pusta_kobieta
26.03.07, 12:25
podobno kobiety mają problemy z powiedzeniem wprost, że czegoś nie chcą -
wolą wymyślać tysiące argumentów niż powiedzieć po prostu: nie dzwoń, bo mi
sie nie podobasz, nie spotkamy się dzis,bo nie mam ochoty. Kiedy facet mówi:
chce sie spotkac, ale jestem pewien, że wydarzy się coś co nam w tym
przeszkodzi, poza tym w sumie to daleko, pewnie nie bedziesz chciała spędzać
tyle czasu w pociągu, to czy mam to traktować jako sugestię, żebym nie
przyjeżdżała (jako przedstawicielka płci "nieszczerej" :) tak to odbieram)
czy też mężczyzni nie mają w zwyczaju kręcić, a on tak mówi, bo faktycznie
uważa że to będzie dla mnie problem