madziuuunia
02.06.07, 11:28
Mam problem, sama ze soba. Nie wiem czy sa tutaj takie osoby ktre jak ja
dotyka chorobliwa zazdrosc??? Stalam sie starsznie podjerzliwa i nieufna,meczy
mnie to;( Moje zaufanie do mojego mezczyzny wynosi 20%... bylo kiedys niemazle
100.... faktem jest to,ze keidys mnie zawiodl.Wrocilismy do siebie i zaczelo
sie znow sypac we mnie. Nie ufam mu,nie moge zniesc tego ze czasem gdzies
wycghodzi ze znajomymi.( mieszka od emnie 500km wiec nie wiem co tak naprawde
tam robi)... nie robie mu o to awantur,on nei wie ze mna telepie gdy gdzies
wychdozi. Boje si e ze jakies szmaty beda go podrywac,ze sytuacja spzra
dmiesiacy powtorzy sie.... Nie mam juz do tego nerwow.Co zorbic...zosatwic go
i nie meczyc sie??? czy moze jest jakies inne wyjscie. Co byscie zorbily???
Nie znam jego znajomycvh,nie znam nikogo,teraz pojade do niego na 3 tyg wiec
poznam,moze to mnie uspokoi...