a_gu_196
12.04.07, 18:44
Nie rozumiem czemu ludzie są tak nietolerancyjni i wścibscy!
Dziś usłyszałam "komplementy" od sąsiada, jaka to ja nie jestem "wielka
kobita" i jak ja to się nie "rozrosłam". I dodał, że na pewno "jeszcze
schudnę, bo on też był kiedyś taki gruby"! :/
Facet widzi mnie raz na dwa lata, bo nie wychodzi z domu, a jak zobaczy, to z
takimi tekstami.
Nie uważam się za grubą osobę (165 cm wz., 75 kg wagi), jestem przy tuszy, ale
nikomu w moim otoczeniu to nie przeszkadza. Ten docinek mnie zdołował. Nie mam
zamiaru się odchudzać, bo mi to nie przeszkadza, ale jak sobie pomyślę, że
osoby, które na mnie patrzą, mają takie odczucia, to ...
Najlepiej być niunią-analfabetką, która ma tipsy na pół metra, nie potrafi
chodzić w obcasach, ma blond lub kruczoczarne włosy i tynk odpada jej z
twarzy. Nie mówiąc o solarium i innych...
Dlaczego jak ktoś nie nosi XS, to od razu trzeba go wytykać :/
Czy Wy nie macie puszystych znajomych, koleżanek, kogoś w rodzinie?
Traktujecie ich tak samo?