Dodaj do ulubionych

dzień Matki, jak postapić??

04.05.07, 22:29
Zbliża się Dzień matki a z nim moje pytanie.
Wie że zapewne powiecie rób jak serce mówi, gorzej z tym bo nic nie mówi.
Z moją teściową nie rozmawiam oficjalnie od roku, było kilka ku temu powodów.
Między innymi to iż nie interesuje ją wnuczek, nigdy sama go nie wzięła na
spacer, ani do siebie np. na ogródek. Owszem ma swoje prawo do tego.
Chodzi do przedszkola na okazje typu: mikołaj, dzień dziecka wciska mu banknot
przy wszystkich żeby widzieli, i to wszystko. Zero zainteresowania.Mąż
również nie czuje potrzeby rozmowy czy czegokolwiek, nie dzwoni do niej od roku.
Zbliża się dzień Matki i nie wiem jak postąpić?? pokazać jej że my o niej
pamiętamy? czy się nie narzucać??
Doradżcie jak wy to Kobiety widzicie?? bo mi koncepcji brak..
Obserwuj wątek
    • anahella Re: dzień Matki, jak postapić?? 04.05.07, 22:34
      Zadna babcia nie ma obowiazku zajmowac sie wnukami. Bywa w przedszkolu, wciska
      pieniazek - wystarczy.

      Zadzwon do swojej mamy, a Twoj maz niech zadzwoni do swojej. To dzien matki, a
      nie dzien tesciowej.
      • iberia.pl Re: dzień Matki, jak postapić?? 04.05.07, 22:35
        anahella napisała:

        > Zadna babcia nie ma obowiazku zajmowac sie wnukami. Bywa w przedszkolu, wciska
        > pieniazek - wystarczy.

        zajmowac nie ale interesowac sie wnuczkiem to juz chyba wypada....
        • anahella Re: dzień Matki, jak postapić?? 04.05.07, 22:45
          iberia.pl napisała:

          > zajmowac nie ale interesowac sie wnuczkiem to juz chyba wypada....

          Nie zgadzam sie. Mam znajoma: super fajna kobieta, ale nie jest stworzona do
          zycia rodzinnego. Dzis ma po osiemdziesiatce, ale krzepy powinni jej zazdroscic
          duzo mlodsi. Wyszla za maz i urodzila troje dzieci, bo tak wypadalo. Gdy tylko
          dzieci sie usamodzielnily rozwiodla sie z mezem i zaczela jezdzic po swiecie.
          Wnuki swoje widuje rzadko, lubi je, ale nie uwazala, zeby powinna byc dla nich
          darmowa nianka. Dzieci byly oburzone, byly maz tez. Pare lat temu jej wnuczka
          urodzila dziecko i przyleciala do prababci, zeby jej pomogla: odbierala z
          przedszkola i karmila. Prababcia odrzekla: przepraszam kochanie, ale teraz to ja
          jade nad Bajkal. Jak wroce to Was odwiedze.

          Problem polega na tym, ze ona zaczela zyc pelna piersia dopiero po rozwodzie,
          jak dzieci wyfrunely z gniazda. Jej nikt w ciezkich czasach nie pomagal, wiec
          skad roszczenia zeby teraz cos odpracowywac?
          • reniatoja Re: dzień Matki, jak postapić?? 04.05.07, 22:57
            Po cholere w ogóle zakłądała rodzinę ta babka. Nie twierdzę, zę ktokolwiek ma
            jakieś obowiazaki wobec wnuków, ale mam fizyczną odraze do takich babć, które
            boją sie poświęcić odrobinę swojego czasu wnukom, wszak nie mają żadnego
            obowiązku tego robić. Nie tylko o prawa i obowiązki w życiu chodzi i ktoś,
            kto nie ejst stworzony do zycia rodzinnego to najlepiej by zrobił, jakby
            rodziny nie zakładał. Bo poza bajkałami jest jeszcze cos takiego jak więź, a
            tej nie da się stworzyć widując się przez chwilę i drżąc, by przypadkiem dzieci
            czy wnuki cię nie wykorzystały do pomocy.
            • anahella Re: dzień Matki, jak postapić?? 04.05.07, 23:05
              reniatoja napisała:

              > Po cholere w ogóle zakłądała rodzinę ta babka.

              Bo wypadalo! Policz sobie. Jesli wychodzila za maz majac 18-19 lat, a dzis ma po
              osiemdziesiatce, to kiedy to bylo? Wtedyt kobiety robily mnostwo rzeczy "bo
              wypada".

              To byl dowod na to, ze pewne rzeczy, ktore sie robi "bo wypada" potrafia nas
              skutecznie unieszczesliwic.


              > ale mam fizyczną odraze do takich babć, które
              > boją sie poświęcić odrobinę swojego czasu wnukom, wszak nie mają żadnego
              > obowiązku tego robić.

              A ja mam fizyczna odraze do dzieci, ktore ze swoich matek robia darmowe nianki i
              jeszcze krzycza, ze to w imie jakichs wiezi, na ktore babcie nie maja ochoty.
              • reniatoja Re: dzień Matki, jak postapić?? 04.05.07, 23:21
                anahella napisała:

                > reniatoja napisała:
                >
                > > Po cholere w ogóle zakłądała rodzinę ta babka.
                >
                > Bo wypadalo! Policz sobie. Jesli wychodzila za maz majac 18-19 lat, a dzis ma
                p
                > o
                > osiemdziesiatce, to kiedy to bylo? Wtedyt kobiety robily mnostwo rzeczy "bo
                > wypada".

                No cóż. szkoda, ze nie miała wczesniej tej odwagi cywilnej, którą ma teraz.
                >
                > To byl dowod na to, ze pewne rzeczy, ktore sie robi "bo wypada" potrafia nas
                > skutecznie unieszczesliwic.
                >
                >
                > > ale mam fizyczną odraze do takich babć, które
                > > boją sie poświęcić odrobinę swojego czasu wnukom, wszak nie mają żadnego
                > > obowiązku tego robić.
                >
                > A ja mam fizyczna odraze do dzieci, ktore ze swoich matek robia darmowe
                nianki
                > i
                > jeszcze krzycza, ze to w imie jakichs wiezi, na ktore babcie nie maja ochoty.


                Jasne, ja też nie uważam, ze babcie są po to, by je wykorzystywać, do darmowego
                niańczenia dzieci. Ale jest cała przepaść między wykorzystywaniem do darmowego
                niańczenia, a takim egoistycznym życiem wyłłącznie dla siebie, jakie prezentuje
                opisywana przez Ciebie osiemdziesięciolatka. (nie wiem zreszta jaką role w tym
                opisie odgrywa wzmianka o jej krzepie). Mnie takie babcie, jak ta, którą
                opisujesz, jakoś niczym nie imponują.
                Tak, jak bardzo nie podoba mi się i za szkodliwą uważam zarówno babciową
                nadgorliwosć, wtrącanie sie w wychowanie wnucząt, czy w małzeństwo dzieci, z
                drugiej strony oczekiwania dzieci, ze rodzice, bedą zawsze we wszystkim pomagać
                i będa na każde zawołanie, tak samo nie podoba mi się skrajny egoizm i
                patrzenie wyłącznie na włąsne potrzeby, kiedy ma się rodzinę. Nie wiem, trzeba
                umieć znaleźć złoty środek. Oby się tej Twojej znajomej krzepkiej staruszce te
                Bajkały nie odbiły czkawką, kiedy będzie w potrzebie, a wszystkie wnuki i
                dzieci powiedzą, ze idą do pracy, albo jadą do Chorwacji.
                >
                • anahella Re: dzień Matki, jak postapić?? 04.05.07, 23:43
                  reniatoja napisała:

                  > Ale jest cała przepaść między wykorzystywaniem do darmowego
                  > niańczenia, a takim egoistycznym życiem wyłłącznie dla siebie

                  A dlaczego nie? Oddala mezowi i dzieciom najlepsze lata swojego zycia. Dlaczego
                  na stare lata ma nie pozyc dla siebie?

                  > (nie wiem zreszta jaką role w tym
                  > opisie odgrywa wzmianka o jej krzepie)

                  Ze ma zdrowie zeby sie wloczyc z plecakiem po gorach, i ze nie zamierza tego
                  zdrowia po raz kolejny oddawac rodzinie.

                  > Mnie takie babcie, jak ta, którą
                  > opisujesz, jakoś niczym nie imponują.

                  To nie jest kwestia imponowania, tylko przyklad, ze sa kobiety, ktore chca zyc
                  inaczej. Ze nie sa matkami-polkami z obwislymi cyckami i rekami wyciagnietymi od
                  noszenia siatek.

                  > tak samo nie podoba mi się skrajny egoizm i
                  > patrzenie wyłącznie na włąsne potrzeby, kiedy ma się rodzinę.

                  Widze, ze nie zrozumialas: skrajny egoizm to wykorzystywanie matki czy babci.
                  Ona sie spotyka z wnukami, ale wtedy gdy chce. Nie pozwala sie natomiast
                  wmanewrowac w nianczenie dzieci, bo zwyczajnie tego nie cierpi. Ma z nimi
                  kontakt, wnuki (czesciowo juz dorosle) sa dumne z babci globtroterki. Jedna z
                  wnuczek jest po prostu spryciulinka i myslala, ze stara babunia bedzie jej
                  dzieci nianczyc. Czy to jest takie trudne zrozumiec, ze kobieta w kazdym wieku
                  ma prawo do swojego prywatnego zycia?

                  > Oby się tej Twojej znajomej krzepkiej staruszce te
                  > Bajkały nie odbiły czkawką, kiedy będzie w potrzebie, a wszystkie wnuki i
                  > dzieci powiedzą, ze idą do pracy, albo jadą do Chorwacji.

                  To jest dorosla i madra kobieta - nie zamierzam sie za nia martwic.

                  Powiedz mi Reniu, dlaczego jak pisze o kobiecie, ktora odwazyla sie spelnic sama
                  siebie, to podnosisz argumenty o egoizmie? Czy jakbym pisala o mezczyznie to
                  byloby inaczej? Mysle ze tak.
                  • reniatoja Re: dzień Matki, jak postapić?? 04.05.07, 23:58
                    > Powiedz mi Reniu, dlaczego jak pisze o kobiecie, ktora odwazyla sie spelnic
                    sam
                    > a
                    > siebie, to podnosisz argumenty o egoizmie? Czy jakbym pisala o mezczyznie to
                    > byloby inaczej? Mysle ze tak.
                    >


                    Nie sądzę, by było inaczej, bo ja znam człowieka, który właśnie całe
                    życie "spełnia siebie" - i to właśnie jest mężczyzna i ja osobiscie uważam, ze
                    nie ma nic złego w spełnianiu siebie gdyby tacy ludzie po prostu nie zakładali
                    rodzin. Niezależnie od płci. Ten człowiek, którego mam na myśli, w mojej
                    ocenie, a znam jego życie dość dobrze, nie powinien był się żenic i płodzic
                    dzieci, bo się nie nadaje do rodzinnego życia. Nie wiem, moze oczywiscie ja źle
                    sobie wyobraziłam te babcie, którą opisujesz, no ale to ty piszesz, ze ona
                    dopiero wtedy odżyła, gdy uwolniła się od obowiazków rodzinnych. To ja sobie
                    wyobraziłam, ze ona jakoś organicznie nie znosi dzieci, na wnuki patrzy z
                    odraza i jest zimną skałą, która nie popilnuje dziecka bezinteresownie, bo "nie
                    ma takiego obowiązku". Pewnie tak nie jest i jest to normalna, ciekawa osoba,
                    która ma fajne stosunki z rodziną. Wyniosłych typów, którzy nie pomogą
                    drugiemu, bo "mają prawo" myśleć tylko o sobie, jakoś nie lubię, czy to kobiet
                    czy meżczyzn. A babcia dająca banknot przedszkolakowi zamiast jakiejś zabawki,
                    gry, czy misia, to dla mnie karykatura, no sorry. Dzieciom nie daje się
                    pieniędzy zamiast prezentu.
                    • anahella Re: dzień Matki, jak postapić?? 05.05.07, 02:52
                      reniatoja napisała:

                      > To ja sobie
                      > wyobraziłam, ze ona jakoś organicznie nie znosi dzieci, na wnuki patrzy z
                      > odraza i jest zimną skałą, która nie popilnuje dziecka bezinteresownie,
                      > bo "nie ma takiego obowiązku".

                      Nie popilnuje dzieci bo ma swoje plany. A planow ma duzo, zatem nie ma co liczyc
                      ze poleci do przedszkola. Swoim dzieciom dala to co mogla dac. Wnukom daje
                      pewnie mniej, ale jej wnuki maja przeciez swoich rodzicow!

                      > Pewnie tak nie jest i jest to normalna, ciekawa osoba,
                      > która ma fajne stosunki z rodziną.

                      I tak wlasnie jest. To staram sie wytlumaczyc. Wnusia sie obrazila najpierw, a
                      potem jej wlasna matka wytlumaczyla, ze babcia nie jest od nianczenia prawnukow
                      tylko od spedzania swojego czasu tak jak chce.

                      > Wyniosłych typów, którzy nie pomogą
                      > drugiemu, bo "mają prawo" myśleć tylko o sobie, jakoś nie lubię, czy to kobiet
                      > czy meżczyzn.

                      Ci ludzie nie robia pewnych rzeczy "bo maja prawo" tylko nie robia tego bo nie
                      chca.
                      Ale w moim wywodzie caly czas jest apel, o to, zeby nie oczekiwac od rodzicow,
                      ze na stare lata beda wychowywac wnuki i prowadzic dzieciom dom. Jesli oni nie
                      chca, to sa ku temu jakies przyczyny. Moze sa zmeczeni dziecmi? A moze maja zle
                      uklady z synowa?

                      > A babcia dająca banknot przedszkolakowi zamiast jakiejś zabawki,
                      > gry, czy misia, to dla mnie karykatura, no sorry. Dzieciom nie daje się
                      > pieniędzy zamiast prezentu.

                      Szybko oceniasz. Matka dziecka jest na biezaco z zabawkami. Babcia
                      niekoniecznie. Jesli daje dzieciakowi 10 zlotych na cukierki to dziecko samo
                      sobie te cukierki wybierze. Ja kupilabym te, ktore najbardziej lubie, czyli
                      kawowe landryny. A dzieciak pewnie wykrzywilby sie na cos takiego. On ma swoje
                      fiki-miki czy inne bublegumy. Ja sie na tym nie znam i jak widze kolorowe,
                      napchane chemia, slodycze robi mi sie niedobrze. To samo z zabawkami. Zawsze mam
                      straszny problem z kupieniem zabawek, bo:
                      1. dzwoniace i/lub na baterie - rodzice mnie wyklna
                      2. duze - czy maja gdzie to trzymac?
                      3. modne - strasznie drogie, i do tego koniki poney i inne barbie sa niegustowne.
                      Wiec czasem lepiej jest wykonac gest Poncjusza Pilata i niech dzieciak sam sobie
                      wybierze. Poza tym nie wiemy czy ten banknot to 10 czy 100 zlotych. Zreszta
                      matka i tak zarekwiruje ten banknot, wrzuci dzieciakowi do skarbonki i malec
                      bedzie sie uczyl, ze warto oszczedzac na cos wiekszego.
                      • reniatoja Re: dzień Matki, jak postapić?? 05.05.07, 06:34
                        No dobrze, ja tylko dodam, że
                        a) nigdy nie oczekiwałam od rodziców ani teściów, ze będą mi pomagać przy
                        dzieciach i również nigdy tego nie robili i nie będą robić.
                        b) masz fajnego bloga. Ja sie przymierzam do kupienia sprzetu, koralików i też
                        zacznę robić takie rzeczy :)
                        • anahella Re: dzień Matki, jak postapić?? 05.05.07, 23:20
                          reniatoja napisała:

                          > No dobrze, ja tylko dodam, że
                          > a) nigdy nie oczekiwałam od rodziców ani teściów, ze będą mi pomagać przy
                          > dzieciach i również nigdy tego nie robili i nie będą robić.

                          alez nie twierdze ze bierzesz udzial w takim procederze:) Moje wypowiedzi
                          wynikaja z obserwacji otoczenia.

                          > b) masz fajnego bloga. Ja sie przymierzam do kupienia sprzetu, koralików i też
                          > zacznę robić takie rzeczy :)

                          A dziekuje bardzo. Jak zaczniesz cos robic, to pochwal sie.
                  • znowuwzyciuminiewyszlo Re: dzień Matki, jak postapić?? 05.05.07, 11:32
                    to bardzo ciekawa kobieta. Fajnie ze zajmuje sie soba i pielegnuje swoje pasje.
                    Fajnie byloby rowniez, gdyby swoimi doswiadczeniami i przezyciami dzielila się z
                    wnukami, bo chyba wlasnie te historie babc i dziadkow sa w tych relacjach
                    najcenniejsze.
          • iberia.pl Re: dzień Matki, jak postapić?? 05.05.07, 11:17
            anahella napisała:

            > iberia.pl napisała:
            >
            > > zajmowac nie ale interesowac sie wnuczkiem to juz chyba wypada....
            >
            > Nie zgadzam sie. (...)

            ja o kozie ty o wozie....
    • iberia.pl Re: dzień Matki, jak postapić?? 04.05.07, 22:36
      sprobuj wykorzystac ten dzien zeby moze zmienic obecna sytuacje na
      lepsza...jesli sie nie uda to trudno, ale bedziesz miala poczucie, ze chcialas
      i probowalas.
    • butterflymk Re: dzień Matki, jak postapić?? 04.05.07, 22:38
      Z szacunku że urodziła Ci męża :)
      Zadzwoń i okaż szacunek
      przecież to nic nie kosztuje
      • iiona Re: dzień Matki, jak postapić?? 04.05.07, 22:40
        życzenia złożyc wypada, przynajmniej mąż, chociażby dla własnego sumienia
    • summerlove Re: dzień Matki, jak postapić?? 04.05.07, 22:44
      pokaz ze jestes lepsza i ze mimo lipnych kontaktow, to jestes w stanie na ten
      jeden dzien chociaz o tym zapomniec i zlozyc zyczenia. nic Ci nie bedzie.
    • qw994 Re: dzień Matki, jak postapić?? 04.05.07, 22:49
      Ja zawsze myślałam, że życzenia składa się prawdziwym matkom, a nie teściowym :)
    • beata825 Re: dzień Matki, jak postapić?? 04.05.07, 22:50
      hmm to dziwne, moja babcia tez taka była i do dzis jej pozostało, zero
      przytulania, pogadania nawet, tylko kasa czasami i tyle, ciekawe skad sie to
      bierze...
    • reniatoja Re: dzień Matki, jak postapić?? 04.05.07, 22:51
      fajna babcia, któa dziecku w wieku przedszkolnym wciska w prezencie banknot...
      I co on ma isc do sklepu i sobie cos za ten banknot kupic? Kurde, co za babcia.

      Mowiac szczerze, ja bym pozostawiła wolną rękę mężowi, a sama sobie darowała
      serdeczności. I to radzę również tobie. Albo daj jej banknot.
    • vandikia matkę ma się jedną 04.05.07, 23:00
      mimo bdb stosunkow z tesciową, w zyciu by mi do glowy nie przyszlo skladac jej
      zyczen, czy okazywac jakichkolwiek uczuc tego dnia. dzien tesciowej jest jakos
      w styczniu,wtedy sie mozna powysilac - jak ktos ma ochote.
    • hholy Re: dzień Matki, jak postapić?? 04.05.07, 23:02
      a co tam,zaszalej i zaproscie ja na kawe razem z Twoja mama:)
      najwyzej bedziesz zalowac,ze bylas dla niej "za dobra"
      • a.g9910 Re: dzień Matki, jak postapić?? 05.05.07, 09:04
        Dzięki za fajne wypowiedzi,naprawdę są super.
        Pozwolę sobie jeszcze wrócić do tematu. Otóż ja nie chcę by Babcia niańczyła,
        zabierała z przedszkola, tylko powiedzmy raz w roku zabrała chociaż to dziecko
        na spacer, czy to jest tak wiele?? Nie ma miedzy moim dzieckiem a nimi żadnej
        więzi, jak mówię synowi jedziemy do Dziadków, to on robi wszystko by mnie od
        tego zwieść.. a jak mówię jedziemy do moich rodziców to dziecko się cieczy bo to
        widać.
        Ciekawa jestem jak to będzie wyglądać za kilka, kilkanaście lat kiedy będzie
        siedziała w domu i wspominała swoich wnuków, będzie chciała by ją ktoś odwiedził
        ale nikt nie bedzie czuł takiej potrzeby.
        Moje dziecko zwłaszcza w wieku 6 lat, nie potrzebuje pieniędzy, tylko jakiejś
        miłości zainteresowania, i pewnie trudno mu zrozumieć czemu Dziadkowie nie
        dzwonią nie przychodzą.
        Nie raz pyta dlaczego.... ale ileż mam mu wymyślać że babcia chora, że u
        lekarza.. itd.
        Może powinnam mu powiedzieć że ma go poprostu gdzieś.?
    • a.g9910 Re: dzień Matki, jak postapić?? 05.05.07, 09:48
      Dlaczego mój post jest nie widoczny? dlaczego został usunięty????
      • qw994 Re: dzień Matki, jak postapić?? 05.05.07, 09:53
        Jest widoczny. Ten z 9:04, prawda?
        • a.g9910 Re: dzień Matki, jak postapić?? 05.05.07, 10:15
          Tak, tak zgadza się, ale pokazał się jak napisałam ..
          • qw994 Re: dzień Matki, jak postapić?? 05.05.07, 10:21
            Czasami zdarza się, że nie widzisz własnego posta przez chwilę po napisaniu.
            Przetestowałam to :)
    • nerri Re: dzień Matki, jak postapić?? 05.05.07, 13:27
      Egh...Ja z jednymi dziadkami też podobno długo nie miałam kontaktu,bo oni nie
      chcieli(żeby nie było,zajmowała się mną mama i babcia nie była potrzebna jako
      niańka tylko jako babcia;) ) Później im przeszło,ale do dziś lepszy kontakt mam
      z drugimi dziadkami.Smutne,jak dziadkowie za późno budzą się do bycia Babcią
      czy dziadkiem.Bo dziecko..nawet podświadomie będzie to pamiętać.

      A co Dnia Matki...kup kwiatki i mężowi kopa w tyłek niech leci do mamy życzenia
      złożyć.Ja z moją przyszłą teściową nie mam za dobrych kontaktów...nawet pozory
      nie bardzo są;)Ale kwiatki i kopa mój P. dostaje odkąd się znamy(bo sam raczej
      zapomina;) ) I w tym roku też dostanie. A ja życzenia złożę swojej mamie;)
    • arsenaa Re: dzień Matki, jak postapić?? 05.05.07, 23:38
      W dzień matki ja zawsze składam Zyczenia tylko mojej mamie a mój mąż swojej.Nie
      widzimy w tym nic złego.Poza tym dlaczego miałabym składać życzenia kobiecie
      która nie jest moją matką?
      • news21 Re: dzień Matki, jak postapić?? 06.05.07, 08:46
        Myślę, że babcie w ogóle nie interesujące się swoimi wnukami wcale do
        rzadkości nie należą. Zero spacerów, zero zainteresowania, zero przytulania,
        przy jakiejś okazji pieniądz, albo gadżet. W odpowiednim czasie jednak
        zgłaszają pretensje z powodu braku zainteresowania ze strony wnuczka. Nie
        potrafią zrozumieć, że dla wnuczka są prawie obcą osobą.
        Babcia 24-godzinna niańka - to jedna skrajność, a babcia obcy człowiek to
        druga, można chyba znaleźć coś pośrodku.
        • a.g9910 Re: dzień Matki, jak postapić?? 06.05.07, 10:45
          A najśmieszniejszą sprawą jest to: że jak spotyka swoich znajomych to mówi im
          że my ograniczamy jej dostęp do dziecka,hahahah nie złe, bo mając samochód nawet
          po niego nie podjedzie ( ok. 4km od nas mieszka).
          Tu nie chodzi o jakiekolwiek niańczenie, tylko okazanie temu małemu
          człowieczkowi czasami zainteresowanie.
          Na dzień Babci zrobił piękną laurkę ja ją wysłałam, po kilku dniach przyszła do
          przedszkola i mówi : masz od babci pieniążka, bo zrobiłeś ładną laurkę.
          Brzmiało to zapewne jak : coś za coś""
          ehh, brak słów.
          jak ja wspominam moje babcie to łza się w oku kręci, bo nie chodziło o pieniądze
          tylko o serce, jak miałyśmy nie raz swoje tajemnice itd.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka