12.04.07, 22:24
Wielbiciel puka do drzwi swojej wybranki:
- Kto tam? - pyta dziewczyna.
- To ja - wyznaje chłopiec.
- Odejdź, proszę, bo w tym domu nie ma miejsca dla ciebie i dla mnie.
Odtrącony kawaler udał się na pustynię i medytował w samotni nad słowami
umiłowanej. W końcu powrócił i spróbował jeszcze raz. Znowu zapukał:
- Kto tam?
- To ty.
I natychmiast otworzono drzwi.
Obserwuj wątek
    • morsko-niebieska Re: Kto tam? 12.04.07, 22:28
      i nie bedzie juz ciebie, ani mnie nie bedzie, tylko my bedziemy

      czy jakos tak;)
      nastepne prosze
    • i.nes ks. Kazimierz Wójtowicz 12.04.07, 22:40
      i znów bez podania autora... to się nazywa plagiat.

      --
      Life's a journey, not a destination.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka