snow.white
11.06.03, 16:26
Uwazam,ze sa pewne czynnosci,ktore czlowiek wykonuje w samotnosci.Mycie
sie,depliowanie,zalatwianie,wymienianie tamponow-moim zdaniem do tego
towarzystwo jest zbedne.Mysle,ze sa granice intymnosci,ktorych powinno sie
przestrzegac.
A problem w tym,ze wiele osob ich nie przestrzega.I to mnie drazni.Nie
lubie,gdy ktos wchodzi do lazienki,jak biore prysznic,zeby zrobic siusiu-a to
sie czesto zdarza,zwlaszcza na jakis wyjazdach,zawsze ktoras kumpela nie
moze wytrzymac i sie laduje... to juz nawet nie chodzi tylko o to,ze ja biore
prysznic,ale jak mozna przy kims siku robic??Jak wywalam z lazienki taka
osobe,to jest zaraz "no co Ty,przeciez to naturalne...".
Jak bylam kiedys na rejsie,dwa tygodnie na pieciu lodkach,warunki bardziej
niz polowe.Wszyscy robia wszystko razem.Ale myslalam,ze zemdleje,jak moja
kolezanka bez zadnych ceregieli zaczela sobie przy wszystkich depilowac
bikini... zalozyla kostium,wysmarowala sie kremem do depilacji i tak chodzila
przez 10 minut... faceci byli wstrzasnieci...
Zdarzylo mi sie tez,ze jedna kolezanka sciagnela przy mnie majtki,zeby
sprawdzic,czy ma jeszcze okres...
Nie przeszkadza mi,za jak ide na basen myje sie przy innych kobietach,tam to
jest normalne,prysznice i szatnia sa wspolne,ok.Jak para idzie razem do
lazienki,razem sie myja,depiluja i co tylko maja jeszcze ochote-tez
ok,zwiazki rzadza sie innymi prawami.Sa tez sytuacje ekstremalne,kiedy trzeba
sobie jakos radzic i to tez rozumiem.Ale dlaczego mam znosic sikajace
kolezanki??Albo uzywajace przy innych chusteczek do higieny intymnej?Jesli im
to nie przeszkadza,jesli ich intymnosc na tym nie cierpi,to niech robia
publicznie,co chca,ale dlaczego mojej nie szanuja?
Nie wiem,moze cos ze mna nie tak,ale ja naprawde tego nie moge zniesc...
Lubie ludzi bezposrednich i bez zahamowan,akceptujacych swoje cialo w
pelni,bez kompleksow i falszywego wstydu-sama taka jestem.Ale nie mozna
przeginac...
A Wy co o tym myslicie?Uwazacie,ze sa granice intymnosci?
ps.jesli watkiem naruszylam czyjes granice intymnosci,to przepraszam.