Dodaj do ulubionych

Upadek moich idealow

21.04.07, 11:53
Czytam sobie to forum od dluzszego czasu, ale nigdy nie bylo tutaj tyle zlosliwosci, jadu, agresji i glupoty.
Zaczyna mnie to wszystko dolowac. Mialem jakies swoje wyobrazenie o milosci, zwiazku, poswieceniu wzgledem drugiej osoby.
Moze jestem za slaby, za wrazliwy, a moze to po prostu zycie, ktorego ja nie znam.
Watek o zdradzie to juz w ogole szczyt wszystkiego. Panienka popelnila blad. Wie, ze robi zle, ale brnie w to dalej(to jest wlasnie najwiekszy problem).
Kilku uzytkownikow zwrocilo na to uwage i to jedyne madre glosy w calej dyskusji. Cala reszta to stek wyzwisk.
Inaczej sobie wyobrazalem zwiazek dwojga ludzi.
Co chwile przewijaja sie przez forum(nie tylko FK) watki o zdradzie, o checi sprobowania z innym(-a). Czy tylko chodzi o swedzenie szparki czy pragnieniu bycia dosiadanym?
Czy te czasy sa takie popie..ne czy moze ze mna jest cos nie tak?
Obserwuje co sie dzieje na roznego rodzaju imprezach. Ludzie, ktorzy sa w zwiazkach, a bedac daleko od swojej "drugiej polowki" traca zupelnie glowe.
Czy wystarczy tylko piekna facjata lub wysublimowana gadka zeby isc do lozka ze swiezo poznana(ym) kobieta(facetem)?
Jeszcze te teksty o wyszaleniu sie za mlodu i wchodzeniu do zwiazku z bagazem doswiadczen. Dobra nie uklada mi sie z kobietami.
Nie jestem tez typem kolesia, ktory szuka dziewicy. Rozumiem o jakims jedno dwu razowym zabawieniu sie, ale jak czytam posty o tym, ze najlepiej dymac wszystko co sie rusza bo przeciez zycie ucieka i oczywiscie pozniej nie bedzie kusilo to sie zaczynam bac.
Zaczynam sie bac, ze nie bede umial stworzyc zwiazku. Ze jak trafie na kogos odpowiedniego to ten ktos mnie odrzuci bo przeciez w moim wieku (23 lata) nie wypada byc niedoswiadczonym. Najgorsze jest to, ze zaczynam w to wszystko wierzyc i moze rzeczywiscie powinienem mniej się tym wszystkim przejmowac i zaczac się bawic!?
Trypel w jednym ze swoich watkow miał chyba racje, ze to jednak zycie wszystko weryfikuje i my mlodzi nie powinnismy oceniac bardziej doswiadczonych, bo sami tego doswiadczenia nie mamy.
Ja już nie oceniam
Zastanawiam sie tylko czy powinienem sie zmieniac? Odrzucic wszystko w co do tej pory wierzylem i slepo wszystkich wykorzystywać? Nie jestem teraz szczesliwy wiec może lepiej się zmienic?
Czy to ma jakis sens czy to tylko belkot?
Ide dalej kontemplowac.
Przepraszam za dlugi tekst.
Obserwuj wątek
    • wiarusik Re: Upadek moich idealow 21.04.07, 11:59
      Nie martw się;)
      Kiedy dojdzie do przesilenia to całe zepsucie,wtedy pierdo.nie taki
      apokaliptyczny biblijny potop,jaki się ludziom nie śnił;)
      Ale jeszcze troszkę;)
      To jeszcze nie wszystko na co nas stać;)
      • wiarusik Re: Upadek moich idealow 21.04.07, 12:07
        On wyśle tego,który powie dość i który będzie niósł płomień odnowy przez
        kontynęty.Uchowają się tylko sprawiedliwi;)
        • wiarusik Re: Upadek moich idealow 21.04.07, 13:09
          I zapanuje CHRZEŚCIJAŃSKI SOCJALIZM!:D
          • slowianski.mit Re: Upadek moich idealow 21.04.07, 13:12
            Polityka polityką ale nie bezcześć Słowa Bożego.
            • wiarusik Re: Upadek moich idealow 21.04.07, 13:14
              Nic podobnego;)
              To co piszę nie jest ironią.
              • slowianski.mit Re: Upadek moich idealow 21.04.07, 13:16
                Chrześcijaństwo tak naprawdę w swoim przesłaniu jest trochę podobna do socjalizmu.
                Oczywiście pomijając to, że socjalizm negował istnienie Boga i potępiał religię.
                • wiarusik Re: Upadek moich idealow 21.04.07, 13:19
                  Komunizm to było zLo,natomiast socjalizm w założeniu jest sprawiedliwy.
                  Nawet celowo napisałem "chrześcijanski socjalizm" jako połączenie dobrych cech
                  obu tych pojęć.
                  O socjaliźmie myślisz przez pryzmat minionej epoki,która z socjalizmem miała
                  niewiele wspólnego.
                • wiarusik Re: Upadek moich idealow 21.04.07, 13:20
                  Bez Boga nie ma idei,a bez idei nie ma socjalizmu.
    • avital84 Re: Upadek moich idealow 21.04.07, 12:01
      Pamiętaj, że część wątków na forumto prowokacje. Poza tym często co innego
      ludzie piszą, a co innego robią. Postawy prezentowane na forum znacznie
      odbiegają od tych, które widuję na codzień. Może być tak dlatego, że piszą tu
      ludzie,którzy mają problem i często są tego świadomi. Ktoś kto jest szczęśliwy w
      związku, kto ma podobne do Ciebie ideały nie pisze tutaj. Po pierwsze nie czuje
      takiej potrzeby gdyż jest zajęty życiem, a po drugie szczęście jest nudne dla
      czytających. Częso pisanie o szczęściu spotyka się nawet z krytyką i
      komentarzami typu " a co nas to obchodzi". Nie sugeruje się tylko i wyłącznie
      forum. Trochę dystansu do tego miejsca.:)))
      A totalną głupotą było by gdybyś zmienił poglądy pod wpływem tego co czytasz.:)
    • kadfael Re: Upadek moich idealow 21.04.07, 12:01
      Po pierwsze, to nie traktuj forum jak prawdziwego życia. Przecież tu wszyscy są
      anonimowi, więc moga pleśc, co im slina na język przyniesie. Mają ochotę kogoś
      skląć a nie mają odwago w realu? To zrobia to na forum. Itd. Anonimowość
      zapewnia bezkarność (oczywiście do pewnych granic) a to czasem wyzwala
      najgorsze instynkta. Więc forum do sie naprawdę nie przejmuj. Po drugie
      zapewniam się, że w realnym świecie jest masa świetnych ludzi, którzy żyją
      zgodnie ze swoimi, podobnymi do Twoich zasadami, trzeba tylko się rozejrzeć.
      I głowa do góry-jak Cię forum dołuje-po prostu nie czytaj.
    • vandikia Re: Upadek moich idealow 21.04.07, 12:04
      nie odrzucaj ideałów i nie daj sie wciagnac shomogenizowany świat
      to, ze zycie zweryfikuje Twoje myslenie..jestem tego pewna. nie jestem wiele
      starsza od Ciebie, ale pozbylam sie złudzen dosc szybko :)
      jeszcze 10 razy Ci sie wszystko przewartosciuje, a pewnie za lat 40 czy 50
      znowu staniesz w miejscu i nie bedziesz wiedzial gdzie dalej isc.. takie jest
      zycie, ciaglych wahan, wyborow.. nie trzeba sie zamartwiac tylko zyc w zgodzie
      ze soba :)
    • sloneczna_polana tez dlugo 21.04.07, 12:27
      Witaj. Nie jestes sam w swoim rozgoryczeniu nad poluzowaniem obyczajow wokol
      nas i plytkoscia tego co niektorym wydaje sie miloscia. Taka chyba teraz moda
      na cynizm gdzie wiernosc i stalosc brzmia staroswiecko i sa oznaka slabosci -
      bo oznaczaja zaangazowanie, oznaczaja ze cos jest dla ciebie wazne podczas
      gdy 'cool' jest pokazac jak sie wszystkie olewa. Wlacznie z wlasnym partnerem.

      Paradoks sytuacji polega na tym ze to slabsi psychicznie ludzie potrzebujacy
      akceptacji pojda za ta wspolczesna moda (w kazdym pokoleniu powtarza sie ten
      schemat) bo- beda robic to co jakas popularna w towarzystwie wiekszosc.
      Akceptacja grupy i bycie 'cool' staja sie wazniejsze niz zdrowy rozsadek i
      zasady moralne (oby) wyniesione z domu.
      Nie bierz sobie do serca za bardzo wszystkich opinii na Forum - znam osobiscie
      ludzi ktorzy w internecie 'probuja' swoich nowych tozsamosci, sa wulgarni lub
      prowokujacy jakimi nigdy by nie byli w rzeczywstosci.
      Jest cale mnostwo ludzi ktorzy zyja w zgodzie ze soba, tylko tych nie spotkasz
      (raczej) na imprezach gdzie jakas grupa ludzi dostaje malpiego rozumu (alkohol,
      uzywki, wplyw grupy) i zaczyna robic glupstwa. Kiedy ja widzialam takie sceny
      gdzies gdzie poszlam po prostu wychodzilam - niby winny jest ten co robi a nie
      ten co widzi ale.. strasznie przykro mi bylo patrzec na ten upadek zasad ktory
      w istocie jest naprawde slaboscia i calkowitym sie jej poddaniem.
      W internecie poznaje od czasu do czasu ciekawych ludzi ktorzy maja pomiedzy 20-
      30 lat, mezczyzn, sa malo doswiadczeni z placia przeciwna i kiedy ich spotykam
      widze jak bardzo sie tym przejmuja.
      Sa pod presja ze MUSZA zaliczyc iles tam panienek zeby byc na czasie. Z roznych
      powodow im sie to nie poudawalo w zyciu i maja przez to niskie poczucie wlasnej
      wartosci.
      Inna rzecz ze czesc dziewczyn pewnie dala im do zrozumiena ze sa frajerami wiec
      sa wyleknieni w kontaktach w plcia przeciwna.
      Niedobrze. Powinni byc przekonani ze postepowali wlasciwie (bo tak bylo!).
      O tym ze znam kilkanascie stalych w uczuciach, panujacych nad swoja
      seksualnoscia kobiet 20-30lat nie wspominajac.
      Nie musze chyba dodawac ze sa samotne...?
      • nikosik Re: tez dlugo 21.04.07, 12:31
        madrze napisane:)
        • 30_letni Re: tez dlugo 21.04.07, 12:48
          Świat wirtualny rządzi sie innym prawem, lepiej nie mieszać tych dwóch światów
          i umieć je odróżnić.
      • sloneczna_polana wiernosc sobie 21.04.07, 12:48
        Nie moge sie powstrzymac zeby nie podac ci pewnego przykladu z zycia:

        Na imprezie pewna grupa bierze amfetamine.
        Jest z nimi dziewczyna ktora od dluzszego czasu stara sie do nich dolaczyc,
        chce koniecznie byc taka jak oni, chce byc ich kumpelka.
        Daja jej cos i mowia ze to amftamina, pokazuja jak sie za to zabrac. Ucza.
        Wszystko w przyjacielskiej i wspierajacej atmosferze ze jak to zrobi to juz do
        nich dolaczy, ze juz bedzie przez nich uznana.
        Dziewczyna bierze i zaczyna opowiadac jakie ma wizje, jak sie czuje inaczej itp
        itd.
        Potem gdzies na chwile wychodzi.
        Grupa ryczy ze smiechu.
        Dali jej Paracetamol a ona sie wkrecila.

        Zobacz ile upokorzenia dziewczyna by sobie oszczedzila gdyby byla soba.
        Wiernosc sobie POPLACA.

        Mysle ze czesc osob obu plci wyglupia sie i opowiada niestworzone historie z
        charyzma i przekonaniem ze tak trzeba i to jest normalne i niektorzy w to
        wierza i zaczynaja zachowywac sie zgodnie z tym co slysza uwazajac ze tak
        powinni, ze takie sa teraz normy wiec trzeba tak robic.
    • seth.destructor Idealy jak sama nazwa wskazuje, nie istnieją 21.04.07, 12:47
      Za dlugo sluchałeś się mamusi i dyrdymałów z bajek.
      To, o czym piszesz, to normalny świat.

      Welcome!
      • miss_stanu_tabasco Re: Idealy jak sama nazwa wskazuje, nie istnieją 21.04.07, 13:06
        wlasnie dlatego,ze forum pozwala na anonimowosc,z czlowieka wychodza tu
        wszystkie "brudy".jedni plota co im slina na mysl przyniesie,inni prowokuja,a
        nastepni szukaja tu rozgrzeszenia.zgadzam sie z Toba,ze czytajac to forum moze
        ulec zmianie swiatopoglad czytajacego.mozna przestac wierzyc we wszystkie
        wzniosle idealy,w ktore sie wierzylo cale zycie.... ale to moze spotkac tylko
        czlowieka slabego,niepewnego siebie.jesli bez zadnego zarzutu mozesz spojrzec
        sobie w twarz w lustrze to czym sie przejmujesz?! przestan ogladac sie na
        innych i zyj wlasnym zyciem.badz soba,po prostu.
    • i.nes Re: Upadek moich idealow 21.04.07, 12:59
      cao1618 napisał:
      > Czytam sobie to forum od dluzszego czasu, ale nigdy nie bylo tutaj tyle
      > zlosliwosci, jadu, agresji i glupoty.

      Oj, nie wszędzie. Wiele rozmów jest przezabawnych :)

      > Watek o zdradzie to juz w ogole szczyt wszystkiego.

      Przeczytałam 2 pierwsze zdania i... dałam sobie spokój, bo bezmiar debilizmu
      mnie powalił. Ty tez tak rób, a życie będzie piękniejsze :)

      > Inaczej sobie wyobrazalem zwiazek dwojga ludzi.

      Związek zależy od obojga. Będzie taki, jakim go stworzycie. Zawsze jest ktoś,
      kto myśli podobnie. Inaczej nie byłoby udanych par, prawda?

      > Jeszcze te teksty o wyszaleniu sie za mlodu i wchodzeniu do zwiazku z bagazem
      > doswiadczen.

      Nie tylko młodość, ale całe życie jest po to, by próbować. Niektórych rzeczy nie
      ruszasz, bo instynktownie czujesz, że Ci nie posmakują. Trzeba zdobywać
      doświadczenia, ale też uczyć się - siebie, swoich potrzeb, ambicji... To że ktoś
      "grzmoci wszystko co się rusza", żeby mieć zapas nie znaczy, że stanowi wzór do
      naśladowania. Wręcz przeciwnie - znaczy, że sam nie wie czego chce, nie robi
      selekcji, nie ma ambicji....

      > Zaczynam sie bac, ze nie bede umial stworzyc zwiazku. Ze jak trafie na kogos
      > odpowiedniego to ten ktos mnie odrzuci bo przeciez w moim wieku (23 lata) nie
      > wypada byc niedoswiadczonym.

      :) Patrz wyżej - zawsze się znajdzie ktoś, kto myśli podobnie.

      > Trypel w jednym ze swoich watkow miał chyba racje, ze to jednak zycie wszystko
      > weryfikuje i my mlodzi nie powinnismy oceniac bardziej doswiadczonych, bo sami
      > tego doswiadczenia nie mamy.

      Ma rację. Co jest dobre dla innych, nie musi być dobre dla mnie. Trzeba
      korzystać z doświadczeń innych osób oraz własnego rozumu.

      > Ide dalej kontemplowac.

      A idź! Na słońce :) Pokontempluj piękno tego świata :)

      --
      Life's a journey, not a destination.
      • simply_z Re: Upadek moich idealow 21.04.07, 13:27
        myślę ,ze taki szok przezywa osoba ,która zaczyna czytać to forum od
        niedawna ,ja mialam coś takiego w zeszlym roku i nie chodzi tu tylko o forum
        Kobieta ale i innne ,nie tylko na gazeta .pl.Szokował mnie czesto bezmiar
        głupoty niektorych piszacych ,nienawiść i zacietrzewienie w komentarzach,temat
        seksu wałkowany od rana do wieczora itp.ale musisz nabrać do tego
        dystansu ,Forum to nie realne życie.Pisze tutaj wiele ludzi w różnym wieku ,o
        różnych pogladach ,czasem osoby z pewnymi zaburzeniami psychicznymi jak niejaki
        Siur lub osoby kochajace tzw.prowokacje ,na które niektorzy się łapią .Po
        prostu w internecie bardziej się uzewnętrzniają ,co nie znaczy ,że faktycznie
        zdradzają i romansują z kim popadnie.Więcej dystansu ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka