lezka_niebieska
26.05.07, 17:43
..jak w kiepskim filmie.., tylko on wcale nie jest- hmm.."smieszny"..Facet ma
2 jak on to okresla: "dobre kolezanki" one są calkowicie inne..jedna jest
otwarta,totalna imprezowiczka,mnostwo znajomych itp., druga spokojna,ciepla,
cicha..itp,itd. On od zadnej NIC nie chce, nie szuka partnerki,chce tylko
porozmawiac, spotkac sie od zcasu do czasu,pobyc razem-tak mowi.. spokojna i
ciepla jest od pocieszania go gdy jest mu źle,smutno,mowi jej kazdy szczegol
co robil dzis,ona jest od poprawiania humoru lub..gdy pokloci sie z tą drugą
do pocieszania ze wszystko bedzie dobrze..."otwarta" jest zawsze obecna-no
prawie zawsze obecna w rozmowach z tą cichą.. "cicha" wie o "otwartej" od
dawna.., "otwarta" dowiedziala sie o "cichej" przez "przypadek"..calkiem
niedawno.. :"otwarta" jest w jego sercu głeboko..za gleboko... "cicha" nie
chce byc tą "druga" nie umie, nie chce juz udawac... co ma
zrobic? ;)