania dodatkowe ;)

      co do uwag, mam tylko jedna: jesli spodziewasz sie komentarzy itd itp, proponuje napisac cos wiecej o powiesci,
      moze male (naprawde male) fragmenty zacytujesz. Dluzsze raczej na priv osob zainteresowanych dyskusja

      Pozdrawiam, zyczac sukcesow literackich

      Losiu

      PS. mlode lata mi sie przypomnialy... kiedys rowniez probowalem tworzyc, ale mi przeszlo ;))))
      • Gość: zadomowiona Re: Kontrowersyjne? IP: *.ipt.aol.com 24.04.03, 09:40
        Dziękuję, losiu4 i ......., za reakcję na moje pytania. :))) Podoba mi się
        zwłaszcza Twój, losiu4, pomysł na promocję mojej książki! :D

        Erotomanów-gawędziarzy chyba jednak moja powieść nie usatysfakcjonuje... no,
        może tych znanych mi osobiście, którzy pewnie jednak wykorzystaliby raczej nie
        tyle treść książki, co sam fakt, że napisał ją ktoś im znany. Wiem z
        doświadczenia, że teksty napisane przeze mnie w pierwszej osobie niejako
        automatycznie są traktowane jako moja dosłowna biografia, ha-ha-ha!

        Piszesz, losiu4, "hohoho. Z opisu sadzac prawie traktat filozoficzny Ci
        wyszedl :)))" Eeee - nieeee... Książka obyczajowa z elementami psychologii to
        omalże za dużo powiedziane. Dwie ostatnie części (składa się z czterech) są
        właściwie napisane stylem przypominającym reportaż. Wydaje mi się, że większość
        czytelników uznałaby tę powieść po prostu za czytadło. Zdanie "o poszukiwaniu
        szczęścia, swojego miejsca w życiu, o ewoluującym kształcie rodziny we
        współczesnym świecie" umieściłam w swoim pierwszym liście po prostu dlatego,
        żeby uprzedzić ewentualne poczucie zawodu u lesbijek, które mogłyby pomyśleć,
        że od pierwszej do ostatniej strony dwie panie będą się obściskiwać. ;)
        Obściskują się jak najbardziej, ale na pewno nie od pierwszej strony. :P

        Może znajdę kilka krótkich fragmentów... just a minute.
        • Gość: zadomowiona Re: Kontrowersyjne? IP: *.ipt.aol.com 24.04.03, 13:12
          Fragment mojej powieści:

          „Miałaś jakieś sześć lat, kiedy na farmie pojawił się Bill. Wysiadł z auta
          jednego z synów Josepha Noska, którego firmę z Andersonville twoi rodzice
          najęli do budowy nowego chlewu, i rozejrzał się ciekawie. Podążyłaś wzrokiem za
          jego spojrzeniem, i po raz pierwszy zobaczyłaś farmę tak, jak musiał ją widzieć
          obcy. Najbliżej drogi, w połowie odległości między nią a domem, stał słup z
          nieco sflaczałą od porannej mgły biało-czerwoną flagą. Bill zmierzył wzrokiem
          jego wysokość, jakby oceniał wycelowany w siebie bagnet karabinu albo oszczep,
          a potem wyjął z tylnej kieszeni jeansów metalowe pudełko i wrzucił sobie do ust
          kawałek tabaki.
          Wszyscy pozostali, jako że również byli na farmie Sobotów pierwszy raz,
          też się rozglądali; ich spojrzenia jednak miały tylko na celu rozeznanie się w
          terenie. Bill patrzył inaczej. Bill patrzył, jakby w jakiś sposób przywłaszczał
          sobie wasz biały piętrowy dom, większy i mniejszy chlew, stodołę, wznoszący się
          obok niej silos, garaż na maszyny rolnicze, ocieniającą go lipę i ambrowiec,
          który nazywaliście gumowcem, i szczyty kilku świerków wyłaniające się ponuro
          zza domu. Kiedy jego spojrzenie powędrowało na łagodnie pofalowane pola
          widoczne w prześwicie między domem i chlewami, wydawał się wchłaniać w siebie
          przez chwilę ich zapach, jakby próbował wyczytać z niego jakąś informację.
          Pociągnęłaś nosem, ale zapach wilgotnej ziemi, chłodnej, rzadkiej jeszcze
          trawy, i świń nie wydał ci się niczym szczególnym. Znałaś go zbyt dobrze."


          • Gość: zadomowiona Re: Kontrowersyjne? IP: *.ipt.aol.com 24.04.03, 13:14
            Kolejny fragment:

            "Trąciła cię łokciem, a ty poczułaś, że oddałabyś wszystko, żeby tylko trąciła
            cię łokciem jeszcze raz – wspaniała Annie, której cera w lecie przypominała
            kolorem przypalone masło orzechowe, Annie, która jak bezbronna indiańska
            księżniczka samotnie przemierzała półtorej mili, żeby się z tobą zobaczyć.
            Niezwykła Annie, którą ponad wszystko w świecie pragnęłabyś ocalić. Tyle razy
            wyobrażałaś sobie różne niebezpieczeństwa, które mogły jej grozić – i siebie
            wyrywającą ją z rąk porywaczy, siebie miesiącami pielęgnującą jej nogi połamane
            po upadku z konia, siebie oddającą jej ostatni łyk tlenu z butli w bunkrze
            przeciwatomowym po ataku Rosjan... Co wieczór przed zaśnięciem oddawałaś się
            tym wspaniałym marzeniom, w których Annie była zdana na twoją pomoc i opiekę.
            Gdyby tylko jej koń zwichnął nogę na kamieniu, który stoczył się z którejś z
            kupek usypanych na skraju pola, gdyby tylko jakiś porywacz zechciał ją porwać,
            gdyby tylko Rosjanie zlitowali się i zaatakowali wreszcie Stany swoją bombą
            atomową! Uratowałabyś Annie, i choć przez chwilę byłaby twoja. Tylko twoja.
            Nie miałaś jednak takiego szczęścia. Porywacze omijali Indianę,
            nieświadomi, że księżniczka Annie mogłaby być takim łatwym obiektem ich
            kryminalnych przedsięwzięć, koń Annie jak na złość omijał kamienie, a Rosjanie
            czekali nie wiadomo na co. Nie byłaś już dzieckiem; wiedziałaś, że grzechem
            byłoby modlić się o nuklearną zagładę dla świata tylko po to, by przez chwilę
            móc się nacieszyć darem ostatniego oddechu dla Annie... A jednak ta wizja cię
            nie opuszczała. Annie dławiąca się z braku powietrza, jej twarz blednąca
            powoli... i ty, jedyna, która naprawdę ją kochała, darujesz jej jeszcze jedną
            chwilę życia... Ostatni obraz, który pod stygnącymi powiekami zabierzesz z sobą
            do grobu, to śliczna twarz Annie, smutna, ale pełna wdzięczności. Annie pojmuje
            wreszcie, jak bardzo ją kochałaś... i składa na twoich stygnących ustach
            pożegnalny pocałunek.
            Próbowałaś poczuć, jak to jest, kiedy się umiera. Czasem, kiedy Annie
            opowiadała ci o swojej siostrze, albo kiedy czesała swojego konia, albo robiła
            coś jeszcze innego, obserwowałaś ją spod przymkniętych powiek, usiłując
            sprawić, by jej wizerunek zamazał się jak ostatni obraz oglądany oczami
            umierającej...
            – Może powinnaś nosić okulary – zwróciła ci kiedyś uwagę. – Mrużysz oczy.
            – Nie, nie... – zaprzeczyłaś gwałtownie, a twoje serce podskoczyło do
            gardła. Twoje biedne dwunastoletnie serce, pełne miłości, której nie umiałaś
            wyrazić.
            – Wiesz, kiedy będziesz za dużo mrużyć oczy, zrobią ci się zmarszczki –
            powiedziała Annie. – A potem to już żaden chłopak nie zwróci na ciebie uwagi –
            dodała poważnie. – Mówię ci.
            Miałaś gdzieś chłopaków.
            – Ze zmrużonymi oczami lepiej mi się myśli – powiedziałaś.
            – Ale mówię ci...
            – E tam.”

            • Gość: zadomowiona Re: Kontrowersyjne? IP: *.ipt.aol.com 24.04.03, 13:17
              I jeszcze jeden fragment:

              "Wyobrażam sobie Alana, jak wpada do domu i krzyczy na ciebie, i mówi, że nigdy
              nie da ci rozwodu... a zaraz potem tę wizję przytłacza inna, jeszcze chyba
              gorsza: widzę Alana, który wchodzi do domu przygarbiony i na twój widok zaczyna
              płakać, a potem pada przed tobą na kolana i błaga cię, żebyś go nie opuszczała,
              i jak ty, poruszona, obiecujesz mu, że spróbujecie jeszcze raz. Robi mi się na
              zmianę zimno i gorąco, i muszę z sobą walczyć, żeby do ciebie nie zadzwonić.
              Żeby przestać się tym przejmować, zostaję w Internecie i rozmawiam z Peterem i
              Karen, a nawet próbuję z nimi grać w scrabble. Przegrywam haniebnie. Peter
              pociesza mnie, że kto nie ma szczęścia w grze, ma szczęście w miłości.
              – I jak widzisz, sprawdza się po raz kolejny – mówi mi. – Ja wygrywam w
              scrabble, ale za to w życiu do kobiet mam pecha.
              – To tak jak ja – mówi mu Karen. – Wszystkie te, w których się kochałam,
              powychodziły za mąż.
              – Zapewniam cię, że nie za mnie – mruga do niej Peter. – Te dwie, które
              mnie zostawiły, znalazły sobie wyższych i bogatszych facetów. Jedna blondyna,
              druga bruneta. A ja jestem niestety rudy.”

              • Gość: zadomowiona Re: Kontrowersyjne? IP: *.ipt.aol.com 24.04.03, 13:19
                I jeszcze jeden:

                "Potem dla pewności przeszukujemy jeszcze raz całe mieszkanie. W końcu, kiedy
                już wydaje nam się, że ogołociłyśmy nasz dom z wszelkich fizycznych śladów
                naszej miłości, nasz wzrok spoczywa na szklanej piersi. Na naszych twarzach
                równocześnie rozbłyska uśmiech. Jedyna rzecz, którą możemy sobie bezpiecznie
                zachować!
                – To dzieło sztuki – mówisz z satysfakcją. – Zresztą nie dorastające do
                pięt oryginałowi, który jest arcydziełem.
                Cmokasz mnie w oryginał poprzez moją zmiętoszoną bluzkę.
                – I nikt się nie odważy ich porównywać – dodaję, a potem, choć wciąż z
                bólem serca, pieczętujemy karton z naszym romansem w środku. Wrzucasz go do
                samochodu, i jedziesz na pocztę, żeby nadać paczkę na pewien adres w Eastman w
                stanie Georgia. Do Karen.”
                • Gość: zadomowiona Re: Kontrowersyjne? IP: *.ipt.aol.com 24.04.03, 13:21
                  I już ostatni:

                  "Wzdychasz głęboko i mówisz, że powinnyśmy pójść na górę i trochę się
                  rozpakować. Więc idę za tobą stromymi schodami na piętro, gdzie kiedyś w środku
                  nocy rozmawiałaś z Billem o wilkołakach, i gdzie przez całe jedno lato łóżko
                  obok twojego cuchnęło sikami Śmierdziela, dopóki nie nauczyłaś go, żeby
                  wstawał, zanim będzie za późno. Teraz w powietrzu unosi się zapach starego
                  kurzu. Rozglądasz się bezradnie po tym zagraconym pomieszczeniu, i nagle
                  wydajesz mi się tym dzieckiem, któremu odebrano Billa i Myszkę Miki, zrzucono
                  za to na głowę Śmierdziela.
                  – Kochanie... – podchodzę i patrzę ci w oczy.
                  Wzruszasz ramionami, jak chwilę wcześniej twój tata. Cóż można zrobić. Coś
                  się zdarza, i nic nie można na to poradzić. Zdarzyło się, że twoja mama zapadła
                  na Alzheimera.
                  Obejmuję cię delikatnie i tak stoimy na środku zakurzonego pokoju, na
                  środku twojego dzieciństwa, na środku tego wszystkiego, co się zawsze ni stąd
                  ni zowąd zdarzało.”

                  To już ostatni fragment, który ośmielam się tu wkleić. :) Czekam na recenzje!

                  Pozdrawiam i zmykam do łóżka. W Chicago jest 6 rano a ja jeszcze nie spałam!
                  • agick powiem krótko.. 24.04.03, 14:58
                    fragmenty nie pasują do siebie.
                    ale zapewne stanowią tylko wycinek całości.
                    każdy kawałek jest o czymś innym.
                    dużo imion, mocno emocjonalne.

                    nie wiem czy mi się podoba.
                    • Gość: zadomowiona Re: powiem krótko.. IP: *.ipt.aol.com 24.04.03, 22:05
                      agick napisała:

                      > fragmenty nie pasują do siebie.
                      > ale zapewne stanowią tylko wycinek całości.
                      > każdy kawałek jest o czymś innym.
                      > dużo imion, mocno emocjonalne.
                      >
                      > nie wiem czy mi się podoba.
                      >

                      Fragmenty oczywiście nie pasują do siebie, ponieważ wycięte zostały z książki,
                      która liczy ponad 300 stron. Powieść podzielona jest na cztery części i jest w
                      niej wiele wątków. Skupia się na losach rodzin dwóch kobiet pochodzących z
                      dwóch bardzo różnych środowisk, nie mówiąc już, że jedna urodziła się w Polsce,
                      a druga w USA.

                      agick - rozumiem, że trudno sobie wyrobić zdanie na temat całej książki po
                      przeczytaniu wyjętych z kontekstu krótkich fragmentów, które składają się na
                      zaledwie kilka stron. Uważałam, że zamieszczenie tu dłuższych fragmentów byłyby
                      nadużyciem. Mam jednak do Ciebie pytanie dodatkowe, i będę ogromnie
                      zobowiązana, jeśli odpowiesz. Czy te fragmenty cię znudziły, czy też czytałabyś
                      dalej, gdyby były dłuższe? :)

                      Pozdrowienia :)))
                      • agick droga z...:) 25.04.03, 12:12
                        powiem tak - czytałabym dalej bo mam w zwyczaju czytać do końca, to co
                        zaczęłam. Nie można inaczej stwierdzić czy przeczytana książka była dobra czy
                        też nie.

                        Być może Twoja książka okaże się być całkiem "klimatyczna" - nie wiem, jak
                        powiedziałam, ciężko zorientować się po fragmentach.
                  • diab.lica nie kontrowersyjne 24.04.03, 17:42
                    ale nudne i pretensjonalne
                    • Gość: zadomowiona Re: nie kontrowersyjne IP: *.ipt.aol.com 24.04.03, 22:22
                      Dziękuję za opinię. :) Jeśli wydawca jako argument przeciwko książce użyje
                      kiedykolwiek słów "zbyt kontrowersyjne", nie omieszkam mu zacytować Pani
                      słów. :) Przy okazji, bazując na Pani opinii, postaram się być może w
                      przyszłości prezentować potencjalnym czytelnikom inne fragmenty mojej
                      prozy. :)) Czy dziewczyna z siekierą w ręce, stojąca naprzeciwko własnego ojca,
                      byłaby wystarczająco "ożywcza"? Dodam, że dla jednej z tych dwóch postaci
                      motywy tej drugiej nie są we wspomnianej scenie do końca jasne... czy to już
                      brzmi bardziej zachęcająco? :))

                      Droga diab.lico, czy czytałaś kiedykolwiek książki Oty Pavla? Trafiłam na nie
                      przypadkiem, i wzruszyły mnie do głębi, choć jego proza wcale nie iskrzy się
                      nowatorskimi rozwiązaniami. Kiedy zaczęłam pisać moją powieść (zresztą przed
                      przeczytaniem Oty Pavla), nie nastawiałam się na tworzenie "Ulissessa". Po
                      prostu chciałam pokazać kilka niecodziennych historii i być może skłonić
                      czytelnika do chwili refleksji. :))
                      • czarna_mandarynka Re: nie kontrowersyjne 25.04.03, 12:37
                        Ota Pavel... "Śmierć pięknych saren" czy wykazuje się niewybaczalna ignorancją
                        literacką?
                      • diab.lica Re: nie kontrowersyjne 25.04.03, 16:13
                        mna sie nie przejmuj, nie jestem krytykiem literackim
                        nie znam sie na literaturze, nawet nie czytalam ani jednej ksiazki Oty Pavla :)
                        jakos ten Joshep Nosek, farma Sobotow i budowa chlewu na mnie nie podzialaly
                        to bylo w pierwszym fragmencie, dalsze juz brzmia ciekawiej
                        w kazdym razie powodzenia w szukaniu wydawcy, mozesz mnie zacytowac
                  • agrafek Re: Kontrowersyjne? 25.04.03, 17:50
                    Jakoś specjalnie kontrowersyjne mi się to nie wydaje. Natomiast chętnie
                    poznałbym całość. Opinii po fragmentach wyrazić raczej nie mam ochoty, poczułem
                    jednak zaciekawienie. Mam tylko nadzieję, że ta powieść do czegoś zmierza:).
                    pozdrawiam
            • psycholog.w Kontrowersyjne! 24.04.03, 16:37
              Gość portalu: zadomowiona napisał(a):

              > Kolejny fragment:
              >
              > "Trąciła cię łokciem, a ty poczułaś, że oddałabyś wszystko, żeby tylko
              trąciła
              > cię łokciem jeszcze raz –


              gdzie? :-))
              • Gość: zadomowiona Re: Kontrowersyjne! IP: *.ipt.aol.com 24.04.03, 21:54
                psycholog.w napisał:

                > Gość portalu: zadomowiona napisał(a):
                >
                > > Kolejny fragment:
                > >
                > > "Trąciła cię łokciem, a ty poczułaś, że oddałabyś wszystko, żeby tylko
                > trąciła
                > > cię łokciem jeszcze raz –
                >
                >
                > gdzie? :-))

                He he he, psychologu.w, w boczek, w boczek! Dziewczynka miała wtedy naście
                latek i po prostu idealizowała koleżankę! :)) Fragment jest oczywiście wyjęty z
                kontekstu. A tak na marginesie... nie uwierzę, że Ty w swoim czasie nigdy nie
                miałeś/miałaś takich niewinnych marzeń.... ;)

                Serdecznie pozdrawiam :))
    • losiu4 Re: Kontrowersyjne? 25.04.03, 12:27
      przeczytalem podane przez Ciebie fragmenty... i powiem tak: zapowiada sie nawet niezle. Ma tylko jeden mankament
      (zastrzegam, dla mnie; nie odpowiadam za odczucia innych): do takich ksiazek to ja musze miec odpowiedni dzien...
      Pisanie z pozycji mentora powoduje, ze jak dla mnie opowiesc staje sie statyczna i nieco napuszona. Mnie osobiscie
      najbardziej zainteresowalby opis zycia Polonii, bo z tego co slyszy sie z opowiadan rodakow zarobkujacych za
      woda, paru filmow i powiesci rodzimego chowu (np. Redlinski) wylania sie niezbyt ciekawy obraz. "Ekscesy
      seksualne" wole na zywo ;)))

      Pozdrawiam, zyczac sukcesow literackich

      Losiu
    • Gość: Kristin To prawie moja historia... IP: 66.9.238.* 28.04.03, 21:00
      Witam,

      Z checia przeczytam twoja ksiazke. Fragmenty zapowiadaja sie ciekawie, i
      mysle, ze tu w Stanach znajdziesz wiele czytelniczek. Ja jestem Polka, teraz
      juz po rozstaniu z mezem...Rowniez zakochalam sie w kobiecie (o czym nigdy
      wczesniej nawet nie snilam, z ktora teraz jestem. Ona jest Amerykanka i zawsze
      wiedziala, ze woli kobiety. Takie historie nie sa tu tak odosobnione jak moze
      w Polsce. W Stanach istieja na ten temat filmy (w TV), a ja sama znam kilka
      tego typu historii. Zycze sukcesu w Polsce i chetnie przeczytam twoja ksiazke
      i polece innym.
      Pozdrowienia

      Kristin
    • Gość: Maximme Re: Kontrowersyjne? IP: *.spt.fr.prserv.net 11.05.03, 17:05
      Z wielką przyjemnością przeczytałabym Twoja powieść. Bardzo podobają mi się jej
      fragmenty. Nie widzę sprzeczności w tym, że są "niespójne" - niech ten kto
      czyni te zarzuty sprobuje wykroic piec drobnych fraz z jakiejkolwiek powieści i
      potem ocenic ich spojnosc. Wydaje mi sie dobra w odbiuorze, dobrze sie ja
      czyta - poprawna warsztatowo, niebanalna. Amerykanska "egzotyka" moze dac jej
      dodatkowa wartosc w postaci ciekawego kontekstu kulturowego (szczegolnie gdy
      istnieje przeciez most miedzy dwoma kulturami w postaci polskiego pochodzenia
      obu bohaterek). Byłaby dla mnie przyjemną lekturą nie tylko ze względu na
      ladnie, wieloplaszczyznowo przedstawiony watek milosny miedzy bohaterkami, ale
      również ze wzgledu na poznanie innej, odmiennej od polskiej mentalności,
      otaczajacej problematyke. Potrzeba jest wiecej podobnych powiesci (szczegolnie
      jesli szubuja znacznie wyzej niz romansidla z polki Harlequin)na polskim rynku
      wydawniczym, szczegolnie jesli potrafia przekazac cos uniwersalnego - tzn
      odnoszacego sie nie tylko do srodowiska gejow i lesbijek. Z checia poczytam
      wiecej lub zamienie slowo.
      Moj adres: magdelaine@onetel.net.uk
      Powodzenia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka