11.06.03, 22:57
Czy czasem czujecie jak narasta w was agresja? Nie mowie o zwyklej zlosci
tylko o takiej z potrzeba natychmiastowego jej wyladowania - slownego lub
fizycznego?

Czy obserwujecie sie od tej strony? Jak to rozladowujecie? Ja mam kilka
sposobow: 1 - rower noca po miescie, 2 - odpalam jakas krwawa gierke i
zabijam mutany, 3 - przypominam sobie uklady z treningow tai-chi (bardzo
zaluje ze nie cwiczego tego dalej).
Obserwuj wątek
    • snow.white Re: Agresja 11.06.03, 23:01
      bardzo mi z tego powodu wstyd,ale niestety wyladowuje swoja humorki na
      najblizszych... :(
      albo na pani w kasie,ktora za wolno kasuje,albo rowerzyscie,ktory zamiast po
      drodze rowerowej,jedzie po chodniku...

      tai-chi mi akurat nie pomoglo,chodzilam miesiac i wiecej nie wytrzymalam...

      nie udalo mi sie jeszcze poskromienie zlosnicy we mnie :(((
      • anahella Re: Agresja 11.06.03, 23:06
        snow.white napisała:

        > tai-chi mi akurat nie pomoglo,chodzilam miesiac i wiecej nie wytrzymalam...

        ja chodzilam przez niecaly rok - moze dlatego zalapalam bakcyla?
        • snow.white Re: Agresja 11.06.03, 23:09
          moze,ale ja nie moglam dluzej wytrzymac,naprawde... chyba,zeby sie wyszalec tak
          naprawde potrzebuje czegos bardziej energicznego... ale teraz probuje z joga-
          tylko boje sie,ze bedzie jak tai-chi...

          • anahella Re: Agresja 11.06.03, 23:17
            snow.white napisała:

            > moze,ale ja nie moglam dluzej wytrzymac,naprawde... chyba,zeby sie wyszalec
            tak
            >
            > naprawde potrzebuje czegos bardziej energicznego... ale teraz probuje z joga-
            > tylko boje sie,ze bedzie jak tai-chi...

            to moze nie tai-chi tylko kung-fu? W zasadzie ta sama rodzina sportu, tyle ze
            kung-fu jest energiczniejsze.
          • aguszak Może jestem laikiem w tej dziedzinie ;))) 12.06.03, 12:05
            snow.white napisała:

            > moze,ale ja nie moglam dluzej wytrzymac,naprawde... chyba,zeby sie wyszalec
            tak
            >
            > naprawde potrzebuje czegos bardziej energicznego... ale teraz probuje z joga-
            > tylko boje sie,ze bedzie jak tai-chi...
            >

            ... ale wydaje mi się, żejoga tak naprawdę jest mało dynamiczna...
            Proszę mnie utwierdzić w przekonaniu, albo wyprowadzić z błedu... byle nie z
            równowagi ;)))
    • Gość: BozennaCool Re: Agresja IP: *.toya.net.pl 11.06.03, 23:04
      anahella napisała:

      > Czy czasem czujecie jak narasta w was agresja? Nie mowie o zwyklej zlosci
      > tylko o takiej z potrzeba natychmiastowego jej wyladowania - slownego lub
      > fizycznego?

      Zdarza mi sie to, owszem.

      > Czy obserwujecie sie od tej strony? Jak to rozladowujecie? Ja mam kilka
      > sposobow: 1 - rower noca po miescie, 2 - odpalam jakas krwawa gierke i
      > zabijam mutany, 3 - przypominam sobie uklady z treningow tai-chi (bardzo
      > zaluje ze nie cwiczego tego dalej).
      >
      Mam kilka sposobow:
      - zapalam papierosa
      - parze sobie miete
      -znajomy mnie nauczyl paru sztuczek, ktore reguluja pozytywny przeplyw energi,
      polegaga to na ustawieniu dloni w pewnej pozycji i tkwienie w niej jak
      najdluzej.
      -przytulam sie do swojego psa
      - kapiel
      -kojaca muzyka, najlepiej z jakas z elementami etnicznymi
    • aankaa Agresja i jej rozładowanie 11.06.03, 23:13
      zawsze mam zachomikowane kilka słoików
      jak już "nie wytrzymuję" tłukę nimi o drzwi wejściowe (najmocniejsze)

      a uspakaja mnie...

      zamiatanie potłuczonego szkła
    • Gość: anka Re: Agresja IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 11.06.03, 23:21
    • Gość: anka Re: Agresja IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 11.06.03, 23:23
      w mnei narasta ca;y czas i nie potrafie jej powstrzymac jak sie juz tak to
      wszytko skumuluje bije neistety swoejgo faceta wyzywam wszystkich kloce sie
      ostannio zaczealm chodziac na absen to mnie rozpreza
    • koaa Re: Agresja 11.06.03, 23:38
      Jak widzę jak ktoś nad kimś się znęca fizycznie or psychicznie
      narasta we mnie agresja i często atakuję agresora- fizycznie or
      psychicznie(niestety nie jest to najlepsza cecha bo można się narazić na
      niezłe bęcki)
      A jak ktoś mnie zezłości- przebiegnę ze 20 km- koncentrując się tylko na
      oddechu
      I doznaje takich uduchowionych stanów że totalnie się wyluzowuje
      No i jeszcze na mnie działa jak leże a kobieta mnie karmi or tuli
      wtedy jest mi tak dobrzeeeeee:)))))))))
      • Gość: Lena Re: Agresja IP: 80.48.96.* 11.06.03, 23:54
        Mam pracę w ogromnym stresie, czasem po prostu warczę ze złosci ale zwykle
        wtedy załączam muzykę którą uwielbiam /koncerty skrzypcowe/ i naprawdę wzruszam
        się tak bardzo, że agresja unika w cień. Mam w pracy ogrom CD z ulubioną muzyką
        klasyczną i to pomaga mi przeżyć. Mam takie koncerty Vivaldiego, Beethovena,
        Brahmasa, Bacha, Haendla które mnie powalają.
        Gdy wracam do domu bardzo zmęczona i zestresowana to mówię o tym. Zabieramy
        wtedy z mężem rowery i robimy szybkie przejażdżki, idziemy pobiegać lub idziemy
        na basen. Jestem wtedy nie do pokonania. Mojemu mężowi zdaża się nawet o 2-3
        nad ranem gdy nie potrafię zasnąć ze zmęczenia zabrac mnie na szybki bieg po
        parku. Potem biorę prysznic i czuję sie jak nowonarodzona.
        • aankaa pozazdrościć... męża 11.06.03, 23:55
          • Gość: Lena Re: pozazdrościć... męża IP: 80.48.96.* 12.06.03, 00:08
            Hahaha. Za to nigdy nie warcze na niego. Nawet nie podnoszę głosu.
    • Gość: Xanatos Re: Agresja IP: *.acn.pl 12.06.03, 01:19
      Czasem czuję coś takiego, ale wtedy włączam Panterę, lub RATM i już mi
      odchodzi "I'm broken", "Killin' in the name of"... :))
    • losiu4 Re: Agresja 12.06.03, 08:15
      anahella napisała:

      > Czy czasem czujecie jak narasta w was agresja? Nie mowie o zwyklej zlosci
      > tylko o takiej z potrzeba natychmiastowego jej wyladowania - slownego lub
      > fizycznego?

      u mnie najlepiej dziala wyladowanie stresu fizyczna robota. Ot, wziac lopate, hektar ogrodka przekopac ;)) nawet jak
      nie jest to potrzebne... i potem juz nie ma sily na zlosc. W odwodzie zawsze pozostaje muzyka. No i jeszcze (ale
      naprawde musze sie wielce zdenerwowac, co nie zdarza mi sie za czesto bo ogolnie spokojny raczej jestem) nerwy
      tak popuszcza, ze musze - do czego ze wstydem sie przyznaje - puscic wiazanke slow uwazanych za
      nieprzystojne

      Pozdrawiam

      Losiu
    • pajdeczka Re: Agresja 12.06.03, 08:18
      Staram się ją w sobie tłumić, ale ostatnio nie wytrzymałam i zmiotłam z wanny
      jednym ruchem wszystkie kosmetyki, z bezsilności. A tak normalnie to walę
      drzwiami, głośno stawiam garnki, staram się czymkolwiek wtedy zając. A czasami
      po prostu wychodzę na godzinę z domu i chodzę po ulicach bez celu. Tak więc,
      kiedy zobaczycie kiedyś kobietę po trzydziestce, podobną do Annie Lenox ,
      wgapiającą się bezmyślnie w wystawy sklepów to będę ja.
      • losiu4 Re: Agresja 12.06.03, 08:24
        pajdeczka napisała:

        > A czasami
        > po prostu wychodzę na godzinę z domu i chodzę po ulicach bez celu. Tak więc,
        > kiedy zobaczycie kiedyś kobietę po trzydziestce, podobną do Annie Lenox ,
        > wgapiającą się bezmyślnie w wystawy sklepów to będę ja.

        ho ho ho... w takim razie zdolna jestes czynic to, co jeden z guru hinduskich: wystepowac w wielu miejscach o
        jednym czasie. Szczerze podziwiam

        Pozdrawiam

        Losiu
        • pajdeczka Re: Agresja 12.06.03, 08:31
          losiu4 napisał:

          >> ho ho ho... w takim razie zdolna jestes czynic to, co jeden z guru
          hinduskich:
          > wystepowac w wielu miejscach o
          > jednym czasie. Szczerze podziwiam
          >
          > Pozdrawiam
          >
          > Losiu

          Jak to "w wielu miejscach o jedym czasie"?
          Przecież napisałam, że wtedy się szlajam po ulicach.
          • losiu4 Re: Agresja 12.06.03, 08:34
            pajdeczka napisała:

            > Jak to "w wielu miejscach o jedym czasie"?
            > Przecież napisałam, że wtedy się szlajam po ulicach.

            no bo widzisz: dosc czesto widuje kobiety po 30, podobne do Annie, spacerujace ulicami i wpatrujace sie w
            wystawy sklepowe ;))

            Pozdrawiam

            Losiu
            • pajdeczka Re: Agresja 12.06.03, 08:58
              losiu4 napisał:

              >no bo widzisz: dosc czesto widuje kobiety po 30, podobne do Annie, spacerujace
              > ulicami i wpatrujace sie w wystawy sklepowe ;))
              >

              A może Ty nie wiesz , kto to jest Annie Lenox, bo kobiet z jej urodą nie
              spotyka się tak często na ulicach? Ja za to widzę na polskich ulicach sporo
              Pamel Anderson.
              • losiu4 Re: Agresja 12.06.03, 09:18
                pajdeczka napisała:

                > A może Ty nie wiesz , kto to jest Annie Lenox, bo kobiet z jej urodą nie
                > spotyka się tak często na ulicach?

                jesli chodzi Ci o Annie Lennox (przez 2xn), to wiem jak wyglada. I ten typ urody wielce mi sie podoba :)) no i chyba
                mam szczescie jakies, bo co rusz widuje podobne kobiety

                > Ja za to widzę na polskich ulicach sporo
                > Pamel Anderson.

                przynajmniej jest na czym oko zawiesic ;))

                Pozdrawiam

                Losiu
      • ofiaralosu Re: Agresja 12.06.03, 08:28
        Pajdeczko, naprawdę jesteę podobna do Annie Lenox? Nigdy bym nie pomyślała,
        zupełnie inaczej bym sobie Ciebie wyobrażala. Można dostać Twoje zdjęcie
        gdzieś na skrzynkę?
        • pajdeczka Re: Agresja 12.06.03, 08:33
          ofiaralosu napisała:

          > Pajdeczko, naprawdę jesteę podobna do Annie Lenox? Nigdy bym nie pomyślała,
          > zupełnie inaczej bym sobie Ciebie wyobrażala. Można dostać Twoje zdjęcie
          > gdzieś na skrzynkę?

          Taką opinię usłyszalam od kolegi ze 20 lat temu, ha,ha. Oczywiście było mi
          bardzo miło to usłyszeć, ale do Annie mi daleko. Kolega "lubiał wypić",
          preferował whisky, a po łyskaczu różne rzezcy się wygaduje. Ale wspomnienie
          zostało. A zdjęcia nie wyślę, bo to niebezpieczne.
    • Gość: grogreg Re: Agresja IP: 212.160.165.* 12.06.03, 09:11
      Rabie drewno.
      • pajdeczka Uff, Gredzio 12.06.03, 11:58
        Gość portalu: grogreg napisał(a):

        > Rabie drewno.

        Dobrze , że nie napisałeś, "rżnę drewno".
    • atlantis75 Re: Agresja 12.06.03, 11:23
      anahella napisała:

      > Czy czasem czujecie jak narasta w was agresja? Nie mowie o zwyklej zlosci
      > tylko o takiej z potrzeba natychmiastowego jej wyladowania - slownego lub
      > fizycznego?


      Oj, czuję, czuję. Wstyd się przyznać, ale lubię w takich
      momentach siarczyście sobie przekląć. W domu potrafię
      trzasnąć drzwiami - raz zadarzyło się, że szyba rozsypała
      się w drobny mak. Agresję rozładowuję także...
      nieświadomie niszcząc rzeczy. Potrafię wyciągnąć nitkę ze
      spódniczki i nie zastanawiając się, co robię odpruć sobie
      kieszeń, Tak sługo ruszać dużaym palcem u nogi, aż w
      skarpetce będzie dziura. Podczas silnych emocji zgrzytam
      też zębami, co jest utrapieniem mojej dentystki :)
      Głębszy oddech po stresującym dniu łapię na spacerach i na
      basenie :)

      Pozdrawiam. Atlantis :)
    • Gość: anE Re: Agresja IP: *.chello.pl 12.06.03, 11:46
      jezeli sie denerwuje, widac to po mnie. jestem wtedy nadpobudliwa. b.duzo klne.
      musze wyrzucic zlosc z siebie, wiec osoba, ktora jest obok - automatycznie musi
      wysluchac, co sie stalo! w duzym stresie obgryzam usta. na szczescie szybko mi
      przechodzi, bo szybko racjonalizuje sytuacje i probuje sobie wytlumaczyc.. po
      kilkunastu min. powracam do normalnego zycia_bez_przeklinania, :-)

      pozdr.
      • Gość: anE dodam jeszcze... IP: *.chello.pl 12.06.03, 12:20
        że nie potrafiłabym ze złości czy w napadzie agresji - cos zniszczyc, bo jestem
        zbyt praktyczną materialistką.. :-) wole pokrzyczeć na osobę, która mnie np.
        zdenerwowała..

        pozdr.
    • aguszak No nie taka czysta i nieograniczona agresja, ale.. 12.06.03, 12:07
      ... ale czasem mnie bierze ogromna złość...
      Wtedy muszę się koniecznie wykrzyczeć :((((
      • anahella Re: No nie taka czysta i nieograniczona agresja, 12.06.03, 12:15
        aguszak napisała:

        > ... ale czasem mnie bierze ogromna złość...
        > Wtedy muszę się koniecznie wykrzyczeć :((((

        Dlatego fajnie jest mieszkac nad morzem: idzie sie na
        pusta plaze i wywrzaskuje do rybek i ptaszkow co sie mysli
        o tym swiecie:) Ehhhh ja mam do morza daleko:(
        • aguszak Re: No nie taka czysta i nieograniczona agresja, 12.06.03, 12:20
          anahella napisała:

          > Dlatego fajnie jest mieszkac nad morzem: idzie sie na
          > pusta plaze i wywrzaskuje do rybek i ptaszkow co sie mysli
          > o tym swiecie:) Ehhhh ja mam do morza daleko:(
          >

          Ja to też mam deczko daleko do morza - jakieś pińćset kaemów :(((
          Za to niedaleko mam wały kolejowe - jak pociąg jedzie, to można drzeć się w
          niebogłosy :)))
          ... ale już mniej romantycznie...
    • anahella Zapomnialam 12.06.03, 12:18
      jest jeszcze jeden sposob na zlosc u mnie: W.A. Mozart.
      Sluchawki na uszy i niech sie wali, pali, ja sie
      odstresowuje.:)
    • snow.white Teraz jeszcze bardziej mi wstyd... 12.06.03, 12:22
      ...ze wyladowuje agresje na najblizszych...
      nie krzycze na nich ani niczym nie rzucam,ale robie sie wtedy taka wredna i
      zimna... boja sie odezwac,zebym ich wzrokiem nie zabila... jak ktos mnie nie
      zna,to moze sie poczuc bardzo zraniony... na szczescie moja rodzina juz wie,ze
      nie mozna tego powaznie traktowac...

      Joga malo energiczna,ale licze,ze moze naucze sie w takich sytuacjach
      wyciszyc...

      ale moze rzeczywiscie lepiej jakies ostre sztuki walki?
      • losiu4 Re: Teraz jeszcze bardziej mi wstyd... 12.06.03, 12:43
        snow.white napisała:

        > ...ze wyladowuje agresje na najblizszych...
        > nie krzycze na nich ani niczym nie rzucam,ale robie sie wtedy taka wredna i
        > zimna... boja sie odezwac,zebym ich wzrokiem nie zabila... jak ktos mnie nie
        > zna,to moze sie poczuc bardzo zraniony... na szczescie moja rodzina juz wie,ze
        > nie mozna tego powaznie traktowac...

        mnie sie zdaje, ze kazdy daje jakos otoczeniu odczuc, ze ma nerwy lekko zszarpane. Jeden reaguje jak Ty, inny
        wydziera sie bez powodu, jeszcze inny siedzi cicho...

        > ale moze rzeczywiscie lepiej jakies ostre sztuki walki?

        nieglupi pomysl. Anahella bodajze polecala delikatniejsze tai - chi lub ostrzejsze kung - fu (czy jak to sie nazywa).
        Z tego co mi kolega opowiadal, w kung - fu mozna walczyc tradycyjna bronia chinska: halabardy, miecze itp...gdybys
        jednak wolala swojskie klimaty, sluze uprzejmie jako instruktor walki nasza rodzima bronia: sztacheta, klonica badz
        inny orczyk (hihi, ciekawe czy wiesz co to jest), ciupaga ;))) tez skuteczne, a nie trzeba sie na sprzet
        wykosztowywac

        Pozdrawiam

        Losiu
        • snow.white Re: Teraz jeszcze bardziej mi wstyd... 12.06.03, 12:44
          Nieuwaznie mnie czytales!!!! ;)) juz pisalam wyzej,ze tai-chi probowalam i nie
          dla mnie...


          Losiu,poleglam na egzaminie... :(((((((( myslisz,ze moze byc profesor z jedna
          poprawka?? :((((((
          • losiu4 Re: Teraz jeszcze bardziej mi wstyd... 12.06.03, 13:03
            snow.white napisała:

            > Nieuwaznie mnie czytales!!!! ;)) juz pisalam wyzej,ze tai-chi probowalam i nie
            > dla mnie...

            no widzisz, tak to jest... starszym czlowiekiem bedac niedowidze troche, wiec takie wpadki mi sie niestety zdarzaja
            :(((

            > Losiu,poleglam na egzaminie... :(((((((( myslisz,ze moze byc profesor z jedna
            > poprawka?? :((((((

            nic to ;)) sie moze zdarzyc kazdemu... zeby Cie pocieszyc: znalem kiedys czlowieka, co to studentem bedac na
            trojach i palach licznych ciagnal 6 lat studiow (bo to i dziekanka- czy jak to sie nazywa - mu sie po drodze trafila) na
            ostatnim roku mial tylko 2 czwory w indexie, a jak niedawno zgadalem sie z innymi znajomymi, ktorzy z nim studiowali,
            dowiedzialem sie, ze ow czlowiek do habilitacji powolio sie szykuje, po konferencjach naukowych po swiecie sie
            szlaja... o, i Einsteina sobie przypomnij. Tak, tak, przed przyszlymi gwiazdami nauki ciezka i wyboista nieraz droga...
            a kiedy poprawka?

            Pozdrawiam

            Losiu
            • snow.white Re: Teraz jeszcze bardziej mi wstyd... 12.06.03, 13:07
              poprawka we wrzesniu... duzo czasu,zdaze ;) tylko bede musiala plazowac z
              ksiazka :(((

              pozdrawiam bardzo!!!!!! :)))
              • losiu4 Re: Teraz jeszcze bardziej mi wstyd... 13.06.03, 07:36
                snow.white napisała:

                > poprawka we wrzesniu... duzo czasu,zdaze ;) tylko bede musiala plazowac z
                > ksiazka :(((

                co tam... lacina jest do zrobienia. Wspolczuje Ci, bo mnie do dzis ciarki przechodza jak spojrze na xiazki licealne mojej
                siostry - a tak, probowalem sie samemu nauczyc, ale mi cos marnie szlo :(((

                > pozdrawiam bardzo!!!!!! :)))

                Pozdrawiam rowniez, zyczac udanej kampanii wrzesniowej

                Losiu

                PS. I niech Ci sie po nocach deklinacje czy inne koniugacje nie snia, bo po co komu koszmary w wakacje ;))
            • anahella Re: Teraz jeszcze bardziej mi wstyd... 12.06.03, 17:28
              losiu4 napisał:

              > Tak, tak, przed przyszlymi gwiazdami
              > nauki ciezka i wyboista nieraz droga...

              A Zeromski nie mial matury:) Zdaje sie byl tepak z matmy
              • snow.white Dzieki!!!!!!! :)) 12.06.03, 17:33
                od razu mi lepiej!!! :)) co tam poprawka!!! ;)

                Anahella,wiesz co,myslalam,ze moze zapisze sie na jakies zajecia
                wyciszajace,relaksujace,wpadlam na pomysl,ze fajny bylby kurs garncarstwa,mozna
                sie przy tym chyba odprezyc i nauczyc czegos interesujacego.ale u mnie w
                miescie chyba nie ma :(
                kupie sobie worek treningowy i bede w nigo kopac... moze mi dobrze zrobi...
        • anahella Losiu:)))) 12.06.03, 17:27
          losiu4 napisał:

          > gdybys
          > jednak wolala swojskie klimaty, sluze uprzejmie jako instruktor walki nasza rod
          > zima bronia: sztacheta, klonica badz
          > inny orczyk

          a udzielasz lekcji skakania przez ognisko? czy wolisz
          bardziej nowoczesne klimaty - krotki kurs robienia
          tulipanow z butelki;)
          • losiu4 Re: Losiu:)))) 13.06.03, 07:25
            anahella napisała:

            > a udzielasz lekcji skakania przez ognisko?

            czeerwony pas (czerwony pas)... zaa pasem bron (za pasem bron)... ech. lezka mi sie w oku zakrecila z tesknoty za
            rodzinnymi stronami... lekcji co prawda nie udzielam, ale przez ognisko skacze przynajmniej raz w roku we wiadomy
            dzien ;))

            > czy wolisz
            > bardziej nowoczesne klimaty - krotki kurs robienia
            > tulipanow z butelki;)

            a fe!!!! nigdy w zyciu nie zrobilem i raczej nie zrobie czegos takiego. Jako tradycjopnalista trzymam sie jedynie
            sposobow znanych z dziada pradziada... i takiz tez kodeks walk podtrzymuje (nie to, co spotyka sie teraz, gdzie w 10
            na 1 zdarzaja sie potyczki). Chociaz przyznac musze, ze - jako niespotykanie spokojny czlowiek - ostatnia walke
            stoczylem w podstawowce bez uzycia narzedzi. A poszlo rzecz jasna o dziewczyne :))

            Pozdrawiam

            Losiu
      • anahella Re: Teraz jeszcze bardziej mi wstyd... 12.06.03, 12:58
        snow.white napisała:

        > ale moze rzeczywiscie lepiej jakies ostre sztuki walki?

        Wlasnie te sztuki walki ucza (przy dobrym trenerze)
        opanowywac agresje.
    • koaa Re: Do Anahelli 12.06.03, 12:53
      Idź na mecz legii- wtedy mozesz powrzeszczec: AAAAAAAAAAAAAAAAAAA
      LeeeeeeeeGiaaaaaaaaa - głupiaaa sąsiadka- AAAAAAAAAAA Leeeeeeeeeegiaaaaaa
      (a może i cały stadion Ci pomoże)
      :))))))))))
      • snow.white Czesc Koaa :))) 12.06.03, 12:54
        ale wczoraj dali ciala,prawda?? do bani...

        pozdrawiam profesora :)))))))))
      • anahella Re: Do Anahelli 12.06.03, 12:56
        koaa napisał:

        > Idź na mecz legii- wtedy mozesz powrzeszczec: AAAAAAAAAAAAAAAAAAA
        > LeeeeeeeeGiaaaaaaaaa - głupiaaa sąsiadka- AAAAAAAAAAA Leeeeeeeeeegiaaaaaa
        > (a może i cały stadion Ci pomoże)

        z Legii wyroslam. Bylam pare razy na meczu i siedzialam na
        zylecie. Morze (to prawdziwe) to jednak cos innego niz
        morze lysych glow lagodnie przechodzacych w ramiona. A
        sasiadki nie wzbudzaja we mnie agresji. Co najwyzej czasem
        ktoras ciutke mnie zdenerwuje.
    • raszefka Re: Agresja 12.06.03, 17:15
      Jestem złośnicą, jak moja mama. Może w troszkę mniejszym natężeniu
      Kiedy jestem zła to trzaskam drzwiami i w ogóle energicznie znęcam się nad tym,
      co mi wejdzie pod rękę (przed sesją gniotłam kartki z giełdą i rzucałam
      książkami). I płaczę. Kiedyś w geście bezsilności zerwałam sobie łańcuszek z
      szyi.
      • melianna Re: Agresja 13.06.03, 16:21
        kiedy jestem bardzo zla, najpierw przeklinam, najgorzej, jak
        potrafie, co zawsze doprowadza mnie do frustracji, ze gorzej
        nie potrafie (chyba zaczne uczyc sie francuskiego)
        potem zaczynam grac w baldur's gate II i po tych kilku
        godzinach zazwyczaj mi przechodzi
        tai-chi jest dla mnie za spokojne, gdy jestem wsciekle
        najchetnej trzaskam drzwiami i tupie, a nie mysle o
        wdechach
        na oblane egzaminy nie reaguje agresja, tylko rozpacza.
        mam wtedy ochote pojechac do bacowki w gorach i upalic
        sie trawa do utraty zmyslow
    • Gość: lolyta Re: Agresja IP: *.bct.bellsouth.net 12.06.03, 17:44
      Ja to chyba dosc niejednolicie reaguje, nie mam jakiegos generalnego sposobu.
      Kiedys w prezesa przy calej firmie rzucilam koszem na smieci...
    • koaa Witaj Śnieżko 12.06.03, 20:39

      <ale wczoraj dali ciala,prawda?? do bani...

      Niestety wróciłem do domu po 10 i już było po meczu
      A szkoda wszedłbym na forum sport i pobluzgał ( razem z innymi kibicami) w
      trakcie meczu i po nim na naszych piłkarzy i trenera .A tak tylko sobie
      poczytałem :((((((
      PS
      Dudek ty szmaciarzu – widziałem powtórki- jak można było puścić takie
      szmaty:)))))))
      (od razu mi lepiej)
      A dziś oglądałem fragmenty meczu repry Polski do lat 21
      do 80 minuty przegrywali z Burkina Faso 4:0.
      Wpadam zaraz na sport trochę pobluzgać na nasza piłkę –zapraszam:)))))
      PS2
      A poprawką się nie przejmuj- jak zdasz to dobrze jak nie to nie (masz
      przecież prawo do warunku) :))))) a do końca studiów jeszcze trochę czasu to
      kiedyś tam zdasz.
      A i tak większość tego co uczą na studiach to same piardy- które się do
      niczego nie przydaja:)
      I nie rozwijają intelektualnie:)))))))
      Stawiam na Łacine?
      :)))))))
      Pozdrawiam Panią Profesor :)


      • snow.white Dzieki Koaa... 12.06.03, 22:52
        za pocieszenie :) lacina...trafiles... :(((

        lepiej,ze nie ogladales meczu ;)) im tak idzie z pilka,jak mi z lacina... ;)))

        no nic,musze ograniczyc troche w najblizszym czasie dzialalnosc
        internetowa,zebym pozostalych egzamow nie polala :(((

        pozdrawiam bardzo bardzo bardzo!! :))
        prof hihihi (na inny tytul profesorski w mojej karierze naukowej juz nie
        licze... ;))
    • florentyna.firulescu Re: Agresja 12.06.03, 23:03
      A ja puszczam na cały regulator jakąś szorstką, dynamiczną muzykę.
      Ostatnio "Pink Flag" Wire... niestety często leci.
    • koaa Re Śnieżko 13.06.03, 03:51
      tak bardzo Ci zależy na tytułach i medalach- na łażeniu na nudne
      konferencje??????
      Mój wujek jest dr hab. Pracuje w Pan-ie i dorabia na prywatnych uczelniach –
      w wieku 35 lat 1-szy zawał – jest teraz koło 50 ki i ledwo chodzi.
      A ile jest takich przypadków – tak to jest jak się nie zwraca uwagi na
      tworzywo- damy radę za wszelką cenę- liczy się tylko nauka i dążenie do
      prawdy :)))))
      HaHaHa
      A jeden prof. powiedział nam prosto z mostu- że większość tych genialnych
      fizyków matematyków i humanistów- w innych dziedzinach lub społecznie są
      kretynami –Bo tak to już jest jak się myśli o czymś to się nie myśli o czymś
      innym – a nauka zajmuje się takimi skrawkami rzeczywistości że praktycznie
      zajmują się niczym :)))))))))
      (ale niektórzy przypisują sobie prawo do mądrzenia się na wszystkie tematy –
      podobnie jak aktorzy czy piosenkarze)- a nawet nie lizneli
      cybernetyki:)))))))))
      A teraz wróce do łaciny- ja miałem 4 semestry łaciny byłem tylko na pierwszych
      zajęciac bo nie cierpię uczyć się wszelakich języków czy to martwych czy
      żywych- i jakoś to zdałem choć nie za pierwszym razem. Uczyłem się z takiej
      starej książki Winniczuk dla licealistów
      (były tłumaczenia) w przeciwieństwie do tej cegły dla szkół wyższych(Jurewicz
      Winniczuk, Żuławska) wikarjak też do bani(jak zdałem to ją zjarałem „Łacina
      bez pomocy Orbiliusza „- czy jakoś podobnie)
      Wszyscy chcieliśmy sklepać naszego łacinnika :)))))))))ale jakoś frajerowi się
      upiekło



      Zamiast myśleć o takich piardach (jak profesura) lepiej zastanów się jak
      zamierzasz zrobić dużąąąąą Kaase – aby móc w życiu robić to co chcesz
      A jak Ją już będziesz miała to sama wybierzesz sobie temat i go zrealizujesz:)

      <prof hihihi (na inny tytul profesorski w mojej karierze naukowej juz nie
      licze... ;))- po co Ci wiecej I to z jakiejś mało prestiżowej uczelni.
      PS
      Czy w tym roku jest modne czarne bikini?
      Pzdrw:)
      • Gość: lolyta Re: Re Śnieżko IP: *.mia.bellsouth.net 13.06.03, 03:59
        A co Ty jeszcze o tej porze robisz???? Nie swita juz przypadkiem?
        • koaa Re: Re Śnieżko 13.06.03, 15:58
          Gość portalu: lolyta napisał(a):

          > A co Ty jeszcze o tej porze robisz???? Nie swita juz przypadkiem?

          Oczywiście skok na sklep rybny- koło 4 najlepiej:)
          Pzdrw
          • snow.white Re: Re Śnieżko 14.06.03, 15:43
            Dzieki :) a tak naprawde to ja sie nauka prawie wcale nie przejmuje... :)) nie
            zalezy mi na tytulach,jak zrobie mgr to bedzie fajnie.Nie chce siedziec w
            zaplesnialych ksiegach dluzej,niz to bedzie konieczne... jak bede miala 70
            lat,to nikt mnie nie zapyta przeciez,czy zdalam lacine w pierwszym
            terminie... ;)) zapytaja mnie najwyzej czy mialam fajne zycie :)) prawda?

            ojej,to jestes moim towarzyszem niedoli... ;) co za bzdet,uczuc sie laciny tak
            szczegolowo... :(( ja nie moglam nie chodzic,u mnie jest student dla uczelni i
            wykladowcow,a nie uczelnia i wykladowcy dla studenta,jak powinno byc... :((
            szkoda gadac... :(

            ps.czarne bikini jest uniwersalne i zawsze modne :) ponadczasowe ;) Chociaz w
            tym roku pewnie bedzie bardziej kolorowo,to warto czarne miec,bo ladnie
            wyglada... :) ja mam :)

            pozdrawiam :))))))))
            hihihiSniezka
    • Gość: anE Re: Agresja IP: *.chello.pl 16.06.03, 09:48
      podnoszenie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka