Dodaj do ulubionych

okazywanie sympatii

IP: *.toya.net.pl 25.04.03, 13:39
Hej,

Jestem ciekawa w jaki sposob mezczyzni okazuja swojej "potencjalnej"
dziewczynie sympatie? Zauwazylam ze nie jest to latwa sprawa:-) Nie wiem
dlaczego mezczyzni uznaja okazywanie uczuc jako "niemeskie". Zazwyczaj jest
tak, przynajmniej we wstepnej fazie znajomosci, ze kobieta wie ze podoba sie
mezczyznie, czuje to, ale nie dostaje tych dowodow uznania w postaci
komplementow czy kwiatow (albo dostaje ale rzadko). A moze Panie i Panowie,
ja sie zwyczajnie mysle?
Mysle, ze to ciekawy temat na dyskusje, Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • gwen_verdon Re: okazywanie sympatii 25.04.03, 14:41
      Myślę, że jeśli zależy im na tym,żeby okazać, to okazują. Prędzej lub później...
    • Gość: szczypawa Re: okazywanie sympatii IP: *.crowley.pl 25.04.03, 21:15
      Szczypią ją w tyłek.
    • melinek Re: okazywanie sympatii 25.04.03, 22:42
      Gość portalu: Mała napisał(a):
      > A moze Panie i Panowie, ja sie zwyczajnie mysle?

      Myle sie, ze sie zwyczajnie myslisz ;))

      Roznie bywa z mezczyznami i rozne strategie
      stosuja. Sa tacy, ktory uwazaja, ze jesli
      beda powsciagliwi w okazywaniu uczuc a nie
      wylewni, to dziewczynie bedziej bardziej mu
      na nim zalezec.
    • doroszka Re: okazywanie sympatii 25.04.03, 23:28
      Spoglądają lali głęboko w oczy i zachęcającym głosem (niski tembr) sapią "A
      może pójdziemy do mnie posłuchać płyt?". Wtedy ona może być na 100 proc. pewna,
      że on czuje do niej sympatię. :)
    • daffne Re: okazywanie sympatii 25.04.03, 23:34
      Po 10 latach bycia z mezczyzna moge powiedziec , ze czesto dostaje kwiatki lub cosi innego od niego takze bez okazji , komplementy slysze codziennie , czasem az za duzo :)
      Wiec nie wiem jak to jest z innymi mezczyznami , moj nie wstydzi sie okzaywac mi uczuc czy jestesmy sami czy w towarzystwie.
      Pozdrowionka:)
      • izabelix Re: okazywanie sympatii 25.04.03, 23:47
        moj mezczyzna jest wyjatkiem potwierdzajacym regule: dostaje od niego kwiaty
        bez powodu, komplemetuje mnie itp... ale cala reszta z ktorymi wczesniej sie
        spotykalam uznawali ze skoro sie ze mna spotykaja to powinnam sie czuc
        wyrozniona samym faktem.....:P
        e no troche naciagnelam:P mam kolege ktory zawsze mnie adoruje i to ze mu sie
        podobam okazuje i wzrokiem i slowami i gestami....... ale sa mezczyzni i
        mezczyzni...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka