Dodaj do ulubionych

przemily pan wet

11.03.07, 17:39
moj kot mial problemy ze zdrwiem i musial przejsc operacje. Pan wet bardzo
mily z podejsciem do kotow no i ich wlascicieli na pierwszym spotkaniu zaczal
pytac to kidy kawe pije i sypal jakimis naprawde fajnymi zartami. podal mi
swoj nr tel. (w razie czego ;)).kot przeszedl pomyslnie operacje no i bylam
na kontroli- znow milo sympatycznie, mowil ze jaka szkoda ze sie juz widywac
nie bedziemy..... i mial taka smutna mine jak wychodzilam. ja oczywiscie
zapomnialam jezyka w gebie, zlaszcza ze nie bylam tam sama z nim- bylo
mnostwo studentow ktorzy mieli niezly ubaw z tych naszych zartow. sprytnie
zebaralam wszytskie fakty i stwierdzialm ze ma pomiedzy 32-34 lata, ja mam
28. pewnei w tym wiek ma zone i dziecko, co oczywiscie go eliminuje z dalszej
gry..... czy uwazacie ze powinnam do niego zadzwonic (czekamy z kotem na
zdjacie szwow, ale On tego nie bedzie robil) juz po zdjecieu szwow i
wyskoczyc jak filip z konopii z jakims zaczepnym tekstem? straznie glupia
historia-wiem... a co y byscie zrobily?
Obserwuj wątek
    • vandikia Re: przemily pan wet 11.03.07, 17:45
      poświęć kota, nafaszeruj go czyms i idz do weta hyhyhyh

      a na powaznie... zadzwon, co Ci szkodzi? :)
    • avital84 Re: przemily pan wet 11.03.07, 17:46
      Możesz kota chcieć zaszczepić. Kupić sobie innego zwierzaka i wymyślić jakiś
      powód żeby pójść z nim do weterynarza. Ostatecznie możesz kota chcieć
      wykastrować:D
      Wszystkie chwyty dozwolone jeśli chcesz spotkać ponownie pana Vet.:)
      A nie spojrzałaśc mu dyskretnie na dłonie?;)
      To nie prawda, że wszyscy fajni mężczyźni w tym wieku są już zajęci. Jeśli są
      wolni może to oznaczać, że wcale nie marzy im się bycie zajętym ,ale zawsze
      warto spróbować.:)
      • ewazdrzewa7 Re: przemily pan wet 11.03.07, 17:50
        kochana pierwsze co zrobilam to popatrzylam na dlonie- obraczki brak. inne
        rzeczy- takie detale przekonuja mnie ze zony brak. dodam ze on tez ma moj nr
        tel, bo sobie do niego dzwonilam w trakcie sprawy. pomysl z pojsciem do niego
        ponownie odpada- wlasnie wysterilizowal moja kotke, on zajmuje sie tylko tymi
        sprawami w tej klinice, a ja nie bede brala kolejnego kota tylko zeby do niego
        pojsc i sobie popatrzec echh
        poprosze o wiecej rad!!!;) bo sie okoce
        • avital84 Re: przemily pan wet 11.03.07, 17:52
          No to kolejna rada jest prosta.
          Zadzwonić i zaprosić go na kawę.:)
          Niczym nie ryzykujesz. Jeślu nawet odmówi to więcej już go i tak nie zobaczysz.
          A co jeśli się zgodzi.;)
        • vandikia obrączki brak 11.03.07, 17:55
          wiesz co, jestem rozentuzjazmowana, ale musisz tez wziac pod uwage, ze brak
          obraczki u faceta to nie jest takie wielkie halo, bo wielu nie nosi
          a dwa.. w sumie czasem ludzie są mili, uprzejmi i żartobliwi i to wcale nie
          oznacza, ze odrazu maja ochote na romans, czy cos wiecej..zwiazek :)
          wg mnie powinnas cos zaproponowac, ale takiego w miare jednoznacznego, albo
          bedzie akceptacja, albo odmowa.. najgorsze sa sytuacje niejednoznaczne.
          • vandikia ***jesteś nie jestem, kurcze :) 11.03.07, 17:55

            • avital84 Re: ***jesteś nie jestem, kurcze :) 11.03.07, 17:57
              Pewnie jestem też. To Freud.;)
              Ale entuzjazm bywa pozytywny.:)
          • ewazdrzewa7 Re: obrączki brak 11.03.07, 17:59
            hmm zdaje sobie z tego wszytkiego sprawe a najbardziej z ego ze brak obraczki
            naprwde nie swiadczy o braku zony. zreszta praca ma taki charakter ze raczej
            obraczki sie nie nosi, za duzo zarazkow na ekach. a co do bycia milym to tez
            odrozniam bycie mile norlane a lecenie na moja skromna osobe. a to bylo to
            drugie. rozmumiem tez ze jakiekolwiek propozycje z jego strony raczej pasc nie
            moga- bylby to brak profesjonalizmu (mowie tu o dzwonienu do mnie, o jakims
            takim tekscie przy studenatch nie wspomne)
            radzcie radzcie ;)
        • konrado80 Re: przemily pan wet 11.03.07, 18:08
          zadzwon i zaproponuj kawe za to ze kotka jest cala i zdrowa juz
          takie podziekowanie
          teraz kobieta tez moze zaprosic faceta na kawe, wiec nie zastanawiaj sie
          • paulina.galli Re: przemily pan wet 11.03.07, 18:18
            Znam paru wterynarzy :)
            Fakt - ze fajkni faceci - ale zaden z nich - a kazdy zonaty - obraczke w pracy
            zdejmuje
            Bo bvoja sie uszkodzic , zapaprac jakiemies wydzielinami (moze boja sie zaszyc
            w brzuchu kastrowanego kociska hiehie)
            nie wiem ale faktem jest ze w pracy z łapki obraczke zdejmuja :)

            co nie zmienia faktu ze :
            a. facet moze byc singlem
            b. moze byc rozwiedziony

            Z wlasnego doswiadczenia wiem ze najlepiej prosto z mostu - jakas kawa albo co
            ale jak najszybciej zapytac o stan cywilny i ew. (nie cywilne) zwiazki...

            ps. jak fajny to na 99% zajety przez jakas bae ale moze masz cholerne szczescie
            i wlasnie zerwal/rozwiodl sie

            ps2. moze tez byc geyem :)
            • paulina.galli Re: przemily pan wet 11.03.07, 18:20
              mialo byc:
              *** weterynarzy
              ***ale KAZDY z nich - a kazdy zonaty - obraczke w pracy
              zdejmuje


              *** babę
    • heart_of_ice Re: przemily pan wet 11.03.07, 18:23
      ja mysle, ze mozesz zadzwonic i powiedziec, ze bardzo dziekujesz za opieke nad
      kotem, ktory juz jest zdrowy i ma sie swietnie
      to bedzie zupelnie nautralne:)

      i zapytaj, czy mozesz sie za jego pomoc jakos odwdzieczyc - jak powie, ze tak,
      ze mozesz go zaprosic na kawe, to go zapros, a jak powie, ze nie trzeba, to...
      to znaczy, ze ma te zone;)

      Pauli
      --
      "Miotłę z wystrzelonym airbagiem. Niewielki przebieg. Na chodzie. Sprzedam."
      • ewazdrzewa7 Re: przemily pan wet 11.03.07, 22:13
        w sumie masz racje. ale przeciez moglam mu sie podobac i chcial sobie ze mna
        pozartowac i tyle. przeciez to nic zlego. a zona i dzieci w domu...
    • qw994 Re: przemily pan wet 11.03.07, 18:30
      Ja bym napisała smsa, że bardzo dziękuję i że kotek czuje się świetnie :) Jeśli
      mu się podobasz, to powinien pociągnąć temat :)
      • vcxz Re: przemily pan wet 11.03.07, 18:59
        A gdzie mieszka ów weterynarz, bo ja kończyłam ten kierunek i mam rozległe
        znajomości, to może bede mogła Ci pomóc:)))
        • baler_inca Re: przemily pan wet 11.03.07, 21:31
          Eh jak ci zazdroszczę:/ Całe życie chciałam być weterynarzem :(((
        • ewazdrzewa7 Re: przemily pan wet 11.03.07, 22:50
          ojj nie mam pojecia
    • 444a Re: przemily pan wet 11.03.07, 21:35
      Biedny kotek, teraz chyba często będzie musiał chodzić do weterynarza...
      • ewazdrzewa7 Re: przemily pan wet 11.03.07, 22:05
        hmm no dzieki...pewnie taki fajny to zone ma.....cholera jasna. w sumie to
        prawda ze nic nie ryzykuje dzwoniac czy piszac tylko pewnie wyjde na glupka
        wiec nie wiem czy sie zdecydyje....a moze znacie jakichs innych fajnych...?;)
    • maretina modl sie o chorobe kota:) 11.03.07, 22:19
      moze idz go odrobaczyc:D
      • ewazdrzewa7 Re: modl sie o chorobe kota:) 11.03.07, 22:28
        hmm dzieki ale nie ma takeij mozliwosci- jak pisalam ten pan zajmuje sie tylko
        kastrowaniem hehehe a zaklad jest duzy wiec tylko z taka przyadloscia moge sie
        do nego skierowac- a chyba kotow na ulicy w tym celu lapac nie bede ;)
        • maretina Re: modl sie o chorobe kota:) 11.03.07, 22:31
          no nie, ale jak skonczyl weterynarie to na pewno moze recepte wypisac:D
          zabajeruj go: powiedz, ze bardzo Ci zalezy, ze on jest taki mily, ze na pewno
          nie odmowi itd... czaruj kobieto, czaruj:)
          • qw994 Re: modl sie o chorobe kota:) 11.03.07, 22:33
            Ha ha ha!!! Mam lepszy pomysł - powiedz mu, że jest tak świetny, że sama
            oddałabyś się w jego ręce! :))))
            • maretina Re: modl sie o chorobe kota:) 11.03.07, 22:34
              qw994 napisał:

              > Ha ha ha!!! Mam lepszy pomysł - powiedz mu, że jest tak świetny, że sama
              > oddałabyś się w jego ręce! :))))

              daj spokoj;) to ma byc subtelne i mile a nie odstraszajace:)
              moze zadzwonic lub przyjsc z pytaniem czy czegos u niego nie zostawila:D
              • ewazdrzewa7 Re: modl sie o chorobe kota:) 11.03.07, 22:37
                no tak to dobre- przepraszam a czy ja u pana swojego kota przypadkiem nie
                zostawilam bo tak sie wpatrywalam w Pana oczy ze nie zauwazylam kiedy go nie
                zabralam....
                • maretina Re: modl sie o chorobe kota:) 11.03.07, 22:38
                  e tam kota... komorki, dokumentu, cokolwiek.
                  • ewazdrzewa7 Re: modl sie o chorobe kota:) 11.03.07, 22:53
                    serca!! przepraszam czy ja u pana serca przypadkiem nie zostawilam?
                • qw994 Re: modl sie o chorobe kota:) 11.03.07, 22:40
                  > no tak to dobre- przepraszam a czy ja u pana swojego kota przypadkiem nie
                  > zostawilam bo tak sie wpatrywalam w Pana oczy ze nie zauwazylam kiedy go nie
                  > zabralam....

                  WOOOOOW... :)))
        • qw994 Re: modl sie o chorobe kota:) 11.03.07, 22:32
          Mówię ci, napisz smsa z podziękowaniem, na pewno głupka z siebie nie zrobisz :)
          • maretina Re: modl sie o chorobe kota:) 11.03.07, 22:33
            qw994 napisał:

            > Mówię ci, napisz smsa z podziękowaniem, na pewno głupka z siebie nie
            zrobisz :)

            dziekuje panu za wyciecie jajek mojemu kotu:D buhahahaah:)
            • ewazdrzewa7 Re: modl sie o chorobe kota:) 11.03.07, 22:35
              hehe dokładnie powiem zeby ze nma zrobil to samo z kotem wtedy napewno bede
              mala szanse na ....niezobowiazujacy seks hehee
              • maretina Re: modl sie o chorobe kota:) 11.03.07, 22:36
                ewazdrzewa7 napisała:

                > hehe dokładnie powiem zeby ze nma zrobil to samo z kotem wtedy napewno bede
                > mala szanse na ....niezobowiazujacy seks hehee
                jaj ci nie wytnie to pewne:) moze za futerko potarmosi:D
              • qw994 Re: modl sie o chorobe kota:) 11.03.07, 22:37
                Ha ha ha! :)
                Ewa, napisz do niego, pleeeaaaseee... Pomyśl sobie, jakie to romantyczne
                okoliczności spotkania, będziecie mieli co wnukom opowiadać! ;)))
                • ewazdrzewa7 Re: modl sie o chorobe kota:) 11.03.07, 22:41
                  hmm widzisz problem za problemem ;) jak nie zonaty- to moze i zonaty i
                  dzieciaty, ale tym razem nie za mlody hehehehe. pewnie trudno uwierzyc ze te
                  wszytskie rzeczy przytrafiaja sie jednej osobie a inny musza tego
                  wysluchiwac... hhehe dzieki!
                  • maretina Re: modl sie o chorobe kota:) 11.03.07, 22:43
                    kup mu kosz z owocami albo jakis ze slodyczami i powiedz, ze to dla jego
                    dzieci:) jak nie ma to zapwne zaprzeczy:)
                    • ewazdrzewa7 Re: modl sie o chorobe kota:) 11.03.07, 22:56
                      hehe pyszna rada ;) a moze wyskocze od razu z jakims giftem dla zonki? bedziemy
                      wiedziec na czym stiomy
    • slodkie_pomarancze Re: przemily pan wet 11.03.07, 22:38
      mi się najbardziej podobała wersja żeby zadzwonić/napisać czy jakoś się
      odwdzięczyć:D nie zapraszaj od razu na kawę, ja tam jestem bardziej
      tradycyjna...;-)

      jeśli ma między 32-34 i nie ma żony to uważaj.coś może jest nie tak:D
      • maretina Re: przemily pan wet 11.03.07, 22:39
        masa ludzi w tak mlodym wieku nie ma zony lub meza. jest ok!
        • slodkie_pomarancze Re: przemily pan wet 11.03.07, 22:40
          no taaak. teraz granice się przesunęły:)
        • ewazdrzewa7 Re: przemily pan wet 11.03.07, 22:44
          no mllody albo i nie mlody jak ja bede miala 34 lata to pewnie bedzie wielu
          singli ale on jest jeszcze z lat siedemdziesiatych kiedy lidzie mieli wiecej
          oleju we łbie
      • ewazdrzewa7 Re: przemily pan wet 11.03.07, 22:40
        ze co? nie dyga? buu
        • maretina Re: przemily pan wet 11.03.07, 22:41
          jak szuka, to dyga, spoko:)
          • ewazdrzewa7 Re: przemily pan wet 11.03.07, 22:43
            a ja wiem czy szuka..? moze mu sie w robocie nudzi jak to bywa w robocie, a ja
            bajer mam niezly wiec sobie pogadalismy, tylko dzis jakos wody w usta nabralam;)
            • maretina Re: przemily pan wet 11.03.07, 22:44
              on sam ci dal komorke?
              • ewazdrzewa7 Re: przemily pan wet 11.03.07, 22:48
                tak juz na pierwszej wizycie. a i jeszcze taki szczegol ze raz byla tam ze mna
                mama ktora od razu stwierdzila ze na mnie leci i nawet mnie tam wypychala sama
                zebym tylko sobie z nim pogadala. a i jeszcze pewnego dnia mama byla tam sama
                to troche sobie pogadali o mnie i prosl zebym nastepnym razem najpierw do niego
                zadzwonila zeby sie koniecznie umowic ;)
      • maretina Re: przemily pan wet 11.03.07, 22:40
        moze nie na temat, ale przypomnial mi sie niedoszly zamach na szego prezydenta.
        dostal 3 kule z napisem: dla kota, dla twojej matki, dla ciebie:D
        • cala_w_kwiatkach Re: przemily pan wet 11.03.07, 22:45
          zadzwon do niego i zamrucz mu kuszaco do sluchawki:)
          mrrrrrrrrr
          • maretina Re: przemily pan wet 11.03.07, 22:47
            mial miaaaaaal:)kup mi whiskas:))))))))))))
            • cala_w_kwiatkach Re: przemily pan wet 11.03.07, 22:47
              maretina napisała:

              > mial miaaaaaal:)kup mi whiskas:))))))))))))


              raczej: mrrrrrr...wyczochraj mi futerko ;)
              • cala_w_kwiatkach Re: przemily pan wet 11.03.07, 22:51
                a ma swoja prywatna klinike?;p
                • ewazdrzewa7 Re: przemily pan wet 11.03.07, 22:52
                  nie nie ma a co jakis pomysl zwiazany tylko z klinika?
                  • paulina.galli Re: przemily pan wet 11.03.07, 23:11
                    wiesz... fajnym facetom tez sie czasami nie uklada (i rozstaja sie z kobietami
                    (rozwodza itp.) - a jak "jestescie sobie pisani" to moze wlasnie wtrzelilas sie
                    w czas kiedy akurat kogos nie ma :)

                    pomysl z podziekowaniami b. mily - byle by sms nie byl o 12 w nocy ;)
                    Zawsze mozesz teZ pojsc do kliniki i podpytac - o cos zwiazanego z kastracja
                    [hiehiehie mam nadzieje ze Pan Wet nie ma jakiegos kompleksu związanego z tym co
                    robi i sam jest w ...pełni sprawny w tej dziedzinie :)]
                    mozesz np. powiedziec ze zast. nad innym kotem (znajoma sie zastanawia itp.) no
                    i kiedy by trzeba bylo wykastrowac , albo o! znajoma nie chce kastrowac kota bo
                    ma glupie poglady i niech On wymysli argumenty za , takie argumenty mozna
                    omowic poza klinika :)
                    moze tematyka malo romantyczna ale nieistniejaca "znajoma" zawsze moze sie
                    rozmyslic w kwesti wziecia wymyslonego kota lub jego wyimaginowanej kastracji :)
                    • ewazdrzewa7 Re: przemily pan wet 11.03.07, 23:16
                      wiem ze fajnym facetom czasem tez sie nie układa tak jak fajnym dziewczynom-
                      sama przykładem ejstem hehehe. a co do wizji znajomej to calkiem dobry pomysl.
                      trzeba by bylo dopracowac szczegoly zeby wszytsko gralo heheh
              • ewazdrzewa7 Re: przemily pan wet 11.03.07, 23:07
                taak niech wyczochra, wymizia i wyiska
                • kenya24 Re: przemily pan wet 12.03.07, 00:45
                  PEWNIE ZE DZWON
                  • ewazdrzewa7 Re: przemily pan wet 12.03.07, 19:00
                    no to zadzwonie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka