Dodaj do ulubionych

co zrobić z taką kobietą?

27.03.07, 08:02
Witajcie!
Mam spory problem i chciałam zapytać o rady i opinie...
Wszystko zaczęło się jakieś 4 miesiące temu. Ale od początku...
Z moim partnerem życiowym jestem 6 lat. Mamy 2 synów. 2 miesiące temu urodził
się młodszy. Układało się różnie, jak to bywa, ale ostatnie lata były super.
Niestety, na horyzoncie pojawiła się inna kobieta. On z niąpracuje od kilku
miesięcy. Na początku mówił niej pełen zachwytu: bo ładna, elekwentna, dobrze
ubrana, niezależna. Potem w ogóle przestał mówić, zaczął za to wyłączać komórkę.
Dopiero parę tygodni temu powiedział mi, że ONA się W NIM zakochała. Że nic
ich nie łaczy w sensie romansu tylko sięzaprzyjaźnili i ona źle to odebrała.
Chyba nieźle jej odbiło na jego punkcie (w sumie to fajny facet), bo wysyła
nocą sms-y, dzwoni, była u nas pod domem. Wie, że on ma dzieci, że jest w
związku. Mimo to nie przestaje o niego zabiegać.
Może ja jestem staroświecka, ale dla mnie to nie do końca normalne, że
kobieta, której facet mówi "nie" nadal za nim biega i ma w d... to, że on jest
w związku. Co o tym myślicie?
I co zrobić z tą sytuacją? Z jednej strony on stara się być ze mną szczery, a
z drugiej mówi, że jest mu jej żal, że ona jest samotna, że życie ją pokopało.
Kilka razy widziałam, że wysyłał jej jakieś przyjacielskie smsy, chociaż wie,
że mnie to wnerwia. No i przecież podobała (podoba) mu się. Powiedział mi też,
niby żartem, że gdyby nie dzieci, to on by się zastanowił czy z nią nie
spróbować. Boję się, co z tego dalej wyniknie.
F.
Obserwuj wątek
    • jagodzianka4 Re: co zrobić z taką kobietą? 27.03.07, 08:24
      zrobić najprostsza rzecz..po pierwsze opindolić faceta ze ma rodzine a lituje sie nad jakas babą,po 2 kazac mu ograniczyc z nia kontakty im wiecej bedzie odpisywal itp tym bardziej ona bedzie "latac"za nim ,gdy np.w nocy bedzie dzwonic czy esemesowac do twojego faceta bierz tel i ty zadzwon do niej czy naprawde upadla na glowe ,zeby o tej godz.wydzwaniac a wasze dzieci spia!i sobie ! nie zyczycie podkresl! by dzwonila.
      pozdrawiam i glowa do gory:))))
      • hypatia69 Re: co zrobić z taką kobietą? 27.03.07, 08:31
        Zadbać o siebie: schudnąć, zrobić się na bóstwo, fryzjer, kosmetyczka, kiełki
        na śniadanie, itd, itd...
        A potem przeciągnąć zołzę za kudły przez Rynek.
        • rasgeea Re: co zrobić z taką kobietą? 27.03.07, 08:36
          a moze na odwrót? :D
          • hypatia69 Re: co zrobić z taką kobietą? 27.03.07, 08:40
            Czyli zadbać o nią i się dać przeciągnąć?
            ;)
            • rasgeea Re: co zrobić z taką kobietą? 27.03.07, 08:56
              nie, najpierw ja przeciągnąć a potem zdbać o siebie:D Na niej wyżyje pierwszą
              złość :))))
              • hypatia69 Re: co zrobić z taką kobietą? 27.03.07, 08:58
                Aha, bo już się miałam zdziwić;)
                • rasgeea Re: co zrobić z taką kobietą? 27.03.07, 09:15
                  > Aha, bo już się miałam zdziwić;)

                  nie no, spokojnie:))))
      • helga1970 Re: co zrobić z taką kobietą? 27.03.07, 13:19
        nie wiem, ja chyba przeszlabym sie do was do parcy i umowila z panienka.
        no i powiedziala jej w cztery oczy co mysle o tym.
    • angoisse pierwsze co to walnij swojego faceta w łepetynę 27.03.07, 09:07
      bo coś mało wyraźnie mówi tamtej "nie".
      oj mało.
      • rasgeea Re: pierwsze co to walnij swojego faceta w łepety 27.03.07, 09:16
        też mi sietak wydaje. Niech poprostu nie odpisuje i te pe.
    • izabellaz1 Re: co zrobić z taką kobietą? 27.03.07, 09:21
      frridda napisała:

      > Powiedział mi też, niby żartem, że gdyby nie dzieci, to on by się zastanowił
      czy z nią nie spróbować.

