easier_to_fly
05.05.07, 12:53
Właśnie przeczytałam artykuł w Angorze nt. śp. Blidy. Komentarz podsumowujący
jej męża niemal zrzucił mnie z krzesła: "Uważam, że funkcjonariusze ABW są
winni śmierci mojej żony i żądam ich ukarania".
??????????????????????????????????????????????????????????????????
Czytałam trochę na temat całej tej afery węglowej i nawet jeśli Blida nie
miała nic na sumieniu, to jak można oskarżać kogoś o to, że z jego winy
popełniła samobójstwo? Wygląda na to, że kobieta miała coś na sumieniu, skoro
postanowiła odebrać sobie życie w takiej sytuacji. Rozumiem, że ten publiczny
spór toczy się o niedopełnienie obowiązków funkcjonariuszy ABW. Ale tutaj
oskarża się tych ludzi wręcz o sprowokowanie jej do popełnienia samobójstwa.
Mąż Blidy oskarża funkcjonariuszy o to, że przez nich zginęła jego żona [w
domniemaniu chodzi mu pewnie o to, że byli przyczyną stresu, który popchnął
Blidę do tego kroku], czy to nie żałosne? Nie jest moją intencją obrażanie
nikogo, a już zwłaszcza tej tragicznie zmarłej kobiety, ale cała ta sytuacja
wydaje mi się co najmniej żenująca. Oto Polska właśnie. Kobieta popełniła
samobójstwo, a szuka się winnych jej śmierci.
:/