atakaja
17.06.07, 21:49
a.. takaa krótka historia mojego zycia z mężczyzną, którego z każdym niem coraz bardziej nienawidzę. Sama nie wiem jak mogłam tego wszystkiego nie widzieć przed ślubem, albo może raczej nie chcialam widzieć, bylam zaślepiona chorą przygnebiającą miłością.
W myślach biję się, nie zrozumie mnie nikt kto tego nie przeżył - udaję przed sobą, żę jakoś dam radę przetrawać, przecież życie trwa krótko pożyje jeszcze zaledwie pewnie ok. 60 lat, może Bozia rozkaże więcej -to przecież nic. Jakoś to zniosę, tę udrękę samotność. Saomotność z mokm mężem, nie chcę już dzieci - tylko dlatego, że nie jstem egoistką, utaiłam w sobie wolę macieżyństwa, duszę ją w sobie i męczy mnie to, że nie mam dziecka, ale nie chcę robić klejnemu istanieniu krzywdy moją zgryzotą ukrywaną tak głęboko, że nikt się jej nawet nie domyśla. Patrząc na męża, uśmiechając się , zmuszając się do kochania się - moje oczy mówią tlyko jendo-nienawidze Cię tak bard\zo, .że śni mi się to w nocy. Sen przeistacza się w istną manię i trwa nawet po prezbudzeniu się, trwa w pracy, po przyjściu do domu, po ugotowaniu obiadu, po spacerze, po kolacji po całej tej beznadziejej egzystencji... a za co tak go nienawidzę - za zniewolenie - taki jak jest w krajach arabskich. czujęsię znieowlona, czuję sięwlasnościąjego potwora, którego kiedyś miałam czelność kochać, a raczej tak moja podświadomość miała czelność mówić, krzyczeć i -przekonywać do ślubu - cholera nie wybaczę sobie tego NIGDY!!!!!!!!!!!
zNINAWIDZĘ WKRÓTCE SIĘBIE, SENS ISTANIENIA.. jeszcze troszkę, żyję tak krótko a równie krótko zostalo czasu dpo mego kresu, bo to życie takie krótkie prawda?? tak chciałabym uciec zaszyć się prze dnim!!
Ciągle mnie kontroluje, każdy mój gest, nie mam siebie z resztą nigdy nie miałam - już jak byliśmy parą, straciłam wszystkie kontakty przyjacielski, byłam tlkyo jego, nosiłam ubrania takie jakon chce, malowałam się tlkyo jak on chaiał...
Zabbrania mi się spotykać z koleżankami bez jego obecnoście - nosić sukienek, nie m owiąc już o dekoldzie lekko odslaniający rowek w piersiach, zmusz amnie,...do szytkiego... wypomina mi wszytko nawet to , że kupuję makaron szampon do włsosów - wszytk mi w końcu wypomni.... nienawidzę tego zycia, lae co zrobić nie mam odwrotu.. dopiero rok po ślubie dopiero i juz.. dam radę bo muszę..
teraz kończę , blo muszę - zaraz przyjdzie ale jeszcze coś naskrobię
pa
PS. nie liczę na moralne odpowiedzi-musiałam to tlyko napisać gdziekolwiek