      No za takie słowa to tortury murowane! No jeszcze ładnie jakby powiedział, że
      gdyby nie TY to mogłaby być dla Niego kimś z kim chciałby "spróbować" a tak?!
      wrrrrrrrrr
    • angoisse zrób tak: 27.03.07, 09:47
      Jak mąż wróci z pracy posadz mu na kolanach starsze dziecko, młodsze wciśnij mu
      na ręce i wyjdź z domu -do kosmetyczki, fryzjera, na plotki z koleżanką, na wino
      z kolegą. Musisz poćwiczyc przecież bycie kobietą "ładną, elokwentną,dobrze
      ubraną i niezależną"- taką ja Twój mąż lubi...

      Uff. Mam wrażenie, że uważasz, że jemu "wolno" zarywać inne panienki, bo
      przecież taki z niego atrakcyjny facet... Kity Ci wciska i tyle. Jakby tamtej
      powiedział "nie" to by nie było sprawy. Sam ma ochotę a zwala na tamtą, kretyn.

      • e._ Re: zrób tak: 27.03.07, 09:57
        Trudno nie zgodzić się z Angoisse, zwłaszcza z drugą częścią jej wypowiedzi.
        A dlaczego nie miałabyś odbyć rozmowy z tamtą? Najpierw z nim, że źle się
        czujesz z tymi smsami i ich zażyłością i prosisz zdecydowanie, zeby to
        ograniczył, a jeśli on to zlekceważy albo ewidentnie zacznie się ukrywać,
        podejdź do nej, choćby u nich w pracy i baaardzo spokojnie, z uśmiechem kobiety
        pewnej swojego związku i swojego faceta poproś, zeby dała mu spokój w czasie
        [prywatnym, po pracy, bo "już nie możesz słuchać tych jego komentarzy po każdym
        smsie czy jej telefonie". Dodaj ze wiesz, że dla zadnej kobiety nie byłyby miłe
        takie komentarze jak te, które on ma o niej, że słuchają tego wasze dzieci,
        zwłaszcza starsze, przypomnij ze on jest zonaty, wyraź jej współczucie a potem
        wypłacz się w klapę jego rodzicom.
        Może się uda! Na włąsne oczy widziałam podobny scenariusz, zrealizowany z
        sukcesem. Baba obraziła się na amanta i zrobiła mu piekło ze komentuje ją do
        swojej zony, on zdumiał się że jego bożyszcze odsłoniło drugie, niesympatyvczne
        oblicze, jego rodzice bez ceregieli zmyli mu głowę (przy czym o mało jej nie
        urwali) a zona czekała śliczna, pachnąca dobrymi prefumami ale z miną, jakby o
        niego wcale nie zabiegała...
        • angoisse Re: zrób tak: 27.03.07, 10:03
          o, niezły pomysł. To może naprawde zadziałać z pozytywnym skutkiem.
          niech się tamta dowie, że mężu nie taki ideał. Trzeba rozbić ich zażyłość, a
          tylko z mężem- jak widać -sie nie da bo każdej z nich zapewne inną "prawdę" wciska.
          (aż sobie zanotuję na przyszłość... :)) ) o i teściowie oczywiście niech wiedzą
          co synek kręci.
      • hypatia69 Re: zrób tak: 27.03.07, 09:58
        angoisse napisała:

        > Jak mąż wróci z pracy posadz mu na kolanach starsze dziecko, młodsze wciśnij
        mu
        > na ręce i wyjdź z domu -do kosmetyczki, fryzjera, na plotki z koleżanką, na
        win
        > o
        > z kolegą. Musisz poćwiczyc przecież bycie kobietą "ładną, elokwentną,dobrze
        > ubraną i niezależną"- taką ja Twój mąż lubi...
        A zanim skończysz, to znajdź jędzę, oko jej podzeluj, loczki wytarmoś i ząbka
        wybij. Ciekawe czy dalej taka cudna będzie.
        • frridda Re: zrób tak: 27.03.07, 10:16
          Wiecie co, ja już z nią 2 razy rozmawiałam. Tj. 2 razy odebrałam telefon jak
          dzwoniła w nocy. Raz go poprosiła bez ceregieli, to jej powiedziałam, że usypia
          synka a drugi raz (nie odzywała się), żeby dała spokój i przestała wydzwaniać,
          bo mamy jej dosyć.
          Co do mojego wyglądu to wydaje mi się, że wyglądam nie gorzej niż ona. Schudłam
          już po ciązy, chodzę do fryzjera, z domu też wychodzę. Ogólnie na pewno mu się
          podobam.
          Martwi mnie co innego: czy on nie "poleci" na nowość i łatwiznę.? U nas są
          dzieci, rytyna, ku pki, zupki itp. Tego się nie uniknie. Z nią by tego nie miał.
          I rozmumiem, że tu ruch należy do niego, że on powinien przeciąćten kontakt, ale
          on mówi, że nic złego nie robi. Tłumaczy mi tak: przetrwaj kilka tygodni,
          miesięcy, ona się odczepi, między nami miną spięcia, ale dla dobra pracy (są w 1
          zespole) nie mogę z niąnie rozmawiać, bo popsuję atmosferę w całej pracy.
          Wiem, że na pracy bardzo mu zależy. To bardzo dobra robota. Szukał jej długo,
          więc nie mogę wymagać by się zwolnił.
          Pobić teżjej nie pobiję, to nie w moim stylu bić się o faceta. Prędzej bym z
          niego zrezygnowała mimo, że kocham, ale on chce być ze mną i dzieciaki go
          uwielbiają... Czyżby impas?
          Pozdrawiam
          F.
          • kenya24 Re: zrób tak: 27.03.07, 10:44
            powiedz mu to samo co tutaj w poprzednim poscie
            ze boisz sie ze poleci na nowosc i latwizne, bo w domu kupki zupki :-)
            zna Cie i kocha, powinien zrozumiec
            wyloz mu tak kawe na lawe - woli zeby obca baba czula sie komfortowo, a zona
            cierpiala?
            i nie musi sie zwalniac, niech jej po prostu powie, ze kategorycznie nie zyczy
            sobie kontaktow poza godzinami pracy
            sprawy sluzbowe to sprawy sluzbowe, niech w zespole beda poprawne relacje, ale
            do poprawnych stosunkow w pracy kontakty po godzinach naprawde nie sa potrzebne
            on ma zone i dzieci - o co ma dbac, to o rodzine, a nie o obca babe, ktorej sie
            zycie nie uklada
            dopilnuj zeby zalatwic sprawe od poczatku do konca, bo sa kobiety, ktore nie
            znaja skrupulow i nie odpuszcza. nie musisz jej "targac za kudly", ale
            powiedziec, ze sobie nie zyczysz stanowczo i zdecydowanie, jak najbardziej - to
            Twoj facet i Twoja rodzina
            • e._ Re: zrób tak: 27.03.07, 10:58
              Wiesz, nigdy nie powstrzymasz go przed flirtem czy zadurzeniem, ale mozesz
              skutecznie przeciwdziałać zakochamniu, romansowi i rozbiciu rodziny.
              Byleby umiejętnie i wielowątkowo.
              Rozmawiałaś z nią? Ale czy powiedziałaś jej to, co proponuję? Niech ona też nie
              czuje się taka pewna siebie, taka zdobywczyni z sukcesem, taka nie do ruszenia.
              Niech usłyszy ze jest komentowana w Waszym domu przez niego, i to niekoniecznie
              w superlatywach.
              Zaangażuj też jego rodziców, bez kitu - powiedz to, co tu napisałaś. Jeśli
              jesteście dobrą parą, dacie radę choć on pewnie jeszcze o tym nie wie!
        • popea1 a co z mężem? 27.03.07, 12:27

          > A zanim skończysz, to znajdź jędzę, oko jej podzeluj, loczki wytarmoś i ząbka
          > wybij. Ciekawe czy dalej taka cudna będzie.

          A mąż? Uważasz, że jemu "kara" się nie należy? Winna jest tylko jedna strona?
          • hypatia69 Re: a co z mężem? 27.03.07, 13:30
            Męża bym zostawiła na deser. Dziwi mnie, że dorośli ludzie robią takie sztuki...
    • kozborn Re: co zrobić z taką kobietą? 27.03.07, 11:09
      uczulam, że choćby i tak kochał Ciebie jak najbardziej, trudno mu będzie się od
      niej odwrócić. Nie to, że skończy się to od razu romansem. Ale tak się składa,
      że pod tym względem mężczyźni to niezwykle próżne istoty. Lubią być adorowani i
      - na zdrowy rozum - kto by z tego rezygnował? Przecież to niewyczerpane źródełko
      głasków. Ja na przykład mam dziewczynę, którą kocham nad życie. Ale chyba tak
      jak każdego innego i zdrowego faceta kręci mnie kiedy widzę te spojrzenia
      niektórych moich studentek... ;) Ludzie lubią jak ktoś ich lubi, zwłaszcza
      przeciwnej płci. Przychylam się do czyjejś rady. Zrób się na bóstwo. A następnie
      rada ode mnie: zaciągnij go do wyra i pokaż kto tu rządzi :) głowa do góry.
      • kalina.tt Re: co zrobić z taką kobietą? 27.03.07, 11:29
        Zaciągnij do wyra, pokaż kto rządzi, zrób się na bóstwo (gdzie autorka napisała,
        że jest zaniedbana i brzydka), śmieszne są te rady, od zaciągania do wyra
        powinien być on. Nie ma dla mnie nic bardziej upokarzającego niż facet, który
        nie ma na mnie ochoty.Ja bym tak nie potrafiła walczyć.
        Postaw sprawę jasno, albo Ty (taka jaka jesteś) albo ona, bo co czujesz i jak
        się czujesz mąż wie i niewiele sobie z tego robi. Jak ona, to niech sie pakuje i
        spada do niej. Krótko, konkretnie. Ta sytuacja jest chora. Inteligentny facet,
        który szanuje swoją żonę nigdy by do takiej sytuacji nie dopuścił.
        • izabellaz1 Re: co zrobić z taką kobietą? 27.03.07, 11:37
          kalina.tt napisała:

          > od zaciągania do wyra powinien być on. Nie ma dla mnie nic bardziej
          upokarzającego niż facet, który nie ma na mnie ochoty.Ja bym tak nie potrafiła
          walczyć.

          yyyyyyy no to nie zdziw sie pewnego pięknego dnia jak Cię facet zostawi.
          Mężczyzna tak jak i kobieta lubi być adorowany i zaciągany od czasu do czasu tu
          i ówdzie. Dlaczego zainteresowanie, głód intymności ma okazywać tylko jedna
          strona???
          • kalina.tt Re: co zrobić z taką kobietą? 27.03.07, 11:53
            izabellaz1 napisała:


            > yyyyyyy no to nie zdziw sie pewnego pięknego dnia jak Cię facet zostawi.

            Minęło 14 lat i jakoś się nie zanosi.


            > Mężczyzna tak jak i kobieta lubi być adorowany i zaciągany od czasu do czasu tu
            > i ówdzie. Dlaczego zainteresowanie, głód intymności ma okazywać tylko jedna
            > strona???
            >

            Nie napisałam, ze kobieta ma być oziębła. Mniej więcej wiem czego potrzeba w
            związku. Drażni mnie tylko fakt, że to autorka ma ratować małżeństwo a mąż ma
            wszytsko w dupie, no nie wszystko, przepraszam, nad koleżanką się użala i
            lituje. Czułabym się upokorzona gdyby ktoś mnie tak nie szanował i miał gdzieś
            moje uczucia.
            • popea1 co zrobić z takim mężem? 27.03.07, 12:33
              Zgadzam się z Kaliną. Winien jest też mąż. Jego "nie" jest niestanowcze i to on
              powienien uciąć tę znajomośc. Nie robi tego. Autorka wątku się zamartwia a
              facet się zastanawia sie w żartach, kto bardziej mu się podoba. Uważam że
              sytuacja jest upokarzająca - dla żony. Ja bym się upokarzać nie dała. Żałosny
              facet, chyba bym nie chciała zabiegać o niego. Nie warto.
    • walutka Re: co zrobić z taką kobietą? 27.03.07, 11:42
      No kurka co za babka,biedna życie ją pokopało ale po części widocznie (a może i
      całkkowicie)jest tak z jej własnego powodu-jest całkowitą egositką z tupetem
      takl według mnie choć może jakichś faktów nie znam.
    • muffin3 Re: co zrobić z taką kobietą? 27.03.07, 12:10
      Wycieruch bez klasy z tej baby! Jak jeszcze raz zadzwoni, to powiedz jej że
      wybierzesz sie do dyrektora firmy i o wszytkim go poinformujesz. Bądz
      bezwzgledna! W końcu walczysz nie tylko o siebie, ale i o dzieci! Ona nie ma
      skrupułów, więc Ty tym bardziej nie miej!
      • kalina.tt Re: co zrobić z taką kobietą? 27.03.07, 12:14
        A dlaczego mąż sie nie wybiera z tym do dyrektora. Mąż to nie wycieruch, to nie
        ona ślubowała tylko on.
        • muffin3 Re: co zrobić z taką kobietą? 27.03.07, 12:19
          Masz racje.......Widocznie ma za dobrze.
          • frridda Re: co zrobić z taką kobietą? 27.03.07, 12:44
            Witam raz jeszcze!
            Dziękuję Wam bardzo za wypowiedzi. Przez jakis czas myslalam, ze jestem
            nienormalna, ze tak to widze jak widze, ale dzieki Waszym odpowiedziom dochodze
            do wniosku, ze jednak nie.
            Co do rad:
            1. pojscie do dyrektora - nie wchodzi w gre. Z tego co wiem, sam ma romans z
            sekretarka, zone i dwoje malych dzieci. Niezly przyklad. ;-)
            2. nie-ślubnemu ultimatum postawiłam. Powiedział: Ty i dzieci. Chcę być z wami,
            nie z nia,jestem pewien.
            3. Przemyślałam sobie wypowiedzi co do adoracji i wiem, że mój kochany ma
            WIELKIE kompleksy. Zreszta jak bylam w ciazy to za bardzo nam sie nie udawalo -
            ani seks ani wyjscia, szczegolnie w te ostatnie miesiace i wtedy tamto sie
            zaczelo. Wiec reasumujac, ja tez troche sie dolozylam do tego, ze poczul głod
            adoracji. Ale nie to, ze czuje sie jakos bardzo winna, o nie! Dbam o moja
            rodzine i o faceta jak moge, tyle, ze wiecie jak jest w ciazy...
            4. Moglabym kopnac go w d... i kazac sie wyprowadzic do czasu az definitywnie
            utnie tamto, ale wiecie co: ja chce z nim byc. Jestem z nim szczesliwa poza ta
            sprawa.
            Znamy sie 10 lat i to bylo bardzo dobre 10 lat. Trudno kopnac faceta za to, ze
            ktos do niego smsuje.
            Dlatego raczej pytam, co zrobic z nią, bo jemu chce dac jeszcze czas. Tym
            bardziej, ze o niego prosil (w sensie przeczekajmy, nie jest super dobrze, ale
            mielismy byc na dobre i zle, damy sobie rade... to jego teksty...).
            Ale ona jest straszna tupeciara i egoistka. Wiec nie wiem czy cokolwiek sie da
            zrobic :-(

            F.
            • emmanuella Re: co zrobić z taką kobietą? 27.03.07, 12:52
              Trudna sprawa, ale myśle, ze powinien załatwić to Twoj mąż. Uważam, że jeżeli Ty będziesz probowała sama z nią to załatwiać, jeszcze bardziej się rozochoci i poczuje się pewniejsza, moze sobie pomyśleć, że czujesz się zagrożona przez nią.
              Moja rada jeszcze raz porozmwiaj szczerze z mężem, w końcu ważniejszy jest Twoj komfort psychiczny a nie jakiejs desperatki :)
              • madzi1 Re: co zrobić z taką kobietą? 27.03.07, 15:39
                ehh jak ja nie lubie takich lasek i facetow zreszta tez, wiedza ze ktos ma
                partnera i jeszcze probuja rozbic kommus zwiazek!! tez sie tak chwast do mojego
                faceta przyczepil, jak narazie sie jej pozbylam, chyba dotarlo do niej ze nic z
                tego, nie cierpie takiego zachowania...
            • mrs.solis Re: co zrobić z taką kobietą? 27.03.07, 16:16
              > Dlatego raczej pytam, co zrobic z nią, bo jemu chce dac jeszcze czas.

              Jesli baba sie nie odczepi przy nastepnej okazji powaznym i spokojnym tonem
              powiedz jej,ze jesli w koncu uda jej sie rozbic wasz zwiazek dzieci zostawisz
              jemu,wiec niech lepiej zacznie w swoim mieszkanku szykowac pokoik dzieciecy.
            • alpepe Re: co zrobić z taką kobietą? 27.03.07, 16:19
              ja bym jednak na twoim miejscu przemyślała to przeciągnięcie za kudły przez
              rynek. :-).
              Dziewczyna nie ma wstydu, a twój związek no, nie jest najsilniejszy, nie teraz,
              kiedy jest bejbik malusi. W takiej sytuacji nie byłam, przyznaję, ale wiem, że
              ja bym walczyła, zresztą zauważyłam, że w pewnej sytuacji, kiedy mojemu mężowi
              zaczęła się narzucać pewna jego znajoma, esemesami oczywiście, a ja zażądałam,
              by jej nie odpisywał i ją sobie skasował, to zobaczyłam po błysku w jego oku, że
              on się cieszy, iż tak zareagowałam, że mi jednak zależy, itp. Jeszcze wchodzi w
              grę odwet z twojej strony, czyli ustawiczne dzwonienie z telefonu męża do tej
              laski i dogadywanie jej. Tylko, że niesłusznie nie chcesz się zniżyć do poziomu
              kochanki. Masz małe dziecko, zwalisz swoje zachowanie na hormony i będzie po
              sprawie. Mężowi nie zaszkodzisz, jak na własną rękę będziesz zwalczać zdzirę.
              • madzi1 Re: co zrobić z taką kobietą? 27.03.07, 22:46
                "jak na własną rękę będziesz zwalczać zdzirę"
                wspaniałe określenie, super mi sie podoba :)
                jak sie znowu cos przyczepi do mojego faceta to je sobie bede powtarzac! :)
            • kalina.tt Re: co zrobić z taką kobietą? 28.03.07, 19:50
              > 4. Moglabym kopnac go w d... i kazac sie wyprowadzic do czasu az definitywnie
              > utnie tamto, ale wiecie co: ja chce z nim byc. Jestem z nim szczesliwa poza ta
              > sprawa.

              Ja nie miałam na myśli, żebyś na zawsze go pogoniła. Jeśli Ciebie kocha a myślę,
              że tak, to taka terapia szokowa w stylu wystawienia walizek za drzwi przyniesie
              dużo dobrego. Słyszałam o niejndnym romansie i wierz mi, że faceci odchodzą od
              żon i dzieci bardzo rzadko, nawet gdy są naprawdę zakochani/zadurzeni w tej
              drugiej, to ciężko im podjąć decyzję. Tu raczej można być spokojnym on chce być
              z Wami, tylko ta upierdliwa lafirynda przeszkadza. Nadal uważam, że pogonić
              powinien ją mąż, po terapii walizkowo/szokowej zrobi to szybko i skutecznie. Po
              co masz rozmawiać z tamtą, po co wylewać żółcie, cokolwiek zrobisz, pozostawi to
              niesmak i na pewno nie poczujesz się dobrze, chyba, że lubisz awantury, kłótnie
              i intrygi, w co wątpię, a przeciagać za kudły przez rynek....nie ma sensu
              schodzić poniżej pewnego poziomu, po co.
    • e._ Re: co zrobić z taką kobietą? 28.03.07, 07:56
      Dobrze, że się nad problemem zastanawiasz, zamiast siedzieć w kącie i łkać.
      Źle, że uspokajasz sie dziesięcioma dobrymi latami, dobrym charakterem faceta,
      tym że szlachetnie dałaś mu czas, o który prosił.
      Nie zdziw sie, jeśli po wyznaczonym czasie z bólem (bo porządny z niego gość)
      powie ci, ze tamta jest tak samotna i biedniusia, a ty masz choćby dzieci...
      więc zostawia cie z dziećmi (na pociechę) a sam od dzis będzie się opiekował
      tylko tamtą.

      Czas, o jaki prosił, to jedno. A nie zaniechanie działan w tym okresie, to
      drugie. Wracam jeszcze raz do propozycji - uszczknij dobrego samopoczucia
      tamtej pani, niech czuje się komentowana, być może bardziej wystawiona na
      publiczny widok niz by sobie życzyła, czyli daj kobiecie szansę, by odsłoniła
      amantowi swojepretensje, wyrzuty, złość, swoje drugie, skrywane oblicze. Bo na
      pewno je ma. Jak każda z nas.

      A tak z ciekawosci: raz piszesz, ze jesteś z Twoim partnerem 6, a raz - ze 10
      lat. Dlaczego? Bo moze cały wątek to zwykła podpucha?
      • frridda Re: co zrobić z taką kobietą? 28.03.07, 08:56
        Droga e._
        chyba masz rację, ale muszę to sobie jeszcze przemyśleć. Nie jestem dobra w te
        klocki. W ogóle zawsze byłam bardzo nieśmiałą i zahukaną osobą. Trochę zmieniły
        mnie dzieci, ale i tak ciężko mi jest wyrażać emocje twarzą w twarz albo przez
        telefon, przez internet np. jest łatwiej, ale to żaden sposób w tym wypadku.
        Dlatego też pewnie łatwiej mi zrezygnować niż np. pobić babę, jak doradzacie.

        Co do lat - nie ma tu żadnej podpuchy. Znamy się 10, jesteśmy razem 6. I
        wspomnienia z całego tego czasu mam racej dobre. Ale to prawda, że samymi
        wspomnieniami żyć się nie da. No i ja wcale nie chcę tak żyć. Też chcę być
        adorowana, szanowana i kochana a nie siedzieć w klatce z miotającym się facetem.

        • angoisse Re: co zrobić z taką kobietą? 28.03.07, 09:05
          "nieśmiała i zahukana" .. własnie.. Tylko to tłumaczy, że nie walnęłaś męża
          przez łeb, jak odpisywał tamtej na sms-y i bezczelnie stwierdził, że gdyby nie
          dzieci... Uswiadom mu, że w tym zwiazku Ty jesteś równie ważna jak on i należy
          Ci się szacunek z jego strony...
        • e._ Re: co zrobić z taką kobietą? 28.03.07, 16:59
          Nawiasem mówiąc, stanowczo odradzam walenie jej w łeb.
          Z dwóch powodów.
          Po pierwsze, ona stanie się wówczas jeszcze bardziej potrzebujaca opieki i
          troski, taka skrzywdzona, biedniutka, taka mala...
          Po drugie, jeszcze cię zamkną za pobicie, po co ci to!

          --
          Wielki apetyt na życie! Dzień po dniu!
    • fiutek-maly Re: co zrobić z taką kobietą? 28.03.07, 18:09
      jesteś gorsza od psa ogrodnika. Sama nie masz czasu dla meża z powodu dzidziusia
      i innym kobietom też zabraniasz tego czermać korzyści z twojego chłopa.
      • pinkjuice Re: co zrobić z taką kobietą? 30.03.07, 11:30
        zauważyłam ,że istną plagą stały sie takie podstępne suczki , które poluja na żonatych facetów , dla mnie to świadczy o ku... charakterze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka