Dodaj do ulubionych

Facet-najlepszym przyjacielem kobiety?

08.05.03, 14:09
Wg mnie tak, bo moje przyjaznie z kobietami zazwyczaj konczyly sie wielkim
hukiem. przyczyna oczywista czyli facet. i to nie dlatego, ze spodobal nam
sie jednoczesnie, ale dlatego, ze ja oddawalam go walkowerem (teraz juz wiem
ze to byl blad, bo nic tak nie poniza jak dostanie faceta w prezencie... :))z
mezczyznami mam dobry kontakt, moze dlatego ze mezczyzn traktuje jak kumpli a
nie jako obiekty do wyrwania. a moze przyczyna tkwi w fakcie, ze nie walczymy
o ten sam obiekt seksualny?

czy kobiety sa w stanie sie zaprzyjaznic? bez wojen podjazdowych, bez
rywalizacji?
Obserwuj wątek
    • pajdeczka Pies - najlepszym przyjacielem faceta. 08.05.03, 14:12
      dooshek napisała:

      > Wg mnie tak, bo moje przyjaznie z kobietami zazwyczaj konczyly sie wielkim
      > hukiem. przyczyna oczywista czyli facet. i to nie dlatego, ze spodobal nam
      > sie jednoczesnie, ale dlatego, ze ja oddawalam go walkowerem (teraz juz wiem
      > ze to byl blad, bo nic tak nie poniza jak dostanie faceta w prezencie... :))z
      > mezczyznami mam dobry kontakt, moze dlatego ze mezczyzn traktuje jak kumpli a
      > nie jako obiekty do wyrwania. a moze przyczyna tkwi w fakcie, ze nie walczymy
      > o ten sam obiekt seksualny?
      >
      > czy kobiety sa w stanie sie zaprzyjaznic? bez wojen podjazdowych, bez
      > rywalizacji?
      • dooshek to chyba cos sie zmienilo 08.05.03, 14:13
        bo za dawnyyych czasow jak ktos napadal na wioske to facet najpierw zabieral
        konia i owce, o psach nie bylo mowy
        • pajdeczka Re: to chyba cos sie zmienilo 08.05.03, 14:18
          dooshek napisała:

          > bo za dawnyyych czasow jak ktos napadal na wioske to facet najpierw zabieral
          > konia i owce, o psach nie bylo mowy

          Bo psy były wcześnie zjadane:))))) Z moich obserwacji wynika, że kiedy facet
          czuje się niedowartościowany lub niekochany sprawia sobie psa. Im bardziej
          rasowy tym lepiej. Żadna kobieta go tak nie zrozumie i nie wysłucha, jak własny
          pies.
          • dooshek Re: to chyba cos sie zmienilo 08.05.03, 14:26
            hehehe, fakt, nie ma to jak pies-najlepszy przyjaciel na talerzu:)

            a swoja droga pociesza mnie fakt tej rasowosci, bo moj luby ma nierasowca,
            widac, na razie sprawdzam sie w roli sluchaczki

    • Gość: koholog Re: Facet-najlepszym przyjacielem kobiety? IP: *.crowley.pl 08.05.03, 14:15
      dooshek napisała:

      > Wg mnie tak, bo moje przyjaznie z kobietami zazwyczaj konczyly sie wielkim
      > hukiem.

      Dla mnie tak - bo moim mężem jest mój najlepszy przyjaciel :)

      > czy kobiety sa w stanie sie zaprzyjaznic? bez wojen podjazdowych, bez
      > rywalizacji?

      Pewnie!
      Może często błąd polega na tym, że przyjaciółka ma taki sam gust, jest podobna
      itd... Wtedy mogą się rodzić problemy. Mam kilka super kumpelek, ale podobają
      nam się inni faceci, ubieramy się różnie, mamy różne zainteresowania, różne
      style... I jest świetnie!
    • Gość: Moboj Re: Facet-najlepszym przyjacielem kobiety? IP: 62.233.250.* 08.05.03, 14:17
      Oczywiscie, że tak. moi najbliżsi przyjaciele to faceci. tworzymy bardzo zgraną
      paczkę od ponad 10 lat i jest wspaniale. nie mamy przed soba tajemnic,
      rozmawiamy o wszystkim.
      w liceum byłam w klasie humanistycznej, w której było 28 bab. efekt: potworzyły
      sie grupki i grupeczki, obgadywanie, zawiść, ciosy poniżej pasa. co niektóre to
      były takie lalunie: na wuef obowiązkowe lewe zwolnienie, bo przeciez jak taka
      pobiega to jej sie makijaż rozpłynie; w siatke, albo kosza nie pogra, bo
      paznokcie się połamią; na wycieczce do zakopanego: w góry jedna z druga nie
      pójdą, bo się jeszcze zmęczą,a poza tym w góry niewygodnie iść w szpilkach i
      mini, więc nie idą - chore baby to były.
      z facetami mozna obejrzeć mecz (a piłka nożna to moje hobby), pochodzic po
      górach, pograc w kosza, pogadać i traktowac sie normalnie, a nie jak
      konkurencję. w naszej przyjaźnie nie ma miejsca na chowanie urazy - wszystko
      jest natychmiast wyjasniane. i to jest bardzo zdrowe:)
      • dooshek Re: Facet-najlepszym przyjacielem kobiety? 08.05.03, 14:29
        no wlasnie, podobaja sie ci sami faceci, te same ciuchy, wiec zaczyna sie
        rywalizacja, ktora pierwsza go zdobedzie, ktora bedzie w nowej kiecce lepiej
        wygladac. z facetami nie ma tego problemu.
        a ja swoja droga mam szczescie do facetow z ktorymi nie tylko piwo mozna wypic,
        da sie jeszcze o zyciu pogadac, o problemach sercowych (jesli sa), itd.



        • ja_nek Patrząc z drugiej strony 08.05.03, 16:31
          Mam kilka przyjaciółek (nie koleżanek) i te więzi bardzo sobie cenię. Tą
          możność porozmawiamnia o wszystkim i zaufanie....

    • v.venus Re: hmm... podobno: 09.05.03, 16:22
      Między mężczyzną a kobietą przyjaźń nie jest możliwa. Namiętność, wrogość,
      uwielbienie, miłość - tak, lecz nie przyjaźń.
      __
      VVenus
      • frisky2 Re: hmm... podobno: 09.05.03, 16:43
        v.venus napisała:

        > Między mężczyzną a kobietą przyjaźń nie jest możliwa. Namiętność, wrogość,
        > uwielbienie, miłość - tak, lecz nie przyjaźń.
        > __
        > VVenus


        Przesada. Ja tam mam pare przyjaciolek i to takich naprawde od serca.
        • v.venus Re: hmm... podobno: 09.05.03, 17:07
          ok, Frisky2, czy spałeś z którąś ze swoich przyjaciółek od serca? czy jesteś
          pewien, że żadna z nich, nie chciałaby przespać się z Tobą lub być z Tobą (jako
          partnerka/żona)? i vice versa czyli czy Ty nie chciałbyś zmienić
          przyjacielskiego układu między Wami na bardziej intymny?
          __
          VVenus
          • raszefka Re: hmm... podobno: 09.05.03, 17:25
            Zgadzam się z Venus. Mam przyjaciela, z którym można i pogadać poważnie i
            powygłupiać się, i ochrznić mnie potrafi, jak jest potrzeba. Do tej pory było
            ok, a odkąd zobaczyłam go z dziewczyną, zrzymam się, że nie ma czasu mnie
            odwiedzić.... i po cichu jestem zazdrosna... dlaczego nie ja? (A przecież nie
            jestem sama)


            A z dziewczynami przecież też bywa różnie. Najlepszy przyjaciel na świecie to
            była dziewczyna z mojej grupy. Rozumiałyśmy się świetnie bez słów, a reszta
            grupy czasem się dziwiła, jak tak różne dwie osoby mogą się porozumieć.
            Niestety, poszło z hukiem. I wcale nie o faceta. Ale też o duperele :(
          • ja_nek Re: hmm... podobno: 09.05.03, 17:32
            Podzielam zdanie Frisky'ego, ja również mam przyjaciółki i to istnieje dalej.
            Mniej poważnie zaś: nie każda przyjaciółka warta jest grzechu i nie każda
            przyjaciółka jest wolna:)))
            Ale nawet jeśli nie byłoby w/w przeciwskazań po prostu nie wychodzi się poza
            pewne granice...

            Pozdrawiam
            janek
    • Gość: igaaaa Re: Facet-najlepszym przyjacielem kobiety? IP: *.acn.pl 09.05.03, 17:38
      wersji jest tyle , ilu ludzi na świecie
      w moim przypadku stało się to mozliwe
      a propos wątku w którym dziewczyna była zazdrosna o kolegę którego zobaczyła z
      babeczką pod rękę - pamiętam swoją zazdrość o chłopaka mojej psiapsiuły - jak
      to , ona nie ma czasu dla mnie, tylko łazi z tym śmondakiem?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka