Dodaj do ulubionych

Rodzinne kontakty

21.02.07, 08:22
Niedawno zmarła moja teściowa. Pomogłam ile mogłam gdy chorowała, zajęłam się
organizacją pogrzebu.
Została szwagierka - osoba konfliktowa, samotna , nie mająca przyjaciół.
I nagle co chwilę słyszę z różnych stron, że powinnam otoczyć szwagierkę
opieką, zająć się nią w trudnych chwilach.
Nie chcę, nie mgę, nie potrafię.
Szwagierka nigdy nie wykazała się wobec mnie życzliwością. W trudnych,
dramatycznych momentach otrzymałam od niej dołującego kopniaka. Jej życiowe
motto to " podeptać i sponiewierać" ( tego, kto ma problemy- niekoniecznie
mnie). Mąż mysli podobnie. Także ma złe doświadczenia.
Czy musimy utrzymywać z nią kontakty, wspierać, telefonować?
Czy da się zapomnieć o latach upokorzeń?
Co robić? Czy jestesmy podli czy mamy prawo się bronić?
A może jest jakies inne wyjście? Poradźcie!
Obserwuj wątek
    • gusia49 Re: Rodzinne kontakty 21.02.07, 09:01
      Skoro nie chcesz to tego nie zrobisz. Ale myślę że powinnaś, odrzucić dawne
      zadry i spróbować podać rękę, właściwie to powinnaś to zrobić, próbowałabym na
      twoim miejscu. Dla świętego spokoju zajrzyj do niej i zobacz co da się zrobić.
      Samotność to depresja a depresja to choroba i skoro szwagierka nie ma nikogo to
      na boga zajmij sie nią.
      • trypel Re: Rodzinne kontakty 21.02.07, 09:39
        Nie ma nikogo bo swoim zyciem i postepowaniem do tego doprowadziła. I sama
        sobie jest winna. Jak została sama to moze przynajmniej zastanowi się nad
        soba...
        Jak nie chcesz się kontaktowac to sie nie zmuszaj.
        • owocoskala Re: Rodzinne kontakty 21.02.07, 15:38
          Troszkę to dziwne. Dlaczego ci "wsztscy" nie wpadna i nie zadzwonią? Czasami
          łatwiej jest komuś mniej związanemu chociażby dlatego że nie ma tych złych
          doświadczeń.
          • paula_paulina_10 Re: Rodzinne kontakty 21.02.07, 15:52
            Widzisz, moja szwagierka potrafi być bardzo niesympatyczna. Kocha zrażać sobie
            ludzi. Nikt nie chce zadzwonić i usłyszeć, że dzwoni nie w porę. Nikt nie chce
            się umówić i wysłuchiwać jej uczonych wywodów świadczących o tym, że rozmówca
            jest kompletnym durniem.
            A jednak pokutuje pogląd, że osobie osamotnionej nalezy pomóc, wyciągnąć rękę,
            pocieszyć. Tylko kto ma to zrobić? Najlepiej zwalić na kogoś innego zasłaniając
            się brakiem czasu, mieszkaniem w dużej odległości itd.
            A tak naprawdę, i to sobie własnie teraz uświadomiłam, z moją szwagierką nikt
            nie chce mieć bliższych kontaktów.
    • ida-sierpniowa Re: Rodzinne kontakty 21.02.07, 09:43
      Też bym niechętnie podeszła do takiej osoby. Może spróbuj, tak jak ktoś tu
      napisał, podać rękę, jak Ci jej nie odgryzie, to kto wie? Ale nic na siłę.
    • lidka_77 Re: Rodzinne kontakty 21.02.07, 09:54
      >>>nagle co chwilę słyszę z różnych stron, że powinnam otoczyć szwagierkę
      >>>opieką, zająć się nią w trudnych chwilach.

      a kto daje Ci takie rady? kim są te różne strony? dobre rady każdy potrafi
      dawać, gorzej jak sam musiałby coś zrobić.

      wiesz, może jak jeszcze raz to usłyszysz to spytaj - "a czy TY drogi X
      kontaktowałeś się ze naszą szwagierką ostatnio? może zaprosisz ją na herbatę
      albo do kina albo po prostu do niej zadzwonisz i porozmawiasz?"
      • ida-sierpniowa Re: Rodzinne kontakty 21.02.07, 09:56
        No właśnie. Każdy jest mądry, bo wyczaił frajera, w którym trzeba wzbudzić
        poczucie winy. A inni teć by mogli kiwnąć palcem.
    • alpepe Re: Rodzinne kontakty 21.02.07, 10:38
      odciąć się od toksycznej spowinowaconej.
      Twoje zdrowie też się liczy.
    • paula_paulina_10 Re: Rodzinne kontakty 21.02.07, 15:27
      Dziewczyny, dziękuję za głosy. Podjęłam decyzję - nie wyciągam ręki. Jak
      słusznie zauważyłyście - moje zdrowie też się liczy. Gdyby szwagierka była
      chora - pomogłabym. Jest samotna, ale na własne życzenie. Odcinając się od
      ludzi musiała się z tym liczyć. Jest zdrowa, wykształcona, nie jest jeszcze
      staruszką.
      Trudno - może jestem złą i mściwą istotą, ale tym razem muszę być asertywna.
      Dla dobra własnego zdrowia i rodziny.
      Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka