sykol
25.03.07, 20:11
wsyztko mu przeszkadza,a najbardziej ja
mamy 9miesieczne dziecko
od jakiegos czasu wszystko jest na nie,zle ze cos powiem,zle ze zadzwonie,zle ze o cos po prosze,zle ze w ogole jestem...
mieszkamy w jego rodzinnym miescie,tu mam prace,tu jest mieszkanie-jego mieszkanie
chyba musze odejsc bo nie zniose juz dłuzej tego
mowie mu dzis ze albo sie sam wyprowadzi,albo pojedzie do psychologa alebo niech mi pomoze znalezc mieszkanie,jego odp."kup sobie gazete z ogłoszeniami" -czylki ja mam sie wyprowadzic
jestesmy niecałe 3 lata po slubie
tylko jak odejsc i zaczynac wszystko od nowa???
przeraza mnie to
nie pytam o rade co zrobic bo juz chyba wiem
pytam doswiadczone kobiety JAK to zrobic???