Dodaj do ulubionych

Ale mam faceta....

24.06.07, 18:02
Zakochany po uszy, całkowicie zaślepiony miłością do mnie... Zakochany tak
strasznie, że woli życ cierpiąc z myślą, że jeszcze nie wygrzebałam się z
poprzedniego związku....
Ciąglę prosi mnie o rękę, traktuje jak największy skarb świata. W "tych"
sprawach po prostu IDEALNY....
Obsypuje mnie prezentami i kwiatami, a dzisiaj zdjął z ręki obrączkę swojego
zmarłego ojca - jędyną rzecz jaką po nim ma i wsunął mi na palec... Mimo iż
nie wie, czy mnie jeszcze kiedyś zobaczy...
Tak bardzo ranię kogoś kto oddałby za mnie swoje życie...
Jestem mięczakiem, który boi się zerwac z przeszłością i rozpocząc na nowo
życie...
Obserwuj wątek
    • sloneczko216 Re: Ale mam faceta.... 24.06.07, 18:04
      Ojej to bierz go, bo takie egzemplarze prawie się nie zdarzają. Co Cię
      powstrzymuje, kochasz jeszcze poprzedniego partnera?
      • biedronka255 Re: Ale mam faceta.... 24.06.07, 18:07
        Tak... kocham ich obu, i oni też oboje mnie kochają....
        Najbardziej to chciałabym byc z nimi na raz.... Jestem tak parszywie samolubna
        i egoistyczna! Kiedys przyjdzie mi za to zapłacic...
        • sloneczko216 Re: Ale mam faceta.... 24.06.07, 18:08
          Musisz się zdecydować, ale czy jest szansa że wrócisz do tamtego? Jaki był
          powód rozstania?
          • biedronka255 Re: Ale mam faceta.... 24.06.07, 18:12
            Tamtem ciągle mnie kocha... I facet nie chce mnie stracic.. Ten związek trwał
            prawie 7 lat... dlatego tak cieżko zapomniec, dlatego ciągle kocham.
        • forumowicz_pospolity Re: Ale mam faceta.... 24.06.07, 18:41
          biedronka255 napisała:

          > Tak... kocham ich obu, i oni też oboje mnie kochają....
          > Najbardziej to chciałabym byc z nimi na raz.... Jestem tak parszywie samolubna
          > i egoistyczna! Kiedys przyjdzie mi za to zapłacic...

          to ostanie zdanie mi sie podoba - element dojrzałej samoanalizy:)

          los jest złosliwy wiec moze sie zdarzyc ze za czas jakis niedługi nie bedziesz
          obiektemm uczuc ani jednego ani drugiego
    • izabellaz1 Re: Ale mam faceta.... 24.06.07, 18:15
      biedronka255 napisała:

      > Ciąglę prosi mnie o rękę

      A nie wystarczyłby raz???

      > Obsypuje mnie prezentami i kwiatami, a dzisiaj zdjął z ręki obrączkę swojego
      > zmarłego ojca - jędyną rzecz jaką po nim ma i wsunął mi na palec...

      I obrączka po MĘŻCZYŹNIE trzyma Ci się na tym palcu???

      Bez urazy bo nic sie za tym nie kryje ale nie czujesz się trochę jak bluszczem
      owinięta? Taki natrętny facet...
      • biedronka255 Re: Ale mam faceta.... 24.06.07, 18:20
        I obrączka po MĘŻCZYŹNIE trzyma Ci się na tym palcu???

        Nie, trzyma mi się na innym...
        NIe czuję sięjak bluszczem owinienta... On tak kocha, że pozwala na wszystko.
        Daje się krzywdzic... Jest mi z tym zle, ale nie potrafie inaczej.
        A on cierpliwie czeka, az sie zdecyduje byc z nim. A wtedy to on chyba oszaleje
        z radosci!
        • sloneczko216 Re: Ale mam faceta.... 24.06.07, 18:33
          A jak się zdecydujesz? Będzie cierpiał jeszcze bardziej bo i tak juz się
          zakochał.
        • alpepe Re: Ale mam faceta.... 24.06.07, 18:34
          gdzieś kiedyś usłyszałam, ze kobieta powinna wybrać na stałe faceta, którego
          miłośc do niej jest silniejsza od tej, którą ona czuje do niego.
          W twoim przypadku jednak ten drugi na horyzoncie wszystko psuje. Jak tak kochasz
          tamtego eks, to czemu się rozstaliście? Jeśli kochasz nadal eks, rozstań się z
          tym, który cię ubóstwia.
          • nudze_sie Re: Ale mam faceta.... 24.06.07, 18:44
            alpepe napisała:

            > gdzieś kiedyś usłyszałam, ze kobieta powinna wybrać na stałe faceta, którego
            > miłośc do niej jest silniejsza od tej, którą ona czuje do niego.

            Chyba cos w tym jest.Na serio.

            I mam wrazenie ze tylko wydaje Ci sie ze kochasz dwoch.Potrzebny ci jakis
            radykalny wstrzas,ktory pomoze w podjeciu decyzji:ktory facet jest dla mnie
            wazniejszy.
            A na razie tkwisz w takim układzie z wygody i nie tylko.Ale to juz wiesz sama.

    • karcia85 Re: Ale mam faceta.... 24.06.07, 18:39
      Chciałabym zeby ktos mnie tez tak kochał:-).

      Musisz chyba byc wspaniałą osobą;-)))...
      • biedronka255 Re: Ale mam faceta.... 24.06.07, 18:56
        karcia85 napisała:

        > Chciałabym zeby ktos mnie tez tak kochał:-).
        >
        > Musisz chyba byc wspaniałą osobą;-)))...

        LOL!!!! Rozbawiłaś mnie! Dziękuję! Wspaniała to ja nie jestem, bo krzywdzę ich
        obu.... Ale wiele osób mówi mi, że mnie się nie da nie kochac... Przyznałam to
        nieskromnie ;)))
        • karcia85 Re: Ale mam faceta.... 24.06.07, 20:51
          Nie wiem, mnie to nikt kochac nie chce:P
    • qw994 Re: Ale mam faceta.... 24.06.07, 19:11
      Jeśli nie wyleczyłaś się z poprzedniego związku, to powinnaś być sama, a nie z
      jakimś facetem, którego nie kochasz.
    • grogreg Sa kobiety, ktore........ 24.06.07, 19:19
      pogardzaja tymi co je kochaja, a kochaja tych co nimi gardza.
      • derduch Re: Sa kobiety, ktore........ 24.06.07, 21:08
        grogreg napisał:

        > pogardzaja tymi co je kochaja, a kochaja tych co nimi gardza.

        Wiesz że od dawna nie czytałem czegoś tak mądrego i zwięzłego za razem?
        Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka