Dodaj do ulubionych

Zemsta jest słodka.

20.05.03, 20:54
Tak,tak i niech nikt mi nie wmawia, że nigdy nie miał ochoty sie
zemścić.Znając kobiecą pomysłowość i przewrotną naturę, ciekawi mnie jak Wy
dokonałyście jakiejś zemsty w swoim życiu. Przykładowo moja koleżanka (po tym
jak wyjątkowo podle rzucił ją chłopak), wyprowadzając się od niego zadzwoniła
pod numer 0-700 i nie odłożyła słuchawki.Połączenie trwało jakieś 3 godziny,
do czasu aż on wrócił z pracy:)
Obserwuj wątek
    • anahella Re: Zemsta jest słodka. 20.05.03, 21:09
      serwal2 napisała:

      > Tak,tak i niech nikt mi nie wmawia, że nigdy nie miał ochoty sie
      > zemścić.

      Ja kiedys porzucona przez faceta tez chcialam sie zemscic. Jakis tydzien
      spotkalam go w tramwaju. Scisk jak diabli, nie moglam sie odwrocic i udac ze go
      nie widze.
      wiec w tym sciksu na pytanie "co u ciebie slychac" powiedzialam glosno: "wiesz
      jestem z kobieta teraz, nie wiedzialam ze to takie cudne, daleko ci do niej w
      lozku". To bylo daaaawno temu wiec ludzie patrzyli na mnie z obrzydzeniem a na
      niego z politowaniem:>

      wiem ze mu byl przykro i potem go rpzeprosilam, ale musialo od tamtej zemsty
      minac pare lat...
      • moniorek1 Re: Zemsta jest słodka. 20.05.03, 21:20
        anahella napisała:

        To bylo daaaawno temu wiec ludzie patrzyli na mnie z obrzydzeniem a na
        > niego z politowaniem:>
        >
        > wiem ze mu byl przykro i potem go rpzeprosilam, ale musialo od tamtej zemsty
        > minac pare lat...
        >
        >Po co go przepraszalas?
        • anahella Re: Zemsta jest słodka. 20.05.03, 21:23
          moniorek1 napisała:

          >Po co go przepraszalas?

          Po co nie wiem ale wiem dlaczego. Bo narobilam mu obciachu. W koncu mial mnie
          dosyc to mnie zostawil. Wdzielismi sie potem pare lat pozniej i mi powiedzial
          co wtedy poczul gdy walnelam taki tekst. Zreszta pare dni po tym zajsciu
          dowiedzial sie ze to nieprawda i domyslil sie ze zrobilam to tylko dla zemsty.

          Zemsta jest slodka, ale po czasie pozostaje gorzki posmaczek
    • Gość: Aisza jakby nic, zwyczajne nic IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 20.05.03, 21:16
      Po przerycznym tygodniu, zwidach od prochów i bólu głowy, odrętwiała z poczucia
      krzywdy...
      gdy go przypadkiem spotkałam w pobliżu naszej kawiarni (jak w starej
      piosence: "ja dobrze wiem, że dłonie me już nie odczują rąk twych drżenia, lecz
      każdy zmierzch tu znajdzie mnie - tu wyraźniejsze sa wspomnienia")
      ...
      zaprosiłam go na kawę, sypnęłam kilkoma żartami, z wyrozumiałością pokiwałam
      głowa nad jego ego skopanym poczuciem winy i zdziwiona sama sobą jednym gestem
      rozgrzeszyłam typa za to co mi uczynił. Sprawnie zapłaciłam za kawe i wino,
      cmoknęłam jak brata w czoło i spiesznie wyemigrowałam ku "ważniejszym" sprawom.
      Zza szyby dobiegł mnie jeszcze tylko widok rozdziawionej z zaskoczenia gęby.
      Czułam triumf - choc po chwili musiałam szukac ustronności z powodu ataku
      mdłości (wcale nie z obrzydzenia, ale potwornego napięcia nerwowego)
      Czy to zemsta?
      Ponoć to majstersztyk wyrafinowania zaskoczyć buca przekonanego o swojej
      waznośći w czyimś zyciu, że zaledwie tyle co ..pyłek znaczył.
      Pal sześć jego ból - ważne, że ja się "wyprostowałam"
    • moniorek1 Re: Zemsta jest słodka. 20.05.03, 21:29
      Nie zrobilam nigdy czegos takiego jak twoja kolezanka (musze przyznac ,ze bylo
      to dobre :))) ,ale to nie znaczy ,ze nie jestem msciwa. Wystarczy ,ze z pelnym
      przekonaniem powiem co sie wydarzy i to sie staje rzeczywistoscia.Chlopak nr.1
      mial ciagoty to kurew ,wiec na dowidzenia zyczylam mu z calego serca zeby sie
      w takowej zakochal na zaboj.Stalo sie tak jak sobie zyczylam,nie byl zbyt
      szczesliwy jak sie dowiedzial ,ze jego ukochana sypia z polowa miasta a w
      stolicy dala sie sfilmowac podczas igraszek z dwojka biznesmenow.Chlopak nr.2
      jako ,ze lubil pieniadze i mial nowy samochod to zazyczylam sobie ,zeby sobie
      go troche uszkodzil :)))) Na pustej stacji benzynowej jak cofal nie zauwazyl
      stojacego auta i rozwalil caly bagaznik. Chlopak nr.3, no coz, ten zrobil mi
      tak wielkie swinstwo ,ze nie ma go juz wsrod zywych.
      • anahella Re: Zemsta jest słodka. 20.05.03, 23:39
        moniorek1 napisała:

        > Chlopak nr.3, no coz, ten zrobil mi
        > tak wielkie swinstwo ,ze nie ma go juz wsrod zywych.

        Ouppps!!!
      • ydorius żesz holender... 21.05.03, 00:36

        prawie jak O'Conell z "Przystanku Alaska" :-)))))

        m,
        .y.

        ----------------------------------
        What is home without Plumtree's Potted Meat?
        Incomplete.
      • aguszak Aż strach się bać... n/txt 21.05.03, 09:21
        moniorek1 napisała:

        > Nie zrobilam nigdy czegos takiego jak twoja kolezanka (musze przyznac ,ze
        bylo
        > to dobre :))) ,ale to nie znaczy ,ze nie jestem msciwa. Wystarczy ,ze z
        pelnym
        > przekonaniem powiem co sie wydarzy i to sie staje rzeczywistoscia.Chlopak
        nr.1
        > mial ciagoty to kurew ,wiec na dowidzenia zyczylam mu z calego serca zeby sie
        > w takowej zakochal na zaboj.Stalo sie tak jak sobie zyczylam,nie byl zbyt
        > szczesliwy jak sie dowiedzial ,ze jego ukochana sypia z polowa miasta a w
        > stolicy dala sie sfilmowac podczas igraszek z dwojka biznesmenow.Chlopak nr.2
        > jako ,ze lubil pieniadze i mial nowy samochod to zazyczylam sobie ,zeby sobie
        > go troche uszkodzil :)))) Na pustej stacji benzynowej jak cofal nie zauwazyl
        > stojacego auta i rozwalil caly bagaznik. Chlopak nr.3, no coz, ten zrobil mi
        > tak wielkie swinstwo ,ze nie ma go juz wsrod zywych.
    • Gość: maly.k Re: Zemsta jest słodka. IP: 139.57.24.* 21.05.03, 00:48
      serwal2 napisała:

      > Przykładowo moja koleżanka (po tym
      > jak wyjątkowo podle rzucił ją chłopak), wyprowadzając się od niego
      zadzwoniła
      > pod numer 0-700 i nie odłożyła słuchawki.Połączenie trwało jakieś 3 godziny,
      > do czasu aż on wrócił z pracy:)
      Coz za godnym podziwu umiar! Mogla jeszcze nadac chlopakom z osiedla, zeby mu
      samochod podprowadzili. To by dopiero byla slodka zemsta. Albo po prostu
      zabrac portfel, przeciez to na to samo wychodzi.

      Pozdrawiam,

      mk.
      • vika411 Re: Zemsta jest słodka. 21.05.03, 06:22
        Zemsta bo zdradzil albo porzucil?NIEEE!!!!Przeciez on juz sam siebie skrzywdzil
        skoro stracil taki skarb jak ja ! To jeszcze sie mam mscic na nieszczesniku?!
        Mozliwe,ze mysle w ten sposob bo przyzwyczaili mnie moi byli panowie do
        tego,ze...po jakims czasie chca sie pogodzic i wrocic? Ale czy warto pic juz
        zwietrzale piwo?Nie!Wiec im nie daje szansy powrotu.
    • Gość: anE Re: Zemsta jest słodka. IP: *.chello.pl 21.05.03, 10:37
      ja nigdy nie dopuscilam sie fizycznego czynu zemsty. zwykle jednak obmyslam, co
      bym mogla zrobic - na obmyslaniu sie konczy, a pomyslow nie brakuje, :-)).
      nigdy rozstania z chlopakami nie konczyly sie dramatem, wiec na nich nie mialam
      sie, za co mscic.

      a co do niematerialnej zemsty - nie potrafie sie powstrzymywac od komentarzy,
      wiec jak ktos mnie max. wq.., to sle mu jakas soczysta wypowiedz, tak, ze tej
      osobie jest potem b.przykro, bardziej oczywiscie cierpia osoby z niska
      samoocena, ale to juz nie moj problem, no ale naprwade ktos musi mi mocno
      zalesc za skore

      co do zloszczenia sie na kogos - jestem impulsywna i szybko mi przechodzi, wiec
      po dluzszym czasie nawet nie potrafie urazy 3mac
    • pajdeczka Re: Zemsta jest słodka. 21.05.03, 11:50
      Nie jest w mojej naturze mścić się za coś, a powody w życiu miałam, ho,ho, i to
      nie raz. Ale, natura człowieka przewrotną jest, myślę więc że to uczucie
      jeszcze przede mną.
    • helaraja A ja, jak stary Indianin:) 21.05.03, 12:02
      Siedzę nad brzegiem rzeki i czekam, aż zobaczę płynące ciało mojego wroga.
      Po co mam się sama męczyć, wierzę, że zło wyprodukowane wobec mojej osoby
      odwróci się w stronę autora (to samo sie tyczy dobra).
      • melinek Podpisuje sie pod tym. 21.05.03, 13:15
        helaraja napisała:

        > ... wierzę, że zło wyprodukowane wobec mojej osoby
        > odwróci się w stronę autora (to samo sie tyczy dobra).

        Jestesym jednego wyznania. ;))
    • kohinor Re: Zemsta jest słodka. 21.05.03, 15:37
      Zemsta typu telefon o700 to taki sam prymityw, jakby namówić kumli, żeby mu
      obili mordę. Ale powyżej są też naprawdę udane kawałki :-)

      Faceci też są mściwi. Ja kiedyś takiej jednej, po trzech miesiącach po zerwaniu
      (ale wciąż jeszcze między nami coś tam się tliło, bo to było wielkie COS), przy
      przypadkowym spotkaniu na ulicy wyskoczyłem w taki sposób:
      Na luzie , spokojnie, wyraźnie ucieszony, dobiegłem do niej, zrobiłem „Misia” i
      spytałem z uśmiechem: Co tam słychać Gosia?
      Tyle, że ona miała na imię Magda.
      Łojezu...
      Do dziś, jak sobie przypomnę, przykro mi się robi.
      Przegiąłem, to było za mocne.
      ale wtedy jeszcze nie panowałem nad sobą - to COS, co nas laczylo, bylo tez
      mocne)
      • Gość: burk-burk Re: Zemsta jest słodka. IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 21.05.03, 19:32
        Jak byłam na praktykach (w urzędzie mającym coś wspólnego z wymiarem
        sprawiedliwości) to skserowałam sobie firmowe szablony. Potem wysłałam
        oficjalne, napisane na maszynie pismo wzywające mojego byłego na rozprawę w
        związku z defraudacją przez niego pieniędzy z jego firmy (oczywiście lipną).
        Biedak strasznie się zdenerwował i nieźle się nabiegał poszukując sali, gdzie
        miała odbyć się rozprawa (zwłaszcza, że postraszyłam więzieniem, jeśli się nie
        zgłosi). Oj, na prawie to się on w ząb nie znał...
        • julla Re: Zemsta jest słodka. 21.05.03, 19:52
          Zemsta wcale nie jest słodka. Zresztą parę osób już tu napisało, ze fakt
          dokonania zemsty wydaje im sie niesmaczny i mają zgagę.
          Najlepsza zemsta to zawinąć kitę i wesoło pogwizdując oddać się swym pasjom
          życiowym; do przeszłości mieć stosunek mocno nonszalancki.
    • underthebridges Re: Zemsta jest słodka. 22.05.03, 13:47
      Zemsta jest słodka a ja uwielbiam słodycz. Zemsta jest rozkoszą bogów więc coś
      w tym jest... Ja osobiście nigdy nie mściłam się na jakimś ex (nie miałam
      powodów, w końcu żaden mnie nie rzucił ani nie zrobił jakiegoś świństwa), ale
      biada temu kto mi się w jakikolwiek sposób narazi. Jestem osobą spokojną ale
      gdy mnie ktoś maxymalnie wk....wi to... Parę osób już się przkonało.
      • capa_negra Re: Zemsta jest słodka. 22.05.03, 13:54
        Zemsta jest potrawa którą powinno się smakowac na zimno.
        Cieżko jest mnie do siebie zrazic , ale jak sie to juz komus uda to potrafie
        długo i cierpliwie czekac na okazje odpłacenia pieknym za nadobne
    • Gość: podnoszę Re: Zemsta jest słodka. IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 04.08.03, 22:11
      • ja_nek Re: Zemsta jest słodka. 05.08.03, 00:19
        Myślę, że mój punkt widzenia jest najbliższy Julli.

        Pozdrawiam
        janek
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka