Dodaj do ulubionych

Wątek rzeczy przywleczonych / z innych krajów

25.04.03, 21:42
Co fajnego jest w innych krajach a nie ma u nas? Zadaję takie pytanie wobec
faktu wykonania przeze mnie kompostownika. W Szwajcarii, praktycznie w każdym
domu obok kosza na śmieci jest kosz na odpadki organiczne które potem wynosi
się do kompostownika aby takim nawozem zasilać kwiaty. Przywlokłem to do
siebie. Co jeszcze można by przywlec od innych?
Obserwuj wątek
    • aankaa Re: Wątek rzeczy przywleczonych / z innych krajów 25.04.03, 21:44
      med_max napisał:

      > Co fajnego jest w innych krajach a nie ma u nas? Co jeszcze można by przywlec
      od innych?

      życzliwość, tolerancję, optymizm (nie ten hura-optymizm i "jakoś-to-będzie")
    • melinek Wiecej usmiechu. :)) n/t 25.04.03, 21:46


    • doroszka Re: Wątek rzeczy przywleczonych / z innych krajów 25.04.03, 23:30
      Hehehe...
      Równość płci na rynku pracy i ogólnie w życiu publicznym. U nas tego ni ma. :))
      Proponuję jak najszybciej przywlec z innego, cywilizowanego kraju. :))
    • aankaa oj, Kobitki 25.04.03, 23:41
      miało być ambitnie, ekologicznie, kompostowo
      a my ??


      polskie "piekiełko" ;)
      • doroszka Re: oj, Kobitki 25.04.03, 23:47
        aankaa napisała:

        > miało być ambitnie, ekologicznie, kompostowo
        > a my ??
        >
        >
        > polskie "piekiełko" ;)

        hehehe - możemy mieć i kompost w ogródku, i równe prawa - ja tam chciałabym
        mieć obie rzeczy. A jak ktoś wymyśli, że z Japonii warto byłoby przywlec troche
        sake, to ja tez poproszę :)))
        • aankaa a ja bym ichniego dania jakiegoś spróbowała :) 25.04.03, 23:52
          albo innej orientalnej (w oryginalnym wykonaniu) kuchni
    • Gość: renia Re: Wątek rzeczy przywleczonych / z innych krajów IP: *.athens.access.acn.gr 25.04.03, 23:52
      Ja absolutnie polecam fetę z beczki, najlepsza jest firmy Dodoni, oliwki z
      Kalamaty, najpepsze firmy Lelia, ale w ogole z Kalamaty wszstkie są dobre,
      oliwe z oliwek, pomidory, sjestę. To najlepsze greckie wynalazki.
      • doroszka Re: Wątek rzeczy przywleczonych / z innych krajów 25.04.03, 23:54
        Sjesta - jestem za! :)))
        • doroszka Re: Wątek rzeczy przywleczonych / z innych krajów 25.04.03, 23:55
          I turecka chałwa w takich mięciutkich kłębkach. Mniam!
          • aankaa [maniana] - fonetycznie 25.04.03, 23:58
            też milusie :))))))))))
          • Gość: renia Re: Wątek rzeczy przywleczonych / z innych krajów IP: *.athens.access.acn.gr 25.04.03, 23:59
            Nie wiem, Turkow nie lubie i się ich boję, w Turcji nigdy nie byłam, chałwy
            nie przyjmuje . Ale wierze Ci na słowo i tak pozostanie, Doroszko.
            Pozdrawiam.
            • doroszka Re: Wątek rzeczy przywleczonych / z innych krajów 26.04.03, 00:07
              Ja Turcję uwielbiam i mam tam "brata" - Kurda takiego, który uznał mnie za
              swoją siostrę, to jest dla nich strasznie honorowa sprawa. Bardzo religijny
              brat :) do meczeto codziennie biega. :))

              A z rzeczy wartych przywleczenia z Turcji - oczywiście ich tytoń. Cały czas
              kurzyła tam Marlboro Lighty setki w miękkim opakowaniu, bo nigdy jeszcze nie
              paliłam tak dobrych. Ponoć ten turecki tytoń ładują tez do amerykańskich
              marlborków.
              Kurzyłam tam strasznie, ąż sie brat niepokoił, bo ja świeżo po ślubie byłam, a
              dla Kurdów to naturalne, że niedługo dziecko się urodzi. ;)
              Dziecięcia ni ma, a ja wróciłam do Polski i tutejszych fajek palić nie moge ze
              względu na ich syfiasty aromat. W efekcie prawie nie palę. :)
              No, ale ichnie piwko - Efes, to można byłoby przywlec...

              PS. No tak - teraz wychodzi na to, że ja tam tylko chlałam piwsko i kurzyłam
              fajki... Dementuję tę wyłączność :)
              • aankaa Re: Wątek rzeczy przywleczonych / z innych krajów 26.04.03, 00:18
                doroszka napisała:

                > PS. No tak - teraz wychodzi na to, że ja tam tylko chlałam piwsko i kurzyłam
                > fajki... Dementuję tę wyłączność :)

                też piękny sposób na poznanie innych kultur ;)
              • Gość: renia A ja Doroszko.... IP: *.athens.access.acn.gr 26.04.03, 00:20
                Rzuciłam palenie na amen. Prosze Boga by dal mi sily nie wziac wiecej zadnego
                marlborasa ani innej nikotyny do ust, chocby to byl najcudniejszy tytoń.
                Papierosy to syf. Dzisiaj zdalam trudny egzamin - trzy godziny plotek z
                przyjaciolka palącą niemal non stop. Pod koniec wizyty juz mialam sie skusic
                na macha, ale wytrwalam. Jestem dumna z siebie. podobno z nalogu palenia
                leczysz sie piec lat. Dam rade, musze. I Tobie tez radzę zmądrzeć, papierosy
                sa beznadziejne. Śmierdzą, uzależniają, niszcżą zdrowie, biel zębów, oddech są
                drogie - lepiej wydać te kase, którą miesiacznie wydajesz na fajki - na jakis
                ciuch czy kosmetyk. W ogole poza chwilową przyjemnościa z puszczania dymka
                nie sposob znależć jakąkolwiek dobrą strone palenia. Nie palę i juz :))))))
                Tak, ze nadal z Turcji nic mnie nie kusi. Kurdów zaś ci u nas dostatek nie
                trza mi za tureckom granice jechac. ;)))))))
                • aankaa a ja Reniu 26.04.03, 00:23
                  życzę Ci wytrwania w tym pięknym postanowieniu

                  sama jeszcze nie postanawiałam - ot, motywacji brak ;)
                  • doroszka Re: a ja, babeczki :) 26.04.03, 00:29
                    nigdy nie paliłam nałogowo i chyba nie będe tak palić
                    największy pociąg do fajek miałam właśnie w Turcji, teraz palę tylko dla
                    towarzystwa średnio fajkę dziennie, ale to się tak przekłada, że nie palę
                    tydzień, bo nie ma okazji, a jak spotykam sie z kims w knajpie, to kurzę cały
                    czas (wszystko jedno - i tak wdycham)
                    mój mąż się dziwi, że można w taki sposób palić/niepalić, bo on ciągnie faje
                    nałogowo
                    ja na przykład w zimie paliłam tylko raz na tydzień-dwa tygodnie w knajpie, bo
                    mi się w taki ziąb nie uśmiechało na balkon wychodzić, nawet dla towarzystwa
                    palących, a w pracy nikt nie kurzył, to i ja nie wychodziłam

                    Ale piwka nie odstawię :)) ;)
                    • aankaa Re: a ja, babeczki :) 26.04.03, 00:37
                      doroszka napisała:

                      > Ale piwka nie odstawię :)) ;)

                      o, jak rzadko zdarza się spotkać niewiastę lubiącą "zupę chmielową" :))
                    • Gość: anE Re: a ja, babeczki :) IP: *.acn.waw.pl 26.04.03, 02:24
                      Moj by powiedzial, ze jedna popielniczka caluje sie z druga..
                  • Gość: renia Re: a ja Reniu IP: *.athens.access.acn.gr 26.04.03, 00:37
                    Dzieki Ania, mam nadzieje. Mój Tata rzucił palenie w pewna niedziele 20 lat
                    temu. POstanowił ze nie bedzie palił i nie pali do dzisiaj. Palil 2,5 - 3
                    paczek popularniakow i klubowych (na niedziele) dziennie. I teraz juz 20 lat
                    nie pali i nie wolno zapalic gdy jest w promieniu 20 metrow. Najwiekszy wrog
                    nikotyny jakiego znam. Chyba powiesze sobie Jego zdjecie na lodowce i bede sie
                    do Niego modlic o moc :))))))))
                    • aankaa Reniu, znajdź sobie inny "przykład/powód" 26.04.03, 00:41
                      niepalenia

                      owszem, przykład Twojego taty jest budujący
                      ale "szukaj bliżej" - może cytowany przez Ciebie ciuch/kosmetyk ?
                    • doroszka Re: a ja Reniu 26.04.03, 00:42
                      Gość portalu: renia napisał(a):

                      Mój Tata rzucił palenie w pewna niedziele 20 lat
                      > temu. POstanowił ze nie bedzie palił i nie pali do dzisiaj. Palil 2,5 - 3
                      > paczek popularniakow i klubowych (na niedziele) dziennie.

                      A wiesz - mój ojciec tak samo rzucił. To było jeszcze przed moimi narodzinami,
                      a palił już z kilkanaście lat. Lekarz mu powiedział, że anginy i zapal.
                      oskrzeli będzie miał nadal często, jeśli fajek nie rzuci. Więc wyszedł z
                      przychodni i dosłownie rzucił. :) I twierdził, że wcale tak ciężko nie było.
                      Hmmm... Może odpornośc na ten nałóg mam w genach. W mojej najbliższej rodzinie
                      nikt nie pali.
                • Gość: anE Re: A ja Doroszko.... IP: *.acn.waw.pl 26.04.03, 02:23
                  ja niedlugo palilam i b.trudno mi bylo rzucic.. ciagnelo mnie przy kazdym
                  wypitym drinku na imprezie.. argumenty, ktore przytoczylas do niektorych jednak
                  nie przemawiaja. ja jestem "za"

                  pozdr.
                  • Gość: max Re: A ja Doroszko.... IP: *.lodz.dialog.net.pl 27.04.03, 10:52
                    jeszcze o paleniu:
                    "Zaciągnij się długo i głęboko, napełnij wnętrze jadowitym dymem papierosa -
                    niech dotknie zakamarków płuc. (...) Dym przenika do szpiku kości, potem powoli
                    wydostaje się z organizmu i łagodnie daje ci odczuć, jak przesuwają się granice
                    twego ciała, nie ustalone raz na zawsze przez skórę. Papierosowa mgła, po
                    skondensowaniu w najtajniejszych zakątkach wnętrza, przedostaje się do
                    otaczającej cię aury... Każdy dymek jest zanurzeniem całego ciała... Po
                    wchłonięciu i skupieniu dymu, skoncentrowaniu i zagęszczeniu jaźni, która staje
                    się bardziej nieprzezroczysta, następuje wyparowanie: w chwili ekstazy "ja"
                    wydycha samo siebie w postrzępionym obłoku dymu, skoncentrowaniu i zagęszczeniu
                    jaźni, która coraz bardziej się rozrzedza i coraz trudniej odróżnić go od
                    rzeczywistości..."

                    • doroszka Re: A ja Doroszko.... 27.04.03, 11:24
                      Richard Klein "Papierosy są boskie"
                      :)))
                      Mam to na półce. Prawdę mówiąc, takie sobie. Dorabianie ideologii do zwykłego
                      dymka. :)))) Ale napisane z polotem i dobrze się czyta. Klein się niesamowicie
                      wciągnął w temat. Ciekawe, czy sam pali tak jak pisze. ;) :)))
                      • doroszka Re: A ja Doroszko.... 27.04.03, 11:27
                        Zerknęłam do Kleina - i faktycznie jest. Tylko, że Klein cytował
                        Baudelaire'a. :)))))
                        Ale pamiętałam dobrze, skąd to znam, gdzie to czytałam.
    • Gość: ToeToe Re: Wątek rzeczy przywleczonych / z innych krajów IP: *.ihug.net 26.04.03, 00:05
      Z tego co pamietam (moge sie mylic) to min. socjalne na jednego mieszkanca w
      Szwajcarii wynosi +/-8.000PL/mc.. Nie mam nic przeciwko takim wynikom
      ekonomicznym w PL:))
    • Gość: 0194 Re: Wątek rzeczy przywleczonych / z innych krajów IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.04.03, 00:47
      ja lubię jasno, jasno
      a tu jest ciemno, ciemno

      :o)
      • doroszka Re: Wątek rzeczy przywleczonych / z innych krajów 26.04.03, 00:52
        Gość portalu: 0194 napisał(a):

        > ja lubię jasno, jasno
        > a tu jest ciemno, ciemno
        >
        > :o)


        :)))))
        może tracisz wzrok ;)
        wyjedź gdzieś i sprawdź, czy tam też masz tak samo ;) gghiehiehie
    • Gość: anE Re: Wątek rzeczy przywleczonych / z innych krajów IP: *.acn.waw.pl 26.04.03, 02:26
      lasy, wiecej zieleni i parkow w miescie, czyste morze - nierealne, :-(
    • anahella sos vinaigrette 26.04.03, 03:56
      Mozna go jesc ze wszystkim. NO moze prawie wszystkim, bo z czekolada chyba nie;)
    • Gość: med_max Re: Wątek rzeczy przywleczonych / z innych krajów IP: 212.191.1.* 26.04.03, 17:38
      W krajach Skandynawskich pas 150 m od jezior uzwanay jest jako dobro narodowe i
      traktowany tak jak park narodowy. Nic tam nie można budować, stawiać płotów,
      nie mówiąc o śmieceniu. Niewątpliwie powinniśmy naśladować. Co do palenia, to
      koncerny tytoniowe muszą szukać naiwniaków. Na Zachodzie już brakuje, zatem u
      nas łatwiej. Biorąc pod uwagę poziom oświecenia społeczeństwa, jeszcze długo,
      długo mają tutaj zbyt a my samochodowe popielniczki opróżniane na parkingach
      miejskich i na środku skrzyżowania.
      • Gość: pp Re: Wątek rzeczy przywleczonych / z innych krajów IP: *.itpp.pl 26.04.03, 18:59
        piękne!!! kobiety w Indiach , można się w nich zakochać aż z daleka widać ich
        sexualnośc
        pp
        • julla Re: Wątek rzeczy przywleczonych / z innych krajów 26.04.03, 20:49
          Wybitnie przystojnych mężczyzn z Norwegii; gdy tam byłam, to po prostu wzroku
          nie mogłam od niektórych oderwać. Bardzo męscy, zadbani, pięknie zbudowani
          i wiecznie uśmiechnięci.
          Ech...Nie dziwię się, że wikingowie swoje geny po całym świecie rozsiali!
          • aise_ julla 26.04.03, 20:53
            ach norwegowie...:-))
            ale ten fenomen dotyczny tylko norwegow - cholera...:-(
            cala reszta skandynawow (co prawda nie widziałam ani jednego islandczyka -
            przyznaje sie bez bicia), plus nieskandynawcy finowie - do bani...
            • doroszka Re: no własnie - mężczyźni 26.04.03, 22:39
              A mnie zastanawia jedna rzecz: jesli w Polsce jakiś facet zacznie o siebie
              dbać, chodzić w mniej ponurych ciuchach, odwiedzać kosmetyczkę, to często
              podejrzewa sięgo od razu o inna orientację seksualną. Czy ktoś oprócz mnie to
              zauważył?
              Ostatnio nawet doradzałam znajomemu, jakie buty mu pasują, i gdy doradziłam w
              obuwniczym jakieś naprawdę modne i trochę awangardowe, a nie
              czarne/brazowe/bure/zwykłe, to sie oburzył "Coś ty, będę wyglądał jak jakiś
              pedał...!" Ludzie święci! O co chodzi?!
              Nawet jeśli, to mam też przyjaciół homo, są wspaniali i niekoniecznie ubierają
              się tak, jak to się podejrzewa.
              Jestem za tym, żeby polscy mężczyźni nie sądzili, że moda, dbanie o wygląd i
              urodę, mniej smutne ciuchy są tylko dla homo. Może warto pojechać na kilka dni
              do jakiegoś paryża i poobserwować - tam faceci się nie cykają, że wyglądają jak
              (pardon) "pedały", a gdyby wyszli tak ładnie ubrani w Polsce na ulicę, połowa
              przechodniów zastanawiałaby się, gdzie koleś zostawił swojego partnera.
            • julla Re: julla 26.04.03, 23:49
              Ten fenomen to chyba kwestia tzw. selekcji naturalnej. W tych bardzo trudnych
              warunkach naturalnych i klimatycznych przeżywali tylko ci najmocniejsi
              fizycznie i najbardziej witalni. Poza tym nie mieli tam specjalnie żadnych
              wojen więc uchował sie dobry genotyp.
              Ale tam nawet faceci po 50-ce są tacy, że można się zarumienić.
              Do tego tacy wyluzowani i ta wspaniała pogoda ducha!
    • soczewica kiełki! 26.04.03, 22:54
      nie wiem skąd, ale cierpię na brak sklepów z kiełkami. raz dojechałam
      słonecznikowe, brokułowe i alfaalfa(?)lucerny, koło Poczty Głównej (a to Kraków
      właśnie).
      a potem już nic.
      *chlip*
      *westchnienie*
      gdzie w krakowie mogę kiełki?
      • med_max Kobiety i kiełki... 26.04.03, 23:11
        Jeśli chodzi o kobiety w innych krajach, to zawsze wydawało mi sie, że pewnie
        są inne niż u nas. Do czasu.Pewnego dnia w Niemczech zobaczyłem jak
        ortodoksyjne Iranki wybierały bieliznę w tamtejszym sklepie z bielizną. Jeśli
        samo wybieranie było takim misterium, to co musi sie dziać, po zrzuceniu chust
        zasłąniających twarz! Jakież nieprawdopodobnie bogate życie muszą mieć
        przynajmniej niektóre z nich. Pewnie nie za bardzo interesują je kiełki:)
    • snow.white a czego juz mamy za duzo??? 27.04.03, 11:48
      To ja powiem,czego juz bysmy mogli wiecej nie przywlekac... AMERYKANSKIEJ
      TANDETY!!!! Bo jeszcze troche i nam wyplynie uszami... mozgi zrobia nam sie
      plastikowe, jak wszystko dookola... i to juz bedzie koniec, bo pewnie do Georga
      Busha bedziemy mowic "wujku" :I
      A pod skandynawskimi mezczyznami sie podpisuje... :)
      I moze jeszcze wiecej "lentilkow" :)) czy "lentilek"?? nie wiem,w kazdym razie
      pyycha... :)
      • doroszka Re: a czego nigdzie indziej nie ma? 27.04.03, 12:27
        za dużo:
        - głupoty polityków,
        - wtykania się we wszystko kleru,
        - dyskryminacji kobiet,
        - plastikowych opakowań,
        - bloków z wielkiej płyty (sama w takim mieszkam)
        - dziur w jezdniach,
        - głupich reklam w telewizji (w tym seksistowskich),
        - ludzi bez pracy,
        - itd.

        Ale psioczenie to polska specjalność. Kto wie, co było pierwsze: czy sytuacje,
        na które warto psioczyć, czy to psioczenie jest przyczyną sytuacji. W każdym
        razie nie za bardzo dziwię się emigrującym. Jakoś tak głupio mamy w tym kraju...
        Ale nigdzie indziej nie ma... no właśnie... czego? Hmmm...
      • szok10 Re: a czego juz mamy za duzo??? 27.04.03, 15:38
        snow.white napisała:

        > To ja powiem,czego juz bysmy mogli wiecej nie przywlekac... AMERYKANSKIEJ
        > TANDETY!!!! Bo jeszcze troche i nam wyplynie uszami... mozgi zrobia nam sie
        > plastikowe,

        a konkretnie ?
        i czy rzeczywiscie jest to AMERYKANSKA , a nie "AZJATYCKA "?
        Ci co przywoza zdaja sobie swietnie sprawe, ze TANDETA pojdzie,
        wiadomo dlaczego.
    • wiedzma_ple_ple Re: Wątek rzeczy przywleczonych / z innych krajów 27.04.03, 16:34
      A ja bym ponad wszystko przywlekła do 100licy morze śródziemne (wraz z
      klimatem). Niczego innego aż tak bardzo mi nie brakuje. :)
      Ale jeśli mogłabym już być bardzo wybredna to przywlekłabym wiele rzeczy z
      Paryża, Francji w ogóle - ale jest ich tyle że chyba bardziej ekonomicznie
      byłoby gdybym się tam przeprowadziła :)

      ------
      • Gość: med_max Re: Wątek rzeczy przywleczonych / z innych krajów IP: *.lodz.dialog.net.pl 27.04.03, 20:01
        A butelkę typowo angielskiej flegmy? Nikt nie chce?:) A mgła, wrzosy Irlandii,
        jakiś dobry browarek ze świata, może wspaniałe piwo belgijskie, może coś z
        Hiszpanii? Włąśnie. Co jest dobrego w Hiszpanii? bo Portugalia jest przecudna
        krajobrazowo ale brud straszny, podobnie zresztą Grecja niestety. Nie musimy
        chyba mieć kompleksów?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka